margosia.kr
24.08.06, 09:31
Mam taki charakter, sposób bycia, czy jak to nazwać, że nie lubię absorbować
swoją osobą innych tzn. nie lubię, gdy ktoś dla mnie musi poświęcać swój
czas, by mi pomóc coś zrobić, załatwić itp. Zawsze czuje się trochę
niezręcznie, dziękuję po 10 razy itd. Nigdy nie mam problemów, gdy potrzebna
jest pomoc drugiemu i pomagam ( bywało, że wykorzystywano mnie na maksa, ale
nie czułam się jakoś wielce skrzywdzona ).
Dzisiaj teściowa mi powiedziała, że ten kto umie brać to i umie dawać, a ja
mam problem z braniem, bo nie lubię dawać. Nie zgadzam się z tym i
powiedziałam, że znam wielu co biorą i nic w zamian nie dają, choćby odrobinę
szczerego zainteresowania. Chciałam jeszcze coś dodać i usłyszałam
pretensjonalnym tonem wypowiedziane: pozwolisz, że już skończę i trzask
odkładanej słuchawki.
Czy Ona ma rację ?
Pozdrawiam - Małgosia