teściowa paraerotycznie...;)

08.08.06, 16:09
czy ja jestem inna? dziwna? czepiam się bez powodu?
wkurza mnie jak przy każdej okazji typu imieniny, urodziny, pod choinkę moja
teściowa robi mężowi prezent w postaci.... majtek. ja lubię ładną bieliznę i
damską i męską, nie trafia ona w moje gusta, kupuje zawsze jakieś majciochy
na ruskim targu (pewnie za 3 złote sztuka). już pomijam fakt, że takie
majtasy zawsze wrzucone do prania zafarbują mi jakiś mój ciuch, jaka jakość
taki efekt.... no a z drugiej strony czy to dla was nie obrzydliwe, że 60-
cioletnia baba kupuje trzydziestoparoletniemu synkowi - jedynakowi majtki?
dla mnie to jakieś takie kazirodcze, czy naprawdę najbardziej interesująca
jest dla niej tyłek jej syna? już zrozumiałabym skarpetki, rękawiczki,
szalik, ale majtki? bleeeeeeeee!!!
w tym roku na jej imieniny wręczę jej chyba barchanowe majtasy, ale tak żeby
przy swoich znajomych prezent otworzyła.
    • lotos.flower Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 16:14
      hehe mnie też to irytuje smile
      te majty i skarpety sa wątpliwej jakości i wkurza mnie ich widok pod choinką,
      bo zazwyczaj "spakowane" są w jednorazówkę
      • demarta Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 16:22
        u mnie jest jeszcze o tyle drastycznie, że kochająca mamusia nie pozwoli sobie
        na to, żeby uznać, że jej syn ma żonę i swój dom i nadal robi torta, obiad i
        dzień przed jego świętem dzwoni i mówi "synku, zrobiłam ci tort, obiad i mam
        dla ciebie prezent, przyjdźcie", a jak on odpowiada "nie przyjdziemy, bo mały
        jest marudny i nie chcemy go targać ze sobą przez pół miasta w taki upał", na
        to ona ze szczęśliwością w głosie "to przyjdź sam, a ona zostanie z dzieckiem w
        domu" (w to jej graj!) już pomijam fakt, że ma w nosie, że jego goście
        przychodzą już do NASZEGO a nie JEJ domu, mogłaby wziąć tyłek w troki i
        przynieść tego torta, albo sam prezent i wpaść do niego jak to robią inni
        goście..... echhhh jedynaki i ich kochające na zabój mamusie, które żyć bez
        nich nie potrafią.....
        • lucerka Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 16:23
          A moze ja cieplo i serdecznie zaprosicie na urodziny jej syna? smile
          • demarta Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 16:26
            niestety ja osoba impertynencka, złośliwa i bezczelna nigdy nie zdobędę się na
            delikatny i subtelny gest sad
            poza tym i tak wiem co odpowie "a z kim zostanie piesek i kotek? przecież ich
            ze sobą nie wezmę, a samym w domu im smutno będzie".
        • lotos.flower Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 16:26
          ha! gdyby mój był jedynakiem to jeszcze bym ta toksyczną miłość zrozumiala, ale
          on ma trójke młodszego rodzeństwa, które nadal mieszka z mamusią
          • demarta Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 16:27
            a w jakim są wieku? ta trójka oczywiscie
            • lotos.flower Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 16:27
              21, 22 i 25
              • demarta Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 16:29
                cudoooooownie! to się nazywa samodzielność i niezależność....
                • lotos.flower Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 16:32
                  no właśnie, z całej czwórki to sie teściowej tylko mój mąż udał... moze dlatego
                  że pierwszy tongue_out ?

                  a tak sobie myslę ze moze jej czegoś w życiu brakuje/brakowało bo i mojej Julce
                  kupuje majteczki. Mnie jeszcze nie kupiła... może sie boi co ja na to tongue_out
        • headonshoulders Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 23:59
          ten TORT, TEN tort... nie tego torta
    • shamsa Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 17:12
      przepraszam, ze sie wtracam, ale co ma kupowanie gaci do toksycznej milości?
      • demarta Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 17:24
        > przepraszam, ze sie wtracam, ale co ma kupowanie gaci do toksycznej milości?

        ano to, że mi się kojarzy.....
        no i to że ja tylko dwóm osobom ofiarowałabym majtasy: mężowi i
        NIEPEŁNOLETNIEMU synowi i zapewne projektuję moje podejście na osobę
        teściowej...... ale poprostu mnie to wkurza.
      • triss_merigold6 Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 17:25
        Bielizna to intymna część garderoby. Jakoś sobie nie wyobrażam kupowania gaci
        dorosłemu synowi ani np. otrzymywania gaci w prezencie od rodzonego ojca.
        • shamsa Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 17:30
          jest mala roznica. kiedy facet kupuje kobiecie bielizne, ma to podtekst erotyczny
          kiedy kobieta kupuje facetowi bielizne, ma to podtekst higieniczny raczej
          • agastrusia Re: teściowa paraerotycznie...;) 09.08.06, 20:02
            shamsa napisała:

            > jest mala roznica. kiedy facet kupuje kobiecie bielizne, ma to podtekst erotycz
            > ny
            > kiedy kobieta kupuje facetowi bielizne, ma to podtekst higieniczny raczej

            chyba raczej nie, aczkolwiek to zależy. Ja kiedyś kupiłam swojemu wtedy jeszcze
            nie mężowi galotki takie zabawne w owieczki i napewno nie chciałam mu w ten
            sposób zwrócić uwagi na higenę bo nie musiałam i nie musze. Było to raczej tak
            na wesoło.
            Więc napewno zależy wszystko od tego kto komu - jednym wypada innym nie.
    • sineira Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 17:26
      O raaany, kupowanie bielizny jest kazirodztwem???
      Ojejejejejej!
      Muszę wysłać moją matkę na badania, bo ostatnio sprezentowała mojemu Małżonkowi
      piżamę!

      Ty kobieto chyba innych problemów nie masz...
    • moofka Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 18:11
      jest taki typ prezentow tzw praktyczne
      nie rzeba sie wysilac bo i tak sie przyda
      i do nich naleza majtasy, skarpety, rajstopy i dezodorant tongue_out
      osobiscie nie znosze, ale rozumiem bo to typ dosc rozpowszechniony
      moja tesciowa tez mezu zawsze skarpetki prezentuje
      nie doszukiwalabym sie toskycznej milosci
      raczej braku pomyslowosci
      a checi na pewno dobre ma
    • amwaw Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 18:21
      Niektóre matki tak mają, że za najlepszy prezent uważają właśnie majtki albo
      skarpetki( pozostałość po dawnych czasach).
      Problem natomiast raczej nie jest w teściowej ale w mężu-o tym, że gacie nie
      stanowią marzenie jego życia powinien powiedzieć jakieś 10lat temu...ale lepiej
      późno niż wcale...Zdziwi się, lekko obruszy, ale jak powie to dosadnie to więcej
      nie kupi.
      • korneliap Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 19:05

        moja tesciowa tez kupuje mojemu mezowi majtki Ohyda! Wkurza mnie tym!
        Zawolalam meza zeby sobie przeczytal 1 post i stwierdzil ze to pewnie ja
        pisalam smile
        • guderianka Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 19:15
          demarta-trafiłas w sedno. ja tez tak do tego podchodze. w....a mnie gdy
          tesciowa stwierdza ze mam dbac o m bo on o siebie nie umie, ze ma sie umyc pod
          pachami bo jej niedobrze od tego i nie wsiądzie z nim do samochodu, a rok temu
          było ostra zima i kupiła mu kalesonki.buahaha. teraz sie smieje ale wtedy sie
          w......m. demarta.
          ja rozumiem co miałas na mysli-kazirodcze.naprawde!!!!
          czasem mam wrazenia ze ona go kocha nie tylko matczyna miłościa ale jakos tak
          własnie...jak chlopa .hm
          • lotos.flower no gatki nijak sie maja do toksycznej miłości 08.08.06, 19:23
            to jedna z prób panowania w życiu prywatnym swojego pierworodnego, a przykładów
            mogłabym mnozyc i mnożyć
            to jednak nie na ten wątek
    • styczniowa70 Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 19:24
      no u mnie to jest patologiczny przypadek wink ale nie teściowa tylko ja , bo
      kiedyś swojemu ojcu na prezent gacie kupiłam ( bossa a nie z bazaru ;-0 bo na
      stare lata snob sie straszny zrobił )
    • agatha_mama Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 20:11
      A moja teściowa nigdy nie pamięta o urodzinach swoich dzieci ( nie wspomnę o
      swojej synowej czy wnukach ), za to na Boże Narodzenie zawsze kupuje mojemu
      mężowi skarpetki o 3 rozmairy za małe.....
      • brzewa2 Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 22:36
        heY z moja teściową to jest tak ze nigdy niewie co kupić i daje kasę a co to za
        prezęt dla dziecka otrzymać kasę pod choinkę, gdzie ta magia Świąt i prezentów.
        Bez pomysłu a jak daje na imieniny kasę to jeszcze nie równo bo synkowi raz tyle
        co mnie i wnuką. Tych teściowych nieda sie zrozumieć. pozdrawiam
    • iwonag25 Re: teściowa paraerotycznie...;) 08.08.06, 21:29
      Ja mam super tesciowa poza jednym - chce byc mimo swojego wieku super
      nowoczesna i rowniez kupuje mojemu mezowi majtki (prawie przy kazdej okazji),
      ale co mnie bardziej irytuje to to, ze kiedys (jak jeszcze nie bylismy
      malzenstwem) dawala mojemu mezowi jakies poradniki seksualne (dodam, ze maz
      mial juz ponad 20 lat). Kiedys tesciu kupil sobie gazetke z filmem porno dvd i
      u nich nie poszlo, to dala nam. Malo tego, byl to film z nastolatkami! Gada
      caly czas o swoich cyckach, ze musi sobie operacje zrobic (tak jakby wymagala
      ze powiemy jej: no cos ty, przeciez masz ladne piersi) i co najgorsze- -
      odbiegajac od tematu, opowiada mi jak to ona lubi sie kochac z mezem, o
      robieniu facetowi loda, ze mojemu mezowi gram na flecie (kiedys tak palnela
      przy moich rodzicach) itp. itd. Rozmowy nic nie daja. Oprocz tego to rowna
      babka i uwielbiam ja.
    • twarz2 Re: teściowa paraerotycznie...;) 09.08.06, 00:29
      A moja teściowa nie dość, że kupuje synom majtki, to kupuje je tez synowymuncertain

      To dopiero gigant - przyjeżdża do nas w odwiedziny i przywozi każdemu prezencik
      - ja dostaje zestaw zazwyczaj następujący: czekolada + zestaw majtek (chińskie w
      trójpaku), lub ewentualnie zamiast majtek rajstopy (zawsze nie w moim rozmiarze-
      o dziwo raz większe, raz mniejsze, więc śmiem twierdzić, ze pochodzace z prezentów);
      mój małżon: bomboniera alkoholowa + zestaw skarpetek (lub zestaw majtek, lub
      piżamka (jak jakaś poważniejsza okazja).
      Młodemu tez majtki kupiła, jeszcze zanim się urodził smile
      Taki ma stajl widocznie big_grin
      Tak się ostatnio zastanawiałyśmy ze szwagierką, czy by może nie zacząć jej
      3paczków prezentować...
      • demarta no to już hardcore jest buahahaha! 09.08.06, 09:58
        aż nie wiem jakbym zareagowała jakbym i ja dla siebie pod tą choinką u
        teściowej majtasy znalazła.....
    • bea.bea o ile pamietam...to był juz taki post 09.08.06, 02:24
      czyli albo się powtarzasz....albo jestes dziwna.....
      bo moja tesciowa to moze mojemy mężowy nawet stringi kupowac...prezerwatywy i
      inne intymności...będzie sie z czego posmiać...
      • twarz2 do bea.bea 09.08.06, 11:11
        bea.bea napisała:

        > czyli albo się powtarzasz....albo jestes dziwna.....
        > bo moja tesciowa to moze mojemy mężowy nawet stringi kupowac...prezerwatywy i
        > inne intymności...będzie sie z czego posmiać...


        To do mnie było? Bo nie bardzo rozumiem uncertain
    • suesslein Re: teściowa paraerotycznie...;) 09.08.06, 10:43
      swietny pomysl, hahahah!
    • chipsi Re: teściowa paraerotycznie...;) 09.08.06, 16:06
      Te nieszczęsne majtki to pół biedy. Najmłodszy syn mojej teściowej, dziecię
      23-letnie, to ma dopiero przewałki. Mamusia kupuje mu wszystko od majteczek po
      buciki i codzień rano, gdy idzie do pracy, mamusia podaje mu bluzeczkę i
      spodenki w które powinien się dzis ubrać. Nie kryłam swojego rozbawienia
      mieszanego z oburzeniem na ten widok więc się młody zaczoł mamusi buntować. No
      to se przes..łam smile Szczytem jednak było gdy przyuważyłam że teściowa wchodzi
      sobie bez krępacji do łazienki gdy szwagier siedzi w wannie! Jak dla mnie chore.
      Nie mogłam się powstrzymać od pytań co mu mama pomaała umyć ;P I znowu podpadłam
      hihi. Mój mąż twierdzi że jego tak nie traktowała a ja bardzo chcę w to wierzyć.
      Chociaż jak słyszę: "chciałam ci kupić spodenki z promocji za 3 złote"...eh...
      Tak na marginesie, doszliśmy z mężem i szwagrem do wniosku ze jak ten ostatni
      sobie w końcu kobite znajdzie to będzie to najbardziej znienawidzona istota w
      domu mojej teściowej. Narazie JA dzierżę berło big_grin
      • demarta Re: teściowa paraerotycznie...;) 09.08.06, 22:18
        jesssu, zajedzie ją na śmierć, przynieś , wynieś, pozamiataj i jeszcze
        bluzeczkę do podni rano wyprasuj i dobierz. paranoja.
        • wake Re: teściowa paraerotycznie...;) 10.08.06, 09:21
          Dziewczyny, kiedy czytam wasze posty to przerażam się tym, że kiedyś sama będę
          teściową.
          Najbardziej przeraża mnie to, że moja synowa mogłaby źle o mnie pomyśleć tylko
          dlatego, że kupiłam synowi majtki/skarpetki/piżamę. Przecież podczas dawania
          czy otrzymywania prezentów najbardziej powinien liczyć się sam gest świadczący
          o tym, że ktoś nas kocha i myśli o nas.
          Przykre to bardzo bo kiedyś i wy będziecie teściowymi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja