roksanaa22
13.08.06, 09:06
moj maz ciagle lezy,wychodzi z kolegami,zajmuje sie swoimi sprawami,domaga
sie niedzielnego spania do 10.wszystko dlatego ze pracuje i cos mu sie nalezy
w ramacg odskoczni i odpoczynku.
a ja to co?robokop?od kilku lat nie przespalam nocy.na okraglo jak nie w
ciazy to karmiaca.sama zajmuje sie domem,dziecmi.a one do grzecznych nie
naleza.jak przychodzi sesja to klade dzieci o 20.ucze sie do 2,wstaje o 6 a w
miedzyczasie 2 karmienia.jak mu uswiadomic ze nie jestem z zelazobetonu???jak
mu mowie to przytakuje a zadnej zmiany