Jestem beznadziejna:(

22.08.06, 21:42
Od pieciu miesięcy jestem mamą malutkiego szkraba.Do niedawna karmiłam go
piersią, ale miałam zbyt mało pokarmu więc podałam butelkę.Teraz czuję sie
pusta i beznadziejna, bo nie moge dac synkowi tego,czego tak bardzo
potrzebuje.Zawiodłam.Dziś wieczorem podałam mu jeszcze cycuś,ale to już
koniec.Nawet tego nie potrafię,nie mogę sama wykarmić dziecka.Jestem do dupy...
    • anna_geras popłakałam się ze wzruszenia:( 22.08.06, 21:49
      może wystarczy mu jak bedzie mógł sobie possac same sutki bez mleka?
    • monia145 Re: Jestem beznadziejna:( 22.08.06, 21:50
      Podałas mu jedzenie a tego własnie kazdy potrzebuje, to nas trzyma przy życiusmile
      Głowa do góry- miłość matczyna niejedno ma imię, nie kończy sie na cycusmile
    • wenus2006 Re: Jestem beznadziejna:( 22.08.06, 21:57
      spoko, spoko, ale pokarmiłaś trochę, nie ma pokarmu cóż trudno, najważniejsze
      pierwsze trzy miesiące karmiłaś dzidziusia.Ja to dopiero miałam horror, ja przez
      całą ciążę zewsząd czytalam, że karmienie piersią, takie dobre takie proste,a
      moja córunia na wstępie NIE CHCIAŁA!Juz na oddziale dostała flachę i to był
      początek końca.Nie chciała mojej piersi, a ja byłam za głupia, za mało
      doświadczona ,aby coś z tym zrobić, tak bardzo chciałam karmić a tak szybko się
      poddałam!
      Wstyd mi było kupować mleczka 1,bałam się,że będzie mmniej inteligentna od
      innych itd itdMoja córka jest 11-letnia pełną pasji,inteeligecji
      dziewczyną.Dostała czerwony pasek i wszędzie jej pełno, na konkursach,zajęciach
      dodatkowych, jest obecnie na trzecim obozie tego lata.Chorowała co prawda w
      przedszkolu, ale nie mam pewności i nigdy się nie dowiem czy dlatego ,że
      maminego mleczka nie chciała?!

      po 8 latach urodziłam synulka ,który pokochal natychmiast mamine mleczko ,a
      mleczka miałam wyłącznie dla jego jednego, ani kropli więcej,pięknie rósł i
      jadł, około 10 miesiąca ukonczyłam karmienie, bo mnie w zasadzie odrzucił, nie
      chciał...
      Tak,więc kochana wszystko przed Tobą skoro jednego nie udało Ci się wykarmić tak
      długo jak chciałaś jest nadzieja ,że z drugim pójdzie gładko.Pozdrawiam i
      naprawdę szkoda życia na zamartwianie się i kompleksy z powodu podania dziecku
      innego mleka, ciesz się dzieckiem, te chwile tak szybko lecą,buziaczki
      • bedada Re: Jestem beznadziejna:( 22.08.06, 22:02
        • popłakałam się ze wzruszeniasad
        anna_geras 22.08.06, 21:49 + odpowiedz


        może wystarczy mu jak bedzie mógł sobie possac same sutki bez mleka?


        Ja też smile
        • bedada Re: Jestem beznadziejna:( 22.08.06, 22:02
          Oczywiście popłakałam się ze śmiechu smile
      • verdana Re: Jestem beznadziejna:( 22.08.06, 22:07
        Beznadziejna? Beznadziejni to sa tylko Ci, którzy wmawiają matkom, że
        fizjologia ma coś wspólnego z miłością i że bycie dobrą matką zależy od ilości
        mleka produkowanego przez organizm. Niedługo zaczną nam wmawiać, ze matki
        dzieci poniżej 3 kg. są beznadziejne, bo nie potrafily "wyprodukować" większego
        dziecka.
        Ja pierwszego syna przestałam karmić gdy miał 3 miesiące, z ogromną ulgą.
        Karmienie było horrorem, dziecko ryczało całe noce, wolno rosło. Jako dobra
        matka powinnam dać mu się zagłodzić?
        Puenta - to moje dziecko ma lat 23 , 180 cm., doskonały zgryz i IQ 145. Moje
        młodsze, wykarmione piersią dzieci, mają zgryz fatalny i alergię. Poza tym
        żadnych różnic w rozwoju nie ma.
    • lidkakn Re: Jestem beznadziejna:( 22.08.06, 22:02
      Nie przesadzaj. Dziecko jest nakarmione, zadbane, zdrowe. Ciesz się z tego
      powodu. Przyznam się,że karmiłam krótko, jakieś 3 miesiące, odżyłam, jak podałam
      małej butelkę. Nie każdy musi być szczęśliwy karmiąc,ale może być szczęśliwy
      dbająco swe dziecko. Trzymaj się i jak najwięej przytulaj maleństwo. Dobrze Wam
      to zrobi.
    • ominika Re: Jestem beznadziejna:( 22.08.06, 22:09
      Nie jesteś beznadziejna, ale jesteś kolejną ofiarą tzw. terroru laktacyjnego.
      Karmiłas tyle ile mogłas, na tyle ile mogłas zaspokoić potrzeby synka.
      Aśko droga! Napewno nie zawiodłaś...
      Trzymaj się cieplutko i głowa do góry.
    • zapomnialamnicka Re: Jestem beznadziejna:( 22.08.06, 22:13
      nie jestes beznadziejna
      beznadziejni sa ci ktorzy ci wmawiali ze jak nie bedziesz z ekstatyczna radoscia
      karmic piersia dziecka przez dwa lata to jestes zla matka
    • kameleon_f1 Re: Jestem beznadziejna:( 22.08.06, 22:19
      ja będę miała dziecko i nawet nie mam za co go utrzymać-to ja jestem
      beznadziejna. tatuś nas olał. jeśli niebędę mogła karmić to nawet nie będzie
      mnie stac na mleko... i kto tu jest beznadziejny? sad
      • lidkakn Re: Jestem beznadziejna:( 22.08.06, 22:22
        Ułoży się i tobie, głowa do góry!!!
    • asiula69 Re: Jestem beznadziejna:( 22.08.06, 22:27
      Popłakałam sie i już mi trochę lepiej.Dzięki dziewczyny.Jak dobrze,że Was mamsmile
    • gacusia1 Re: Jestem beznadziejna:( 22.08.06, 22:47
      Beznadziejna bylabys,gdybys pila,cpala,albo zaniedbywala malenstwo!!!
      Jestes dobra,troskliwa i kochajaca mamusia!To,ze nie masz mleczka,to WCALE nie
      znaczy,ze jestes GORSZA,niz te ktorym leje sie z cyckow przez 2 lata!!!!
      Ja karmilam do 5,5 m-ca,z czego przez 4,5 m-ca odciagalam i dawalam z butli,bo
      moj synek NIE LUBIL MOICH CYCUSIOW!!!Nie dosc,ze ja ich nie lubie,to jeszcze
      moj dzieciak,ktory przeciaz nie wie,ze sa INNE-LADNIEJSZE!!!!
      To ciazki moment-odstawienie od piersi(zanik mleka) ale tak to juz bywa.
      Pozdrawiam!!!Trzymaj sie dzielnie!
    • marychna31 Asiula.... 22.08.06, 22:51
      Asiula...cięzko jest, co?smile Ja też mam 5-miesięcznego łobuziaka w domu i bardzo
      dobrze rozumiem co przeżywaszsmile)

      Też mam stany emocjonalne od depresji po gór szczyty, ze zmęczenia zasypiam na
      stojąco a jak się połozę to zasnać nie mogę....

      dzisiaj jedna bardzo fajna dziewczyna powiedziała mi (ma 4,5 letnią córcię) że
      myślała, ze nigdy tego stanu, zmeczenia nie zampomni...a już nic nie pamięta...

      Miniesmile Bądz dzielnasmile
    • noddy Re: Jestem beznadziejna:( 23.08.06, 00:35
      Pociesz się, zę są mamy które w ogóle nie mogą karmić.
      Ty karmiłaś prawie przez pierwsze pół roku - to duży sukces.
      Teraz otrzyj łzy, kup mleko i butelki
      i ciesz się, ze nie będziesz miała sflaczałych cycków do pasa!
      głowa do góry.
    • sowa_hu_hu Re: Jestem beznadziejna:( 23.08.06, 00:37
      bez przesady... jak można sie tak nakręcać...?
    • wieczna-gosia dziecko potrzebuje jedzenia 23.08.06, 00:38
      i kropka.
      Nie potrzebuje cycka.
      dajac butelke- dajesz mu wlasnie to czego najbardziej w swiecie potrzebuje.

      dziecko poza tym potrzebuje matki. To tez mu dajesz.

      cala reszta jest do odrobienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja