mama.igora 11.08.06, 09:18 Poużywajcie sobie moje kochane... Nie serio, co was mierzi najbardziej. Ale nie w chłopach w ogóle, tylko w waszym konkretnym facecie. Może być fizycznie i niefizycznie, pełna dowolność. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mama.igora Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 09:22 ja: że się garbi i wtedy odnotowuję brak klatki piersiowej coraz bardziej mnie dobija że pali i chyba muszę podjąć radykalne kroki że brak mu troche dystansu do swojej osoby czasem brak poczucia humoru zapędów pt. wiem najlepiej, i już że nie potrafi nic zrobić w domu, Ale i tak kocham! Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 09:23 cudownie Odpowiedz Link Zgłoś
mama.igora Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 09:26 moofka, nie ma wyjścia Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 11:57 moj tez sie garbi. ale to podobnie dlatego, ze musi sie nachylac do mnieDD ja 160, on 192;pppp Odpowiedz Link Zgłoś
be.em Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 09:27 1. nagłego ogłuchnięcia wrzeszczę zrób coś tam, a on nie słyszy, bo mecz, bo komp, bo coś tam 2. awersji do kupowania nowych ciuchów dla niego ale jak kupię, to później nosi tylko to 3. jego byłej zony)) Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 09:45 -przeklina -pluje -pali -czasem zachowuje sie jak burak nic innego do glowy mi nie przychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
be.em Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 09:47 ale go kochasz..? Odpowiedz Link Zgłoś
mama.igora Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 10:06 ocho, kocho, grunt że nie pluje na nią Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 10:10 no nie znosze wprost jego przekonania ze wszystko wie najlepiejczepialstwa w kazdej materii i tego ze jak ma kiepski dzien w firmie to wyładowuje sie na mnie.chodzi nabzdyczony i wszystko mu przszkadza a najbardziej moje kosmetyki ktore zdaża sie ze stoja nie tylko w łaziencewkurza mnie tez ze nie umie po prostu byc szefem i ze wszystkimi pracownikami chce pozostac w przyjazni a oni z tego nieraz niecnie korzystaja. Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 13:47 hehehe.. na szczescie nie na mnie pod moje nogi tez nie Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 11:56 za krotko sie znamy..nie wiem jeszcze co do niego czuje Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 10:14 1. Pedanterii 2. Czepiania się o moją niepedanterię DD 3. Narzucania innym swojego zdania i poglądów Odpowiedz Link Zgłoś
ada_zie Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 10:25 Nisar, kopiuję od Ciebie punkt 1 i 2! Mój to cholerny pedant a ja jestem "niepedantem", nie cierpię jego manii kupowania płyt z koncertami i muzyką - jak juz coś kupi to wyłącza sie z życia na cały dzień bo musi odsłuchac. Odpowiedz Link Zgłoś
mysia-mysia Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 10:21 Tego, że strasznie poświęca się pracy, w której go nie doceniają i choć narzeka nie robi nic, by to zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
rotera Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 10:33 wybielania jak sie kłócimy i on już wie, ze nie ma racji, bo wczesniej palnął jakąś głupote, to powoli zaczyna zmieniać swoją wypowiedzieć. Cytuje samego siebie za każdym razem lekko ulepszając wersje początkową. I tak za 5 razem z pierwotego zdania zostaje tylko podmiot. Kiedyś go nagram! Strasznie mnie to wpienia i nakręca niepotrzenie. Zamiast krótko powiedzieć 'ok, powiedziałem tak, nie zastanowiłem się, albo tak jakoś wyszło, palnąłem, itp'. To nie za każdym razem ciut inaczej. A tak przyznałby się, pare sekund i byłoby po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 12:28 heheheh u nas to samo, tragedia normalnie. Zawsze mowie, no powiedz, ze walnales bez sensu i ok, to nieee, bedzie tak krecil, ale sie nie przyzna i nie lubie go jak sie budzi- mruk totalny, musi miec pol godziny na dojscie do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
rotera Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 15:12 piąteczka ale jakie tam - pół godziny!!!!! Mojemu poranne wstawanie w sobote-niedz. zajmuje ok 2h. Wstaje, umymła pościel (jak pamięta,że ma poprawić) zwleka się, kaaaaawa, łazienka, kaaaawa, łazienka, posiedzi na kanapie, pomruczy, plącze się jak smród po gaciach, pomarudzi... to samo synek, cały tatuś, rano ze mną nie zadzieraj bo będe się darł, a potem dostaje super speeda i w ciągu 20 min jest ogolony, wykąpany, i jajecznica na stole na śniadanie mapa- jeszcze jedno mi się przypomiało, nie pamiętałam o tym bo już sam mi przyznaje racje, wiec bardzo dawno spięc na tym poziomie nie było. Otóż w czytaniu mapy jest beznadziejny. Jak on prowadzi to pobłądzimy zawsze, jego skróty to dodatkowo jakieś 80-100 km po dołach itp. No ale to mamy za sobą od jakiś 10 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 15:18 kurde mamy ten sam typ chlopa ja juz pisac nie chcialm za wiele, ale u nas tez pol godzinki to minimum i na to sklada sie kawa, fajka, lazienka, i tak ze dwa razy a synek to samojak twoj rano zazwyczaj- klon ojca tylko zamiast kawki i fajki- dyd (smoczek) i ulubiony misiek a na trasie..... te krotsze trasy.. brrrr a najbardziej mnie wkurza jak szuka miejsca do parkowania sto godzin, ja juz bym 10 razy zaparkowala, a ten szuka)) Odpowiedz Link Zgłoś
rotera Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 16:00 pomyślałaby, że klon, ale rok temu rzuciał palenie bo rytuał miał identyko. co do parkowania, lekka wariatka ze mnie ale jak musimy jechać do jakiegoś centrum handlowego w sb-niedz. To ja na początku parkingu wyskakuje z samochodu, znajduje miejsce i macham szalikiem, w ten sposób operacja trwa 5 min, a jak on szuka to zaim się bujnie to już zajęte. no i tak lekka ze mnie wariatka, ale to dlatego że czekać nie lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 16:02 no to z parkowaniem moj to samo, niby taki dobry kierowca, bo naprawde dobry, ale miejsca szuka jak oferma, ale ja sie juz nie odzywam bo ma korony argument, ze jak zrobie prawo jazdy to bede mogla gadac cholera jakby do znalezienia miejsca do parkowania prawko bylo potyrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
rotera Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 16:17 taaaa bo ma korony argument, > > ze jak zrobie prawo jazdy to bede mogla gadac taaaa klon czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 16:19 nie strasz wtedy jeszcze nie klonowali moj stary jest hehhee 35lat Odpowiedz Link Zgłoś
rotera Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 17:17 ufff a ja mam nowszy model tralala 33 lata, ale blędy konstrukcyjne te same.... Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 12:02 tego, ze nie potrafi przyznac sie sam do ewidentnych bledow i odwraca kota ogonem, tak jak ostatnio w sprawie z BALKONEM ale coz-Skorpion, na atak odpowiada atakiem Moje rude szczescie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=46195517 Odpowiedz Link Zgłoś
mirella321 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 14:05 Mój ma identycznie - kompletnie nie widzi swoich błędów, wręcz czasami zaprzecza temu co sam przed chwila powiedział. Poza tym nigdy o niczym nie pamięta (oczywiście wibiórczo) I słowo daję kiedyś to będzie powód do rozwodu. A poza tym... tylko się nie śmiejcie proszę: - czasami podczas jedzenie zgrzyta nożem o widelec podczas krojenia ... brrr - ma raczej tłuste paluchy u nóg (ja wogólę o każdego nie lubię grubych paluchów u nóg, szczególnie takich wystajacych ze skąpych sandałów - może to mój problem) Odpowiedz Link Zgłoś
kayah73 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 15:16 Tego co i u siebie - ze zalatwianie czegokolwiek jest tak koszmarnie ciezkim wysilkiem, ze albo jest histerycznie zalatwiane 5 minut przd uplywem terminu, albo w ogole przegapiane. Ominelo nas przez to sporo rzeczy albo musielismy placic, czasami slono, za te poprzegapiane terminy. Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 15:57 -"depresyjnosci". Moze wpasc w melancholie bo slonce nie tak zaszlo jakby sobie to wyorbazal heheh. choc ostatnio juz jakby mniej ma powodow do "depresji" bo jest zbyt zajety -hipochondrycznych zapedow -nienawisci do sklepow z meska odzieza Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 16:00 hipochondrycznych zapedow heheheh tego moj maz nienawidzi we mnie Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 16:13 uwazam ze dla hipochondroli powinny byc specjalne bolace zastrzyki lub duze trudne do polkniecia tabletki czy czopki) czasem przynosze mu cos z apteki jakies placebo typu witaminy czy magnez ze koniecznie musi to wziac bo to jest dobre na to i na to ....Ale jest wtedy szczesliwy)) Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 16:17 hehehehe czopki bylyby najlepsze hehhee Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1004 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 16:24 ...ehh załatwiał dzis sprawy do chrztu, wrócił i przyniosł wymiętolone - jakby czołg po nim przejechał - odpisy aktu małżeństwa i aktu urodzenia córeczki, a ja wiecie teczuszki, koszulki spakowane wszystko w waznym miejscu, wychuchane, wycacane itd. Wziął i zmiął i dziwi sie o co mi chodzi..ehhhh Odpowiedz Link Zgłoś
sebaga Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 16:48 Wiecie co, tak czytam te Wasze wypowiedzi i po raz kolejny w zyciu uswiadamiam sobie, ze moj maz jest idealem!!! I to pod kazdym wzgledem. Gdybym miala mu cos zarzucic, to byloby zwykle czepianie sie... Za to czego nie lubie w sobie... loj, czasu i miejsca brak zeby wymienic.. pozdrawiam aga Odpowiedz Link Zgłoś
dominika8 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 16:45 1. najbardziej tego, że jest zrośnięty pępowiną z mamusią swoją 2. bałaganiarstwa 3. jak zachowuje się jak jego tatuś-gbur, który zjadł wszystkie rozumy i wie wszystko najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś
szwendalka Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 21:30 mógłby mniej czasu spędzać przed kompem, chodzi mi o gry komputerowe a tym samym więcej czasu poświęcać swojej rodzince, no i nie palic , poza tym jest ok! Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 21:55 - opiekuńczości - wyprzedzania w czynach moich malutkich marzeń - gotowości do pomagania w domu i przy małym zawsze i wszędzie - zbyt częstego powtarzania i udowadniania mi że kocha - pozwalania mi na wszelkie rodzaje uprzyjemniania sobie życia bo to mnie rozpieszcza, rozleniwia, jest ogólnie za słodko, idzie w pierony moja hardość i niezależność, bo w ten sposób właśnie nieświadomie się od niego uzależniam i jak to dłużej potrwa, to nie będę umiałą bez tego żyć, a tam bez tego, bez NIEGO.... a mężczyźni ostatnio coraz młodziej umierają i co ja wtedy bez niego pocznę ))) Odpowiedz Link Zgłoś
anka_mala Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 23:25 Witam! Najbardziej nieznoszę tego,że niepodejmie żadnej decyzji tylko czeka z tym na mnie.Nie zadzwoni sam (nawet po pizze)tylko ja mam to zrobić.Kiedy mu mówię że przecież nikt go nie widzi rozmawiając przez słuchawkę, wzrusza ramionami i wychodzi do drugiego pokoju. Wkurza mnie jeszcze że jak pójdzie do teściów,to znika na 2 h,czasami tylko po to by pogrzebać po szufladach!!Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
kurczaczek1972 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 11.08.06, 23:51 1. Nawet w dni wolne zrywa sie zaraz po obudzeniu zamiast troche ze mna połóżkować 2. jego wielkiej sympatii do jego szwagierki 3. tego, że jest MILCZKIEM i jego rozmowa ze mna to tylko ogólniki Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 12.08.06, 00:07 Wieeelu rzeczy. Najbardziej wkurza mnie jednak puszczanie na cały regulator przy otwartych oknach w samochodzie jednej "piosenki" disco polo [czy też weselnej - cholera wie] z niezwykle dramatycznym tekstem "...zginęła kiszka, zginęła kiszka, zginęła kiszka, czy ktoś widział ją ?..." Wrrrrrrrrrrrrrrr... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 12.08.06, 00:10 lo matko ale sie usmiałam.to ci przeboj;-00000 Odpowiedz Link Zgłoś
chmurka_257 Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 12.08.06, 00:28 uha ha ale fajna musi byc ta muza ze go tak kreci) Odpowiedz Link Zgłoś
aetas Re: Dobra, to teraz:czego nie lubicie w mężach/ni 12.08.06, 23:47 czasami tego, że musi mieć wszystko zaplanowane, cecha skądinąd nie do przecenienia, i ozłociłabym go za to, bo jest bardzo konkrenty i zogranizowany, ale jak mnie czasem najdzie jakiś pomysł, żeby zrobić to czy tamto, wyskoczyć gdziesik znienacka, to trudno mi go przekonać, i najczęściej robimy tak, jak było zaplanowane, ale to raczej ja mam rpoblem, bo jestem tak świrnięta Lodzia- wszęzie-dobrze-gdzie-nas-nie-ma, więc chyba dobrze, że on chociaż wykazuje zdrowy rozsądek no to sobie poużywałam... rzekłam Odpowiedz Link Zgłoś