A mówiłam... znowu teściowa

19.08.06, 18:23
Dostałam kupe ubranek dla jeszcze nienarodzoneo dziecka. Od rodziny,
znajomych, sama coś kupiłam. Fajnie, mimo że już nie mam gdzie tego schować
(jeden pokoik). Teściowa najpierw 100 razy pytała co nam jeszcze trzeba, 100
razy jej odpowiadałam a ona 100 razy biadoliła jaka to jest spłukana. Zawsze
też wszystkim a jej głównie mówiłam a nawet pokazywałam ile mam ciuszków i ze
wiecej nie potrzebuję, nie chcę, dziękuję. No to sobie pogadałam bo właśnie
szwagierka mnie uświadomiła że teściowa nakupywała ubranek jak głupia mimo
moich i szwagierki protestów. No zastrzelę babę. Teraz pewnie połowę komuś
oddam i znowu wyjdę na ostatnią niewdzięcznicę a to co naprawdę by nam się
przydało muszę jak zwykle kupić sama. Jej to chyba namalować farbkami trzeba
żeby coś dotarło uncertain
    • anatemka Re: A mówiłam... znowu teściowa 19.08.06, 18:31
      eee tam. Poprostu będziesz dziecięce rzeczy prała raz na miesiącsmile Od przybytku
      głowa nie bolismile
      Wiesz, może ona nie mogła się oprzeć żeby czegoś tam wnuniowi nie kupić? babcie
      tak mają.
      • elf1977 Re: A mówiłam... znowu teściowa 19.08.06, 18:35
        Jak nowe, to się ciesz. Moja by raczej nie kupiła, mała niewiele od niej
        dostała.
        • chipsi Re: A mówiłam... znowu teściowa 19.08.06, 18:52
          No cieszyć się może i cieszę ale kurde no tyle razy jej mówiłam a ona to zlała
          cieńkim sikiemsmile Może to smieszne ale ja naprawdę nie mam już gdzie czego
          włożyć. Worki chyba do lampy przywiążę hihihi
          • anatemka Re: A mówiłam... znowu teściowa 19.08.06, 18:55
            pudła kartonowe oklej sobie fajnym papierem i poustawiaj po kątach albo pod
            stołem.
Pełna wersja