znów konflikt na lini brat- tesciowa

10.08.06, 11:04
Juz mam tego dość. Po okresie burzliwym nastał spokój, jakos te kontakty z
bratem się polepszyły(moze nie były super) ale zadowalajace. A dzis znów
spiecie. tym razem zaprosilismy ich na działke na pare dni.Przy okazji pobytu
brat mojego M miał nam zajrzec pod maskę samochodu i coś tam naprawić.
Przyjad odwleka juz 3 dzień a dzis zszokował mojego M bo powiedział, ze on
może przyjechać jak zwrócimy mu za gaz i postawimy grilla. Normalnie śmiac mi
sie chce. Ja nie mówiłam ,że w takim razie powinien zapłacić za nocleg ,bo
nasz dom to nie hotel. Po co komu taki brat a juz zapowiadało się,że będzie
lepiej. Do tego jeszcze teściowa (podejrzewamy z meżem ,że macza w tym palce)
zadzwoniła 2 dni temu pod pretekstem ,że rodzina z miasta X chce przyjechać i
nas odwiedzić (jakby nie mogli sami do nas zadzwonić, tel. znają) i ,że oni
tez by przyjechali. Ja powiedziałam,ze nic mi o tym nie wiadomo, że nikt do
nas nie dzwonił i nikogo sie nie spodziewamy i ucięłam rozmowe.
a ostatnio jak proponowaliśmy mojej teściowej przyjad to powiedziała," jak
będę mieć swoją działkę to będe jezdzić" a teraz co nagle chce odwiedzić?
Mam już dość tej rodziny. Powiedziałm męzowi co o nich mysle(podziela moje
zdanie) i w końcu czas pokazac ,że mamy ich gdzieś.
Nasz urlop stanął pod znakiem ?, bo mieliśmy jechac autem daleko za granicę.
No cóz takie życie, będa mieli satysfakcję jak nie pojedziemy
    • chloe30 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 11:09
      Ale słyszałas o mechanikach???
      Takie zakłady są, wiesz i oni ci ten samochód naprawią i nawet grilla nie będa
      chcieli!!!
      • monia323 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 11:20
        wyobraz sobie ,że słyszałam o mechanikach,ale jak się ktoś z kimś ( a do tego
        z bratem)umawia i ustala warunki (jedzenie własne) to chyba powinno się trzymać
        tych ustaleń. Spanie maja przeciez gratis. Dlaczego ja mam ich jeszcze
        utrzymywać? Pozatym forma jego wypowiedzi była niedopuszczalna.
        wiadomo przciez ,że grilla robi się wspólnie. Odwiedza nas wielu znajomych i
        zawsze ustalamy to wspólnie co kto kupi,co kto przygotuje, a oni to by chcieli
        za friko, wiesz przyjechac najeść sie napić ,przespać i nic nie wydać!
        Co do samochodu to on sam zaproponował ,że pomoże. Oddaliśmy im ostatnio
        rowerek bardzo ładny prawie nowy, ubranka po moim synku( te ładniejsze ,nie
        zniszczone) a oni w ten sposób postepują. staraliśmy się ,aby te kontakty
        jakos wygladały. Ale nie damy po sobie jezdzić .czas z tym skończyc raz na
        zawsze.
        • chloe30 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 11:29
          Wiesz - gdyby ktos miał mi zrobić przysługę, a ja bym mu kazała swoje jedzenie
          przynieść - obojętnie brat czy swat - jezu.....
    • gorgolka Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 11:15
      ale w czym problem, mechanik samochodowy i tak będzie raczej tańszy niż
      fundowanie grila i zwrot za gaz. Przecież jak trzeba wymienić jakieś części to
      i tak brat by nie płacił tylko wy musielibyście kupić a brat by ewentualnie
      zamontował.
      Poza tym w obliczu wyjazdu za granicę i związanych z tym kosztów to dodatkowy
      koszt mechanika nie zrujnuje was raczej (to nie było złośliwe, nikomu do
      portfela nie zaglądam, ale warto wyskrobać jeszcze troszkę grosza niż się
      prosić kogoś o łaskę)
      • gorgolka Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 11:16
        a co do teściowej to tak trzymaj, nie daj jej się zamotać, bo nie ona rządzi w
        waszym domu i nie ona będzie wam organizować czas
        • monia323 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 11:22
          dzięki. staraliśmy sie by kontakty były lepsze, nie wyszło niestety.
    • twarz2 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 11:30
      Moim zdaniem brat odebrał całe to zaproszenie w ten sposób, że chcecie żeby do
      Was przyjechał i naprawił Wam samochód. I stąd cały ten pomysł z zapłatą, bo z
      jakiej paki on ma na własny koszt do Was przyjeżdzać i naprawiać Wam auto.
      Tak to wygląda moim zdaniem.
      Jeżeli już chcecie wyciągnąć rękę na zgodę to róbcie to bezinteresownie,
      zarpscie brata żeby Was odwiedził i odpoczął, a nie żeby coś dla Was robił.

      Dla mnie nie byłby żadnym problemem pomóc bratu, gdyby mnie poprosił, ale ludzie
      sa różni i trzeba to brac pod uwagę.
      Wyżej dobrze radza - są mechanicy i nie przesadzaj, ze przez brata staje pod
      znakiem zapytania Twój wyjazd. Z Twojego postu wynika, że bardzo jetseś
      uprzedzona niestety.
      A co brata jeszcze - może on nie miał w planach wcale przyjazdu do Was, może nie
      ma tą benzyne faktycznie, bo chce gdzieś indziej pojechać? To, ze kogos
      zapraszasz nie jest równoznaczne z tym, że ktoś marzy o tym, żeby cie odwiedzić
      w danym czasie.
      P.s. nie jestem Twoim bratem big_grin
      • lola211 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 11:42
        Nie ma to jak rodzinka, eh..

        bo z
        > jakiej paki on ma na własny koszt do Was przyjeżdzać i naprawiać Wam auto.

        Abo z takiej, ze jest bratem.


        Facet nie ma za grosz ambicji.Nie ma ochoty przyjezdzac, niech sie wykreci,
        zamiast warunki stawiac.Od brata mozna by oczekiwac bezinteresownej
        pomocy,chocby musial tylko na 1 dzien przyjechac do siostry specjalnie w celu
        naprawy auta.
        Ja bym z takim bratem nie utrzymywala kontaktow w ogole.
        • twarz2 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 11:51
          > Abo z takiej, ze jest bratem.
          >
          > Czyli wg Ciebie bycie bratem zobowiązuje Cię do wydawania pieniędzy i
          poświęcania czasu (nie wiemy jak wygląda sytuacja czasowo-finansowa brata) na
          każde zawołanie rodzeństwa?

          > Facet nie ma za grosz ambicji.Nie ma ochoty przyjezdzac, niech sie wykreci,
          > zamiast warunki stawiac.Od brata mozna by oczekiwac bezinteresownej
          > pomocy,chocby musial tylko na 1 dzien przyjechac do siostry specjalnie w celu
          > naprawy auta.

          Ambicji powiadasz..
          Ja osobiśie to bym dopchała to auto do mechanika, gdybym widziała, że ktoś nie
          ma ochoty mi go naprawiać, a jęczała, jaki jest niedobry.
          Owszem można oczekiwać bezinteresowności, ale nie jej wymagać.

          > Ja bym z takim bratem nie utrzymywala kontaktow w ogole.

          Oczywiśie - skreśl człowieka, bo nie chce przyjść naprawić Ci samochodu, a ma
          taki zasrany obvowiązek, bo jest Twoim bratem.
          • lola211 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 12:25
            > Czyli wg Ciebie bycie bratem zobowiązuje Cię do wydawania pieniędzy i
            > poświęcania czasu (nie wiemy jak wygląda sytuacja czasowo-finansowa brata) na
            > każde zawołanie rodzeństwa?

            Czy tu jest mowa o KAZDYM zawolaniu? Nie pasuje mi przyjechac to mowie, ze nie
            moge bo cos tam, ale nie kaze sobie placic za przysługe! No ludzie, co to w
            ogole za uklady.
            Mam mlodszego brata, ktory non stop wisi mi kase- pozyczam mu a to na kompa, a
            to na wyjazd.Chyba powinnam mu odsetki liczyc jak ta firma na P., co kase
            pozycza.A on, gdy go poprosze o masaz(bo szkolony w tej materii) powinien mi
            rachunek wystawic?
            I owszem- skreslam nie tylko takiego brata , ale i pseudoznajomych, ktorzy
            wszystko na pieniadze przeliczaja i zadnej pomocy od nich oczekiwac nie mozna.Z
            takimi ludzmi nie mam ochoty w ogole sie widywac.
            Sama pomagam komu sie da, tego tez oczekuje od innych- przy czym staram sie nie
            nadwyrezac czyjejs uprzejmosci.
      • monia323 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 11:53
        wcale tak nie było. Zostali zaproszeni bezintersownie, sam powiedział ,że
        zerknie do auta jak będzie na miejscu.
        Wiesz dzwoniłam do mechaników dziś i naprawa tej cześci to około 700 zł
        kosztuje. Z uwagi na daleka podróz i wydatki jaki nas czekaja jest to spora
        kwota. Na miejscu można jezdzic bez problemu, ale w daleka podróz to niestety
        auto musi byc sprawne. Nie chca to nie. Chcielismy poprawic stosunki ale się
        nie udało. A czy oni to robia bezintersownie?
        Ja nie chciałam pieniedzy za to wszystko co im podarowaliśmy ( rowerek ,ubranka
        dla małego ). Daliśmy bo chcieliśmy dac. A oni za wszystko chcą by im płacić.
        • twarz2 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 12:04
          Skoro sam sie oferował to inna sprawa.

          U mnie troche podobna sytuacja z bratem męza.
          Ale ja wiem, że on się tak zachowuje, a nie inaczej, bo tak żona mu każesad Nie
          mam wiec pretensji do niego i nie staje nigdy między braćmi. Jak chcą niech
          między sobą ropatrują te kwestie - ja się nie wtrącam.
        • pade Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 12:05
          baaardzo materialistycznie do wszystkiego podchodzicie, i Ty i Twoja rodzina.
          Daj sobie spokój z wyciąganiem ręki bo to jest po prostu wzajemne
          wykorzystywanie się nawzajem a nie rodzinna pomoc.
          Piszesz, ze macie znajomych, więc nie musicie na siłę utrzymywać kontaktów z
          bratem, po co? bo tak wypada?
          Ochłońcie, przestańcie się widywać na parę miesięcy, a nieprzewidziane
          spotkania niech będą normalną rozmową a nie szukaniem okazji na czym by tu
          jeszcze można skorzystać.
          • monia323 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 12:10
            własnie po rozmowie mojego M z bratem.
            Powiedział cyt" ja do interesu nie bedę dokładał"
            Zażądałam zwrotu rzeczy które im dalismy bo ja tez nie muszę dokładać do nich.
            • magdaaa73 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 12:53
              ja pier...dziele-ani od Ciebie ani Tobie nie chciałabym nic dawać!!! Przecież
              rzeczy dziecku dałaś!!!jak tak możną?? I ty chcesz byc dobrze traktowana???Nie
              ma to jak byc interesownym -cała rodzina chyba taka jesty-ty lepsza nie
              jesteś...
              • monia323 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 12:54
                A co mnie obchodzi ich dziecko,
                • monia323 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 12:55
                  ok, dajesz dziecku ale tym samym pomagasz rodzicom.
          • monia323 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 12:19
            w tej rodzinie sie tak nie da.
            wszystkiego ci zazdroszczą. Jak sie dowiedzieli ze chcemuy jechac za granice na
            wakacje to było: ,zyczę wam zeby lało- tesciowa, napewno nie bedzie pogody i
            pewnie nie dojedziecie (holowanie bedzie potrzebne ) itp.
            I to jest rodzina, matka mojego M, ojciec i chory brat?
    • monia323 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 12:20
      nienawidzę całej tej rodziny.
      Mój maz podejrzewa ,że palce maczali w tym tesciowie( czyli jego rodzice)
      • gorgolka Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 13:58
        a co oni na ten zwrot rzeczy?
        Nie wiem czy bym odbierała to co dałam, raczej nie, ale na pewno bym już więcej
        nic nie dała, a nawet postarałabym się żeby wiedzieli że fajne rzeczy oddam np
        koleżance, niech żałują (bo ja raczej złośliwa jestem)
        • monia323 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 10.08.06, 14:07
          dalismy spokój z tymi rzeczami, niech maja.
          Postanowilismy olac męza rodzinę na maksa.Zero dzwonienia.,odwiedzania,wsplnych
          świat. Nie warto.
          Mamy swoje życie. Próbowalismy zyc w zgodzie ale nie wyszło.
          nie nasza wina.
    • monia323 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 11.08.06, 09:21
      Juz braciszek zdążył sie poskarżyć teściowej jak to okropny brat nie zaprosił
      go na działkę. Debil!
      • ada9611 Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 11.08.06, 11:05
        wspolczuje ci z takim szwagrem?najlepiej odsunac sie od nich ,nie odzywac.sami
        przyjda jak beda cos potrzebowali.a na razie nie mysl ,bo tylko nerwicy sie
        nabawisz
        • gorgolka Re: znów konflikt na lini brat- tesciowa 11.08.06, 11:40
          też się poskarż że nie masz na benzynę dla brata bo na mechanika wydałaś
Inne wątki na temat:
Pełna wersja