mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem

10.08.06, 11:59
Dziewczyny mam już dosyć. Zdecydowałam się napisać bo już sobie nie radzę.
Ale od początku. Za mąż wyszłam 2 lata temu. I Mam już serdecznie
dosyć.Problemem jest seks. A właściwie jego brak. Z mężem poznaliśmy się 3, 5
roku temu Po kilku miesiącach zaręczyliśmy się i zamieszkałam u niego. W tym
okresie nie uprawialiśmy seksu, ponieważ mąż jest bardzo wierzący. Oczywiście
były jakieś pieszczoty ale nic poza tym. Akceptowałam to i myślałam, że po
ślubie sobie odbijemy. Niestety tutaj także się rozczarowała. Nocy poślubnej
nie było, bo zmęczeni zasnęliśmy.Innych też nie, bo mąż choć był podniecony,
gdy tylko przystępował do dzieła, to już go ,,siły" opuszczały. Pocieszałam
go, mówiłam, że to przejdzie, że wcześniej nie miał kobiety i to pewnie temu.
Ale sytuacja trwała nadal. Udałao się miesiąc po ślubie. Od tego czasu
kochaliśmy się rzadko ale zawwsze ten raz w miesiącu. Potem zaszłam w ciąże i
po urodzeniu dziecka ( a było to 9mcy temu) kochaliśmy się 2 razy. Mój mąż
stracił zainteresowanie seksem . W ogóle nie dąży do zbliżeń. Mówi, że mnie
kocha, przytula, głaszcze i zasypia. Kilka razy już podejmowałam ten temat,
sugerowałam wspólną wizytę w poradni ale m nie chce. Jestem coraz bardziej
sfrustrowana.Nie czyję się kobieco, wydaje mi się, że to moja wina. Coć
jestem szczupła, zadbana i innym facetom się podobam. Na innej płaszczyźnie
jest ok z dzieckiem też ma wspaniały kontakt. Co ja mam zrobić?
    • ona251 Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 12:02
      Może ma kogoś?
      • wenus2006 Re: a ja bym chciała takiego 11.08.06, 19:48
        • wenus2006 Re: a ja bym chciała takiego 11.08.06, 19:50
          za wcześnie kliknęłam

          chciałabym takiego, bo mi się też obecnie nie chce.Co prawda nie chce mi się ze
          starej prawdy: "Mężczyzna jest szczęśliwy, jeśli uprawia seks, kobieta uprawia
          seks jeśli jest szczęśliwa" ja po prostu szczęśliwa nie jestem...
    • nisar Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 12:05
      A może ma odmienną orientację?
      • lucerka Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 12:11
        Tez mi sie nasunely te watpliwosci. To wcale nie wykluczone, ze orienacje ma
        inna lub inna kobiete.
    • oxygen100 Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 12:10
      czy on nie ma problemow z potencja?? Bo moze w tym problem??
      • syriana02 Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 12:13
        Kobiety innej nie ma na 100%. On wychodzi tylko do pracy. Pracuje z samymi
        facetami. Więc ta opcja odpada.
    • mama.igora Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 12:13
      tylkop pomoc seksuologa. Naprawdę
      • oxygen100 Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 12:14
        albo trafil Ci sie typ z niewielkim temperamentem. Swoja droga.... nawet
        samochod bierze sie na jazde probna
        • mamalesia Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 12:16
          Uwierz, ze ja bym się chętnie zamieniła... Ale na poważnie - pogadajcie
          szczerze i pomyslcie o pójściu do lekarza. razem
          • joanna266 Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 12:22
            wiem słaba jestem bo znow jestem.ale nie moge sie powstrzymac w tym przypadkuwink
            pogadaj z nim koniecznie powiedz ze dla ciebie seks jest wazny ze tak dalej nie
            mozesz, ze traktowanie cie jak kotke ktorej wystarcza głaskanie doprowadza cie
            do szału.moze jakos ci wytlumaczy skad to zachowanie.jesli nic sie nie zmieni a
            ty kochasz go to radze(i musze to stwierdzic z przykroscia)znalezc sobie
            kochanka.ja osobiscie bez seksu nie umiałabym normalnie egzystowac.kobieta bez
            niego niknie w oczach i traci chec do życia.niby przyziemne a jednak nie.
            • syla113 Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 12:45
              szczera ,naprawde szczera rozmowa........a ty nie podejrzewasz innej
              orientacji?? albo cos z dziecinstwa ??
    • mama.igora Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 12:52
      W sumie to kupiłaś kota w worku...
      A może zżerają go jakieś kompleksy?
      Ja w sumie skłaniam się ku opcji że ma ionną orientację. Katolik zagorzały to
      chciał zawalczyć z tą siłą, bo ludzie, mama, Bóg, wziął żonę, dziecko zrobił, że
      niby wszystko ok, ale...
      szukaj innych sygnałów.
      • olalia Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 13:18
        Też miałam ten problem (przez 6 lat)Teraz już się rozwodzę,ale nie tylko z tej
        przyczyny.Zajrzyj na forum:"Brak seksu w małżenstwie".Pozdrawiam
    • anna-pia Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 15:02
      moja koleżanka tak się wkopała
      facet okazał się impotentem
      nawet jesli twój mąż wychodzi tylko do pracy, to żadna gwarancja, że cię nie
      zdradza z kolegą z pracy
      życze dużo siły
      • ledzeppelin3 Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 16:06
        Istnieje możliwość, że to gej. A że "bardzo wierzący", to próbuje "wyleczyć"
        się z homoseksualizmu Twoim kosztem.
        • syriana02 Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 19:00
          No to mnie dziewczyny ,,pocieszyłyście". Jak ja mam to sprawdzić?Zapytać go_
          Kochanie czy Ty przypadkiem nie jestś gejem?
          • oxygen100 Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 19:02
            moze tak wlasnie powinnas postapic.
            • shamsa Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 21:50
              obserwuj reakcje, jak zrobi sie nerwowy, to bardzo prawdopodobne, ze jednak cie
              oszukał
            • mama.igora Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 11.08.06, 10:08
              oxygen100 napisała:

              > moze tak wlasnie powinnas postapic.

              Dokładnie, może to go otrzeźwi. Możebędzie się śmiał, ale na pewno pomyśli,
              zrozumie, że myślisz juz absurdalnie, bo wasze życie jest absurdalne
          • kartka1 Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 22:53
            jeśli możesz to sprawdź telefon, jeśli używa internetu- to tam jest kopalnia
            wiedzy o nim, fora prywatne
            • kartka1 Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 22:56
              reakcja na takie pytanie nie musi być nerwowa, to zależy od tego jakim jest
              człowiekiem, , możesz zapytać , ale to nie wiele wniesie , moim zdaniem
    • polly6 Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 19:10
      Jeśli twój mąż jest osobą wierzącą to powinien wiedzieć, że obowiązkiem męża
      jest zaspokojenie żony a żony - męża. Nakazuje to sam Pan Bóg, żeby nie narażać
      się na pokusy i żeby nie gorzeć. To Bóg wymyślił coś tak wspaniałego jak seks i
      nie tylko po to, by człowiek mógł się rozmnażać smile ale by ubogacać małżeństwo.
      Koniecznie trzeba porozmawiać, bo sprawa jest poważna, przez brak seksu
      rozpadło się niejedno małżeńśtwo. W końcu zaczniesz się czuć nieatrakcyjna i
      niepotrzebna swojemu mężowi, a stąd już szybko do myśli o zdradzie i rozwodzie.
      Może twój mąż ma jakieś schodzenia psychosomatyczne? Może rzeczywiście jest
      gejem, może jest czasowym impotentem? To z nim musisz najpierw omówić ten
      problem ale myślę, że bez specjalisty tu się nie obejdzie. Polecam również
      wspólną modlitwę, na pewno Was zbliży do siebie. Pozdrawiam i życze, żeby się
      Wam udało rozwiazać ten problem.
      • dzoanna2 Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 20:43
        wiesz co, wyluzuj i przestam okazywac mu ze go pragniesz, kochasz itd.... Sam
        bedzie skomlil.... przekonasz się. I pamietaj a raczej to niech on pamieta i
        widzi co moze starcic, bo czlowiek jest tylko czlowiekiem...powodzenia
        • syriana02 Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 11.08.06, 18:48
          On wzrastał w normalnej rodzinie gdzie temat seksu nie był nigdy tematem tabu.
          Jest religijny(ja zresztą też) ale daleki jest od fanatyzmu. Komórki używa w
          celach służbowych, do kompa się nie zbliża, nie wychodzi nigdzie bez nas, jest
          wspaniałym mężem i ojcem. Mała go uwielbia. Mogę zawsze na niego liczyć. Tylko
          ten seks...
    • shamsa Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 21:49
      byc moze jest gejem. moze stad jego "wielka wiara" przed slubem?
      • berecik7 Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 10.08.06, 22:08
        A może ma po prostu zahamowania religijne. Niby seks po slubie jest dla
        katolików OK, ale wzrastanie w atmosferze, że jest grzechem itp. potrafi raz na
        zawsze do seksu zniechęcić, a po ślubie nie zawsze da się te stłumione
        pragnienia reaktywować. Niektórzy katolicy myślą, że lepiej się jednak nie
        kochać, tak na wszelki wypadek, bo może jakoś tam się zgrzeszy...
    • cyborgus Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 11.08.06, 05:29
      dolaczam do chorku, ze maz moze miec tendencje homo, niekoniecznie uswiadomione.

      mysle ze jak go zapytasz wprost czy jest gejem, to bedzie szczerze oburzony.
      Jako osoba bardzo religijna, nawet jesli ma takie pociagi, to moga one byc
      bardzo zagluszone, schowane tak gleboko, ze nawet on sobie nie zdaje z tego
      sprawy. Tylko tyle wie, ze seks go nie pociaga.

      ciezki orzech dla ciebie, co z tym zrobic. chyba czeka was powazna rozmowa.

      a jesli jest homo, to slub koscielny chyba moze byc uniewazniony?
    • mamapodziomka Re: mam dość swojego małżeństwa-seksowy problem 11.08.06, 09:42
      Wspolczuje.

      Moje malzenstwo rozpadlo sie po kilku latach takiej sytuacji. Teraz mam nowego
      partnera i nawet nie potrafie sobie wyobrazic jak przetrwalam te lata nie
      zdradzajac exa.

      Jest taka fajna opowiastka - alegoria, ktora w sumie wiele mi dala. Jesli chcesz
      sprawdzic czy drugiej stronie naprawde zalezy, to wyplyn kajaczkiem na srodek
      jeziora. Wiosluj az bedziecie posrodku i odloz wiosla na bok. Jesli kajaczek
      bedzie plynal dalej, to wszystko jest OK, jesli zas stanie w miejscu, bo partner
      nie wiosluje, to wyskocz i plyn czym predzej do brzegu wink Ustal sobie ramy
      czasowe, jak dlugo jeszcze chcesz probowac i poinformuj go o tym. Popatrz czy ma
      wole rozwiazania problemu - wizyta u seksuologa, etc.

      A jesli nic nie pomoze, to zastanow sie na ile jestes w stanie poswiecic swoje
      potrzeby, do konca zycia... Bo samo z siebie sie nie polepszy nigdy, nie ma co
      sie ludzic sad
      • kraxa znam podobna historie ze starszego pokolenia 11.08.06, 19:09
        Znajomi rodzicow. Ona tez po slubie, kiedy juz dwoch synow bylo na swiecie
        zaczela cos podejrzewac. najpierw probowala, uwaodzila, cudowala, w koncu
        zapytala z grubej rury. pOTWIERDZIL Z pewna ulga. Ona po namysle uznala, ze w
        taki razie zastosuja formule malzenstwa otwartego, oczywiscie on ma dbac o to,
        zeby jej i dzieci nie upokarzac jakimis publicznymi ekscesami ona tez po drodze
        miewala roznych panow. Zostala bo jest podobno fantastycznym ojcem, a poza tym
        zatrzymal ja jak sadze pokazny majatek. ale dla osoby religijnej taka opcja
        chyba nie wchodzi w gre
Inne wątki na temat:
Pełna wersja