chimba
02.08.06, 17:53
Wczoraj bylam w hipermarkecie i nie od dziś wiadomo, że ludzie kradną w takich
sklepach, ale mimo to czuję niesmak po zakupach... Chciałąm kupić butelkę
Avent i co i na półce z butelkami było kilka pootweranych kartoników i byly
poodkręcane butelki, butelki zostały, a komuś (zapewne jakiemuś rodzicowi)
potrzebne były zakrętka, smoczek i kapsel... No bo tego nie było, tylko sie
domyśłam, ale mało prawdopodobne jest iż jakaś siła wyższa pootwierala
opakowania.... I tak samo z majteczkami - były pakowane niby po 3, a w
niektórych opakowaniach znajdowała się jedna para w innej 2, a z żadka 3 tak
jak powinno być. I to mnie zasmuca w nas Polakach, iz kradniemy jak tylko
można. I jeszcze jedno te rzeczy musiał ukraś ktoś kto ma dzieci - i tak się
zastanawiam - fajny przykład dajemy dzieciakom... Jako społeczenstwo, bo ja
osobiście nigdy nic nie ukradlam w sklepie. Tragedia, kiedy nasze
społeczeństwo nauczy się uczciwości.
Pozdrawiam