rotera
30.08.06, 18:20
Witam,
prosze o wypowiedzi mam, które mają już za sobą posłanie dziecka do
przedszkola i zostawianie.
Mo syek chodził od końca kwietnia na zajęcia adaptujące. On miał okazje
poznać przedszkole,paie, panie jego, ja całe otoczenie i zwyczaje i to było
rewelacyjne. Zawsze jednak byłam obok, jesli nie w sali to przedpokoju.
Przez ostatni tydzień zostawiamy dzieci na pół godziny dziennie lub na
godzine. Rozstania są okropne, krzyki słysze jeszcze przed budynkiem, zresztą
nie tylko mojego synka. Pod budynkiem grupka mam znerwicowanych palących
jednego za drugim, iby grupa wsparcia, ale nakręcamy się wzajemnnie...bo "czy
jak pani wchodziła to taki chłopczyk w czerwonej bluzeczce płakał?"
A synek płacze, potem jeszcze jakieś pół h po histeryzuje, trzyma kurczowo za
reke i trzesie, no i paniczie zaczął się bać zostawać nawet z babcią co nigdy
nie było problemem.
Zastanawiam się czy tak było też u Was? Jak wyglkądały te pierwsze dni? Ile
trwa ta rozpacz? Czy to przechodzi? Warto? Jak to przetrwać?
Synek ma 2,5 l i ma zostawać do południa.