Czy tylko mój mąż to takie duże dziecko

08.08.06, 07:48
w niektórych sprawach? Co prawda rano śniadanek mu pod nos nie podsuwam, ale:
- muszę mu kupić każdy ciuch, począszy od kurtki, skończywszy na majtasach;
- jak mu nie podgrzeję obiadu, to zje zimny, bo twierdzi, że szkoda czasu;
- uwielbia małe samochodziki , najlepiej strowane zdalnie, dziewczynom kupił
ostatnio kolejkę (bawił się głównie on);
- uwielbia, jak go przytulam, rano do pracy nie wyjdzie bez głaskania i całusów;
- najbardziej lubi, gdy do niego mówię - Misiu.
Tak poza tym jest męski, dba o dom, zarabia pieniądzem, jeździ dobrym
samochodem i w łóżu też nie jest jak dziecko.
    • mm11 Re: Czy tylko mój mąż to takie duże dziecko 08.08.06, 07:50
      to się ciesz , a nie narzekaj .
    • luxure Re: Czy tylko mój mąż to takie duże dziecko 08.08.06, 07:54
      Nie tylko Twój, mój także....Hoduje jakies dziwne i rzadkie rybki, kupa przy
      nich roboty, gada do nich, ostatnio do inwentarza dorzucił 2 zeberki (takie
      małe kolorowe ptaszki) żebym miała więcej sprzątania, siedzi non stop w
      internecie a poza tym tak jak u Ciebie "jest męski, dba o dom, zarabia
      pieniądzem, jeździ dobrym samochodem i w łóżu też nie jest jak dziecko".
    • lolinka2 Re: Czy tylko mój mąż to takie duże dziecko 08.08.06, 12:42
      lidkakn napisała:

      > w niektórych sprawach? Co prawda rano śniadanek mu pod nos nie podsuwam, ale:
      > - muszę mu kupić każdy ciuch, począszy od kurtki, skończywszy na majtasach;
      TAK
      > - jak mu nie podgrzeję obiadu, to zje zimny, bo twierdzi, że szkoda czasu;
      NIE ZJE W OGÓLE ALE MNIE PODGRZEJE JAK POPROSZĘ
      > - uwielbia małe samochodziki , najlepiej strowane zdalnie, dziewczynom kupił
      > ostatnio kolejkę (bawił się głównie on);
      NIE
      > - uwielbia, jak go przytulam, rano do pracy nie wyjdzie bez głaskania i
      całusów
      TO JA TAK MAM
      > ;
      > - najbardziej lubi, gdy do niego mówię - Misiu.
      A W ŻYCIU...
      > Tak poza tym jest męski,
      DLA MNIE I OWSZEM, A CO INNI MYŚLĄ TO NIE MÓJ BIZNES
      dba o dom,
      TO SIĘ ZGADZA
      zarabia pieniądze,
      ZARABIAM JA
      jeździ dobrym
      > samochodem
      NIE, JEŚLI KTOŚ JEŹDZI TO OSTATNIO JESTEM TO JA< A RAZEM NA OGÓŁ ZTM
      i w łóżu też nie jest jak dziecko.
      A RACJA RACJA...
    • elena70 Re: Czy tylko mój mąż to takie duże dziecko 08.08.06, 12:44
      czyżbyśmy miały tego samego męża???
      wink)
      • lidkakn Re: Czy tylko mój mąż to takie duże dziecko 08.08.06, 13:45
        Mamy po prostu podobne gusty i chyba zainteresowania. Pozdrawiam Eleno.
    • oxygen100 Re: Czy tylko mój mąż to takie duże dziecko 08.08.06, 12:46
      moj mąz mysli ze np. zel pod prysznic i pasta do zebow biorą sie z szafkitongue_out
    • styczniowa70 Re: Czy tylko mój mąż to takie duże dziecko 08.08.06, 12:49
      a mój co prawda nie mąż wink jak kupilsmy mojej cóce świnke morską to bez
      przerwy z nia gadał. Któregoś razu przychodzi nieźle dziabniety do domu, ( ja
      niezbyt zadowolona jak sobie mozecie wyobrazić ) wyjmuja z klatki nosi na
      rękach i słyszę jak mówi do niej " moja ty ukochana, moja ty najpiękniejsza
      tylko ty mnie kochasz " smile))))
      • oxygen100 Re: Czy tylko mój mąż to takie duże dziecko 08.08.06, 12:57
        biedactwo jaki On musial czuc sie wtedy samotny....smile)
        • styczniowa70 Re: Czy tylko mój mąż to takie duże dziecko 08.08.06, 13:00
          oxygen100 napisała:

          > biedactwo jaki On musial czuc sie wtedy samotny....smile)
          biedactwo!!! mnie to swini było bardziej żal bo z tej czułości troche drzwi nią
          obtłukł wink)
    • melka_x Re: Czy tylko mój mąż to takie duże dziecko 08.08.06, 13:48
      Jeśli to Ci nie przeszkadza to oksmile, natomiast myślę, że sama to prowokujesz
      (nie mówię tego zaczepniesmile. Ludzie są wygodni, przecież jeśli nie kupisz mu
      majtek to jak wydrze ostanią parę, w końcu je kupi, kupno gaci chyba nie
      przekracza jego możliwości, tyle że po co, jak ma od tego Ciebie. Tak samo z
      żarciem. Oczywiście nie ma nic złego w tym, że mu podgrzewasz, ale skoro jemu
      nie przeszkadza zimne, to właściwie w jakim celu to Twoje podgrzewanie?
      Co do potrzeby czułości to tego akurat nie uważam, za cechę właściwą tylko
      dzieciom. Ciesz się, że taki jestsmile. A kolejka - hmm... sama nie mogę się
      doczekać kiedy kupimy taką synowi, bo oczywiście zamierzam się nią bawićbig_grin
      • agatha_mama Re: Czy tylko mój mąż to takie duże dziecko 08.08.06, 13:58
        Mojemu jak się przedrą majtki....to dalej w nich chodzi, tak samo w skarpetkach
        z dziurką.....i czeka, az żona w końcu się zlituje i kupi nowe...wink))
        • lidkakn Re: Czy tylko mój mąż to takie duże dziecko 08.08.06, 14:03
          To dokłądnie jak w przypadku mojego małża.
    • b.bujak Re: Czy tylko mój mąż to takie duże dziecko 08.08.06, 14:00
      ja swojemu mężowi niedawno powiedzialam, że często odnoszę wrażenie, jakbym
      miała dwójkę dzieci w domu - a on mi na to : "ale ja przynajmniej siusiam
      prosto do kibelka"...
    • chipsi Re: Czy tylko mój mąż to takie duże dziecko 08.08.06, 15:44
      Mój małż zaczoł się głośno wykłucać z komputerem. Wchodzę do pokoju, myslę że mi
      się zdaje, ale nieee. On siedzi o wrzeszczy w monitor: "ty menelu, skądś ty sie
      tam wzioł, no zabij go no! K...aaa!" Potem miał doła bo nie przeszedł jakiejs
      misji w grze PC uncertain
    • judytak Re: Czy tylko mój mąż to takie duże dziecko 08.08.06, 17:08
      lidkakn napisała:

      > - jak mu nie podgrzeję obiadu, to zje zimny

      ja też wolę na zimno ;o)

      pozdrawiam
      Judyta
      • lidkakn Re:Dziś znowu mu musiałam podgrzać - obiad 08.08.06, 17:43
        na razie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja