jedzenie dla niani

29.08.06, 08:06
Witam. Pod koniec roku wracam do pracy i muszę zatrudnić nianię. Mam jednak pytanie co zrobić z wyżywieniem dla niani tzn. ma przynosić sobie z domu swoje, czy ma jeść to co my mamy w lodówce i jeszcze mam gotować dla niej obiad, a może jeszcze inaczej... Poradźcie mi.Z góry dziekuję za odpowiedzi .
    • anka2005 Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 08:22
      Moja niania przynosi swoje jedzenie. Ale może korzystac z naszej lodówki( nie
      robi tego. Od razu przy pierwszej rozmowie to ustaliłam, nie wyobrażam sobie
      gotowania jeszcze dodatkowo dla niani.
      • a.lenard Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 08:40
        ja byłam nianią kiedyś i jedzenie nosiłam własne, szczerze mówiąc to nie
        chciałabym jeść u kogoś w domu u kogo pracuję
    • ewa2233 Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 08:58
      My wyszliśmy z założenia, że nam pracodawca drugich śniadań, ani lunchów nie
      funduje, a niania też przecież przychodzi do pracy. Oczywiście kawa, herbata -
      jak najbardziej.
      Poza tym nie martwisz się, że wychodząc do pracy masz akurat lodówkę pustą, bo
      zakupy miałaś w planie zrobić wracając. Nie martwisz się co niania lubi, czego
      nie lubi. Czy masz kupować wędlinę, jeśli akurat nie masz na nią ochoty itp.

      Poza tym niektóre (podkreślam: niektóre!) nianie miewają u kogoś wielki apetyt.
      Kiedyś mieliśmy taką nianię.
      -----------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      przyjęła to do aprobującej wiadomości
      wink
      • iwonaaaa Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 09:07
        Jestem w 2 mies.ciąży.
        Skoro znalazłam wątek o nianiach to poproszę o radę doświadczone osoby.
        Mieszkam w domu pod warszawą. Zaraz po porodzie wracam do pracy( w warszawie) i
        chcę zatrudnić osobę, która zajmie się moim dzieckiem od razu po urodzeniu.
        Gdzie szukać? Chyba wolałabym, żeby z nami mieszkała (dostanie swój pokój).
        Boję się tej sytuacji ale jeżeli chcę mieć dziecko/właściwie mam/ muszę się na
        takie rozwiązanie zdecydować.
        Napiszcie proszę czy macie doświadczenie z mieszkaniem z opiekunką dziecka.
        Czy może lepiej poszukać osoby, która mieszka w pobliżu.
        • jusytka Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 09:21
          iwonaaaa napisała:

          >Zaraz po porodzie wracam do pracy( w warszawie)

          Nie rozumiem, nie lepiej skorzystać z pełnopłatnego urlopu macierzyńskiego, ten
          pierwszy okres jest bardzo ważny dla dziecka, tym bardziej, że jest to okres
          karmienia piersią.
          • malwisienia Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 09:24
            o rany zaraz się zacznie! pytanie było o nianie a tu pogadanka na temat
            dobrodziejstwa karmienia piersią i konieczności siedzenia z dzieckiem, które
            jest równie kontaktowe co ameba zaraz po urodzeniu
            • jusytka Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 09:48
              A czy musi być kontaktowe byśmy miały ochotę czuć obecnośc tej cudownej małej
              istotki, która jest tak bardzo wtedy od nas zależna i która tak bardzo nas wtedy
              potrzebuje? Nikt nie zastąpi noworodkowi matki ...
              • malwisienia Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 09:49
                to w końcu matka ma coś czuć czy dziecko, bo zaczynasz się motać w zeznaniach
                • jusytka Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 09:54
                  W normalnych relacjach zarówno dziecko jak i matka. Mam wątpliwości czy jesteś
                  matką skoro mam ci takie rzeczy wyjaśniać.
                  • malwisienia Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 09:56
                    jestem matkąm ale widocznie zeszłam z jedynego słusznego toru
                    • lola211 Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 10:17
                      To dziecko ma czuc przede wszystkim.I to, ze nie jest nad wyraz kontaktowe, nie
                      ma tu nic do rzeczy.
                      • malwisienia Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 11:46
                        no dobrze, ale co ma do tego fakt, że matka pracuje? czy 6 miesięczne dziecko
                        już matki nie potrzebuje, a roczne , a dwuletnie? chyba nawet bardziej,
                        noworodek przesypia większość doby i tak naprawdę na czułości i przytulanie
                        pozostaje niewiele czasu podczas pielęgnacji i karmienia
                        dziecko potrzebuje matki (a raczej obojga rodziców) w każdym okresie swojego
                        życia, co nie oznacza, że należy zaniechać z tego powodu wszystkich innych
                        czynności życiowych
        • ewa2233 Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 09:27
          "jak szukać niani" było już w tylu wątkach (łącznie z pytaniami, które warto
          zadać), że dobrze byłoby skorzystać najpierw z wyszukiwarki.
          Po drugie Twoje pytanie Iwono, jest dość rozbieżne z tematem tego wątku i
          trochę nieładnie kierować go na inne tory smile
          -----------------------------------------------------
          çççççççççççççççççççççĂççĂç
          przyjęła to do aprobującej wiadomości
          wink
          • iwonaaaa Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 10:27
            nie widzę nic niestosownego w moim poście w tym wątku.
            Nie korzystam z forum za często, znalazłam temat, który mnie interesuje,
            zadałm pytanie, które chciałam zadać i tyle.
            Dzięki za nakierowanie - skorzystam z wyszukiwarki.
            POzdrawiam
            • jusytka Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 10:29
              Jakoś nie pamietam podobnego wątku, a często tu bywam, wiec na twoim miejscu nie
              przejmowałabym sie "czepianiem" co niektórych ...
              • ewa2233 Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 13:21
                Droga Jusytko!
                Przy wpisaniu w wyszukiwarce "jak szukać niani" w roku 2006, wyświetla się 31
                pozycji.
                szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?slowo=gdzie%20szukać%20niani?
                Nie trzeba PAMIĘTAĆ wątków, żeby je znaleźć. Poza tym od razu ma się mnóstwo
                gotowców do czytania smile
                ---------------------------------------------------
                çççççççççççççççççççççĂççĂç
                przyjęła to do aprobującej wiadomości
                wink
        • secret_name Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 10:52
          Mogę Ci w skrócie napisać jak sytuacja z nianią wygląda u nas. Niania naszej
          córeczki mieszka z nami już prawie rok (odkąd mała skończyła 5 m-cy). Jest to
          młoda dziewczyna - studiuje zaocznie w Warszawie, a pochodzi z Radomia. Mamy
          duże mieszkanie, więc ma swój pokój i swoją łazienkę. Raczej nie wchodzimy
          sobie w drogę. Poza tym dość często wychodzi popołudniami, a na weekendy jeździ
          do domu i uważam że jest to świetne rozwiązanie. W weekend poi prostu jesteśmy
          w domu samiwink Z drugiej strony, jak mamy ochot gdzieś wyjść wieczorem, to
          zwykle nie ma z tym problemu bo niania zajmuje się wtedy dzieckiem. Natomiast
          trzeba się liczyć z tym, że niania (szczególnie młoda) będzie chciała od czasu
          do czasu kogoś zaprosić do domu, a nie jest to do końca komfortowa sytuacja.
          Myślę, że taki rzeczy trzeba po prostu ustalać na samym początku. U nas zdarza
          się to sporadycznie i niania nas zawsze o tym uprzedza. Wizyty nie trwają poza
          tym dłużej niż do 21.00.
          Plusów takiej sytuacji jest sporo ale są też minusy (przynajmniej w naszym
          przypadku). My płacimy swojej niani 1000 + ma u nas pokój z łazienką, nie płaci
          żadnych opłat typu woda, prąd... no i korzysta z naszej lodówki. I tu niestety
          pojawił sie problem, bo nasza niania nie należy do tych co mało jedzą (choc nie
          wyglądawink i zdarza się, że wyjada z lodówki rzeczy, które były przeznaczone
          dla nas wszystkich... Nie wspomne o tempie w jakim znikają owoce, słodycze
          itd... Właśnie próbujemy z mężem znaleść rozwiązanie jak wybrnąć z tej
          sytuacji, bo na wyżywienie niani przestaje nas być po prostu stać;-( Być może
          dołożymy jej pare złoty do pensji żeby sama sobie kupowała jedzenie, ale w
          takiej sytuacji musiałabym chyba zamknąć lodówke na kłódkę. Poza tym tak jakoś
          głupio... Sama nie wiem ale na pewno muszę cos zmienić.
          Przepraszam, że sie rozpisałam ale to był i tak skrót. Myślę, że niania
          mieszkająca z rodziną to dobry pomysł ale trzeba sobie wszystko dokładnie
          przemyśleć zanim ustali sie pewne warunki.
          Pozdrawiam i życze dobrej decyzjiwink
          • makoc Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 16:05
            my mielismy nianie przez 9 miesiecy. mieszkala z nami, bo byla z innego miasta.
            miala swoj pokoj. łazienka wspólna. choć tego nie wymagalismy to niania
            gotowala dla nas wszystkich. czesto tez pozmywala naczynia czy zrobila pranie z
            własnej woli. dostawala 600 zł do ręki. czesto jeszcze jakies dodatki. nie bylo
            problemu, zeby zostala z córka wieczorem, czy popoludniammi. na weekendy zwykle
            wyjezdzala. to była młoda dziewczyna. jedyny problem byl z telefonami, bo pod
            koniec jej pobytu okazalo sie ze za ostatnie miesiace ponabijala nam troche
            rachunek telefoniczny (poznala chlopaka w swoim miescie i wydzwaniala do
            niego).
            my bylismy b.zadowoleni z takiego układu, bo: 1. dziecko bardoz ja lubilo, 2.
            gdy wracalam do domu obiad był gotowy, 3. moglam wrocic pózniej i nic sie nie
            stalo, czy wyskoczyc po poludniu np. do lekarza - niania i tak siedziala w
            domu, 4. rano niania sie nie spozniala-po prostu pukałam do niej, gdy
            wychodzilam do pracy, 5. niania czesto wyjezdzala, wiec weekendy mielismy sami
            dla siebie, 6. kosztowalo nas to 600zl plus jej wyzywienie, a nie 1200. Ona tez
            byla zadowolona, bo w jej miescie musialaby zarabiac te 600 zl w markecie na
            kasie, na 2 zmiany. a jeszcze sie za to utrzymac. u nas miala pokoj i
            wyzywienie, a pieniadze wydawala na swoje zachcianki. tam niania rzadko
            dostanie wiecej jak 400-500 zl.
            wiec jesli szukasz takiej niani to musisz dac ogloszenie w małym miescie. Radom
            jest chyba dobrym rejonem, i jego okolice (ja mam rodzine w Pionkach pod
            radomiem, tam straszne bezrobocie i kobiety bardzo chetnie sie poedjmuja takiej
            pracy, bo blisko i na miejscu tyle kasy nie dostana- a przy tym posprzataja i
            ugotuja). ja popytalam po prostu rodziny z innych miast i sie znalazla. chcesz
            to moge popytac, jesli cie to interesuje.
            zycze powodzenia
            magda
    • piastka Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 09:25
      A ja bym bardzo chciała, aby niania jadła u nas. Dla mnie jest bardzo
      krępujące, że niania przygotowuje posiłki dla maluszka i czasem dla moich
      starszych dzieci, a sama nie chce jeść (wiem, że tylko z rzadka coś skubnie).
      Jedyne co - to pije kawę, którą jej kupuję. Przynosi ze sobą kanapki, a
      przydałoby się przecież zjeść coś ciepłego...
      • ada_zie Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 09:29
        Kawa, herbata, soki i to co jest w lodówce jest do dyspozycji niani. Czasami
        przynosi ze sobą jakieś ciasto - wtedy też częstuje synka. Taki układ wydaje mi
        się naturalny.
    • karambol45 Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 09:27
      u nas jest tak że niania przynosi swoje jedzenie/ma cukrzycę więc ma jakąś
      diete/ale powiedzieliśmy jej że jeżeli ma ochotę na cos to oczywiście może się
      poczęstować i faktycznie czasami rtak robi choć sporadycznie , ale nie mam obaw
      że jak przyjdę do domu to lodówka będzie pusta, czasami przynosi jakieś swoje
      zupy do nas i trzyma w naszej lodowce
      • zazuzina Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 09:42
        my na początku ustaliliśmy,że niania może jeść wszystko co jest w lodówce,
        niania gotuje nam czasem obiady i wtedy mówię jej żeby sama też jadła, jak ja
        zrobię obiad na następy dzień to też może sobie odgrzać, uważam że nie
        zbiednieję od dwóch ziemniaków i jednego kotleta a i moje dziecko je chętniej
        jeśli niania je razem z nim
        na robienie obiadów i zakupów specjalnie dla niani nigdy bym się nie zgodziła
        ale jak już coś jest w lodówce to czemu ma z tego nie skorzystać
        • ewa2233 Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 09:49
          Oczywiście, że nikt od podzielenia się porcją zupy czy kotletem nie zbiednieje!
          Tylko, że są różne nianie, a autorka nie wie na jaką trafi.
          Niedawno czytałam, że u kogoś niania miała zapewniony wikt, z tym, że czasem
          obiadu dla gospodarzy brakło... A co wtedy niani powiedzieć? "Nie jedz tyle"?

          A ponieważ również sama miałam przykre doświadczenia w tym zakresie - następna
          niania nosiła już swoje śniadania.
          -----------------------------------------------------------------
          çççççççççççççççççççççĂççĂç
          przyjęła to do aprobującej wiadomości
          wink
          • malwisienia Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 09:54
            miałam kiedyś taką bezczelną nianię, która sobie podpijała mleko; niby koszt
            żaden, ale wyobraźcie sobie, że macie akutat wyliczone, że dziecko pije 250 ml
            rano i wieczorem czyli jakby nie liczyć litr na dwa dni starcza, rano robię
            mleko a tu tylko 100 ml i co? muszę ubierać siebie i dziecko i do sklepu
            • koralik12 Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 11:48
              Pewnie niania tego mleka nie "podpijała" tylko sobie do kawy dolewała smile
              • malwisienia Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 11:53
                na pewno, ilość niewielka a kłopot jest
        • jusytka Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 09:53
          No właśnie, ja też sobie nie wyobrażam, ze jemy rodzinny obiad i niania nie jest
          zaproszona. Jak sie gotuje obiad dla całej rodziny nie widzę problemu, by ja
          poczęstować i tak zwykle gotuje sie go więcej niż potrzeba ...
    • husasia Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 10:33
      Do nas opiekunka przynosi swoje jedzenie, korzysta z domowej kawy i herbaty.
      Dzieciom podaje tylko śniadanie i zupkę, obiad rodzinny jemy już po jej
      wyjściu. U nas opiekunka jest od 7.00 do 16.00. Gdyby siedziała np. do 20.00
      wtedy kwestia ciepłego posiłku byłaby pewnie ważniejsza.
    • joanna_poz Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 10:47
      Nasza niania przynosi sobie jedzenie.
      Może korzystac z napojów - choć nie chce i również przynosi swoje.

      Kwestia obiadu u nas nie istnieje - bo my jemy ok. 20, a niania kończy pracę o
      17:30.
    • mieszkowamama Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 10:51
      A ja zaprowadzam dziecko do niani i mam problem z bani wink
    • izabela_741 Re: jedzenie dla niani 29.08.06, 11:03
      Nasza niania je w domu. Gotuje dla dziecka i siebie.
      W praktyce jednak najczesciej nie je drugich dan, no i przynosi sobie kanapki
      na 2 sniadanie... Nie wiem czemu, moze jej kupowane przez nas produkty nie
      odpowiadaja?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja