iwonag25
30.07.06, 21:28
Witam, od dawna czytam to forum, ale jakos nigdy sie nie odwazylam nic
napisac. Ale wiem ze mozecie mi doradzic i dlatego postanowilam napisac.
We wrzesniu moja kuzynka bierze slub. Nie chcemy dawac kasy, na prezent nie
mamy pomyslu i wymyslelismy z mezem, ze wykupimy im bon towarowy np. do Nomi,
Jyska albo Castoramy (sa w trakcie budowy domu), zapakujemy w szkatulke
(kuferek) i kolega narysuje nam mapke w starym stylu jak dojechac do tych
sklepow. Ale jest jedno ale. Ja chce wykupic bon za 300zl bo nie mamy zbyt
duzego kontaktu z kuzynka i mysle ze to wystarczajaco, a moj maz mowi ze
300zl tak biednie wyglada, ze nic za to nie kupia,ze to glupio tyle dawac i
chce dac 500zl. Dla mnie to za duzo. Dodam, ze my dostalismy od nich koc za
80zl. Nie jestem taka, ze wyliczam, ale dla potrzeb tego watku wspomnialam o
tym.
Nie wiem czy posluchac sie meza cy postawic na swoim. Stac nas na 500zl, ale
tyle to bym dala bliskiej rodzinie, a ich widze pare razy w roku i nie mam
naorawde z nimi duzego kontaktu. Jak wy sie na to zaopatrujecie? Co byscie mi
poradzily?