Polskie promocje-masakra!!

02.09.06, 01:37
Dziś wieczorkiem zakupy w osiedlowym sklepiku. To i śmo, raptem mąż pokazuje
mi przecenioną herbatkę "lipton"- 100 sztuk za 10 zł+puszeczka- fajna,
metalowa. Coś mnie tknęło żeby datę ważności sprawdzić- czerwiec 2006r.
Qźwa, za granicą na tydzień przed upływem daty ważności towar jest
sprzedawany za "pół darmo", a u nas??!! Na każdym kroku mamy promocje!!!
Mieszkam w niewielkim miasteczku i denerwują mnie obniżki cen, np w Levisie,
o 50%- można kupić zwężane spodnie sprzed 3 lat za 150 zł, albo buty Adidas,
które koło Adidasa nawet nie stały, za 300 zł!!!!!
Qrde, dlaczego ludzie tak innych naciągają???
    • mysia-mysia Re: Polskie promocje-masakra!! 02.09.06, 08:42
      my kupujemy zwykle w leclercu i tam towar na kilka dni przed upływem terminu
      nazywa się "okazja" nie "promocja"
    • oxygen100 Re: Polskie promocje-masakra!! 02.09.06, 09:01
      hehe kiedys to sie nazywalo przecena a teraz jest to promocja. BTW nie kupuje
      nigdy zoltego liptona na szczurah bo jest ohydny. Jak juz to tylko earl grey
    • magia Re: Polskie promocje-masakra!! 02.09.06, 09:08
      hanka_79 napisała:
      > Qźwa, za granicą na tydzień przed upływem daty ważności towar jest
      > sprzedawany za "pół darmo", a u nas??!!

      Oj zebys sie nie zdziwila. Tu gdzie mieszkam np. paczkowane ciasta sa
      sprzedawane 25% taniej na cale 2h przed zamknieciem sklepu. Data konczy im sie
      oczywiscie w tym dniu lub nastepnym.
      Na wyrobach mlecznyc czesto sa 2 daty: jedna informuje do kiedy nalezy sprzedac
      produkt, druga - data waznosci. Daty dzieli zwykle 2 dni. Te produkty, ktorym
      data sprzedania uplywa w danym dniu sa czesto przecenine o 30-50%, ale tez nie
      ma reguly i bywa, ze kupisz w normalnej cenie jesli sie nie przygladasz.
      IMO nie ma co generalizowac, ze za granica to tak super.
    • agastrusia Re: Polskie promocje-masakra!! 02.09.06, 18:04
      Bo się dają naciągać. Te wszystkie "firmówki" produkowane w Pcimiu Dolnym -
      żenada. Ale czego nie robi sie dla marki.
    • koralik12 Re: Polskie promocje-masakra!! 02.09.06, 21:00
      Bardzo mnie dziwi ze ktoś się nie boi sprzedawać produktów po terminie ważności.
      Nie mówiąc o konsekwencjach ze strony sanepidu to przecież traci sie klientów!
      Też mam taki sklep "osiedlowy" ale nigdy nie sprzedajemy niczego po terminie.
      Jeśli spotkałaś się z czymś takim wystarczy telefon do sanepidu i sklep ma
      kontrolę. U mnie kasjerki mają obowiązek pilnowac dat i jak się zbliża termin
      przydatności przeceniamy. Produkty z krótką data przydatności przeceniamy dwa
      trzy dni przed upływem daty, a te z długą ok miesiąc wcześniej.
      • mruwa9 Re: Polskie promocje-masakra!! 03.09.06, 00:27
        Za granica w arabskich sklepach widzialam herbaty i inne sypkie produkty z data
        waznosci np. 2001-2002. W tym lub zeszlym roku. Czasem przecenione, czasem nie.
        A przeterminowana herbata (zwlaszcza, ze przeterminowana o 2 miesiace, a nie o
        3 lata) nie jest trujaca, kupilabym bez obaw.
        • a.lenard Re: Polskie promocje-masakra!! 03.09.06, 11:54
          mruwa9 napisała:

          > Za granica w arabskich sklepach widzialam herbaty i inne sypkie produkty z
          data
          >
          > waznosci np. 2001-2002. W tym lub zeszlym roku. Czasem przecenione, czasem
          nie.
          > A przeterminowana herbata (zwlaszcza, ze przeterminowana o 2 miesiace, a nie
          o
          > 3 lata) nie jest trujaca, kupilabym bez obaw.

          apropos przeterminowanych rzeczy. ostatnio dopadłam do lodówki mojej mamy i
          znalazłam produkty z (o zgrozo) 1996 roku big_grin Myśłałam ze padnę na klatę i nie
          wstanę.
          • andromeda_pana_tadka Re: Polskie promocje-masakra!! 03.09.06, 11:59
            cala dekada smile))

            ale to nie byl chyba serek homogenizowany?
          • patoo Re: Polskie promocje-masakra!! 03.09.06, 12:00
            Tak odnosnie sanepidu.Teraz mi sie przypomnialo.
            Kiedys byłam w sklepie, duzym spozywczaku samoobslugowym.
            Robie zakupy, i cos mi mignelo przed oczami. Z poczatku mysllam , ze mam
            przywidzenia jakies.Ale za chwile okazalo sie , ze nie.Myszka sobie biegala po
            sklepie.Wiec ide dobabki ktora w nim pracowala i mowie, ze myszy maja. A ona do
            mnie niewzruszona , ze tak , wie o tym , czasem wychodzaindifferentMyslałam , ze mnie
            szlag trafii.Zakupow tam nie robie .Zaluje tylko , ze do sanepidu nie
            zglosiłamuncertain
            • joanna266 Re: Polskie promocje-masakra!! 03.09.06, 12:08
              u mnie niedwano po domu latał szczur.to tak na marginesie.ale troche w temacie;-
              )))maz go pykna z wiatrowki,z góry przpraszam panie zielonewink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja