Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę

28.07.06, 09:18
dziewczyny.
zmieniłam nick, bo mi wstyd.Proszę was op poradę. Nie mam juz sił dogadywac
się z moim mężem, to człowiek skrajnie nieodpowiedzialny. Potrafi tylko
obiecywac, ale do rzeczy. Ma działalność gospdarczą, jest p/h.Całe dni siedzę
samaz dzieckiem do poznego wieczora.Przez okres wypłacania mi przez
pracodawcę url.macierz. z tych pieniędzy prowadziłam dom, on swoje kisil na
koncie- jego słowa, bo mi lepiej , bo to, bo tamto. A w grunice rzeczy tak
naprawde nie wiedziałam ile zarabia bo faktur nie przynosił.Poza tym ta jego
praca jest nieopłacalna więcej ma kosztów niz zysku, choc wiele razy prosiłam
go by zmieniła prace, bo jestesmy na minusie , to nie chce, cały czas czeka
ze moze bedzie lepiej a to juz 1,5 r. Miałam sspore oszczednosci jeszcze z
dawien dawna za panny, pozyczyłam mu, a to sie auto zepsułao, ato na paliwo
itp.Teraz nie moge wrocic na studia zaoczne mgr, i prawo jazdy wyrobić, bo on
nie ma mi czego oddać. Nie chce rozliczac sie z urzedem skarbowym, jeszcze
roku nie zamknął i wogóle nie składa na bieżaco zeznań podatkowych. Spłaca
jeszcze długi z poprzedniego roku dla skarbówki, i komornik ciagle
wydzwania.Najbardziej mnie wpienia, to to ze swojego brata na czarno
podciągnał pod to przedstawicielstwo i ten gnojek nie chcial placic podatku
dla skarbówki tylko cała gotówe do kieszeni brał, przez to mamy długi.
Ostatnio się zlitowałam i dałam mu z moje 2 ost. kuroniówki na komornika. Za
czynsz zapłaciłam ostatnio z dziecka pieniędzy-a miał mi mąż oddac, wogóle to
nasz synek miała od dziadków i jeszcze z chrztu prawie 2 tyś, maz pozyczył na
komornika, ale oddac nie raczy i od brata nie sciąga. Powiedziałam to
teściom,to jeszcze sie na mnie obrazili że sie wtracam .Ja staram się
oszczednie prowadzic dom, oszczedzam na wszystkim,ubranka dla dziecka kupują
moi rodzice ,maż nic sobie ztego nie robi, mnie popsul się ząb i wczoraj
wydałam 400zł ze swoich to afera ze to nie możliwe.Jestem załamana, do tego
człowieka nic nie dociera, zyje z dnia na dzień, za czynsz nie chce płacić, a
ja z mojej kuroniówki chciałam kupić szafę, bo nie mamy i ubrania mamy w
workach. Dziś rano wykradł mi kartę do bankomatu i wychodzi, ja mowie co ty
robisz ,a on ze musi wziasc na paliwo, mowie że nie i dosc tego. Nie oddajesz
mi pieniedzy i jeszcze wyciągasz.Afera, zwyzywała mnie,ze jestem jego
utrzymanką, mowie zeby mnie tak nie traktował bo sobie nie zasłuzyłam to
odburknął ze na jeszcez wiele innych rzeczy zasłużyłam(nie wiem o co chodzi?)
Poleciały teksty w stylu ze jestem szaciara, menda, smieciarai żebym mu
zamknęła mordę i mu spie..ła z oczu.
jestem w szoku, Najmocniej mnie boli ze wyciąga kasiore od rocznego synka,
którą mały dostaje od dziadków, i ja jak odstaje od rodziców z okazji
imienin, urodzin i bez okazji, niby pozycza i nie oddaje.Ja oszczedzam,a ten
nakupuje sobie po 2-3kilo owocow, kiełabas i piw i jest ok, sam to wciagnie,a
nas na to nie stac.
Mam już dosc, musze załatwić w sadzie papierek ze nie odpowiadam za długi
męża, ale czy tak można?
    • oliwia.x Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 09:32
      ciezka sytuacja. my z mezem tzn maz teraz prowadzi dzialnosc i choc sie nie
      klocimy i niezle nam idzie podjelismy decyzje o rozdzielosci majatkowej na
      wszelki wypadek tzn ja nie odpowiadam za dlugi meza. mozna to zalatwic u
      notariusza bezproblemowo. to jesli chodzi o s trone prawna. natomiast to
      rzeczywiscie przykre jak maz tak tarktuej swoja rodzine ale moze to wynika z
      faktu ze jest sflustrowany ze nie potrafi na nia zarobic. kurcze ale w sumie
      nic go nie tlumaczy nie powinnien sie tak odzywac do zony
      • vega36 Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 23:44
        Można to załatwić u notariusza, ale będzie ważne dopiero od momentu podpisania.
        Prawo nie działa wstecz, więc długi powstałe przed spisaniem intercyzy nie wejdą
        w jej zakres. No i ja mam wątpliwości, czy ten - delikatnie mówiąc -
        nieodpowiedzialny pan się zgodzi na jej podpisanie. Swoją drogą - naprawdę nie
        chcę przytaczać wyrazów, które pomyślałam po przeczytaniu o sprawie.
    • mysia-mysia Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 09:35
      kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,66920,3483885.html?as=4&ias=4&startsz=x
      w tym artykule (chyba pod koniec) było coś na ten temat
    • lenka_13 Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 10:00
      Koniecznie podpisz intercyzę,bo długo męża przejdą na ciebie.
      Jeżeli się ponownie zatrudnisz to komornik może wejść na Twoje konto.
      Odwagi w podjęciu tej decyzji .
    • g0sik Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 10:04
      Rozdzielność majątkowa niczego nie załatwi, zresztą nie działa
      wstecz...Pożyczanie sobie pieniędzy w małżeństwie to dla mnie zbyt wysoki
      poziom abstrakcji...Boli Cię, że pożycza kasę od dziecka a nie boli, że
      traktuje jak przysłowiowego psa?
      • barrtis Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 10:13
        jak możes zmówic ze mąz pożycza od ciebie pieniadze?
        po pierwsze pieniądze sa wspólne w małżeństwie po drugie jesli tak robi to nie
        chwal sie ze masz gotówkę.Nie dawaj mu nic.Jestes jakas naiwna, skoro tak rpbi
        to ty bądź mądrzejasza.
        • vega36 Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 23:47
          Pieniądze w małżeństwie nie są wspólne, jeżeli jedno z małżonków miało je przed
          zawarciem małżeństwa. Wspólne jest to, czego się wspólnie dorobili, a nie to, co
          mieli wcześniej.
      • janina17 Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 10:13
        Też tak myślę, że intercyza nie działa wstecz. Zdaję sobie sprawę z tego że
        mnie nie szanuje, to jest okropne. Jedyne co mi przychodzi teraz na mysl,
        (oprócz rozwodu) to nie odzywanie się do niego, ale nie wiem czy to coś da...
        • vega36 Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 23:51
          janina17 napisała:

          > Też tak myślę, że intercyza nie działa wstecz. Zdaję sobie sprawę z tego że
          > mnie nie szanuje, to jest okropne. Jedyne co mi przychodzi teraz na mysl,
          > (oprócz rozwodu) to nie odzywanie się do niego, ale nie wiem czy to coś da...

          Wiesz, nie odzywając się do niego, wyświadczysz mu tylko przysługę. Będzie miał
          w domu spokój i ciszę. Jedyna rada: KILL HIM. Ale zabijesz drania, a pójdziesz
          siedzieć za człowieka, niestety. Janinko, ja bym prysnęła od łobuza. Jakie życie
          Cię z nim czeka? Tylko nieszczęśliwa jesteś przez niego.
        • mlodytatus Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 23:59
          obiecuje ci ze to nic nie da.... moze tylko na to czeka zebys mu dala spokoj i
          mogl zrobic czego tylko chce.... mam swoje watpliwosci
      • lenka_13 Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 10:14
        g0sik napisała:

        > Rozdzielność majątkowa niczego nie załatwi, zresztą nie działa
        > wstecz...Pożyczanie sobie pieniędzy w małżeństwie to dla mnie zbyt wysoki
        > poziom abstrakcji...Boli Cię, że pożycza kasę od dziecka a nie boli, że
        > traktuje jak przysłowiowego psa?

        To prawda,że nie działa wstecz,ale nowe długi nie dojdą
        • lila1974 Rozdzielność majątkowa!!! Koniecznie!!! 28.07.06, 10:38
          Nie uratuje Cię przed długami, ktore już macie ale nowe zaciągane przez niego
          bez Twojej wiedzy (podpisu) nie będą obciążały Twojego konta.

          Zresztą podejrzewam, że gdy mu wspomnisz o intercyzie, to Ci urządzi karczemną
          awanturę.

          Nie dziwi mnie wcale, że nazywasz to "pożyczką". Skoro mialaś jakąś kasę przed
          ślubem, to wcale nie musisz się nią z nim dzielić, tym bardziej, gdy widzisz,
          że sam furli a Tobie sknerzy.

          Ty się nie obrażaj jak księżniczka, tylko zrób z gó..arzem porządek. Intercyza
          to raz, czas do namysłu nad jego postępowaniem to dwa a jak zobaczysz, ze mu
          wisisz (co moim zdaniem widać już teraz), to go kopnij w tyłek i niech spada.

          Przez takiego typa zatyrasz się, zamartwisz i przedwczaśnie osiwiejesz, a jako
          siwa staruszka w wieku lat 50 dojdziesz do wniosku, że zmarnowałaś życie.

          Chcialabyś by Twoja córka, gdybyś ją miała, była tak traktowana?
    • chupachups1 Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 10:27
      Uciekaj od niego.
      • zuzanna56 Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 10:35
        O mój Boże...
        Dziadkowie kupują dziecku ubrania, ty żyjesz z pieniędzy sprzed ślubu.
        Po co ci mąż?

        Przepraszam, może w ogóle nie powinnam się odzywać ale nie mogę.
        Jak długo znaliście się przed ślubem?
        Czyżby tak nagle zmienił się?

        Skąd wzięłaś tak nieodpowiedzialnego faceta?
        • janina17 Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 11:28
          znamy sie 5 lat przed slubem w tym po pol roku znajomosci mi sie oswiadczyl, i
          jestesmy 1 rok malzenstwem w czerwcu byla rocznica.Synek ma prawie roczek 31
          sierpnia ...bo to wczesniczek powinien urodzic sie w listopadzie.Przeraza mnie
          mysl o rozwodzie .Maz przed slubem nie byl taki,mieszkalismy razem,nie wiem co
          w niego wstapilo,dzialalnosc zalozyl 4 mce przed slubem,a dlugi wynikly po
          slubie.
          • vega36 Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 23:59
            janina17 napisała:

            .Maz przed slubem nie byl taki,mieszkalismy razem,nie wiem co
            > w niego wstapilo,

            Kochana, poczuł się pewnie. Byłaś poślubiona, znaczy - zaklepana. W dodatku masz
            dziecko, więc uważa, że jesteś już uziemiona. Miałaś pieniądze, które mógł od
            Ciebie wyciągnąć. Teraz proszę, pomyśl jak go zmusić do podpisania intercyzy,
            żebyś nie odpowiadała za następne długi.

            dzialalnosc zalozyl 4 mce przed slubem,a dlugi wynikly po
            > slubie.
    • gotha_martik Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 10:32
      najlepiej poradzić się prawnika.
      Czy jest tu jakiśprawnik? Pomóżmy Janinie17!
      życze Ci powodzenia w riozliczeniu się z mężem.
      Swoją drogą kawał z niego drania =\ sad
      • lotos.flower Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 10:34
        jeżeli nie chcesz odejść, załatw sobie rozdzielność i alimenty na dziecko, nie
        chce po dobroci to może przymusem się zmobilizuje, bo jak narazie ma sie
        dobrze, ratujesz mu tyłek z opresji
    • gorgolka odpowiadam 28.07.06, 10:44
      w tej chwili rozdzielnośc nie pomoże,
      nie można orzec rozdzielności z pokrzywdzeniem wierzycieli, jeżeli wiedziałaś
      że zaczyna działalnośc i nie zabroniłaś (tzn. wyraziłaś domniemaną zgodę)
      notarialna w takiej sytuacji wogóle nie pomoże, odpowiadacie majątkiem
      osobistym męża i określonymi składnikami majątku wspólnego.

      Sąd też może orzec separację, ale tylko z ważnych powodów, a sam fakt
      prowadzenia działalności przez jednego z małżonków nie jest zgodnie z linią
      orzeczniczą wystarczająco ważnym powodem
      można próbować udowadniać przed sądem że mąż nie łożył od początku na
      utrzymanie i tu może byłaby jakaś szansa, ale niewielka. Musiałabyś tu jakieś
      mocne dowody przedstawić, ponadto wykazać że nie korzystałaś z jego dochodów

      możesz spróbować rozdzielność notarialną ale tylko ze skutkami na przyszłość,
      dawnych długów ona nie obejmie. jeszcze jedno, jeżeli będzie taka rozdzielność
      to w twoim interesie będzie zadbać, aby ewentualni kontrachenci męża o tym
      wiedzieli
      • gorgolka i jeszcze 28.07.06, 10:46
        jakąś metodą jest złożenie (nawet za zgodą męża) w sądzie pozwu o alimenty, na
        siebie i dziecko, można tak nawet bez rozwodu i separacji.
        Wtedy na pierwszej rozprawie mąż przyzna się, uzna powództwo i zawrzecie ugodę
        przed sądem. Wtedy ta kwota byłaby wyłączona z egzekucji
        • janina17 gorgolko... 28.07.06, 11:42
          Gorgolko, bardzo Ci dziekuje za informacje .Mam pytanie jedno, czy jezeli zloze
          wniosek ...jakie potrzebne sa mi dokumenty...o separacje to maz moze mnie
          wymeldowac z miesykania. mieszkam w jego mieszkaniu ktore dostal w spadku po
          zmarlej babci za kawalera.Bo nie chce wracac do rodzicow maja 2 malutkie
          pokoiki i mam malutka 8 letnia siostre,A pozatym w meza mieszkanie wlozylam
          troche duzo kasy w remont i szkoda byloby mi to tak oddac, tylko zrobilam
          blad, bo faktury bralam na niego zeby wszystko wrzucic w koszta firmy .Aha,
          kiedys wspomnialam mu o alimentach i sepracji to sie wysmial. Dziekuje Tobie i
          pozdrawiam
          • gorgolka Re: gorgolko... 28.07.06, 13:29
            witaj
            nie wiem czy chodzi ci o wniosek o separację czy o alimenty, ale w każdym
            przypadku musisz złożyć pozew.
            Pozew piszesz w ten sposób:
            na początku piszesz swoje dokładne dane jako powoda, następnie dane męża jako
            pozwanego
            następnie coś takiego:
            "wnoszę o ... (np orzeczenie separacji mojego małżeństwa z ... zawartego...,
            lub też zasądzenie alimentów na rzecz moją i mojego małoletniego dziecka ... w
            wysokości po... miesięcznie)"

            następnie piszesz UZASADNIENIE i krótko opisujesz sytuacje, tzn czego chcesz i
            z jakich powodów.
            na końcu możesz wnioski dowodowe, tzn. jeśli chcesz jakichś świadków lub
            jakiesinne dowody przedstawić to piszesz "wnoszę o przeprowadzenie dowodu z
            zeznań świadka.... lub dokumentów np księgowych firmy męża lub dokumentów
            wyciągów bankowych.." tu podajesz to co pomoże ci w udowodnieniu iż mąż nie
            łożył na utrzymanie, iż ty ponosiłaś całe koszty, może jest ktoś kto zaświadczy
            że byłaś przeciwna prowadzeniu działalności. Jeśli dysponujesz jakimikolwiek
            dokumentami, dowodami dołączasz je jako załączniki (najlepiej kopie, oryginały
            możesz na żądanie sądu okazywać, zabieraj na rozprawy)
            Jednak wnioski dowodowe mozesz także na rozprawie zgłosić, nie ma konieczności
            ich wskazywania w pozwie.
            pozew piszesz w conajmniej 2 egzemplarzach, tyle samo kopii załączników.

            Jeszcze dodam iż z chwilą orzeczenia separacji ustaje wspólność majątkowa.
            Co do wymeldowania to nie jestem pewna, ale chyba nie może wymeldować, na tym
            się nie znam. Ale wydaje mi się że nie moze ani dziecka ani ciebie wymeldować.
            Co do kosztów które włożyłaś w dom, to jak już będzie rozdzielność (czy to na
            podstawie separacji czy wyroku w sprawie rozdzielności) można złożyć wniosek o
            podział majątku wspólnego, bo mimo rozdzielności ten wspólny trzeba pomiędzy
            was rozdzielić, (samoistnie się to nie stanie, chyba że się umownie u
            notariusza podzielicie) to przysługuje ci roszczenie o zwrot nakładów
            poczynionych na majątek osobisty męża.
            to tyle co wiem z głowy.
            Możesz pisać na priv jeśli coś więcej potrzeba, jednak niezbyt regularnie mam
            dostęp do kompa więc mogę odpowiedzieć z 2-3 dniowym poslizgiem.
            pozdrawiam Agata
            • janina17 Re: gorgolko... 28.07.06, 13:49
              dziękuję ci serdecznie, przemyslę sprawe na spokojnie i zastanowię się nad tą
              separacją. pozdrawiam
            • vega36 Re: gorgolko... 29.07.06, 00:17
              gorgolka napisał:

              > Co do wymeldowania to nie jestem pewna, ale chyba nie może wymeldować, na tym
              > się nie znam. Ale wydaje mi się że nie moze ani dziecka ani ciebie wymeldować.

              Ja miałam problemy z wymeldowaniem byłego męża. Okazało się, że jeżeli sam się
              nie wymelduje, nic mu nie mogę zrobić. Przekonałam go, że kochanka powinna go
              zameldować u siebie.
    • elag3 Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 10:45
      Przemyśl to wszystko i zastanów się czy nie będzie Ci lżej bez niego. Kochasz go
      jeszcze po czymś takim? Jeśli jesteś tą o której myślę (pisałyśmy już do siebie
      - prawda) odezwij się na priv.
      Trzymaj się jakoś.
      • guderianka Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 10:55
        ja hbym takiemu panu podziekowała....i papapa
    • agatha_mama Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 22:19
      jeśli moge coś doradzić, to pospisuj sobie z osobami prywatnymi ( np. z Twojej
      rodziny ), umowy kupna na sprzęt w Twoim domu i wszytsko co wartościowe. Do
      1000 zł, taka umowa ma moc prawna i nie ma potrzeby opodatkowania jej w US.
      Wpisz datę sprzed zawarcia związku małżeńskiego. Uchroni Cię to przed
      zajęciem wszytskiego przez komornika. Umowy maja byc oczywiście na Ciebie.
      Bardzo Ci współczuję tej sytuacji, zrób jak najszybciej rozdzielnośc majątkową
      u notariusza, jest to koszt chyba 300 - 400 zł. Pozdrawiam Cię cieplutko.
      • vega36 Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 29.07.06, 00:08
        agatha_mama napisała:

        > jeśli moge coś doradzić, to pospisuj sobie z osobami prywatnymi ( np. z Twojej
        > rodziny ), umowy kupna na sprzęt w Twoim domu i wszytsko co wartościowe. Do
        > 1000 zł, taka umowa ma moc prawna i nie ma potrzeby opodatkowania jej w US.
        > Wpisz datę sprzed zawarcia związku małżeńskiego. Uchroni Cię to przed
        > zajęciem wszytskiego przez komornika. Umowy maja byc oczywiście na Ciebie.

        Sprytne smile))) Ale jeżeli ten sprzęt został zakupiony już po zawarciu związku
        małżeńskiego, co można udowodnić np. rachunkami lub kartami gwarancyjnymi? Tu
        trzeba ostrożnie....
    • bl_aneczka Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 22:43
      Przedewszystkim do prawnika, na pewno coś podpowie, może nawet darmo. Są takie
      instytucje jak Biura Porad Obywatelskich - wolontariusze studenci doradzają za
      darmo. Intercyza też na majątek posiadany (jeśli masz papiery np na telewizor,
      że Ty kupiłaś, to jest Twój. A wymeldować w kosmos Cię nie może, jeśli
      mieszkasz u niego i nie masz gdzie iść z dzieckiem. A może separacja nim
      wstrząśnie? Powodzenia.
    • mlodytatus Re: Dziewczyny pomożecie???Proszę was o radę 28.07.06, 23:56
      jak go nie zastawisz sam z dlugami i sie nie przekona co znaczy nie miec nic to
      sie nie zmieni. straszna historia.ale sama chyba widzisz ze stracisz wszystko. a
      te jego teksty na koncu.... niesamowite....
      • bl_aneczka Re: mlodytatus prywatnie 29.07.06, 00:04
        Jakaś tu gramatyka nieco lepsza? Mam nadzieję, że nie pomyliłam się co do
        Ciebie.
        • mlodytatus Re: mlodytatus prywatnie 29.07.06, 00:36
          odp na priv
Inne wątki na temat:
Pełna wersja