dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w groszki

28.08.06, 00:45
Właśnie wynurzyłam się z niemowlęcych forów, jako że sama również posiadam
dziecię w takim wieku i czuję się jak po praniu mózgu. Czasem mam wrażenie,
że to same niemowlaki ze sobą rozmawiają : "Moja dzidzia jeszcze ssie
cycusia", "Jak mam podgrzewac mleczko", "Jaki wózeczek kupiłybyście swojej
dzidzi" etc. O bogowie ! Dorosłe kobity tak ze sobą rozmawiają ?! W realu
może też tak ?! Czy to tylko ja jestem nienormalna ? Czy może kogoś jeszcze
też razi taki język ?
    • letica Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 01:47
      razi,a i owszem tongue_out
      jeszcze jest "gotowanie w garneczku" i "waży 8 kilogramków(!)"...
      każdy ma swój słownik..co poniektórzy na nieco innym poziomie niż
      normalni,światli ludzie big_grin
      rotfl big_grin
    • monia145 Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 07:39
      Podejrzewam,że w realu to normalne, może nawet rozsądne dziewczyny.
      Tylko atmosfera forum sprawia, że wszystkie gugają ochoczo. Upodabniaja się nie
      chcac odstawać. Zauważ, że podobny mechanizm działa na wielu,prywatnych lub
      tematycznych forumach. Ludzie lubią, chociazby poprzez jezyk, jakim sie
      posługują, czuc sie członkami jakijs wspólnotysmile
    • rotera Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 08:27
      Normalna jesteś, albo jesteśmy 2 nienormalne.
      Część znajomych z którymi się nie widuje tylko zdzwaniamy się, lub piszemy do
      siebie (na wyjazdach zagramanicznych) nie wie, że jestem w drugiej ciąży...
      Celowo nie wie, mimo,że dziecko upragnione i wyczekiwane, ale znajomi bliscy
      potrafią tak mnie 'zaćwierkać' tymi gaggu...ze brr! O niczym innym nie
      rozmawiają, a jak rozmawiają to takimi własie zdrobnieniątkami że szału można
      dostać. To tak jak proababcia dziudzia coś do mojego dwulatka, a on patrzy na
      mnie bezradnie i mówi 'mamo cio?' no właśnie co?
      załozenia otoczenia chyba są takie, że jak kobieta w ciąży to tylko o tym można
      z nia rozmawiać, jak z niemowlakiem to tylko o cycusiu, a jak z dwulatkiem to
      sika już sam czy nie? a co mówi??o potrafi tak??
      odmóżdzenie przymusowe
      • joasiiik25 Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 08:30
        Czemu Cie taki jezyk razi?
        • rotera Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 30.08.06, 09:36
          Odpowiadasz na :
          joasiiik25 napisała:

          > Czemu Cie taki jezyk razi?

          Moja 34 letnia koleżanka- cytat w miare dokładny
          "Dziubasku mój kochaniutki, jak tam Twoje dzidzi, o jaki brzuchalek, a jakie
          mam duże cycuszki już, a nóżęta Ci puchną skarbeńsku".... i tak w tym temaci i
          stylu całe rozmowy...
          Zawsze używała normalnego języka, teraz rozmawia ze mną jak z ...dziubaskiem...
          o oceń sama. normalne?
    • nchyb czy to jest problem? 28.08.06, 08:39
      niech sobie mówią i piszą jak chcą. Tobie w miejsce piersi od ich słownictwa
      cycusie nie wyrosną, a Twoje dziecko w dzidziusia się nie zmieni. Więc w czym
      problem?
      Naprawdę, nic więcej na tym świecie Cię nie razi?...
      • aleksandrynka Re: czy to jest problem? 28.08.06, 09:05
        nchyb, dokładnie to chciałam napisać. Kiedyś już o tym dyskutowałam, ale temat
        wraca jak bumerang smile A ja sądzę, że więcej jest powodów do zmartwień i
        frustracji smile
    • molowiak Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 08:56
      moim zdaniem hicior to 'mlenio' smile
    • lola211 Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 08:57
      Mnie to bardziej smieszy niz razi, ubaw po pachy- dorosle kobiety a jezyk
      infantylny do bólu.
    • deela mnie razi i dobija 28.08.06, 09:03
      bo dorosle kobiety robia z siebie idiotki, a sprobuj im to tylko wytknac oho jaka burza ja juz probowalam, one sa niereformowalne,
      a swoja droga to zauwazylam ze jak sie tak do dzieci zdrabnia to one dluzej ucza sie mowic, seplenia i mowia niepoprawnie (vide rodzenstwo mojej kolezanki ktore znam od takich malych) do dzisiaj seplenia i dam sobie lape uciac ze to przez to peplanie do nich
      • anna_geras ciąża odmóżdża. 28.08.06, 09:06

      • nchyb Re: mnie razi i dobija 28.08.06, 09:07
        > bo dorosle kobiety robia z siebie idiotki, a sprobuj im to tylko wytknac oho
        ja
        > ka burza ja juz probowalam, one sa niereformowalne,
        dla mnie zdecydowanie większymi idiotkami są osoby, które mają wielkie problemy
        życiowe z tego powodu, ze ktoś mówi, bądź pisze tak, a nie inaczej. To takie
        infantylne zwracać uwagę na sposób wysławiania się innych. Mam wrażenie, ze to
        infantylne panienki piszą, ach spójrzcie - jakie one infantylne. A piszą tak,
        by poczuć się doroślej i mniej infantylnie... smile

        Naprawdę, nie macie większych problemów?
        • deela byc moze jestem idiotka 29.08.06, 10:02
          to subiektywna ocena tongue_out
          ale ja w ogole walcze z przejawami infantylnosci na necie i razi mnie to i takie mam hobby ze to zwalczam
          ogolnie ludzie na necie: fora, czaty komunikatory dostaja jakiegos piz...dzielca na punkcie zdrobnieni przec co wypowiadaja sie jak skonczeni idioci np "cio" "nio" "milego wieczorka" "papusie" "buziolki" i robia maskre z nickow potestuje na swoim "deelunia, deeleczka"więc "buziolki dla deeleczki miłego wieczorka i papusie" to juz czysty debilizm, a jeszcze jak cos takiego facet powie to juz nie mam litosci u kobiet nazywa sie to "syndromem lolitki" mysla ze w ten sposob sa mlodsze slodzsze dziewczece i w ogole zalotniejsze tymczasem dla postronnej osoby jest to smieszne i karykaturalne
          na formach dzieciowo ciazaowych to juz paranoja zwyczajna nie ma dziecka jest dzidzia, nie ma plodu jest fasolka itp
    • moofka Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 09:09
      temat stary jak fora dzieciowe
      odpowiadając na pytanie zawarte w temcie - nie, mnie nie razi
      lubie zdrobnienia ;D
    • kartoflana Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 09:10
      ale "rozpacz w groszki" to też tak jakby nieco infantylne wyrażenie...
      no chyba, że chciałaś dopasować się stylem
    • b.bujak Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 09:19
      ja Niemowlaka czytam od deski do deski smile)
      więc zdazylam sie nieco uodpornic...
      ale pare dni temu bylam w realu z wizytą w domu, gdzie pojawil sie noworodek -
      i rzeczywiscie trudno tam bylo o normalne słownictwo, ale najbardziej
      zastanowilo mnie to, ze to dziecko nia ma szans usłyszec własnego imienia, bo
      caly czas slyszy "księżniczko, słoneczko" i tym podobne...
      dla przykladu syn mojej kuzynki ( 2,5 latek ) przedstawia sie "niuniu" zamiast
      wlasnym imieniem
      • nchyb Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 09:23
        > zastanowilo mnie to, ze to dziecko nia ma szans usłyszec własnego imienia, bo
        > caly czas slyszy "księżniczko, słoneczko" i tym podobne...
        > dla przykladu syn mojej kuzynki ( 2,5 latek ) przedstawia sie "niuniu"
        zamiast
        > wlasnym imieniem
        Swojego imienia prędzej czy później nauczy się.
        Ja za to podam przykład mojej koleżanki, której rodzice byli przeciwni wszelkim
        zdrobnieniom. Jej największe marzenie, to by chociaż raz jej matka powiedziała
        do niej nie: Katarzyno, ale córeczko, kochanie lub coś w podobnym, podobno
        infantylnym stylu...
        • hancik5 Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 09:39
          Ja tak nie mówię, ale absolutnie nie przeszkadza mi to u innych. Takie gadanie
          jest przemijające, typowe raczej dla pierwszych dzieci. Wolę to, niż widok mamuś
          udających mądre z papierosem w gębie.

          Niech sobie gadają, sympatyczne mamuśki są !
      • mika_p Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 10:34
        Basiu, ale to jest stare jak macierzyństwo, zobacz (jesli nie czytalasw
        weekend):
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=47532439
        • b.bujak Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 14:21
          czytalam, mika, czytalam...
          owszem, sprawa nie dotyczy tylko nas, współczesnych... ale i tak wg mnie to
          troche głupawe - tu chodzi o "złoty środek" - trzeba do dziecka zawracac sie
          czule i z miłością, ale jak słysze takie mówienie, ze az sie uszy lepią od
          słodkości, to mi sie i wymiotowac chce...
          • b.bujak Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 14:26
            a poza tym, moj syn jest juz przyzwyczajany do zwrotow typu "panie
            prezesie" smile)
            a do tego bardzo lubie jego imie (sama wybieralam!) i z wielką przyjemnoscia go
            używam
    • malgra Re: mnie nie razi... 28.08.06, 09:56
      wręcz przeciwnie, sama używam w stosunku do mojej córeczki wielu zdrobnień.
      Uważam,że przez taki okres przechodzi większość matek.
    • snupcia Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 10:19
      Rany coza problem-kazdy mowi do dziecka tak jak czuje a dziecku i tak
      najbardziej sie podoba glos matki,to co ona mowi jakkolwiek to robi.Ja czesto
      zdrabniam(mowiac do dziecka) i tak jest moim
      robaczkiem,Klaudusią,dzieciatkiem,króliczkiem itp,dziecko sie smieje i jest
      zadowolone.Zadowolenie osob pozostalych nie jest mi potrzebne do szczescia.Za to
      rozmawiajac z nimi raczej zdrobnien nie uzywam badz robie to rzadko,sytuacyjnie
      i spontanicznie.
      • luxfera1 ciekawe jak do Was "oburzone" 28.08.06, 10:37
        mówią Wasi mężowie...pewnie żono,kobieto Jolanto,Barbaro,Krystyno
        no bo chyba nie kochanie albo kotku
        • lola211 Re: ciekawe jak do Was "oburzone" 28.08.06, 10:49
          Czym innym jest zwracanie sie bezposrednio do kochanych osob- meza, dziecka-
          czy innym dyskusja pomiedzy dorosłymi czy to w necie czy realu- niepowazne sa
          te wszystkie dzidzie, cycusie itd.
          • nchyb Re: ciekawe jak do Was "oburzone" 28.08.06, 10:51
            > czy innym dyskusja pomiedzy dorosłymi czy to w necie czy realu- niepowazne sa
            > te wszystkie dzidzie, cycusie itd.
            a co w tym niepoważnego? Czy posty forumowe pretendują do miana habilitacyjnych
            rozpraw i naukowych wystąpień ich autorek?
    • podyanty Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 10:49
      Mnie też to upupiające ćwierkanie doprowadza do szału.
      Cwierkanie plus błędy ortograficzne, to jest to!
    • blanez16 Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 11:05
      Letica, monia 145, rotera, molowiak (mlenio jest fantastyczne!), deela,
      podyanty - dzięki wink
      Tym, co nie do końca zrozumieli (zrozumiały) ideę mojej wypowiedzi, radzę
      spojrzec na lolę211. To nie chodzi o nie używanie zdrobnień w ogóle, tylko o
      język dorosłych ludzi, którzy rozmawiając ze sobą używają takich sformułowań.
      Chyba nigdy nie zrozumiem, czemu to ma służyc (może faktycznie identyfikacji z
      grupą). No tak, ale zapomniałam, że jestem idiotką, a nawet - to niezłe -
      infantylną panienką (milusie nie? nawet nie sądziłam, że jeszcze ktoś weźmie
      mnie w życiu za infantylną panienkę, słodziutkie wink)
      Czy ja nie mam innych problemów ? Mam. Problem z ostatniej godziny - spaliła mi
      się w mieszkaniu puszka z kablami, zaraz przyjdzie elektryk... i milion innych.
      Ale czy w nagłówku tego forum jest napisane, że omawiamy tu wyłącznie tragedie
      życiowe, katastrofy naturalne, problemy państwowe i dramaty rodzinne ? Nie.
      więc tak sobie napisałam. Luźne spostrzeżenie.
      Pozdrawiam wszystkich smile))
      • luxfera1 Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 11:35
        blanez16 napisała
        Właśnie wynurzyłam się z niemowlęcych forów, jako że sama również posiadam
        dziecię w takim wieku i czuję się jak po praniu mózgu. Czasem mam wrażenie,
        że to same niemowlaki ze sobą rozmawiają : "Moja dzidzia jeszcze ssie
        cycusia", "Jak mam podgrzewac mleczko", "Jaki wózeczek kupiłybyście swojej
        dzidzi" etc. O bogowie ! Dorosłe kobity tak ze sobą rozmawiają ?! W realu
        może też tak ?! Czy to tylko ja jestem nienormalna ? Czy może kogoś jeszcze
        też razi taki język

        Blanez poczułas sie jak po praniu mózgu,uważasz ze
        zdrobień"mleczko" "dzidzia""cycus" o "wózeczek" uzywają dorosłe kobity
        nienormalne lub normalne bo masz problem kto normalny a kto nie.I martwisz sie
        ze moze i w realu tak szczebioczą...a potem...nazywasz to luźnym spostrzeżeniem.

        A czemu to ma słuzyć ..a moze właśnie temu że skoro dla najsłodszej naszej
        dzidzi grzejemy właśnie mleczko albo dajemy cycusia to uwazamy że uzycie
        własnie zdrobnień odda nasze zaangazowanie.Pisze "nasze" chociaz ja zdrobnień
        raczej chyba nie uzywam ale moga sobie być.W realu mamy cały szereg gestów i
        mimikę.

        powodzenia w naprawianiu spraw prądowychsmile
        • blanez16 Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 11:55
          Ja się nie martwię jeno dziwię... A napisałam, że to luźne spostrzeżenie, bo
          raz, że by się kobitki pozabijały (co niektóre zwłaszcza), a po drugie chciałam
          oddac rangę problemu, bo co poniektóre zaczęły się już martwic o wszystkie inne
          problemy mojego życia, więc w skali wszystkich innych - to jest luźne
          spostrzeżenie smile
          Za życzenia prądowe dzięki, dym walił i iskrzyło i w ogóle "ło matko co się
          działo" wink
          • nchyb Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 13:59
            hm, a forma kobitki to z jakiej gwary?...
    • atra1 Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 12:00
      Zdrobnienia i rozkoszne zgrubienia - a czemu nie? Tylko jeżeli to są zdrobnienia, a nie seplenienie i do dziecka, a nie do dorosłych ludzi na forum, na ulicy itd.

      U mnie w rodzinie jest osoba, która lubi sobie pogadać wybitnie sepleniąc "ciulunia źje siobie cioś," "mysiu maluńki", a mnie skręca niestety. Osoba dorosła, surowa, konkretna, a nie rozpaprane ciepłe kluski. Tym bardziej mi to przeszkadza i nie jestem tolerancyjna względem tego - młode może przejmować takie koszmarki językowe ciężkie do wyplenienia.
      Ja sama mając juz jakieś 11 lat miałam etam podłapania takiego przaśnego słownictwa typu "żem zrobiła" od mamy koleżanki. Ani rodzice, ani dziadkowie tak nie mówili, a mi do dzisiaj zdarza sie złapać na chęci powiedzenia czegoś takiego (a minęło kilkanaście lat, studia, multum książek więc miałam gdzie naprawić te szkody).
    • duszekkacper Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 12:16
      Mnie też denerwuje, kiedy dorosłe osoby mówią w dziwnym języku. Ja mam roczne
      dziecko i mówię do niego normalnie, w końcu to też człowiek. Najlepsze, co
      ostatnio usłyszałam: patuniać - czytaj spać i kąpiu kąpiu - czytaj kapać się.
      Słabe?
      • podyanty Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 14:32
        A potem taka mamusia zwraca sie do swojego wyrosnietego 12-latka : "Chcesz pićku pićku,
        Aleksanderku?"
        Albo proponuje dzieciatku "salmonek na chlebuniu" (mieszkamy w kraju anglojezycznym wiec do
        zdrobnien
        dochodzi jeszcze tragiczny volapük polko-angielski).
        • podyanty Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 14:41
          Chcialam jeszcze napomknac o innej wkurzajacej mnie manierze - uzywanie pluralis we frazach typu :
          mamy goraczke, mamy alergie na bialko. Ja sie zawsze sie mojej przyjaciolki pytalam czy ona tez ma
          goraczke...
    • judytak identyczne wątki 28.08.06, 12:45
      powtarzają się cyklicznie co kilka miesięcy
      nikt już nic nowego na ten temat nie napisze...

      pozdrawiam
      Judyta
      • hankam Re: identyczne wątki 28.08.06, 12:52
        ...bo to jest tak, jak z pismami o dzieciach. Nie da się ich czytać dłużej niż
        przez niż dwa lata, bo wszystkie artykuły się powtarzają.
        Ale zawsze znajdą się nowi czytelnicy.
    • mathiola Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 13:54
      mnie tez to razi ale wiesz ze to sie udziela?? Ja zlapalam sie na tym ze tez
      zaczelam uzywac sformulowan typu: mleczko, maluszki itepe. A na poczatku mnie
      to wkurzalo
      smile)
      • mathiola Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 28.08.06, 13:56
        ale o dziwo - taka "atmosferka" istnieje chyba tylko na forum. Na codzien
        uzywam bowiem slow bardziej grubianskich smile
        • denay dydusie :DDDD 28.08.06, 20:43
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=47600109
          tego jeszcze nie słyszałam big_grinDDD
          • oxygen100 Re: dydusie :DDDD 28.08.06, 21:39
            a w dydusiach mlesiotongue_out
            • denay Re: dydusie :DDDD 28.08.06, 21:41
              z dydusiów dzidzi mlesio cysia tongue_out
              • oxygen100 Re: dydusie :DDDD 28.08.06, 22:22
                miodziosmile)
              • mijaczek komunikacja 28.08.06, 23:00
                w komunikacji chodzi o to, zeby przekaz zostal zrozumiany przez odbiorce.
                skoro rozumiesz, o co chodzi mamie, ktora mowi, ze z "cysia leci mlesio" [czy
                jak to tam bylo], znaczy sie, ze cel komunikacji zostal spelniony, a co do slow
                uzytych to tak samo jak ja nie cierpie jak ktos zamiast na dwor wychodzi na
                pole, zamiast papci ubiera pantofle czy zamiast ziemniakow je kartofle...
                normalnie trzesie mnie jak slysze slowo kartofel... albo miednica...albo borowki
                zamiast jagody... i co?
                nie czepiasz infantylnosci tylko innego slownika...

                ps. zaznaczam, ze kocham Krakow, jest to najcudowniejsze miejsce na ziemi, ale
                te wlasnie reginalizmy jakos mi sie tak nasunely.
                • blanez16 Re: komunikacja 29.08.06, 11:28
                  I tu się nie zgodzę. Był gdzieś taki post, że dziecko ma jakąs plamkę czy coś
                  tam na "sisi". Może ja jestem ograniczona, ale dobrą chwilę się zastanawiałm.
                  Prawdopodobnie chodziło o wargi sromowe u dziewczynki, ale do dziś nie jestem
                  pewna tak do końca.
                  • denay Re: komunikacja 29.08.06, 12:03
                    a popieram PANI Blanez popieram
                    jak się zwracamy do dzieciaków to w zasadzie nasze prywatne pole i buraczki
                    natomiast nie jestem w stanie zrozumieć
                    jak jedna dorosła kobieta piszę do innch dorosłych kobiet
                    używając słownictwa przytoczonego w tym wątku i milionie innych
                    to wątpi w ich zdolności zrozumienia tekstu??
                    że nie trafi do nich, że "przytulanko" to kochanie się/uprawianie seksu
                    mlesio to mleko
                    a cysianie to karmienie piersią
                    i inne temu podobne kwiatki
                • blanez16 Re: komunikacja 29.08.06, 12:00
                  Jeszcze do mijaczka:
                  - może załóż wątek o nie lubianych słowach, chętnie się dopiszę, też mam swoich
                  faworytów smile?
                  - co do papci (nie lubię, wolę kapcie) to jeszcze zależy co kto faktycznie nosi
                  na nogach. Moja śp. Babcia przywoziła sobie z Francji takie domowe pantofle, że
                  na ich widok słowo papcie raczej nie przyszło by Ci na myśl i raczej nie
                  przeszło przez gardło wink Natomiast faktycznie jeśli ktoś wdziewa na stópki
                  podarte rozczłapane śmierdziele i informuje, że założył pantofle, to można się
                  zirytowac....
                • mathiola Re: komunikacja 29.08.06, 15:50
                  papci? Nie cierpie jak ktos zamiast kapci zaklada papcie smile))
                  • mijaczek Re: komunikacja 29.08.06, 16:25
                    otoz to! probowalam tylko pokazac bezzasadnosc takich dyskusji...
                    a jesli chodzi akurat o miejsca intymne, to polski jezyk rzeczywiscie posiada
                    albo powazne, slownikowe okreslenia, albo wulgrane kub nawet pseudo-wulgarne i
                    czesto ludzie nie wiedza jak to czy tamto nazwac, bo nie chca mowic o pochwie,
                    wargach sromowych czy sromie u malutkich dzieci, wiec wymyslaja te wszystkie
                    pisie, sisie i inne cuda na kiju... no i potem to juz leci...
    • kawka74 Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 29.08.06, 07:43
      mnie to raczej śmieszy
      tiutanie do dzidzi przenosi się na wszystkie sfery życia z dzidzią związane
      począwszy od płodzenia dzidzi (przytulanko z mężusiem) a skończywszy na...
      właśnie - na czym? smile
      • joasiiik25 Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 29.08.06, 07:48
        Wiecie o sto razy wole matke, ktora nachylajac sie nad wozkiem mowi czule,
        mieciutko do swojego dziecka niz ta ktora oschle opowiada o dziecku....
        Sama mowie do synka "chcesz mleczka", zdrabniam bo w ten sposob latwiej jest
        dostrzec do malego czlowieka (wiadomo,ze nie zdrabniam wszystko)

        Trzeba byc wyrozumialym dla kochajacej matki, ktora rozczula sie nad kupka
        synka jak i dla tej , dla ktorej to zwykle dziecie gowno...
        • lola211 Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 29.08.06, 08:41
          Nie o tym piszemy.Chodzi o zwracanie sie do dorosłych, a nie do dzieci.To
          zasadnicza roznica.
      • karolcia111 Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 29.08.06, 07:49
        nie lubię jak ktos tak mowi, nie znoszę jak tak mowią do dziecka, potem sie
        dziwią że dziecko sepleni albo żle wymawia.
        • maallinka Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 29.08.06, 15:01
          oczywiscie mowienie "wlewam mleczko do garneczka" czy tym podobne to przesada,
          ale zrozum podstawowa sprawe. jesli mowisz o niemowlaku to nie powiesz "moj 2
          miesieczny syn ma siniaka na nodze" tylko moj 2 miesieczny synek ma siniaka na
          nozce". To chyba normalne prawda? Dorosly ma noge, niemowle nozke, trudno mowic
          o kilkumiesiecznym malenstwie jak o doroslym. Dlatego uwazam ze zdrabnianie
          tego co bezposrednio dotyczy takiego malucha jeste naturalne. Ja nie powiem o
          swoim rocznym synku ze wyrosly mu 2 kolejne zeby tylko ząbki. A jesli to kogos
          razi to moge tylko wspolczuc. Ale szczerze mowiac mam to gdzies smile
          • maallinka to nie do karolci tylko do autorki watku :) 29.08.06, 15:02

    • polibius Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 29.08.06, 09:40
      A co to jest "rozpacz w groszki"? .
      • podyanty Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 29.08.06, 10:47
        polibius napisała:

        > A co to jest "rozpacz w groszki"? .

        Krewniaczka rozpaczy w kratke wink
        • atra1 Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 29.08.06, 13:37
          I bliższa kuzynka rozpaczy w ciapkismile
        • polibius Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 29.08.06, 13:42
          big_grin
          PS mnie bardziej rażą błędy ortograficzne.
    • marghe_72 Re: dzidzia, sisi, cycuś, mleczko - rozpacz w gro 29.08.06, 13:41
      zajrzyj na forum Jedzeniowe
      tam to są kwiatki big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja