Ah ta pomoc niech ją szlag!

31.08.06, 09:30
Yhh mam dość.Wyobrazcie sobie moja tesciowa zdecydowała sie mnie odciazyc i
zabrac dziecko do siebie na 10 dni dodam ze to jedyne dziesiec dni w roku
kiedy ma okazje widziec wnuczka.Wszystko pieknie ładnie taki czasowy
odpoczynek dobrze robi kazdej mamie i ja myslałam ze odpoczne nabiore sił
okazało sie jednak ze jestem jedynie sponiewierana psychicznie , jednym
słowem nie warto dla kilku dni odpoczynku szargac sobie nerwów wiec nigdy
wiecej!
Moja tesciowa po tych 10 dniach z moim dzieckiem ,do tej pory kobita do rany
przyłoz stała sie wobec mnie niemiła ,opryskliwa , jęcząca co wiecej
zdiagnozowała moje dziecko jako zaburzone i autystyczne bo to niemozliwe ze
chłopczyk majac 2 lata i 9 miesiecy nie mówi i jest rozhisteryzowany ( dzieci
według niej tak sie nie zachwoują to nienormalne).Obdzwoniła juz całą rodzine
z informacja ze moje dziecko jest prawdopodobnie chore,napada mnie telefonami
atakuje, jestem psychicznym strzepem ,zaczelam lapac paranoje , boje sie o
dziecko ,zaraz po nie jade i od razu do neurologa bo jestem nakrecona do
granic.nigdy wiecej pomocy babci chocbym padała na pysk chocby był koniec
swiata.
    • iwoniaw Współczuję 31.08.06, 09:36
      - nie ma nic gorszego, niż ktoś, kto z _własnej_ woli coś nam proponuje, a
      potem, gdy wszystko mu nie pasuje, zamiast powiedziec to otwarcie, kombinuje i
      robi z siebie ofiarę.
      Podejrzewam, że teściową nieco przerosła permanentna opieka nad niespełna
      3-latkiem, ale oczywiście to "głupio" przyznać się przed samą sobą, że się nie
      policzyło sił na zamiary i teraz się nie wyrabia. Łatwiej jest uznać, że to wina
      dziecka - ale że dziecko jest ukochanym wnukiem, to jeszcze lepiej, gdyby "winę"
      zwalić na matkę, która do takiego "stanu" "dopuściła".
      Podejrzewam, że z dzieckiem wszystko ok. Za to teściowa ma problem z
      przyznawaniem, iz z czymś sobie nie radzi - ma potrzebę bycia superwoman i
      będzie ją realizowała nawet cudzym (teraz Twoim) kosztem.
    • liwilla1 Re: Ah ta pomoc niech ją szlag! 31.08.06, 09:43
      nie martw sie, moj brat nie mowil nic az skonczyl 3 lata. nawet teraz majac 22
      lata wazy slowa i nigdy nie gada by gadac smile co wcale nie oznacza, ze nie jest
      rozmowny. po prostu taki charakter. uszy do gory i nie daj sie zjesc tongue_out
      • courtney Re: Ah ta pomoc niech ją szlag! 31.08.06, 09:55
        Słuchajcie ja do tej pory tez podchodzilam do tego w ten sposob chłopcy mówią
        pozniej moj nie ma jeszcze 3 lat nie nalezy sie na tym etapie nakrecac itd
        pediatra powiedział mi ostatnio :Wie pani gdyby to była dziewczynka to pewnie
        bym sie martwiła ale chłopcy czesto mowia pozniej ,oczywiscie warto wybrac sie
        dla swietego spokoju do neurologa i ustaliłysmy ze przy kolejnej kontrolnej
        wizycie dostaniemy skierowanie.
        Dziecko pojechało do tesciowej ktora jest wkurzona i pewnie zmęczenie
        rozdraznienie odreagowywuje na mnie tyle ze ona tak mnie wpedzila nakreciła ze
        jestem strzepem nerwów czytam materiay o autyzmie , wertuje setki stron www w
        poszukiwaniu informacji na ten temat, zaczełam doszukiwac sie w moim dziecku
        tych autystycznych zachowan i aktualnie problem ze w wieku niespełna 3 lat nie
        mówi wcale jest dla mnie powodem extremalnego stresu.
        • a.lenard Re: Ah ta pomoc niech ją szlag! 31.08.06, 10:01
          czy ty naprawdę nie wiesz jak wygląda autystyczne dziecko? czy tylko tak
          gadasz? przecież autyzm widać gołym okiem, każdy lekarz ci to powie, to ze nie
          mówi to nie znaczy ze ma autyzm. A było płaczliwe czy histeryczne to pewnie
          dlatego ze tęskniło za tobą. A babcia nerwowa wcale mu w tej rozłące nie
          pomagała.
          • courtney Re: Ah ta pomoc niech ją szlag! 31.08.06, 10:06
            Widac gołym okiem?!A ja myslałam ze jest do tego potrzebna fachowa wiedza i
            szereg testów psychologicznych + szczegółowa obserwacja dziecka i jego
            zachowań.Przeciez autyzm to nie tylko i wyłacznie mały kiwaczek w swoim
            swiecie, do ktorego nic nie dociera! a moze sie mylę bo dopiero liznełam wiedzy
            w tym temacie, same widzicie jaka jestem nakreconauncertain
            • hankam Re: Ah ta pomoc niech ją szlag! 01.09.06, 17:39
              A czy twoja teściowa dysponuje fachową wiedzą?
          • a.lenard Re: Ah ta pomoc niech ją szlag! 31.08.06, 10:18
            skoro masz jakies wątpliwości to idz do lekarza i mu powiedz o swoich
            podejrzeniach.
            A tak na marginesie moja mama tez kiedyś myślałam ze moja córka jest "debilem"
            (dosłowne stwierdzenie) bo jako niemowle chodziłyśmy na rehabilitacje, miała
            napięcie mięśniowe, które po pół roku zniknęło. Były malutkie objawy które
            dostrzegł dopiero fachowiec. Potem twierdziła ze coś nie tak, bo pózniej
            usiadła niż dzieci mojej siostry, bo miała rok jak zaczęła chodzić samodzielnie
            a nie 10 miesięcy jak dzieci siostry. A teraz jest ruchliwa , zdrową
            dziewczynką i "debilem " nie jest big_grin
            • a.lenard Re: Ah ta pomoc niech ją szlag! 31.08.06, 10:25
              aha teraz moja rodzinka doszukuje się u niej ADHD bo ponoć za ruchliwa jest. Ja
              mam to gdzieś.
          • edytek1 Re: Ah ta pomoc niech ją szlag! 31.08.06, 10:43
            Autyzm nie jeste łatwo zdziagnozać niestety :: i tu cżęsto zdarzają się
            pomyśłki odmian autyzmu jest tyle co autystyków. A wszystkie mi znane mamy
            autystyków mówią, że wolałaby aby owa choroba miaał jakieś stygmaty, bo wtedy
            ich życie byłoby znośniejsze.
        • agnieszkas72 Re: Ah ta pomoc niech ją szlag! 31.08.06, 10:09
          Autyzm to nie tylko problemy z mówieniem.Znajomy autystyczny 2,5 latek mówił
          duzo,wyraźnie i pełnymi zdaniami,tylko,ze były to zdania z wszystkich możliwych
          bajek i reklam obejrzanych w telewizji.Wazne jest to w jaki sposób dziecko
          komunikuje się ze swiatem,wyraza swoje potrzeby,okazuje uczucia.Myslę,że twój
          synek baaardzo za tobą tęsknił-takie małe dziecko jest zwyczajnie za małe na
          dłuższy pobyt bez mamy,z osobą,która nie zajmuje się nim na codzień.Kiedys
          zachowania typu autystycznego były powszechne u dzieci leczonych w
          szpitalach,gdzie rodzice nie mogli ich nawet odwiedzać.Niespełna trzylatek nie
          jest gotowy na rozstanie z mamą i obce otoczenie,co innego gdyby babcia
          zajmowała się nim na codzień.
        • emma.12 Re: Ah ta pomoc niech ją szlag! 31.08.06, 10:35
          Nie daj sobie wmówić,że z dzieckiem jest coś nie tak!Twój syn jest na pewno
          zdrowy.Najważniejsze,że słyszy,rozumie co do niego mówisz.Ja w ubiegłym roku
          miałam dosłownie to samo.Teściowie bardzo się martwili,że niespełna trzyletni
          ich wnuczek nie mówi,sugerowali wizytę u specjalisty.Syn skończył 3 latka
          zaczął powoli mówić a teraz ma 3 lata i 7 miesięcy i gada jak kataryna.Ma
          ogromny zasób słów i nawet wymawia fajnie literkę r.Trzęsę się jak słyszę takie
          głupie uwagi ludzi,którzy wmawiają ,że z dzieckiem jest coś nie tak.
          Nie martw się syn jest zdrowy.Pozdrawiam cieplutko.Ewa
          • maadzias1 Re: Ah ta pomoc niech ją szlag! 31.08.06, 10:51
            Prawdziwa babcia kocha swoje wnuki nie ważne czy są chore czy zdrowe. Twoja
            teściowa "nie dorosła" chyba jeszcze do roli babci. Każde dziecko rozwija się
            indywidualnie i to że nie mówi ok. 3 roku życia to jeszcze o niczym nie
            świadczy. Ale gdy już zacznie rozmawiać to potem może nie przestawać przez cały
            dzień... I to może być problem dla Twoich uszu...
    • demarta kwasem ją, kwasem 31.08.06, 10:29
      nic innego na taką tesciowa się nie nadaje.
      • liwilla1 tez masz pomysly, doprawdy... 31.08.06, 10:50
        taka kwasem popija salatke z cyjankiem smile lepszy bylby miotacz ognia-co tam
        bedziemy sie szczypac smile
        • sowa_hu_hu liwilla 31.08.06, 10:53
          to sie ubawiłam smile


          a tak na serio to mój syn zaczął mowic w wieku 2,5 lat , a wczesniej tylko
          mama , tata , baba... rozgadał sie doslownie w ciągu miesiąca... lekarka mi
          powiedziala ze mowa u chłopcow o nawet do 5tego roku sie rozwija.
          idx do lekarza żeby cie uspokoił... a ja myśle że będzie dobrze smile a raczej że
          jest dobrze smile gorzej z teściową wink
    • inezka Moim zdaniem... 31.08.06, 10:51
      ...normalnych babć już nie ma.
      • courtney Re: Moim zdaniem... 31.08.06, 10:57
        najbardziej zumiewa mnie to ze tesciowa zawsze była zyczliwą dobrą kobieta choc
        to typ kwoki ktora cale zycie spedziła w domu , wciąz sie zamartwia nigdy nie
        mówiła mi co mam robic nie wtrącała sie ,nie krytykowała no ale heh generalnie
        mamy ze sobą kontakt wyłącznie telefoniczny własciwie wnuka nie widuje, czasami
        zapiszczy jej do suchawki ona pyta co u niego i to wszystko.jak widac latwiej
        byc babcią przez telefon sweirgotac jak to za nim teskni a jak przyjdzie z nim
        przebywac wstepuje w nia diabeł.
        • a.lenard Re: Moim zdaniem... 31.08.06, 11:02
          jedno pytanie; skoro piszesz ze babcia wnuka nie widuje, ma kontakt
          telefoniczny, to po co wysyłałam go dno niej aż na tyle dni? Nie rozumiem,
          przecież on napewno baaaardzo tęsknił i stad może być jego inne zachowanie.
          • courtney Re: Moim zdaniem... 31.08.06, 11:10
            wyslalam go tzn przystałam na propozycje tesciowej bo wierzylam ze dobzre mu
            zrobi wyjazd za miasto , my mieszkamy w smogu w duzym miescie na blokowisku
            tesciowa ma dom z ogrodkiem za miastem. Pozatym zgodziłam sie bo chyba dobrze
            zeby dziecko choc sporadycznie miało kontakt ze swoja babcią zwlaszcza gdy ona
            to proponuje.Pozatym moje dziecko jest wyjątkowo ufne , nie boi sie nowych
            miejsc, lgnie do kazdego ,nie obawiałam sie zatem ze bedą problemy.No i
            powiedzmy szczerze to jedyna mozliowsc w roku na odpoczynek bo jestem z małym
            24/24.Własnie dlatego zgodzilam sie aby pojechał dodam jeszcze ze nigdy sama
            nie prosiłam tesciowej aby opiekowała sie moim dzieckiem.
            • a.lenard Re: Moim zdaniem... 31.08.06, 11:15
              na twoim miejscu pojechałabym z nim, rozumiem ze mały do przedszkola nie chodzi
              a ty nie pracujesz i jestes z nim cały czas w domu. Dlatego własnie
              pojechałabym z nim chociaz na 2 dni a potem najwyżej zostawiła
        • gosia673 Re: a u mnie było tak... 31.08.06, 11:03
          Julka za 2 mechy kończy trzy lata,na dzień dzisiejszy mówi jak ta lalat,ale
          jeszcze pół roku temu wszystko przekręcała i mówiła w swoim języku(znanym mi i
          mężowi).dla przykładu:cytryna-cinana/samolot-malolol/cebula-bulala...itd.
          z tymi wyjazdami do dziadków to w ogóle są komedie...zasnąć,zaśnie po północy,a
          pobudka około5:30 i wisk,że do mamy i raczej nic nie pomaga,chociaż dziedków
          widzi codziennie!
          dlatego kochana nie martw się bo synuś jest na pewno zdrowy...a z tym adhd to
          też się doszukują czasami,ale polewam to!
          głowa do góry!3maj się-Gośka
    • wiewioreczka3 Re: Ah ta pomoc niech ją szlag! 31.08.06, 11:00
      ja ci powiem ze i tak masz dobrze ze taka historia z tesciowa zdarzyla ci sie
      raz. ja odkad poznalam meza, a pozniej jak urodzila sie corka to takie sytuacje
      zdarzaja sie na porzadku dziennym. na poczatku myslalm ze tego nie wytrzymam ale
      z czasem sie przyzwyczailam. i tak dobrze ze mieszka ona w innym miescie niz my,
      ale na kazdy dzwonek telefonu meza az mnie ciarki przechodza co tez ta kobieta
      znowu wymyslila jak dzwoni. dobrze ktos napisal posta wczesniej ze na takie
      tesciowe nie ma rady. i to naprawde nie ma. prosba, grozba, klotniami nic sie
      nie zdziala. one zawsze beda najmadrzejsze i wszechwiedzace nawet jak cos nie
      wiedza. po tych wakacjach jak bylismy u niej tez sie nasluchalam jaka to ja
      "zla" matka jestem bo moja corka jest ze mna bardzo zwiazana, ze z tego powodu
      robie jej krzywde itd. tylko mi ciagle miesza w glowie, miesza miedzy mna a
      mezem itd. ale nie mam juz ochoty z nia walczyc i po prostu za przeproszeniem na
      to "leje". jedynie co sie zmienilo to to ze maz w koncu zauwazyl jej wymyslania,
      wtracania itp, bo wczesniej to mamusia byla idealem. jedyne co moge powiedziec
      na twoja historie to daj sobie spokoj i nie szarp nerwow bo nie warto. to jest
      twoje dziecko ktore na pewno wychowujesz dobrze i to jest najwazniejsze. pozdrawiam
    • rycerzowa Re: Ah ta pomoc niech ją szlag! 31.08.06, 11:00
      No właśnie, jak można wysłać na wakacje maleńkie dziecko do osoby ( choćby
      najwspanialszej) , której dziecko praktycznie nie zna?
      Ty jesteś matka młoda i niedoświadczona, ale teściowej się dziwię.
      Jej propozycja, że weźmie do siebie na wakacje małe dziecko (dla którego jest
      obca), świadczy z jednej strony o jej dobrym sercu, ale i skrajnej naiwności i
      braku wiedzy. Zatem nie traktuj poważnie jej rewelacji o "chorobach" dziecka.

      Nie jest to problem złej woli teściowej, nie oskarżaj ją, ale waszej wspólnej
      indolencji.

      Wrażliwe dziecko w tym wieku, nawet najbardziej elokwentne i zrównoważone - ale
      PORZUCONE!!!- zachowywałoby się tak, jak zachowuje się twój synek.
      On naprawdę nie rozumie, że pojechał do kochanej babci na wakacje, i do rodziców
      szybko wróci. On nie jest w stanie tego pojąć, bo jest za mało dojrzały i
      reaguje lękiem. Lęk nie jest zbyt widowiskowy...

      Mój syn, mądry i poważny, w wieku 5 lat spędził 8 dni w szpitalu, a nie było
      wtedy żadnych odwiedzin. Miał tam dobrą opiekę, znajomą pielegniarkę (znajomą
      dla nas, ale nie dla niego). Potem przez killka miesięcy mieliśmy z nim poważne
      problemy.

      Nie myśl o autyzmie, daj sobie na razie spokój z lekarzami, nie dokładaj
      maleństwu dodatkowego stresu. Przywieź dziecko do domu, zapewnij mu spokój i
      bezpieczeństwo. Na przyszłośc ważny jest systematyczny kontakt z babcią.

      Chłopczyk na początku może się zachowywać dziwnie, może cię nawet nie poznać.
      może się też nie chcieć od ciebie "odlepić", różnie może być.
      Reakcja twojego dziecka (lęk i histeria) w sytuacji porzucenia jest jak
      najbardziej naturalna i prawidłowa.

      Dziecko ok. 3-letnie może nie mówić zdaniami , ale powinno rozumieć, i mówić
      pojedyńcze słowa.

      Wszyscy popełniamy błędy wychowawcze. Ważne, by z nich wyciągnąć prawidłowe wnioski.
      Uspokój się, bądź silna, czeka cię kilka trudnych tygodni. Ale będzie dobrze, bo
      dziecko wróci do domu. Na lato do nieznanych krewnych może pojechać, gdy już
      będzie harcerzem.
      Pozdrawiam.
    • g0sik Re: Ah ta pomoc niech ją szlag! 31.08.06, 11:03
      Gdyby moja teściowa rzuciła taki tekst to powiedziałabym jej wprost: Moje
      dziecko jest zdrowe, a Pani po prostu nie radzi sobie z opieka i bardzo proszę
      nie usprawiedliwiać tego wymyślonymi chorobami.
      A Ty przestań się nakręcać i wpadać w paranoję. No chyba, ze uważasz teściową
      za eksperta medycyny....
    • mamagapka Re: Ah ta pomoc niech ją szlag! 01.09.06, 18:41
      dlaczego zostawiłaś taki małe dziecko na tyle dni samo z babcia którą tak
      rzadko widuje?
      pewnie nie ma mowy o żadnym autyżmie choć lepiej 10 razy sprawdzić niż raz się
      pomylić. dziecko tęskniło za mamą i tyle....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja