nie rozumiem niektórych z was naprawde....

16.08.06, 19:55
To jest niby forum emama dla ma, ale po niektórych
postach na przykład po tym watku o H&M i postach
niektórych pod nim podpisanych zamierzam
powatpiewac w to...co wywygadujeciew ogole...ja
prawie całyczas jestem sama z dziecmi musze robic z
nimi zakupy codziennie.....nikt mi ich nie
przypilnujebo wszyscy sa w pracy a mąż wraca około
20...a ja dostajeszału jak mojasiedmiolatka cały
czas mnie o cos nudzi, siedmiomiesięczny syn
siedzispokojniechoć niezawsze musze patrzyć
zebysmoczka niezgubił itd. córka potem
przeważniwe mi zwiewa a ja pcham wózek koszyk
płace, wykłsdam no oczy naookolo głowy by trzeba
miec...jak ktos moze tego nierozumiec nie
pojmuje...nie kazdy ma luksus w postaci opiekunki
i mozewyjsc sam i w spokoju zroic zakupy....
    • oxygen100 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 19:58
      ale o co chodzi?? ze nie masz opiekunki tak?? biedactwo....
      • superslaw Re: biedactwo to ty bo mało tolerancyjna jestes. 16.08.06, 19:59
        nienie ze nie mam opiekunki chodzi o tozezakupy
        zdziecmi wygladaja inaczej niz bez i powinnismy
        okazaczrozumienie bo zdziecmi trudno robisie zakupy
        i juz...
        • joasiiik25 Re: biedactwo to ty bo mało tolerancyjna jestes. 16.08.06, 20:04
          trudno sie czyta Twoje posty, uzywaj spacji smile
          • superslaw Re: soki używam ale czcionka mi szwankuje 16.08.06, 20:06
            pisałam już do adimki ale nici z tego....
            • fra_mauro Re: ale o co sie wlasciwie rozchodzi ? ;) 16.08.06, 20:14
              superslaw, oswieć mnie prosze, co do mysli przewodniej Twego postu, ewentualnie
              intencji i celu jego napisania. Od czasow starozytnych wiadomo bowiem, ze
              zakupy z dzieckiem, a nie daj Boze z dziecmi to malo rozrywkowa sprawa. Mowie o
              zakupach spozywczych oczywiscie, bo te ciuchowe sa po prostu ze szkodnikami nie
              mozliwe. rzecz jasna mowie o sobie i tylko o sobie, nie mam jednak z tego
              powodu frustracji. jeslis z wroclawia, daj znac- chetnie popilnuje Twoj
              przychowek, pobawi sie z moim , a Ty pojdziesz w obchod po Galeriach smile))
              Pozdrowaski, fm
            • musia2002 Re: soki używam ale czcionka mi szwankuje 16.08.06, 20:15
              Ja Cie rozumie chociaz mam tylko jednego dzieciaka[ktory najbardziej to
              przypomina karalucha-w pol sekundy przemieszcza sie z miejsca na miejsce].Od
              1,5 miesiaca chodzi do przedszkola i teraz widze roznice w robieniu zakupow-
              jeszcze do niedawna czesto zdazalo mi sie wylozyc towar na tasme i zablokowac
              kolejke poniewaz moj mlody zwial na drugi koniec sklepu.Ciezko sie placi jedna
              reka-bo druga musialam bardzo mocno trzymac mlodego za reke.Kilka razy
              zostawialam koszyk z zakupami[zaplaconymi] i lecialam za mlodym w przeciwnym
              kierunku.Ktos kto ma flegmatyczne dzieci tego nie zrozumie.
              • joasiiik25 Re: Ktos kto ma flegmatyczne dzieci 16.08.06, 20:49
                smilesmilesmile

                a widzialam 2 latka flegmatyka?
                ja jakos nie!!!!
                • musia2002 Re: Ktos kto ma flegmatyczne dzieci 16.08.06, 20:55
                  Jasne,ze widzialam-i matka tego dziecka twierdzila,ze moj ma adhd.
              • sakada :/ 17.08.06, 14:44
                Sorry musia, ale jeśli czyjeś dziecko (takie jak moje) nie ucieka na drugi
                koniec sklepu to nie znaczy, że jest flegmatyczne. Mój syn po prostu potrafi
                chodzic za rączkę; a jak go puszczam samego też się nie oddala.
                Flegmatyczny to on jednak napewno nie jest.
      • musia2002 Re: Oxygen100.. 16.08.06, 20:17
        czy Ty masz dzieci czy tylko kotki?
        • kraxa no i armata wytoczona 16.08.06, 20:38
          najpierw leca teksty "jestes zalosna, zal mi Ciebie", apotem jak nie skutkuje,
          to leci tekst "ty chyba nie masz dzieci"- no i po takim czyms kazda replika
          jest juz nie na miejscu,bo zostalo sie osadzonym od czci i wiary- w tym kraju
          brak dzieci, lub bycie posadzonym o ten brak to wieksza zbrodnia niz nawet
          regularna juma w sklepach
          • musia2002 Re:kraxa.. 16.08.06, 20:42
            to bylo do mnie???
            • kraxa najwyrazniej 16.08.06, 20:56

              • musia2002 Re: najwyrazniej 16.08.06, 21:03
                A Ty wiesz co czuje matka,ktora traci swoje dziecko??Bo ja nie!!
                • kraxa co prosze???? 16.08.06, 21:04

        • kosheen4 oxy odpowiedz... 16.08.06, 21:09
          wlasnie wisze nad klawiatura i czekam, zeby jako pierwsza napisac ci TY
          WYSCHNIETA MACICO!
          suspicious
    • igielka6 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 20:14
      Przyznaję, że nie czytałam postów, do których się odnośisz. Ale maz moje
      zrozumienie, jeśłi chodzi o zakupy i nie tylko z 2 maluchów. Sama mam dwulatka
      i osmiomięsięczniaka. Delikatnie mówic bywa kolorowo.
    • shady27 ja jakos sobie radze 16.08.06, 20:16
      i nie narzekam, nie rob z siebie takiej cierpietnicy, trzeba dziecko pilnowac a nie zwalac na nie ze cos przez rpzypadek wpadlo do wozka....tamta mamuska ewidentnie chciala cos gwizdnac i biedactwu sie nie udalo
      • joasiiik25 Re: ja jakos sobie radze 16.08.06, 20:20
        ja tez naleze do tych radzacych sobie mam
        moj syn nie biega po sklepie, a jak mu sie zdarzy to wie co wolno a czego
        nie...lubie chodzic z nim na zakupy czesto chodze sama z synem (supermarket,
        osiedlowy sklep) jeszcze nigdy sie nie zdarzylo,zebym miala klopoty zakupowe.
        Maly wie,ze artykuly trzeba wrzucac do koszyka lub sam sie ustawia w kolejce i
        grzecznie wyklada pani na lade smile od malego jest uczony,ze trzeba placic w
        sklepie....

        kiedys nawet sam powedrowal do spozywczego (w galerii) bo tatus
        powiedzial "masz i idz kup sobie cukierki) troche strachu bylo,ale syn znalazl
        sie przy polkach ze slodyczami.
        • musia2002 Re: joasiiik25 16.08.06, 20:46
          Gratuluje radzenia sobie-ja tez sobie radze[sama 24 godziny na dobe przez 7 dni
          w tygodniu i tak juz ponad 4 lata] SAMA!!!Ale nie o tym pisalam tylko o tym,ze
          widze wielka roznce w robieniu zakupow bez mlodego-pelny relaks.I chcialam
          tylko jeszcze napisac,ze moj syn nic nigdy nie wyniosl!!!!
          • joasiiik25 Re: joasiiik25 16.08.06, 20:48
            no moj tez smile
      • figrut shady27 18.08.06, 00:16
        shady27 napisała:

        > i nie narzekam, nie rob z siebie takiej cierpietnicy, trzeba dziecko pilnowac a
        > nie zwalac na nie ze cos przez rpzypadek wpadlo do wozka....tamta mamuska ewid
        > entnie chciala cos gwizdnac i biedactwu sie nie udalo
        Przepraszam, a ile Ty masz dzieci, że takim pewnym tonem dajesz
        autorce do zrozumienia, że jako dobra matka napewno by nad dwójką szkrabów
        potrafiła zapanować ? Dzieci są baaardzo różne. Nie każde w sklepie da się
        trzymać za rączkę. Nie, źle się wyraziłam - każde [jedną "sztukę"] da się
        przytrzymać za rączkę, ale nie każde będzie w tym czasie stało spokojnie bez
        wycia i wykręcania się. Zrób zakupy, odstań swoje w kolejce, zapłać, zapakuj -
        zrób to z dwójką [jedno niech będzie "dzikuskiem"], gdzie jedno drugie
        naśladuje, a dla mnie będziesz wielka.
        • shady27 Re: shady27 18.08.06, 09:37
          niewazne ile sie ma dzieci wazne czy umiesz nad nimi zapanowac...niestety w naszym kraju nastala moda na bezstresowe wychowanie dzieci, a co sie z tym laczy to zadnych granic, zadnych zasad, zero dyscypliny.....ja jakos widuje mamusie ktore umieja zapanowac nad 3-ka dzieci, nie chodza samopas, pilnuja sie...wiec jednak mozna...poza tym to chyba nie temat tego watku prawda?
    • oxygen100 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 20:17
      no pewnie ze trudno przeciez kazdy to wie. Do tgeo trzeba pilnowac zeby malec
      nic nie zwedzil ze skleputongue_outP
      • musia2002 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 20:18
        A co ma piernik do wiatraka?
        • lacido Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 23:20
          tTyle samo liter smile)))
          • musia2002 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 23:22
            A no!!!
    • kawka74 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 20:24
      Nic nie rozumiem. W czym tkwi problem?
      • oxygen100 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 20:25
        no w tym ze neiktor lafiryndy moga sie wystroic wymalowac i isc na zakupy
        krecac tylkiem a inne nisoa swoj krzyz a w nim dzidzietongue_out
        • kawka74 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 20:33
          A smile
          Myślałam, że mam powspółczuć demonstracyjnie czy co. Okazało się, że "czy co".
          Jutro się odpicuję i walę do Smyka.
      • superslaw Re: to nie problem tylko..... 16.08.06, 20:28
        myślę że emamy powinny raczej w kwestii zakupów z
        dziecmi sie rozumiec...a tu widac niewszystkie..ja
        nie robiez siebie cierpietnicy bo radzesobie
        świetniena codzień. tylko miło by było idacz
        dziecmi trafic na miła ekspedientkę która
        rozumiesytuacje i w razie czego pomożew jakiś
        sposob choćby uśmiechem albo wykarze troche
        cierpliwosci izrozumienia..nie sadzicie ze byłoby
        miło po prostu? przeciez ten kraj chce być
        prorpodzinny...czyli sprzyjac matkom z dziecmi...
        • joasiiik25 Re: to nie problem tylko..... 16.08.06, 20:30
          to trzeba bylo od razu napisac,ze chodzi Ci o mila obsluge smile
        • igge Re: to nie problem tylko..... 17.08.06, 00:44
          kiedyś w Auchan, kiedy stałam przy kasie trzymając na rękach malucha i mając
          do pomocy w wykładaniu rzeczy na taśmę starszego zmęczonego kilkulatka, jakaś
          pani ubrana jak pracownik sklepu przybiegła i zaczęła nieproszona pomagać.
          Byłam jej naprawdę wdzięczna. Po chwili okazało się, że pani jest cudzoziemką,
          była na szkoleniu w Polsce. Podziwiam mamy, którym nigdy nie zdarza się nic
          przeoczyć niezależnie od sytuacji i które zawsze pamiętają o zrewidowaniu
          swoich pociech i dokładnym sprawdzeniu kapturów, wózków dziecinnych i
          sklepowych przed odejściem od kasy...
    • oxygen100 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 20:26
      i ze to niesprawiedliwesmile)
    • syriana Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 20:27
      zadbaj o estetykę postu i zkonkretyzuj problem
      wtedy pogadamy
      • superslaw Re: przepraszam za literówki ale chwilami psuje mi 16.08.06, 20:30
        sie czcionka i widze tylko czarne pasy...
        • syriana Re: przepraszam za literówki ale chwilami psuje m 16.08.06, 20:33
          skoro masz problem z tekstem, spróbuj napisać post w Wordzie
          sprawdzi błędy i literówki
          bo naprawdę ciężko się czyta Twoje posty
          • latouche syriana 18.08.06, 03:46
            syriana napisała:

            > skoro masz problem z tekstem, spróbuj napisać post w Wordzie
            > sprawdzi błędy i literówki
            > bo naprawdę ciężko się czyta Twoje posty
            to po co czytasz? jak mnie sie kogos ciezko czyta/uwazam ze bredzi, to zazwyczaj
            stosuje urynoterapie, swietnie dziala.
            A w temacie - doskonale rozumiem autorke watku, bo sama mam mocno
            temperamentnego 5 -latka, 7-miesieczniaka i meza pracoholika, natomiast nie
            rozumiem kobitek, ktore maja potrzebe sie w kazdym, doslownie w kazdym watku
            wypowiedziec, chocby po to by sie wyzlosliwic na autorce (oxygen, na ten
            przyklad). Nie rozumiem, ale zazdroszcze - musza miec niesamowicie duzo wolnego
            czasu.
        • oxygen100 Re: przepraszam za literówki ale chwilami psuje m 16.08.06, 20:35
          ta jusci!! czcionka sie psuje!! wizje narkotycznetongue_outP
      • syriana skonkretyzuj n/t 16.08.06, 20:31

        • superslaw Re: skonkretyzuj n/t 16.08.06, 20:33
          MIŁA OBSŁUGA IZROZUMIENIEDLA MATEK ZDZIECMI...
          • syriana Re: skonkretyzuj n/t 16.08.06, 20:37
            smile)

            dużymi literami i od razu widać o co chodzi big_grin
          • mamka_klamka Re: skonkretyzuj n/t 16.08.06, 20:42
            Ale zrozumienie, że co? Bo ja dalej nie rozumiem?
          • kawka74 Re: skonkretyzuj n/t 16.08.06, 20:43
            Myślę, że zrozumienia i miłej obsługi oczekuje każdy i każdy na nią zasługuje
            (chyba, że jest chamem z chamów, jak ja). Dlaczego matki z dziećmi mają być
            szczególnie wyróżnione w tej dziedzinie, a?
            Spadam, bo barszczyk mi stygnie, a w nim uszka.
    • mathiola Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 20:41
      Eeee... przeczytalam i nie zrozumialam. Ja mam tak samo tylko gorzej. tez nie
      mam opiekunki i mam 3 dzieci z czego najstarsze ma 4 lata. I tez robie
      codziennie zakupy. No i??
      • superslaw Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 20:44
        no i powinnosiezrozumiec kobiete jak czasem przy
        tym harmiderze zapomni o jakims artykule cozostał w
        koszyku...ale jak wraca i płaci to powinno byc
        wporzadku a nie od razu przed sad jak w tym watku o H
        &M
        • oxygen100 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 20:54
          obawiam sie ze to pobozne zyczenie. kazdy pilnuje swego interesu i tyle. Gdybys
          np. zostawila artykul w koszyku ale za niego zaplacila to zupelnie inna bajka
          • superslaw Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 21:08
            Taki przypadek tez miałam zostawiłam zapłacone
            zakupy w drogerii rossmam i poszłam
            naspożywczestoisku dopiero tam sobie uzmysłowiłam
            ze nie mam rosmanowych zakupów..naszczescie
            ekspedientka jezatrzymała I DOSTAŁAM JEZ POWROTEM
        • kawka74 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 20:56
          Solidarność jajników?
          Po moim trupie.
          • kraxa niektorym sie marzy "spolecznosc forumowa matek" 16.08.06, 21:02
            takiego okrslenia uzyto w liscie otwartym w obronie pani Malgosi. Co by to
            mialo znaczyc pojecia nie mam, ale ja odpowiadam za siebie, i pikiet w swojej
            obronie nie potrzebuje. Cos mi sie widzi, ze wiele mamus z tego forum z czasem
            zasili szeregi "moherow" bo maja ogromna potrzebe zrzeszania sie i walki z
            wrogiem pod postacia koncernow takich jak H&M, krucjata przeciwko Smykowi tez
            juz sie chyba szykuje wink))
            • aure11 Re: niektorym sie marzy "spolecznosc forumowa mat 16.08.06, 21:13
              kraxa napisała:

              > takiego okrslenia uzyto w liscie otwartym w obronie pani Malgosi. Co by to
              > mialo znaczyc pojecia nie mam, ale ja odpowiadam za siebie, i pikiet w swojej
              > obronie nie potrzebuje.

              kraxa, przeczytaj jeszcze raz ten list i nie pisz glupot

              nie "spolecznosc forumowa", ale spolecznosc INTERNETOWA, naprawde nigdy nie
              slyszalas takiego okreslenia???
              • kraxa okreslenie tak, ale dla mnie to mowa trawa 16.08.06, 21:16
                Bo ja sie z NIKIM tylko dlatego, ze korzystamy z tego samego narzedzia, a nawet
                czasem wymienimy "uprzejmosci" nie identyfikuje, i nie widze powodow, dlaczego
                mialabym wsystepowac w czyjejkolwiek obronie w jakiekolwiek sprawie z tego
                tytulu
                • aure11 Re: okreslenie tak, ale dla mnie to mowa trawa 16.08.06, 21:22
                  kraxa napisała:

                  > Bo ja sie z NIKIM tylko dlatego, ze korzystamy z tego samego narzedzia, a nawet
                  >
                  > czasem wymienimy "uprzejmosci" nie identyfikuje, i nie widze powodow, dlaczego
                  > mialabym wsystepowac w czyjejkolwiek obronie w jakiekolwiek sprawie z tego
                  > tytulu

                  Nie rozumiem w czym problem. Przeciez w tym liscie nie jest napisane ze CALA
                  spolecznosc internetowa matek protestuje, tylko te podpisane pod listem "matki
                  internetowe". Nikt nikogo nie zmusza do poparcia czy utozsamiania sie.
        • babka71 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 21:05
          przeczytałam i nadal nie rozumiem przykro mi superslow ale to co napisałaś nie
          trzyma się "kupy"...chyba musisz odpocząć ...i pospać
          • superslaw Re: BABKA71 16.08.06, 21:10
            musze odpoczac toprawda ale tu odniosłam sie
            dopostu oH&Mie przeczytaj go to zrozumiesz
            • kawka74 Re: BABKA71 16.08.06, 21:12
              No to trzeba było napisać ten post 1)składnie 2) w odpowiednim wątku. Wtedy nie
              byłoby wątpliwości, mam nadzieję.
    • agao_72 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 16.08.06, 22:07
      Wiesz, uznaliśmy, ze dziecko mamy razem. Że to nie jest tak, że ja wychowuję, a
      mąż zarabia - bo bym się skazała na jakiś irracjonalny dla mnie niebyt. I oboje
      pracujemy, Larwa chodzi do żłobka. Mój ślubny się nie zarzyna - nie pracuje do
      20, tylko krócej - a teraz to ma wakacje (jest nauczycielem w prywatnej szkole -
      ma 2 etaty), ja pracuję w jednej z gazet codziennych. Potrafimy się dogadać i
      robimy sobie wolne popłudnia - samotne bez dziecka - właśnie na zakupy i tego
      typu atrakcje.
      A poza tym - pisz czytelnie i mniej emocjonalnie. Bardzo proszę.
      • musia2002 Re: agao_72 17.08.06, 04:26
        agao_72 napisała:
        Potrafimy się dogadać i
        > robimy sobie wolne popłudnia - samotne bez dziecka - właśnie na zakupy i tego
        > typu atrakcje.
        Przepraszam,ze spytam a dzieciaka zostawiacie samego w domu?Ja z mezem tez sie
        potrafie dogadac tylko mamy maly problem-maly musi jechac z nami na zakupy bo 4
        latka nie zostawie samego w domu.
        • latouche tez chcialam spytac :) 18.08.06, 03:56
          musia2002 napisała:

          > agao_72 napisała:
          > Potrafimy się dogadać i
          > > robimy sobie wolne popłudnia - samotne bez dziecka - właśnie na zakupy i
          > tego
          > > typu atrakcje.
          > Przepraszam,ze spytam a dzieciaka zostawiacie samego w domu?Ja z mezem tez sie
          > potrafie dogadac tylko mamy maly problem-maly musi jechac z nami na zakupy bo
          >4 latka nie zostawie samego w domu.
          no wlasnie smile nie kazdy ma babcie pod reka, a godna zaufania opiekunke na
          raz-dwa razy w tygodniu troche ciezko znalezc.
          My na szczescie mamy calodobowe Tesco pod bokiem, wiec ostatnio cotygodniowe
          duze zakupy robie sama zanim maz wyjdzie do pracy, ew pozno wieczorem w weekend.
          Zakupy z maluchami to jest kurcze sport ekstremalny.



          • juzkak Re: tez chcialam spytac :) 18.08.06, 08:29
            A może mąż zostaje z dzieckiem?I na tym polega samotne popołudnie na zakupy?
    • luxure To straszne, naprawde.... 17.08.06, 07:34
      bardzo mi ciebie szkoda, po prostu żal na maxa. Jedna jedyna na całym świecie
      masz dwójkę dzieci?? I opiekunki do nich nie masz żeby wyskoczyć do sklepu??
      Skandal!! Weź jeszcze pod uwagę że siedzisz z nimi w domu, a dużo jeśli nie
      większość matek tutaj pracuje i nie ma ich w domu ok 10 godzin na dobę i też
      trzeba zrobić zakupy (najczęściej w biegu z dzieckiem, które chodzi do
      przedszkola), ugotawać obiad i cała reszta. Chciałaś mieć dwójkę dzieci to
      masz. Twoje życie Twoje decyzje, nikt za Ciebie nie będzie ponosił ich
      konsekwencji. Tylko Ty oprócz tego masz ten LUKSUS że siedzisz z nimi w domu...
    • adsa_21 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 17.08.06, 08:00
      kompletnie nie rozumiem o co w twoim poscie chodzi..
    • sakada Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 17.08.06, 14:51
      Wybacz Superslaw, ale pojęcia nie mam o co Ci chodzi...
      • kini_m Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 17.08.06, 23:25
        Superslaw, Twój problem jest dość zrozumiały.
        Myślę że wiąże się on po prostu z Twoją w osobowością - nie masz cierpliwości
        do dziecka, masz trudność z uwzględnieniem tego co dziecięce.
        A wystarczyłoby do zakupów podejść nieco ze spojrzeniem dziecka - zrobić z nich
        zabawę.
        Tak jak ja z córką (2 lata) szaleliśmy po hipermarkecie, to mało kto umie.
        I dla obojga wtedy jest to przyjemne. Ale żeby zrozumieć dziecko - to trzeba w
        sobie samaym odnaleźć nieco dziecka i zacząć się bawić nieco życiem, a nie być
        do szczętu dorosłym.
        Może kosztuje to zarezerwowanie odrobinę więcej czasu (czyli nie napinać czasu
        dnia), ale naprawde warto.
        Pozdrawiam
        ________________
        Nie wszystkim dzieciom jest pisane stać się dorosłymi, niektóre nie mogą
        nauczyć się kłamać.
        • justinka_27 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 18.08.06, 00:35
          Ja rozumiem o co chodzi, chodziłam kiedyś dawno temu na zakupy w składzie: ja +
          4-latek, 2-latka i roczniak. Nie powiem bywało czasem gorzej niż źle, ale
          przeżyłam i nawet nigdy nie udało im się nic "gwizdnąć" ani zniszczyć big_grin
          Teraz tamto towarzystwo odrosło i nie muszę ich już ciągac po sklepach za sobą
          (nawet nie mieli by na to ochoty) ale chodzę z młodszą dwójką w wieku 5,5 oraz
          2,5 roku. Po tamtych mam już wprawę, więc teraz to pestka big_grin Ale oczy muszę
          mieć dookoła głowy, tymbardziej że starsza ma nieznośny zwyczaj "obmacania"
          wszystkiego co jej się spodoba, nie weźmie bez pozwolenia, ale może coś
          zrzucić/rozbić. Cały czas więc muszę mieć ją na oku i powtarzać - zostaw, nie
          ruszaj, nie wolno. Do tego nadruchliwy młody uwięziony w wózku = wściekły big_grin
          Od kilku miesięcy, żeby przetrwał zakupy dostaje bułę i jakiś soczek, czasem
          jakąś zabawkę jeśli mam zamiar mu ją kupić. Najpierw w moim zakresie było
          dopilnowanie żeby nam to nie umknęło przy kasie i jakoś się udało, teraz już
          sam wie, że trzeba dać pani i wykłada na taśmę. Do tego stopnia, że jak ma
          jakąś zabawkę wyniesioną z domu to też daje do zapłacenia big_grin
          Przyznam jednak, że niedawno byliśmy o krok od "złodziejstwa". Maluch ma
          zwyczaj pakowania zabawki, którą już nie chce się bawić między oparcie a budę
          wózka i najwyraźniej nie do konca odróżnia jeszcze co jest jego a co jeszcze
          nie, bo nie zapłacone, tak więc autko które miałam mu kupić, a którym się bawił
          postanowił sobie schować. Na szczęście włożył je dość nieporadnie i utknęło na
          oparciu tak, że było widoczne. Gdyby nie to w całym zamieszaniu nie zarzekam
          się, że nie zapomniałabym o tym autku, albo nie pomyślała, że gdzieś po drodze
          je zgubił. Od tej pory pamiętam już o schowku big_grin ale więcej mu się to nie
          zdarzyło.
          Także nie osądzam. Ja osobiście pilnuję bardzo dzieci w sklepie i jak dotąd z
          całkiem niezłym efektem, ale wierzę, że w zamieszaniu zakupowym z maluchami
          może się zdarzyć jakaś wpadka.
    • mazia14 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 18.08.06, 00:18
      src="b1.lilypie.com/bVomp2.png"
      alt="Lilypie 1st Birthday Ticker" border="0" width="400" height="80" />Weronika
      ma</a>
    • begonia4 Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 18.08.06, 09:18
      O Dżizus, polskiego w szkole sie uczyłas?
      • kalinkaagata Re: nie rozumiem niektórych z was naprawde.... 18.08.06, 09:38
        Dziewczyny, a co wy na tą Superslaw tak jedziecie. Ona odniosła się jedynie w
        swoim poście do postu o H&M.
        Dzieci sa różne
        -spokojne
        -niespokojne
        -hardcore
        ot i co
        Miewaja tródne okresy i lepsze.
        Niech więc mamy, które maja dzieci obecnie spokojne, uważaja, bo za jakiś czas
        może "wyskoczyć " diabełek z pudełka.
        Jasne, że wychowanie to 99% zachowania, ale ten 1% jest Bóg wie skąd (no
        właśnie taki Boski pierwiastek). I czasami może wziąść góresmile))))
        Moja Kalka ma roczek z półek też potrafi ściągac. Kontroluje ja , ale nie wiem,
        jak to bedzie, gdy będzie sama latać po sklepie. Wierze w to, że tej
        dziewczynie dziecko mogło wrzucic cos do wózka niezauwazenie. Bywa...
        A niekróre mamy na tym forum to prawdziwe e-piranie, tak więc nie przejmuj sie
        Superslaw to mamy, które zawsze maja dla swojego dziecka czas, czytaja mu po
        8h/24, śpiewaja, mówią do dzidzi po angielsku, dziecko jest przez to kochane,
        spokojne, samo zasypia, samo płaci w sklepie, gra na fortepianie, chodzi
        grzecznie za raczke do teatru na Matke Joanne od Aniołów, nie jest
        dyslektykiem, ani dysortografem, nie ma ADHD (bo te wszystkie choroby to
        wymysły), nigdy nie ciuniało smoka, było karmione do 2 roku zycia piersia, i
        słoiczkami, bo w swierzych owocach sa pestycydy, w wieku 4 lat spróbowało smaku
        czekolady i zobaczyło po raz pierwszy bajke w tv, ale tylko przez 5 min. żeby
        szok nie był za durzy, jego koledzy to dzieci tylko z "wybranych rodzin". Acha
        a będąc na dworze, dzidzi nigdy, ale to nigdy nie zrobiło siusiu pod krzaczek,
        tylko leciało z mama po schodach na ostatnich nogach...
        A zapomniałam dodac, że mama nigdy nie robi błedów ortograficznych, zawsze
        używa spacji, nigdy nie trzyma dziecka na kolanach, pisząc na forum (przed
        kompem).
        Dziecko NIGDY nie jadło parowki bo to ucho Kaliego i fu..ra jegosmile)))
        • kraxa kalinka bredzisz jak potluczona 18.08.06, 12:46
          Jakas liste swoich poboznych zyczen nam tu zapodalas, ale duZa czesc tej
          spiewki jest poprostu NIESWIEZA ;-PPPP
          • kalinkaagata Re: kalinka bredzisz jak potluczona 18.08.06, 12:52
            dlaczego pobożne zyczenia???
            która nieswieza????
            • latouche nie sluchaj ich, kal;inka :) 18.08.06, 14:54
              kalinkaagata napisała:

              > dlaczego pobożne zyczenia???
              > która nieswieza????
              • latouche Re: nie sluchaj ich, kalinka :) 18.08.06, 14:56
                za wczesnie sie wyslalo, bo pisze z dzieckiem na kolanach wink.
                Ja sie usmialam setnie nad Twoim postem smile masz racje
          • ewa741 Re: kalinka bredzisz jak potluczona 18.08.06, 13:00
            Kraxo, TRUDNĄ listę poboznych zyczen...
            • kalinkaagata Re: kalinka bredzisz jak potluczona 18.08.06, 13:54
              Hi hi, a nie mówiłam, nigdy nie robia błedów ortograficznych. he he
            • latouche Re: kalinka bredzisz jak potluczona 18.08.06, 14:58
              ewa741 napisała:

              > Kraxo, TRUDNĄ listę poboznych zyczen...
              PO PROSTU trudna, skoro juz jestesmy drobiazgowe, moja mila, to poprawiaj i
              jedna i druga smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja