co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o...............

21.08.06, 12:36
babcię i dziadka (rodziców męża)?
.....że nigdy nie byli na jego urodzinkach, że nigdy na dzień dziecka nie
dostał od nich nawet czekalady? że nigdy się nim nie interesowali? w koncu,że
nigdy nie chcieli go nawet poznać?
Boszee, nie mogę...mówiac prawdę, sprawię ból mojemu dziecku, wymyślając jakąś
bajkę, też nie będę fair.
A wszystko przez to,że 6 lat temu, wyprowadziliśmy się z mężem z ich
200-metrowego "wiezienia" z ogrodem, do wlasnego mieszkania (nie dało się z
nimi nawet egzystować).Próbowaliśmy coś tłumaczyć, utrzymać kontakt...wszystko
na nic. To osoby wyjątkowo niereformowalne, odporne na wszelkie argumenty i
wyjatkowo uparte. Dalismy więc spokój...no w końcu ile można???

Ale prawdziwy popis dała teściowa około roku temu (widzieliśmy ją wtedy jeden
jedyny raz od naszej wyprowadzki i niefortunnych prób pojednania). Mały miał
roczek, idziemy z meżem na zakupy do marketu, mały siedzi w wózku...nagle jak
spod ziemi, wyrasta przed nami teściowa...idzie prosto na nas, widzi nas
doskonale....nagle robi zwrot w tył i ucieka tak, jak gdyby ten jej bieg
zależał od jakiegoś medalu na olimpiadzie (a biedaczka tak zawsze kuśtykała i
narzekala na nogi). Po prostu odjęło mi mowę. Jak można nie chcieć nawet
zobaczyć własnego wnuka?
Toż ta baba przebija wszystkie teściowe, opisywane na tym forum chyba smile))))))

Ale wracając do meritum sprawy...dziewczyny, co ja mam zrobić, gdy padnie
pytanie:" mamusiu, a gdzie jest moja druga babcia i drugi dziadziuś"?
    • nisar Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 21.08.06, 12:40
      Może tak:
      Widzisz synku, tak jak ty nie ze wszystkimi dziećmi lubisz się bawić, tak i
      dorośli nie z każdym potrafią się dogadać. My z twoją drugą babcią i drugim
      dziadkiem pokłóciliśmy się dawno temu i nie potrafiliśmy się porozumieć.
      Dlatego wolimy się nie spotykać, żeby nie było awantur.

      Wydaje mi się, że jeśli Synek ma fajnych dziadków w osobach Twoich rodziców, to
      takie pytanie padnie stosunkowo późno, a wtedy łatwiej będzie mu wytłumaczyć
      jak potrafi wyglądać świat dorosłych.
    • abosa Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 21.08.06, 12:52
      daleko, i już;
    • anetina Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 21.08.06, 13:12
      ja po prostu powiem, że dziadkowie są
      ale ... szczerze nie są "godni", aby poznać tak wspaniałe dziecko
      że kiedyś tamci dziadkowie zachowali się bardzo brzydko, źle w stosunku do mamy
      w stosunku do mającego się urodzić dzidziusia

      a dziecko samo może kiedyś zdecyduje, że chce poznać tamtych dziadków
      • tchibo_1974 Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 21.08.06, 13:21
        Mały jest rozgarnięty, lgnie do wszystkich.Problem w tym,że to oni nie chcą go
        poznać i nawet gdyby on bardzo chciał, nie chciałabym mu zadawać bólu i "na
        siłę" urządzać spotkania z pseudo-dziadkami.
        • anetina Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 21.08.06, 13:25
          póki co nie rozmawiajcie z dzieckiem na temat drugich dziadków
          dopiero jak sam zacznie - powiedzcie mu szczerze, że pokłóciliście się o coś
          i wy chcieliście się pogodzić, ale dziadkowie nie chcą

          więc nie rozmawiacie z nimi, nie widujecie się

          ale jeśli dziecko będzie chciało się spotkać, albo chociaż pogadać z nimi przez
          telefon, spróbujcie zrobić pierwszy krok
          - spotkanie na neutralnym gruncie, na placu zabaw
          - telefon wykonany samodzielnie przez dziecko
    • tchibo_1974 Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 21.08.06, 13:31
      Mama zawsze mówi mi,że miłość jaką czuje się do wnuków, jest inna niż do
      własnego dziecka. Silniejsza, gwałtowniejsza, bezwarunkowa....
      Słyszałam to od wszystkich kobiet, które już są babciami.
      Qrcze! Też egzemplarz nam sie trafił...no nijak nie mogę zrozumieć , jak można
      nie chcieć poznać tak kochanego, malego niewinnego szkraba....syna swojego syna.
      • anetina Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 21.08.06, 13:38
        można nie chcieć

        ale zapamiętaj jedno - to nie ty tracisz, dziecko też nic nie traci
        to dziadkowie tracą - tracą najważniejszą część swojego życia - swojego wnuka
    • bea.bea Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 21.08.06, 14:16
      nie martwiłabym sie na zapas.....zanim zapyta to minie sporo czasu....
      a jesli drudzy dziadkowie sa wspaniali , to do czasu kiedy sami nie wspomnicie
      nie zapyta...

      mój syn nie pyta o drugich dziadków, choc go kochają, ale mało czasu dla niego
      maja, za to o tych ciekawszych zawsze pyta...kiedy pójdzie..

      w zyciu zdarzaja sie rózne nieprzewidziane historie....moze się okaże , ze ci
      źli przejża na oczy....

      • bea.bea Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 21.08.06, 14:19
        a swoja droga , moze postaw pod bramka dziecko na dzień babci ....z
        laurką...albo kwiatami...
        jak powie babciu...moze go nie wywalą...byliby naprawde bez serca...

        oczami wyobraźni widze zapłakaną babcię....no chyba , ze to nie jedyny wnuk
    • iwonag25 Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 21.08.06, 14:24
      Mimo ze nie podoba mi sie zachowanie twojej tesciowej, spojrzalam na to z
      drugiej strony. Moze tesciowa tak sie wzbrania przed spotkaniem z waszym
      wnukiem, bo nie chce sie w nim zakochac, bo bylby to dla niej ogromny bol i dla
      twojego dziecka tez (bo tutaj pozna babcie, a za chwile znowu dlugo jej nie
      bedzie widzial). Aczkolwiek nie rozumiem tego, poniewaz to sa sprawy miedzy
      wami i dziecku nic do tego. Skoro jednak tesciowa nie chce utrzymywac z wami
      kontaktu, to moze sobie pomyslala, ze jak zapozna sie z wnukiem i pokocha go,
      wowczas bedzie skazana na spotkania z wami. I wybrala mniejsze (wieksze?) zlo.
      • tchibo_1974 Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 21.08.06, 14:46
        Iwonag25:
        Może i tak jest. Lecz ja może jakaś kosmitka jestem, bo dalej nie rozumiem ich
        zachowania. Dobra! Ja w sumie tylko synowa, osoba zwyczajnie obca. Ale syn i
        wnuczek? Jak można się bać spotkań z synem, z wnuczkiem? Bo byłaby skazana na
        przebywanie w towarzystwie syna? Fakt, to nie jest jej jedyny wnuś, ma jeszcze
        dwoje wnuków, którzy są synami brata męża.Ale w czym to przeszkadza?
        Czy fakt,że byliśmy na tyle bezczelni i wyprowadziliśmy się z ich domu,ma
        spowodować obrazę do konca życia? Echhhhhhhhh....życie.
        Nie pojmuję, nie pojmuję....
        Mój mąż był jej ukochanym dzieckiem, jedynym człowiekiem na którym mogła sie
        wesprzeć zawsze....skąd ta zmiana. Jakaś toksyczna milość?
        • iwonag25 Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 21.08.06, 14:57
          Mysle ze moze wlasnie dlatego sie boi. Ja rowniez sobie nie wyobrazam zeby moja
          mama (tesciowa) tak postepowala. Ale z tego co opsujesz to tesciowa obrazila
          sie na was, a nie na ciebie. Dlatego nie chce nawet zaczynac tej "znajomosci" z
          wnukiem. Absolutnie nie usprawiedliwiam twojej tesciowej, bo dla mnie takie
          zachowanie jest karygodne (wogole nie rozumiem jak mozna sie obrazic za to ze
          mlodzi poszli na swoje).
          Moze spojrz na to z drugiej strony. Nie musisz sie uzerac ze swoja tesciowa.
          Skoro tak bardzo oburzylo ja to ze sie wyprowadziliscie (czyli: nie moze
          sterowac swoim synkiem, nie ma kontroli nad twoim postepowaniem...) to wszystko
          wskazuje na to, ze strasznie by wam sie wtracala w zycie. A tak masz z glowy.
          Co do twojego pytania, nie wiem co bym powiedziala swojemu dziecku. Mysle ze
          cokolwiek sie powie, dziecko i tak moze cierpiec, czuc sie odrzucone. Moze tak
          wymijajaco? Jak dziecko sie spyta o dziadkow to ty powiedz: masz przeciez
          babcie i dziadka ktorzy bardzo cie kochaja i tylko to sie liczy.
        • ludlem Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 22.08.06, 23:48
          Moja mama tez nie chce znac mojej corki. Straszne, ale zaczynam sie oswajac.
          Ludmiła
    • begonia4 Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 22.08.06, 11:17
      Napisałaś o mnie? Mamy z mężem ten sam dylemat...
      Jak wymyslisz coś mądrego, to daj znać.
      PS. W jakim wieku jest Twój synek?
      Pozdrawiam
      • tchibo_1974 Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 22.08.06, 20:21
        begoniu4:
        Synek ma skonczone 2 lata. Jeszcze niewiele mówi, ale coraz bardziej wszystko
        rozumie i jest coraz bardziej rozgarnięty. W sumie to pytanie może paść w każdej
        chwili.....
        Wiem,że na początku można "zmyślić" coś, co uspokoi jego ciekawość, ale co
        będzie potem???
        A tak wogóle to za dużo kżywdy nam zrobili. Nie wiem, czy będę w stanie po
        prostu postawić go przed drzwiami babci i dziadka. Nade wszystko nie chcę by
        spotkała go jakaś przykrość. Z moimi rodzicami jest bardzo związany, nie chcę
        burzyć mu wizerunku dziadków. Tym bardziej,że naprawdę nie wiem jak zareagują.
        Masz to samo??????????
        Pozdrowionka
        • tchibo_1974 Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 22.08.06, 20:24

          >kżywdy
          krzywdy, rzecz jasna. Sorki za tak wielkiego byka smile
          • ostrra Re:dołączam się ... 22.08.06, 21:32
            Mam to samo ... Synek 3-letni ... Teściowie "niewidzialni".
            Nie spotykamy się w zasadzie. Tylko przypadkiem, będąc z wizytą u babci męża. Wówczas, ponieważ jest więcej osób, udaje mi się nie rozmawiać z teściami. Teściowa zachowuje się w stosunku do mojego dziecka jakby nigdy nic. Mój syn nie pyta nigdy o nich, traktuje chyba jak jakąś dalszą rodzinę, a do teścia woła "wujku" Trochę chora sytuacja ale to oni nie chcą utrzymywać kontaktu. Nie byli na chrzcinach, nie interesowali się, nie odwiedzamy się na żadne święta.

            Na razie nie robię nic. Dziecko nie pyta. Mnie kiedyś było z tego powodu bardzo przykro, teraz przyzwyczaiłam się.
    • oxygen100 Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 22.08.06, 11:33
      ano widac sa. Moze po prostu ze sa sprawy ktore zrozumie jak bedzie starszy.
    • olamad Re: co powiedzieć synkowi, gdy zapyta o.......... 22.08.06, 16:48
      Mam ten sam problem co autorka wątku. Różnica jest jednak taka, że moja córka
      zna i pamięta dziadków (moich teściów). Mimo, że nie widziała ich już ponad dwa
      lata, wciąż o nich pyta i bardzo ją ciekawi, dlaczego już się nie widujemy. Na
      razie wystarczy jej odpowiedź, że babcia jest cięzko chora, ale co będzie za
      rok, dewa?
    • bea.bea a moze...... 22.08.06, 17:11
      schowac animozje w kąt.....zadzwonić do dziadków i powiedzieć...
      ze dziecko pyta o dziadków....a ty nie wiesz co masz mu odpowiedzić....
      czy...albo, ze moze nie potrafisz już dłuzej zmyslać, więc niech babcia sama
      powie dziecku dlaczego nie chce się z nim bawic...i oddac słuchawke....
      • verdana Re: a moze...... 22.08.06, 21:53
        Po prostu prawdę. Pokłóciliscie sie i dlatego się nie spotykacie. To co dla
        Ciebie niepojęte, dla dziecka będzie zupełnie oczywiste - to, z czym małe
        dziecko spotyka się w domu jest zazwyczaj dla niego jednyną możliwą
        rzeczywistością. Ja tylko bym bardzo podkreślała, ze to Wy się pokłóciliście, a
        nie wspominała ani słowem, ze babcia nie chce dziecka widzieć, ani w ogóle nie
        łączyła z dzieckiem tej sprawy.
        No i w zaden sposób nie wykorzystywała dziecka dla pojednania - moze dopiero
        wtedy ciężko "oberwać".
    • begonia4 Do: tchibo_1974 23.08.06, 08:17
      Jam mam trochę inną sytuację -tzn. moi teściowie szukają kontaktu z wnuczką,
      ale na ten kontakt nie pozwalamy. Nie chcę wdawać się w szczegóły, ale była to
      przemyślana decyzja, nie utrzymujemy z nimi żadnych kontaktów - oprócz zupełnie
      przypadkowych, sporadycznych ( 2- 3 w roku np. na ulicy). Tak więc będzie nam
      trudno wytłumaczyć dziecku dlaczego taką decyzję podjęlismy. Nie mogę przecież
      dziecku opowiadać, że ma toksyczną babcię, ziejącą jadem na wszystkich dookoła,
      z którą mama spotykała sie w sądzie ( sprawa karna przeciwko babci). Taka
      sytuacja jest b. trudna dla wszystkich, często mam mieszane uczucia i wracamy z
      M. do rozmów na ten temat, jendak póki co decyzji nie zmienilismy. Mała ma 6
      lat - więc pytanie padnie lada chwila.
Pełna wersja