magdagg2
09.08.06, 11:21
Pij mleko, będziesz kaleką!
Zawarte w mleku składniki powodują uszkodzenie wielu narządów wewnętrznych
człowieka.
Pij mleko, będziesz wielki jak Kayah albo Bogusław Linda - przekonują
reklamy. Guzik prawda. Krowie mleko to nie przepis na karierę dla dziecka,
ale na jego kłopoty.
O zaletach mleka zapewniają polskie dzieci twórcy najgłośniejszej dziś
społecznej reklamy, politycy i oczywiście koncerny mleczarskie, którym
publiczna akcja jest wyjątkowo na rękę.
Dziewczynka z reklamy jest nieśmiała, szczerbata i pewnie od dawna siedzi w
ostatniej ławce. Kiedy przyznaje się klasie, że chciałaby zostać piosenkarką,
dzieci wybuchają śmiechem. Dziewczynka wypija szklankę mleka i po latach
zostaje gwiazdą popu. Przesłanie jest jasne.
Moda na picie
Akcja ruszyła we wrześniu 2002 roku i trwa do dziś. Jej organizator -
Międzynarodowe Stowarzyszenie Reklamy, za swój cel uznał "intensyfikację
działań profilaktyki osteoporozy poprzez wykreowanie mody na picie mleka".
Inaczej mówiąc - jak będziesz miał ciepły stosunek do mleka, nie będziesz w
przyszłości chodził o kulach. Stowarzyszenie promuje mleko za darmo.
- Firmy reklamowe postrzegane są często jak krwiopijcy - przyznaje Paweł
Kowalewski, wiceprezes Stowarzyszenia. - Postanowiliśmy to zmienić. Mleko,
którego spożycie drastycznie w Polsce spada, wydało nam się odpowiednie.
W promocyjną machinę wciągnięto telewizję, rozgłośnie, gazety. I gwiazdy z
pierwszych stron kolorowych czasopism. Nie tylko Kayah i Bogusława Lindę, ale
też mistrza kierownicy Krzysztofa Hołowczyca i polską snowboardzistkę Jagnę
Marczułajtis. Urodę Jagny można podziwiać w multipleksach, tuż przed
pokazami "Starej baśni".
- Nie wahałam się ani chwili - zapewnia snowboardzistka. - To był wspaniały i
oryginalny pomysł. Poza tym bardzo lubię mleko.
Nie tylko ona. Lubi je także mistrz świata w skokach narciarskich, Fin Veli-
Matti Lindstroem, który w prasie i telewizji postanowił (choć już nie za
darmo) promować... polskie świeże mleko. Moda na mleko przeniosła się z
telewizji na ulicę. We wrześniu posłanka SLD Sylwia Pusz wraz z
wolontariuszami w białych kitlach rozdała na poznańskich przystankach
autobusowych cztery tysiące kartoników mleka, także czekoladowego.
W promocję napoju od polskiej krowy włączyła się nawet część lekarzy.
Zagrzmieli, że dzieci piją mleka za mało i że to źle się skończy.
Ale nie wszyscy medycy tak myślą. Jednym z nich jest doktor Eugeniusz
Zbigniew Siwik, autorytet w dziedzinie ginekologii i położnictwa, twórca
pierwszej w Polsce Kliniki i Szkoły Porodu Naturalnego. Z zamiłowania
dietetyk.
Medycyna bierze dziś udział w jednym z największych oszustw ostatniego
stulecia - twierdzi. - Jest na usługach koncernów, którym nie zależy na
zdrowiu dzieci, tylko na pieniądzach. Lekarze nabrali wody w usta, bo tak
jest bezpieczniej.
Siwik używa mocnych słów. Twierdzi, że zawarte w mleku składniki powodują
uszkodzenie wielu narządów wewnętrznych człowieka, nieodwracalne zmiany w
układzie naczyniowym, sercowym i kostnym.
Mleko, wbrew powszechnemu mniemaniu, nie wzmacnia kości, tylko je osłabia.
Zawarte w nim białko wypłukuje wapń z organizmu. Mleko krowie to najlepszy
przepis na wózek inwalidzki - grozi.
- Jeśli wierzymy, że mleko to źródło wapnia chroniącego przed osteoporozą
(osłabieniem kości), musimy pamiętać, że osteoporoza jest najbardziej
rozpowszechniona w regionach świata o wysokim spożyciu mleka, np. w Europie
Północnej, Kanadzie i USA - zauważa również Annemarie Colbin, autorka
książki "Osteoporoza".
Kilka lat temu zrzeszająca pięć tysięcy członków międzynarodowa organizacja
Lekarze na Rzecz Medycyny Odpowiedzialnej wydała oświadczenie, w którym
ostrzega przed piciem mleka. Lista przeciwwskazań jest długa.
Zasadniczym powodem sprzeciwu wobec białego eliksiru jest przekonanie, że
człowiek, podobnie jak pozostałe ssaki, przystosowany jest do spożywania
mleka tylko w okresie niemowlęcym.
- Człowiek nie krowa, czterech żołądków nie ma - twierdzi Mariusz Gawlik,
lekarz ze Stargardu Szczecińskiego, przez lata pracujący na dziecięcym
oddziale laryngologicznym. - Mały człowiek nie jest cielęciem, które
potrzebuje innego składu witamin i minerałów niż wolno rozwijający się ludzki
organizm. Z tego powodu picie mleka krowiego jest patologią. I przyczyną
setek chorób.
Mleko krowie nie jest dobrze przyjmowane przez ludzki organizm. Tego
argumentu nie odpierają nawet zagorzali jego zwolennicy.
- Nietolerancja laktozy to poważna i, niestety, częsta komplikacja. Sam też
mleka nie toleruję - przyznaje nawet Waldemar Broś, wiceprezes Polskiego
Stowarzyszenia Spółdzielni Mleczarskich.
Lekarze z międzynarodowej organizacji LMO twierdzą, że 80 procent ludzkości
mleka po prostu nie trawi. W Polsce, gdzie tradycja picia mleka jest długa,
problemy z przyswajaniem cukru mlecznego, zwanego laktozą, ma połowa
obywateli.
Z badań doktor Doroty Szostak-Węgierek z Instytutu Żywienia i Żywności w
Warszawie wynika, że prawie 20 procent polskich dzieci ma niedobór enzymu
trawiącego laktozę. - Objawy nietolerancji mleka mogą ujawniać się.
Pij mleko, będziesz kaleką!
ANNA SZULC (artykuł z dnia 2003-10-17 ONET.PL)
Proszę, nie pij!
Nie chodzi jednak tylko o laktozę. W 2001 roku nowozelandzki badacz doktor
Corrie McLachlan ogłosił wyniki badań, z których wynikało, że mleko, a
właściwie zawarta w nim kazeina (rodzaj białka), jest przyczyną chorób serca.
Wnioski naukowca umieszczono w międzynarodowym internetowym serwisie o
wymownej nazwie "No milk page" (strona bez mleka). nawet po latach - twierdzi
dietetyczka.
Do odwiedzenia serwisu, na którym znalazło się wiele publikacji,
ostrzegających ludzi przed piciem mleka z różnych powodów, do dziś zachęca na
swojej stronie internetowej zespół lekarzy III Kliniki Chorób Dziecięcych
Akademii Medycznej w Białymstoku.
Złudzeń nie pozostawia także Frank Oski, profesor pediatrii z renomowanej
John Hopkins School of Medicine, który w trosce o zdrowie dzieci napisał
nawet książkę "Proszę, nie pij mleka".
Ale polskie dzieci piły mleko i piją nadal.
Katarzyna Woleńska jest nauczycielką. Ma 28 lat i koszmarne wspomnienia z
dzieciństwa.
- W moim domu panował kult mleka - mówi. Śniadanie kończyło się dla
Woleńskiej dość schematycznie. Wymioty, biegunki, wysypka. Rodzice
podejrzewali uczulenie, więc wyrzucili z jej jadłospisu pomidory i truskawki,
choć je uwielbiała. Alergię na mleko wykryto u niej, kiedy dostała się na
studia. Za późno. Była już astmatyczką.
- Mleko jest jednym z najgroźniejszych alergenów pokarmowych. Ma aż pięć
składników, które mogą być fatalnie tolerowane przez człowieka - przyznaje
profesor Edward Tadeusz Zawisza, jeden z najwybitniejszych polskich
alergologów.
- Ale groźne mogą być także zanieczyszczenia mleka, takie jak penicylina i
białka pszenicy.
Zdobycz bakterii
- Polskie mleko jest już czyste i wciąż naturalne - zapewnia Waldemar Broś. -
Z drugiej strony krowa nie jest maszyną, tylko żywycm organizmem. Zdarza się,
że zachoruje, pobrudzi się.
Broś nie chce wracać pamięcią do wczesnych lat 90, kiedy kontenery z polskim
mlekiem w proszku służby celne innych krajów uznawały za radioaktywne. I
późnych lat 90, kiedy inspektorzy Unii Europejskiej natknęli się w Polsce na
rzekę brudnego mleka, z gronkowcem w tle. Dziś polskie mleko spełnia normy UE
w ponad 80 procentach. Zgodnie z normami mleko klasy ekstra powinno zawierać
nie więcej niż sto tysięcy bakterii. - Nawet jeśli jest ich więcej, to i tak
znikają pod wpływem pasteryzacji - zapewnia Broś.
Ale Tomasz Nocuń, internista, ostrzega, że proces pasteryzacji zamienia mleko
w zupę pełną martwych, toksycznych bakterii, które zatruwają organizm. I
powodują kolejne alergie.
Alergolog, profesor Zawisza leczy ludzi uczulonych na mleko od
dziesięciol