morderca za kółkiem

08.08.06, 21:44
Witam,
W niedzielę moja znajoma straciła chłopaka. W czwartek kupił chyba pierwszy
swój samochód, a w niedzielę wracał do domu. Jak pamiętamy, w niedzielę prawie
w całym kraju padało. Facet jechał prawie 190 i zabił się na równej drodze. A
mi się synek wygadał, że ona snuła rozważania, że może wzięli by go samochodem
nad jezioro. Zrobiło mi się zimno więc, jak się dowiedziałam. I jestem
wkurzona. Niespecjalnie mi go żal. Uważam, że Bóg go zabrał do siebie, zanim
on kogoś zdążył zabić, albo uczynić kaleką. Z kolei bliskiej znajomej mojej
siostry koledzy poznani na wakacjach zabili córkę. Tzn. córka była na
wakacjach, poznała kolegów, przyjechali ją odwiedzić, gdzieś z nimi jechała,
chłopak jechał tak szybko, że nie miał jak zwolnić na zakręcie i ot, to
wszystko. Nie rozumiem, jak ludzie dwudziestoparoletni nie mogą pojąć co
znaczy jechać za szybko. Widać skądś taki przykład biorą. Historia panny
zakichanej pływaczki, której nie stało się nic, a i ona sama niespecjalnie
wykazuje skruchę, też robi swoje. Powinna baba chociaż ulice zamiatać przez
pół roku dla przykładu. W takich wypadkach zmartwiona minka, przepraszam i nie
chciałam/nie chciałem nic nie znaczą. Posta piszę po to, że jak jedziecie z
kimś kto jedzie za szybko to wysiądźcie, jeżeli możecie i wykrzyczcie mu w
gębę co robi, bo niedługo strach będzie iść chodnikiem.
    • edycia274 Re: morderca za kółkiem 08.08.06, 21:50
      Mnie wsobote zawoził do koleżanki kumpel, jechałam z Niki. W niedziele też on
      mnie wiózł ale zmoim mężem też, jechała jak wariat, zwalniał przed samym
      zakrętem, pwoiedziałam mu " słuchaj mi już jest nie dobrze to raz , po drugie
      mam dziecko męża i chce żyć, i Ty też masz rodzine więc zwonij"
      e tam po co....
      więcej z nim nie wsiąde
      • be.em Re: morderca za kółkiem 08.08.06, 21:58
        ja jeżdżę szybkosad ale rozsądnie! zanim wyprzedzę zastanowię się głęboko! zanim
        wezmę zakręt - zwalniam! ale męża opieprzam równo! jeździ za szybko i bez pasów:
        (
        • shamsa Re: morderca za kółkiem 08.08.06, 22:26
          moj dobry kolega jechal 30km/h bez pasow. stluczka byla drobna. dzis nie moze
          znalezc zadnej pracy, bo ma problemy neurologiczne i lekarze nie daja mu
          zaswiadczenia o zdolnosci wykonywania pracy na wiekszosci stanowisk.

          wybacz, ale jazda bez pasow to skrajna glupota. jesli masz z nim dziecko, to
          wybij mu to z glowy.
          • be.em Re: morderca za kółkiem 09.08.06, 08:26
            mam z nim dziecko i zamierzam mieć jeszcze jednowink przyznaję - głupota i szlag
            mnie trafiasad
      • igge Re: morderca za kółkiem 08.08.06, 21:59
        jogo już był taki sam, chyba twój wątek
        ja też spotykam takich kierowców na drodze i co mam gonić/wysiadać na światłach
        z samochodu i robić im awantury?
        A Otylii Jędrzejczak mi zwyczajnie żal. Już większej kary dla niej niż śmierć
        brata nie można sobie wyobrazić.
    • jogo2 [...] 08.08.06, 22:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • latouche Re: do igge 08.08.06, 22:24
        wez kobito wyluzuj i nie obrazaj innych.
        Rozumiem ze sie wsciekasz, bo ja sie tez wsciekam, jak widze na drodze szalonych
        brawurowych kierowcow. A duzo jezdze, i prawie zawsze wioze ze soba swoje male
        dzieci. Dlatego jestem bardzo ostroznym kierowca.
        Nie wiesz, co czuje Otylia. Jak to mowia, nie powinno sie nikogo osadzac dopoki
        sie nie pochodzi w jego butach. Nie wiem jak Ty, ale ja bym sie z nia nie
        zamienila - cale zycie ze swiadomoscia, ze przez moja glupote, brak wyobrazni i
        brawure zginal ktos mi najblizszy.
        a z innej beczki, nie wiem jak Wam, ale mnie podoba sie antypijacka kampania dla
        kierowcow - te bilboardy z podwojna kierownica sa bardzo sugestywne. Oby daly do
        myslenia tym co powinni pomyslec...
        • agastrusia Re: do igge 09.08.06, 09:55
          Przy dużej prędkości to raczej mało co da się zauważyć. Poza tym jak się jedzie
          to się patrzy na droge a nie na boki po reklamach.
      • figrut Re: do igge 08.08.06, 22:32
        jogo, nie wiesz co czuje Otylia. Z całą pewnością jednak zdaje sobie sprawę z
        tego, że przez jej głupotę i brawurę zginął jej brat. Co twoim zdaniem powinna
        teraz zrobić, włożyć habit i iść do zakonu ? Życie toczy się dalej i nie miej do
        niej pretensji, że żyje. Ona jest takim samym człowiekiem jak każdy z nas i z
        całą pewnością, jeśli chodzi o takie sprawy nie czuje się jak gwiazda sportu,
        ale jak siostra, przez którą zginął jej brat. Ona przeżywa swoją karę, co
        jeszcze byś chciała ?
        Jeszcze jedno - nie zniżaj forum do poziomu meliny
        pisząć komuś bezczelnie "głupia jesteś". Każdy ma prawo do swojego zdania, a
        forum to wymiana poglądów, a nie potakiwanie jedynej "właściwie myślącej" osobie.
        • weronikarb Re: do igge 09.08.06, 11:18
          "Co twoim zdaniem powinna
          teraz zrobić, włożyć habit i iść do zakonu ?"
          Nie, ponieś odpowiedzialność karną, taką jaką by dostał każdy inny ZWYKŁY
          SZARACZEK, który by zabił
          • figrut Weronikarb 09.08.06, 11:58
            Trzy miesiące temu zginęła 19 letnia dziewczyna z mojej rodzinnej miejscowości.
            Jechała z dyskoteki ze swoim chłopakiem. Chłopak jechał za szybko, nie wyrobił
            się na dwóch ostrych zakrętach - dostał rok do odsiadki w zawieszeniu na trzy
            lata - nic więcej. Osiem lat jechało czterech chłopaków BMW, kierowca był na
            dragach. Rozwalili się na tych samych zakrętach - jeden zginął na miejscu, drugi
            po urazie mózgu jest teraz postrachem mieszkańców w mojej dawnej miejscowości -
            nigdy nie wyzdrowieje [psychicznie], jest bardzo agresywny. Kierowca BMW dostał
            trzy miesiące w zawieszeniu - adwokat chłopaka "udowodnił", iż "ktoś" go
            nafaszerował narkotykami i wsadził za kierownicę. Dowód conajmniej dziwny, tym
            bardziej, że mimo iż nieświadomie "został nafaszerowany", to nikt z jego
            najbliższych kumpli o tym w dziwny sposób się nie dowiedział i wszyscy wsiedli z
            nim do samochodu. Nie pisz, że tylko Otylii się upiekło, bo takich przypadków
            jest całe mnóstwo. Nie pałam wielką miłością do Otylii, ale wiem, że nie tylko
            jej się tak "upiekło" - po pierwszym takim wypadku, mało kto już na "dzień
            dobry" ląduje za kratkami.
      • ibulka [...] 08.08.06, 23:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lola211 [...] 09.08.06, 10:46
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • galia29 Re: morderca za kółkiem 08.08.06, 23:23
      Mam dwoje dzieci i panicznie boje się nieodpowiedzialnych kierowców ale takich
      ludzi jak Ty Jogo tez się boje.Nie jestem katoliczką , ale zdanie "kto jest bez
      winy.." znam.Nigdy nie wiesz co cię w życiu spotka, więc nie bądź taka szybka w
      osądzaniu ,żeby kiedyś ktoś Ciebie nie osądził.Ta pannica jak mówisz dźwigać
      będzie przez życie krzyż o jakim Ci się nie śniło, a to ,że pływa? Ja bym nie
      miała jej odwagi , zeszłabym z oczu takim okrutnym ludziom jak Ty.
      • jogo2 Re: morderca za kółkiem 08.08.06, 23:34
        Faktycznie, zagalopowałam się z epitetami, przepraszam. Ale uważam, że nie macie
        racji. Zawsze uważałam, że Otylii cała sprawa uszła na sucho. Nie obchodzi mnie
        co ona czuje. Judzie skazywani za przestępstwa/wykroczenia też zapewne czują się
        podle i mimo to ich uczucia nie są okolicznościami na tyle łagodzącymi, aby
        zwolnić ich całkiem od kary (bo jednak przyznanie się do winy trochę zmniejsza
        wymiar kary w niektórych przypadkach). Otylia jest osobą poniekąd publiczną i
        dlatego dla przykładu powinna zostać ukarana. Tymczasem co mamy zamiast tego:
        zainteresowanie mediów, na okładkach Vivy i innych gazet. Skutek: w Polsce jest
        społeczne przyzwolenie na przekraczanie prędkości, któraś z Was nawet napisała,
        że jej mąż też jeździ za szybko, więc ten proces będzie trwać nadal i żadne
        billboardy z Kamelem, Hołowczycem ani nawet z Ojcem Świętym nie pomogą, póki
        ludzie nie zaczną się brzydzić ludźmi jeżdżącymi 200 na godzinę. A Otylia
        Jędrzejczak nie odbyła ŻADNEJ kary nawet symbolicznej. Nie bronię jej wracać do
        kariery pływaczki, ale mogła choć ulice pozamiatać przez rok. Przykład idzie z
        góry i oto wszyscy w Polsce mamy sygnał: przekraczanie prędkości uchodzi na
        sucho. Swoją drogą, dziwię się Wam wszystkim i obyście takiej postawy nie
        reprezentowały do czasu.
        • ibulka Re: jogo ma rację 08.08.06, 23:42
          Dobrze, że przeprosiłaś :o) Nie lubię ludzi, którzy od razu wyzywają ;o)

          A co do twojego wpisu - to fakt.
          Może Otylii być źle, przykro, może dusić w sobie poczucie winy itd., ale...
          faktycznie nie odbyła żadnej kary!!!
          A przecież - tak czy inaczej - było to zabójstwo. Wypadek był z jej winy. I
          nieważne, czy pasażerem był jej brat czy może koleżanka... ;]

          Skoro wszyscy w Polsce są 'równi', to czemu Otylia jest 'równiejsza'?
          Bo kilka miechów odsiadki plus grzywna zniszczyłyby jej karierę?
          Marny argument... :]
          • chicarica Re: jogo ma rację 08.08.06, 23:50
            Bzdura.
            Sprawa Otylii jest jeszcze w toku, poczekajmy na wyrok, to raz.
            Dwa, w takich sprawach ludzie do tej pory niekarani, o dobrej opinii i bez
            podejrzeń że będą się ukrywać czy mataczyć, odpowiadają z wolnej stopy i
            przeważnie dostają wyrok w zawieszeniu, więc nawet 1 dnia nie spędzają ani w
            areszcie, ani w więzieniu. Nie rozumiem, dlaczego Otylia ma być traktowana
            gorzej, niż przeciętny obywatel - bo co, bo jedna pani z drugą panią na emamie
            sobie tak postanowiły?
            • jogo2 Re: Chicarica 09.08.06, 00:12
              No tak, są to argumenty. Dziwię się, że po prawie roku sprawa nadal jest w toku,
              ale w naszym kraju to normalka. Faktycznie, nie powinna być gorzej traktowana
              niż wszyscy, ale ukarana być powinna, nie wiem jak, niekoniecznie więzienie,
              właśnie dlatego, że jest osobą publiczną, bo dałoby to przykład innym. Na
              przykład od początku całej tej sprawy powinien być zakaz robienia z nią
              wywiadów. A tak, zabiła człowieka, a tymczasem w jedym piśmie w drugim kolorowe
              zdjęcie, artykuły w klimacie współczucia. Ja żadnego współczucia dla niej nie
              mam, żADNEGO. Tymczasem bardzo duża część opinii publicznej jest takiego zdania,
              jak wyrażone powyżej. I w takim klimacie społecznym dzieją się takie cuda o jaki
              otarłam się prawie osobiście. Że facetowi lat ponad dwadzieścia nie mieści się w
              głowie, że nie można po mokrej szosie jechać prawie 200. Po żadnej zresztą. O
              ile się orientuję nie ma w Polsce miejsc gdzie jest dozwolona jazda 200 km/h i
              to z uzasadnionych powodów. Piszę o tym wątek i jeszcze się dowiaduję, żę jestem
              wstrętną katoliczką i jestem okrutna. A @#!!! ci przez których ludzie giną,
              albo, gorzej, zostają kalekami, to oni okrutni nie są. Nie, oni są biedni, bo
              zostali ukarani, bo przypuszczalnie sumienie im spać nie daje. Powodzenia w
              uczuciach litości i nie życzę bliskiego spotkania z piratem drogowym. Mnie po
              prostu tacy ludzie brzydzą i jeszcze bym im dołożyła kopa w czułe miejsce. A już
              robienie z kimś takim wywiadów w duchu współczucia to moim zdaniem skandal.
              • chicarica Re: Chicarica 09.08.06, 08:51
                Ale dlaczego niby miałby być zakaz robienia z nią wywiadów czy np. miałaby być
                zmuszona do zaprzestania uprawiania sportu? Przecież zwykłemu człowiekowi
                zakazać nie można, więc czemu ona miałaby cierpieć dodatkowo?
                Nie mamy tu do czynienia z osobą z marginesu. Istotą kary jest nie zniszczenie
                komuś życia, tylko raczej spowodowanie, by osoba ta przemyślała i zmieniła swoje
                postępowanie. Dla normalnego (podkreślam, normalnego, nie jakiegoś wielokrotnego
                przestępcy) człowieka posiadanie wyroku w zawieszeniu jest gigantycznym
                obciążeniem psychicznym, utrudnia mu też normalne funkcjonowanie (pewne zawody
                są dla niego zamknięte, ma problemy z wjazdem do niektórych krajów, dodatkowe
                kontrole na granicy itp.). To naprawdę jest WYSTARCZAJĄCA kara dla kogoś
                takiego. Kara nie powinna także łamać człowiekowi życia - ludzie wychodzący z
                więzienia mają ogromne problemy z ponownym przystosowaniem się do normalnego
                życia, z powrotem do pracy i rodziny. Inaczej sprawa wygląda z wielokrotnymi
                recydywistami, których zwyczajnie należy izolować od normalnych ludzi, w ich
                przypadku kara w zawieszeniu nie zadziała, będą się cieszyć że im uszło na
                sucho, a jeszcze jeden wyrok to dla nich praktycznie żadna różnica. Co innego
                zwykły człowiek, dla którego już sam fakt posiadania wyroku w zawiasach jest karą.
                Poza tym - osoba sławna ma TAKIE SAMO prawo do rzetelnego procesu sądowego co
                każdy zwykły obywatel. Sąd NIE MOŻE zaniedbać pewnych procedur czy nie zbadać
                niektórych rzeczy tylko dlatego, że opinia publiczna domaga się szybkiego wyroku.
              • gorgolka Re: Chicarica 09.08.06, 10:47
                w polskim kodeksie karnym nie ma takiej kary jak zakazudzielania wywiadów, a
                nie można orzec kary spoza zamkniętego katalogu kar i środków karnych zawartego
                w kodeksie. Zapewne dostanie wyrok w zawieszeniu, jak większość ludzi w jej
                sytuacji (była trzeźwa, nie jest recydywistką).
                skąd jednak wiesz że ta kanapka jej jednak w gardle nie staje? Na pewno żałuje
                tego co się stało, uważam natomiast że jej wyrok powinni podać do publicznej
                wiadomości aby ludzie wiedzieli że karę orzeczono.
        • lola211 Re: morderca za kółkiem 09.08.06, 10:48
          O jakiej karze piszesz, skoro nawet proces sie nie odbył?
        • lola211 Re: morderca za kółkiem 09.08.06, 12:10
          Otylia jest osobą poniekąd publiczną i
          > dlatego dla przykładu powinna zostać ukarana.

          Bardzo niecierpliwa jestes.Poczekaj na wyrok i dopiero cokolwiek pisz na ten temat.
    • ada9611 Re: morderca za kółkiem 09.08.06, 00:13
      jezcza jak idoci,wymieniaja na zakretach,ci drogowy wariat nie zginie ale ta
      rodzina lub ojciec co samochodem jedzie za nim zginie.nie mysla ze
      dzieci ,rowerzysci,gdzi oni maj samochod i trzeba jeszcze szybciej.z
      jedenejstrony to nawet bym chciala aby paliwo bylo po 10m zl,to moze takich
      dupkom zabraknie kasy na paliwo,ale to niesprawiedliwie dla innych
      • chicarica Re: morderca za kółkiem 09.08.06, 08:53
        Jeszcze jakbyś spróbowała pisać zrozumiale, bo ten bełkot jest kompletnie nie do
        przełknięcia...
        • ada9611 Re: morderca za kółkiem 09.08.06, 09:59
          to bylo do mnie,niby ten belkot?ubierz okulary moze wtedy przeczytasz.nie
          rozumiem dlaczego musisz byc niemila
          • magi104 Re: morderca za kółkiem 09.08.06, 11:25
            ada9611 napisała:

            > to bylo do mnie,niby ten belkot?ubierz okulary moze wtedy przeczytasz.nie
            > rozumiem dlaczego musisz byc niemila

            Może spróbuj przeczytać swój post jeszcze raz.....
            Ja spróbowałam ...na głos, żeby było mi łatwiej zrozumieć.... nic nie pomogło....
            • ada9611 Re: morderca za kółkiem 09.08.06, 12:38
              ach,szkoda slow,ale na drugie pytanie nie odpowiedzialas dlaczego musisz byc
              niew mila.lezy to w waszej naturze?
    • asiam10 Re: morderca za kółkiem 09.08.06, 00:22
      I ja się czepne wypadku Otylii i paru "wpadek" innych znanych.
      Zgadzam sie, ze Otylia poniosla juz surowa kare. Ale mam tez nadzieje, ze
      dostanie rowniez wyrok sadowy, chocby w zawieszeniu. Bo niby dlaczego ma sie
      jej upiec? I w ogole dziwie sie i mediom i osobom o pogladach podobnych do
      niektorych z Was. Wszyscy wspolczuja, a moze by tak za kare zrobic nagonke?
      Moze zamiast przyzwolenia i tlumaczenia, ze droga byla zlej jakosci- powiedziec
      otwarcie- jechala jak wariat! Dlaczego osobom znanym sie ciagle wszystko
      upieka? Czy ktos pamieta, ze Lazuka zostal zatrzymany po pijanemu kilka
      miesiecy temu za kierownica? Dlaczego Kate Moss "odbebnila" tylko terapie i
      wrocila spokojnie na pierwsze strony gazet? A Janson? A zona Gołasia?
      Ci znani powinni swiecic przykladem, chocby dla naszych dzieci. I to my
      powinnismy o to walczyc. Jak nie- niech zejda z pierwszych stron gazet!
      Tydzien temu, pod moim blokiem, na osiedlowej drodze, dwoch dwudziestoparo-
      letnich chlopakow zrobilo sobie wyscigi samochodowe. Jeden z nich przy
      predkosci 120 km/h potracil 4 osoby wracajace do domu od strony autobusu. Mloda
      dziewczyne wbil w dzrzwi garazu stojacego przy ulicy. Stan krytyczny, zmiazdzyl
      ja od pasa w dol. Mieszka blisko mnie.
      Nie mam litosci dla sprawcow wypadkow.
      • chicarica Re: morderca za kółkiem 09.08.06, 08:54
        Ależ jestem przekonana, że dostanie wyrok. Tyle, że jak każdy inny niekarany
        dotąd obywatel, nie pójdzie siedzieć - i bardzo dobrze.
        Widzę jednak, że masa zawistnych polaczków chciałaby widzieć gwiazdę za
        kratkami. Cóż...
      • gorgolka Re: morderca za kółkiem 09.08.06, 10:50
        Nie mam litosci dla sprawcow wypadkow

        i słusznie, bo o ile wypadek Otylii (jak najbardziej zawiniony przez nią) można
        uznać za nieumyślny i dać jej zawiasy, to w przypadku takich wyścigowców ja bym
        wymierzyła bez zawieszenia więzienie. To są mordercy
      • lola211 Re: morderca za kółkiem 09.08.06, 10:52
        Nie tylko znanym sie upieka- kierowca-ksiadz, ktory zabil 5 osob(w tym 2
        dzieci)zostal ulaskawiony i zamiast 5 lat odsiedzial marne 2,5.Sutanna widac ma
        specjalne przywileje.
    • bea.bea życie nie jest sprawiedliwe...niestety 09.08.06, 02:33
      i trzeba sie z tym pogodzic...
      i pozostaje sie modlic by na wojej drodze nie spotkać takiego wariata drogowego....

      ja spotkałam........
    • mama007 Re: morderca za kółkiem 09.08.06, 08:22
      o takich moj tato zawsze mowi "a niech sie zabijaja, byle sami"...
      ok 50km od mojego miasta jest jezioro - bardoz znane, zatloczone, jak jest
      goraco to kazdy weekend ludzie z okolicy tam spedzaja. droga ode mnie nad
      jezioro jest waska, dziurawa, jedzie sie naprawde zle. efekt? nie ma chyba
      kilometra bez krzyza...
      osobiscie tez lubie jezdzic szybko. ale z glowa. wtedy kiedy jest na to czas i
      miejsce...
      190km/h chyba na zadnej drodze w polsce nie zdecydowalabym sie pojechac...
    • basia310 Re: morderca za kółkiem 09.08.06, 09:18
      Nasze prawo jest nieskuteczne jesli chodzi o karanie kierowcow przekraczjacych predkosc. Znajoma
      mieszkajaca w USA za niewielkie przekroczenie predkosci dostala mandat a przy tym przez bodjaze 4
      miesiace regularnie musiala chodzic i ogladac filmy na ktorych pokazywano skutki wypadkow. Miala dosc
      i mowila ze cos jej sie chyba z psychika stanie.
      Uwazam ze to jest bardzo skuteczny i prosty sposob zeby nauczyc ludzi wyobrazni!!!
    • nisar Co do Otylii. 09.08.06, 09:31
      Jestem rozczarowana. Byłam przekonana, że po wypadku stanie się ona
      jakąś "orędowniczką" bezpiecznej jazdy, będzie się włączała (a być może wręcz
      aranżowała) jakieś akcje, na zasadzie " mój przykład pokazuje jakie tragedie
      mogą wyniknąć z brawury, braku umiejętności" itd. To, co robi choćby Hołowczyc,
      na jej przykładzie mogłoby być znacznie bardziej wiarygodne i może choć trochę
      lepiej trafić do kierowców. Spodziewałam się takiej "pokuty". Szkoda.
      • alfama_1 Re: Co do Otylii. 09.08.06, 09:45
        nisar napisała:

        > Jestem rozczarowana. > na jej przykładzie mogłoby być znacznie bardziej
        wiarygodne i może choć trochę > lepiej trafić do kierowców. Spodziewałam się
        takiej "pokuty".

        Kobieto, czy Ty wiesz co czuje osoba, która przyczyniła się do śmierci
        najbliższej osoby? Mam nadzieję, że nie.
        Zachowaj swoje rozczarowanie dla siebie i sama zaangażuj się w jakąś akcję
        charytatywną. Spróbuj znaleźć odrobinę empatii zamiast oczekiwać od innych i
        życie im wytyczać.
        Siedzisz sobie z kawką przy komputerze, zastanawiasz się w jakiej dyskusji
        wziąć udział, o, mówią o Otylii, napiszę jak wielkie jest moje rozczarowanie,
        że niczego nie robi dla innych.
        Strasznie mnie wkurzyłaś z rana.
        • jogo2 Re: Co do Otylii. 09.08.06, 09:47
          Tak, jej święte prawo siedzieć sobie z kawką z rana przy komputerze i ferować
          sądy, bo nikogo nie rozjechała, a sama może stać się celem jak my wszyscy.
          Właśnie dzięki takim "dobrotliwym" paniom kierowcy uważają, że mogą pędzić.
          • alfama_1 Re: Co do Otylii. 09.08.06, 09:53
            Są granice, których normalnie czujący ludzie nie przekraczają.
            • nisar Alfarma! 09.08.06, 10:12
              Nie rozumiem Twojego oburzenia, naprawdę.
              I tak jak Ty uważam, że świadomość przyczynienia się do śmierci innej osoby,
              zwłaszcza bliskiej i kochanej, to tragedia na całe życie.
              Natomiast nie widzę związku pomiędzy uczuciami Otylii a ewentualnością o której
              pisałam.
              Pamiętasz pewnie zabójstwo Joli Brzozowskiej? Jej szwagier do dziś działa w
              Fundacji Przeciwko Zbrodni, którą założył. Czy to znaczy, że nie boleje nad tym
              co się stało? Chyba wręcz przeciwnie!
              Tak samo w przypadku Otylii - wydaje mi się, że jako osoba publiczna, obdarzana
              dużą dozą sympatii MOGŁABY (nie musi, oczywiście) wykorzystać swoje
              doświadczenia jako przestrogę dla innych. I tyle.
              • malomi Re: Alfarma! 09.08.06, 10:35
                Jest tylko jedna drobna różnica w przytoczonych przez Ciebie przykładach.
                Otylia sama przyczyniła się do śmierci brata, brat Joli Brzozowskiej nie miał
                nic wspólnego z jej morderstwem...wydaje mi się, że to dość spora różnica.
                Po pierwsze dla Otylii może to być zbyt trudne uczestniczyć w takiej akcji,
                gdzie musiałaby publicznie ciągle wracać krok po kroku do tego co się zdarzyło,
                na to chyba za wcześnie.
                A po drugie patrząc na ludzką zawiść i brak empatii mogłaby zostać posądzona o
                chęć wspomagania swojej kariery śmiercią brata. Ludzie potrafią być okrutni, co
                widac również tutaj na forum.
                Pozdrawiam.
                • nisar Malomi! 09.08.06, 10:38
                  Tu masz rację. Są ludzie, którzy każdy gest potrafią przedstawić w sposób
                  negatywny. I na pewno w tym przypadku byłyby takie osoby i takie sytuacje.
                  W każdym razie wrogowi nie życzę takiej tragedii. I trzymam kciuki za Otylię.
              • alfama_1 Re: Alfarma! 09.08.06, 10:38
                Nisar,
                nie rozumiem wobec kogo ma odpokutować - Ciebie, mnie, sąsiadów? Jakie mamy
                prawo nawet sugerować jej jakąkolwiek pokutę? Niesiesz z nią jej ciężar?
                • nisar Re: Alfarma! 09.08.06, 10:54
                  Uważasz, że nie ma nikogo, komu byłaby to winna?
                  • alfama_1 Re: Alfarma! 09.08.06, 10:57
                    Absolutnie nie nam wyrokować czy i komu jest cokolwiek winna.
                    • nisar Re: Alfarma! 09.08.06, 11:05
                      Toteż nie wyrokujemy - wydaje mi się, że trochę zbyt serio bierzesz nasze
                      pisanie. Nikomu nie narzucamy niczego, a mieć swoje zdanie i wyrażać opinie na
                      dany temat mamy prawo. Zwłaszcza że nie wydaje mi się by ktoś był atakowany.
                      Co do kwestii "komu" wydaje mi się, że gdybym była jednym z jej rodziców,
                      oczekiwałabym działania.

                      I jeszcze jedno - ja piszę swoje, jak najbardziej subiektywne zdanie i opieram
                      się całkowicie na moich odczuciach. Nie byłam w tej sytuacji, ale nawet gdybym
                      była, nie oznacza to, że moje dalsze postępowanie nie mogłoby być "jedynym
                      słusznym" dla każdego kto spowodował śmierć innej osoby. Ja jestem osobą czynną
                      i wydaje mi się, że podejmując jakieś działania byłoby mi nieco lżej. Inni są
                      inni i co innego przynosi im ulgę.
                      Natomiast w kwestii Otylii - na zewnątrz wygląda to nieciekawie, niestety. Co
                      nie zmienia sprawy, że nie ma ona obowiązku nikomu się z niczego tłumaczyć, ma
                      prawo żyć tak jak chce. A my mamy prawo mieć na ten temat swoje zdanie.
                      • alfama_1 Re: Alfarma! 09.08.06, 11:28
                        Jak to "zbyt serio"? Czyli mam rozumieć, że to zwykłe pogaduszki przy kawie,
                        takie tam - niech odpokutuje akcją propagandową bo zabiła brata.
                        Oczywiście, że masz prawo wyrażać swoje zdanie zauważ jednak, że nie jesteś
                        jednym z jej rodziców, sprawa Cię nie dotyczy, a piszesz o rodzaju pokuty,
                        który byś jej zalecała. A ja uważam, że nam nic do tego, nie mamy prawa od niej
                        niczego oczekiwać i widzę, że co do tego już się zgadzamy.
                        • nisar Re: Alfarma! 09.08.06, 11:35
                          Tak, dokładnie. Forum to takie "pogaduszki przy kawie". Poważniej zrobiło by
                          się, gdybym próbowała publikować swoje zdanie w Gazecie Wyborczej względnie
                          gdybym wysyłała listy do Otylii z żądaniem podjęcia takich a nie innych kroków.
                          A tu po prostu wyrażam swoje zdanie po to, by uzyskać od Was -
                          Współforumowiczek odzew w postaci potwierdzenia, że mam rację lub skrytykowania
                          z którym się mogę zgodzić albo nie, ale które skłoni mnie do ponownego
                          przemyślenia kwestii, a nierzadko ukaże mi aspekty omawianej sprawy, o których
                          nie pomyślałam.

                          Pozdrawiam.
    • oxygen100 Re: morderca za kółkiem 09.08.06, 10:38
      tja... a pozniej na nagrobku napis BÓG TAK CHCIAŁ. Czyzby?? Moj znajomy zabil
      sie na motorze, inny okrecil sie wokol drzewa. W obu przypadkach byla zbyt duza
      predkosc. Tylko najlepiej zwalic wine na Pana Boga a nie na ludzka glupote i
      nieuzasadniona brawure
    • malgra Re: jesteś niesprawiedliwa 09.08.06, 16:21
      względem ,,zakichanej pływaczki'' jak to określiłaś Otylię. Nie masz bladego
      pojęcia o jej stanie psychicznym.Nie wiesz co to znaczy przyczynić się do
      śmierci bliskiej osoby czy wogóle kogokolwiek.
      Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja