Krótka historia o cierpliwości :)

17.08.06, 16:02
Termin porodu na JUŻ a mi się zakupów zachciało. Skoczyłam więc do Real'u i...
aż cód że nikogo nie zabiłam wink Dlaczego? Połasiłam się na zakup palety 24
piwek w promocyjnej cenie. Pani na kasie mimo moich tłumaczeń że to promocja
rozerwała palete i skasowała 24xpiffko. Już przy płaceniu dopadł mnie pech bo
płaciłam kartą a pani wypadł kabelek z czytnika i 10 minut odstałam aż
naprawi. Jako ze za browar skasowała za dużo o 4 zeta musiałam udać się do POK
(i odstać kolejkę) gdzie tranzakcję anulowano. Aby zapłacić właściwą kwotę
musiałam poczłapać do innej kasy, ktora się pięknie zablokowała. Po 20
minutach przyszła pani, odblokowała a ta pierwsza znowu zepsuła... Po
kolejnych 15 minutach i odblokowywaniu mojej karty zaproponowałam ze skocze do
bankomatu i zapłacę gotówką. Poszłam, odstałam kolejkę, mały problemik w
bankomacie ale tylko 5 minut z powodu wydruku i wracam z gotówką. W POK
kolejka. Po 10 minutach udało mi się wyrazić chęć zapłacenia za towar, który
dodam miałam już dawno zapakowany w samochodzie, więc teoretycznie mogłabym
olać sprawę i nie zapłacić. Skasować mnie jednak nie mogli gdyż i tu wystąpił
problem z czytnikiem... Odesłano mnie do kasy nr 1. Tu już się wepchnełam mimo
protestów osobnika w kolejce, który głęboko miał że zaraz bede rodzić wink.
Tutaj jednak pani konczyła kasować klienta i nie miała kodów do jego bułek
wiec znowu 10 minut czekania na kody no i wreszcie po długich tłumaczeniach za
co i dlaczego chcę zapłacić z łaską zostały skasowane te nieszczesne browary.
Ponad godzinę straciłam, nastałam się nabiegałam i aż cód że jeszcze z
brzuchem chodze. Eh, jak to nie pomogło to już nie wiem co big_grin
    • joasiiik25 Re: Krótka historia o cierpliwości :) 17.08.06, 16:05
      seks pomorzesmile
      wyprobowane - polecam
      • jusytka Re: Krótka historia o cierpliwości :) 17.08.06, 16:08
        e-tam u mnie nic nie pomagało sad
      • moofka Re: Krótka historia o cierpliwości :) 17.08.06, 16:17
        ale na co seks pomorze?
        morze i mi na cos pomorze?
        • jusytka Re: Krótka historia o cierpliwości :) 17.08.06, 16:18
          a jesteś juz po terminie, jak autorka wątku?
          • ciocia_luta Re: Krótka historia o cierpliwości :) 17.08.06, 16:43
            na to tylko Pomorze Gdańskie - "cód, mjut i ożeszki"
        • mika_p Re: Krótka historia o cierpliwości :) 17.08.06, 19:06
          Seks Pomorze to zapewne piątoligowa druzyna piłkarska - typu Wiktoria Wykowo,
          Niepokonani Kujawy itp.
    • oxygen100 Re: Krótka historia o cierpliwości :) 17.08.06, 16:06
      albo historia skąpstwa. rispekt!! mi by sie nei chcialo i wzielabym te 24x piwko
      • chipsi Re: Krótka historia o cierpliwości :) 17.08.06, 16:53
        Gdybym wiedziała że tyle stosunkowania z powodu głupich 4 zetków będzie... tongue_out
    • babka71 Re: Krótka historia o cierpliwości :) 17.08.06, 16:56
      To Ty też jesteś Jonasz tak samo jak ja...he he
      gdzie nie pójdę to się wszystko psuje od bankomatu do tramwaju itp..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja