I znowu mam dziecko w domu..

28.07.06, 16:51
Moje dziecko dzis wraca- byla z babcia w jej rodzinnych stronach przez 2
tygodnie.Skonczy sie laba po pracy, zacznie marudzenie, pyszczenie,
kwekanie..Kiedys myslalam, ze kazda rozlaka z dzieckiem oznaczac bedzie
smutek i tesknote, dzis wiem, ze doswiadcza sie takze ULGI.Spokoj, cisza,
czas na wlasne przyjemnosci..
Niedlugo wysle ja z druga babciawink..
Stesknilam sie, zeby nie bylo, ale i odpoczelamsmile.Przez 2 tyg. bylam przede
wszystkim KOBIETA, a nie matka..
    • mieszkowamama Re: I znowu mam dziecko w domu.. 28.07.06, 17:08
      Eh... ja jadę dziś po swojego wink
      Tydzień siedział u babci i dziadka wink
      Się stęskniła, yhhh...
    • monia145 Re: I znowu mam dziecko w domu.. 28.07.06, 17:12
      U mnie jeszcze trzy dni "spokoju, ciszy, czasu na własne przyjemności"smile
      No i to zupełnie normalne, że czułaś się przede wszystkim KOBIETĄ- na drodze
      ewolucji ról społecznych , człowiek zawsze na początku jest KOBIETĄ.....smile
      To dobrze, ze umiesz ja w sobie odnaleźć......
      • magi104 Re: I znowu mam dziecko w domu.. 28.07.06, 18:29
        A ja mam jeszcze może nawet i miesiąc laby.... moja jest u dziadków, którzy chcą
        ją przetrzymać u siebie do konca wakacji....
        • jarzebina_cz Re: I znowu mam dziecko w domu.. 29.07.06, 09:18
          Zazdrość to brzydka cecha... Ale nie mogę się powstrzymać. Dziewczyny,
          powiedzcie mi skąd się biorą tacy dziadkowie, którzy chcą się zajmować
          wnuczętami? Ja marzę, żeby zaopiekowali się młodym choć parę godzin raz w
          miesiącu... Jak na razie to nierealne sad(((
          • mama-nesika Re: I znowu mam dziecko w domu.. 29.07.06, 10:26
            No, u mnie to samo. jak chcemy wyjść z męzęm na kolację to nawet w naszą rocznice po godzinie (!) dostalismy telefon bo malutka boli brzuszeksmile)
            A tak z drugiej strony... chyba aż tak długiej rozłąki bym nie wytrzymała...
            • lila1974 Re: I znowu mam dziecko w domu.. 29.07.06, 10:32
              Lola, no hop na ziemię smile)

              Wydawało mi się, że Koniczyna jest już na tyle duża, a warunki u teściów tak
              wspaniale, że tygodniowy pobyt nie będzie problemem. Wiem, ze dziadkowie nieba
              im przychylają, dziewczyny są centrum wszechświata i krzywdy nijakiej nie mają.
              A jednak po tygodniowym pobycie Koniczynka była chyba bardzo stęskniona.
              Przysiadla koło mnie i poprosilą:
              - Mamusiu, nie zostawiaj mnie już na tak długo.
              To było dla mnie kompletne zaskoczenie.
          • e_r_i_n Re: I znowu mam dziecko w domu.. 29.07.06, 10:31
            Moi z wytesknienia smile Mieszkamy daleko od nich, Wiktora widza w weekend raz w
            miesiacu najwyzej. Poza tymsa generalnie najcudowniejszymi ludzmi na swiecie i
            dobro wnuka to dla nich priorytet smile
    • e_r_i_n Re: I znowu mam dziecko w domu.. 29.07.06, 10:31
      Ja bede miala od jutra. Po miesiacu u dziadkow wraca na dwa dni do W-wy, a
      potem razem jedziemy sie urlopowac na dwa tygodnie smile
      A odczucia mam takie, jak Ty smile
      • jarzebina_cz Re: I znowu mam dziecko w domu.. 29.07.06, 19:03
        Miesiąc u dziadków - jak dla mnie to jakiś kosmos. Ja marzę o dwóch, trzech
        godzinach, żeby wyskoczyć z mężem do kina albo na basen. Babcia mieszka 30 km
        od nas, jest zdrowa, sprawna, energiczna, nie pracuje zawodowo. W tym roku
        widziała wnuczka trzy razy, spotkania nie trwały dłużej niż dwie godziny...
        • lola211 Re: I znowu mam dziecko w domu.. 29.07.06, 19:09
          Wspolczuje.Wiem, ze mam dobrze, bo mam 2 babcie gotowe zajac sie dzieckiem i
          nawet specjalnie prosic nie musze, same sie oferuja.Mam po prostu szczescie- i
          moja córka tez.To naprawde rozwiazuje wiele problemow- córka ma zapewniona
          opieke, a ja nie musze sie martwic, gdzie ma sie podziac podczas mojej
          nieobecnosci.I babcie sa zadowolone, bo po prostu lubia sie swoja wnuczka zajmowac.
Pełna wersja