rozstanie!!!! długie

02.09.06, 13:05
nawt nie wiem, od czego zacząc. jestem po slubie 7 lat, mamy 2 letniego synka
i .... sie rozstajemy. niemoge psioczyć na mego meza, jest super ojce, bardzo
duzo robi w domu, sprzatak, zakupy, itp. wszytko było ok, gdyby nie inne
kobiety. on twierdzi, ze mnie nie zdradził, ale juz mu nie ufam. wszystko
zaczęło sie ponad 4 lata. byłam w ciazy lezałam w szpitalu, było wiadomo,ze
raczej nie uda sie teh ciązy utrzymac, a mój maz w tym czasie poszedl sobie na
disco.widziała go moja siostra, co prawda nie tańczył, stał pod sciana...
Twierdził,ze musial odreagowac!!!potem było w miare spokojnie. zaszłam w ciaze
i jak byłam w 2 miessącu dowiedziłam sie, ze mój maz poznał kobiete i przez
pare miesiecy wymieniali ze soba smsy, dzwonili. była z innego miasta.
przyznałsie,ze spotkał sie z nią 2 razy,ze do niczego nie doszło itp. potem
złapałam go, jak na gg daje nr tel jakiejsc innej panience. wybaczyłam,
powiedziąłam,z e wiecej nie wybacze. przysiegał, ze wie, ze robił żle, ze to
sie nie powtórzy. za kazdym arzem jak wychodził z kolegami, mówił, ze był na
piwie, obiecywał ze na dyskoteki nie chodza. i co sie okazało???Ze przez 2
lata mój szanowny mąż szalał po dyskotekach, tańczył z innymi kobietami!! nie
iwem, czy było cos wiecej, twierdzi ze nie!!co prawda nie wychodził czesto,
raz na miesiac, ale za każdym razem mnie okamywał!! było mi ciezko, ale
wybaczyłam, dałam ostsnia sznase. były mniedzy nami takei ustalenia,ze wraca o
23 do domu. ale oczywiscie, ciagle jeczał,ze koledzy chodzą, ze on jest
ubezwłasnowolniony, zebym mu zaufała itp. po pół roku powiedziałam,, Ok, ufam
Ci, idz, wracaj o której chcesz, ale nie na dykoteke". wrocił o 2 nad ranem.
oczywiscie, twierdzac,ze nie byli na dyskotece. i bym uwierzyła, gdyby nie to,
ze miał koszulke utytłaną w pudrze jakiejs laski!! przyznał sie, ze był na
disco,ze tańczył z jakaś!! ja nie mam juz sily!! co robić!! odejsc?? bedize mi
bardzo ciezko finansowo?ale żyć z nim dla jego pieniedzy?? oprócz tego co
napisałam, to nie mam praktycznie do niego żadnych zastrzezeń. poardzcie!!
próbowaliśmy rozmawaic. ale on twierdzi,ze chce chodzc nadal, targuje sie, ze
moze raz na 2 m-ce!!! ze nic złego nie robił, tylko tańczył. ze mna nie chciał
wychodzić, bo jak twierdzi, wygodniej samemu, niz kombinowac nianie do małego.
mówi, ze mnie kocha, ze mu sie bardzo podobam, nie wie, czemu tak robił. teraz
pojechał szukac mieszkania,kazałam sie wyprowadzac!!! poradzcie!! Czy ja
przesadzam, czy poddaje sie zbyt łatwo. proponowałam terapie, on nie chce, juz
nie mam pomysłów!!!
    • czarna_maruda Re: rozstanie!!!! długie 02.09.06, 13:10
      Zrób tak
      Zostaw dziecko z mężem a sama idź na disco. Wracając nie zapomnij przejść
      blisko obok męża, owiej go zapachem męskich perfum (możesz się nimi spryskać
      sama przed powrotem do domu wink)
      I zobacz co on na to..
    • jowita771 Re: rozstanie!!!! długie 02.09.06, 13:21
      najbardziej nie podoba mi sie, że on nie ma ochoty wychodzic z Toba. i ten
      argument, że trudno o nianię. ja po takim tekście poczułabym się, jakbym była
      nianią, a nie żoną. dobra rada koleżanki, niech on też posiedzi trochę z
      dzieckiem, a Ty idź potanczyć.
    • missfatbooty Re: rozstanie!!!! długie 02.09.06, 15:19
      rybko9913...

      juz zaczełam pisac długasnego posta, ale postanowiłam, że nie będe cię zanudzac moimi doswiadczeniami w tej materii wink

      krótko mówiąc:

      odchodzic dlatego, że nie potraficie się dogadac w jednej, nie-aż-tak-bardzo istotnej kwestii - przesada.
      problem jest i nie twierdzę, że jest błahy. z tym, że może rzeczywiście powinnaś wyskoczyc gdzies sama, spoznic sie i najlepiej rano zahcwycac się facetem jakiego widziałaś wink
      zazdrośc potrafi zdziałac cuda.. czasem...
      • ola3391 Re: rozstanie!!!! długie 16.12.06, 11:46
        moze daj jemu szanse ale to juz ostatnia szkoda dzieci bo przezywaja to
        bardzo ,albo zyjcie on sobie ty sobie podzielcie obowiazki i wychodz sobie
        gdzies
    • mysia-mysia Re: rozstanie!!!! długie 02.09.06, 17:25
      no właśnie, wychodzić woli sam bo trudno znaleźć nianię do małego, dobre smile
      dziewczyny dobrze radzą - przecież ty też musisz się rozerwać
    • lotos.flower Re: rozstanie!!!! długie 02.09.06, 17:48
      nie jest to powód do rozstania
      jedyny problem to że nie chce wychodzić z Tobą. Zrób tak, bez jego wiedzy załatw opieke dla synka i powiedz mu ze macie wolny wieczór, że chcesz z nim wyjść sie pobawić. Sama jestem ciekawa jak zareaguje, i czy rownie chętnie będzie sie bawił z Tobą co z innymi laseczkami. Albo wychodź sama a on niech spełnia role niani, i oczywiście musisz wrócić do domu w szampańskim nastroju tongue_out

      powodzenia smile
    • cathy1976 Re: rozstanie!!!! długie 02.09.06, 18:17
      hmmm... a kumple nie maja żon ani dziewczyn?
      ja nie chce jakos straszyc czy prorokowac, ale mam kolege, ktory mowi zonie o
      niewinnych tancach i wyjsciach z kolegami, zona wierzy a on jest z typu co to
      zadnej nie przepusci; Do tego jeszcze koksuje od czasu do czasu, a ona nie
      znajac dzialania koki nie ma o tym zielonego pojecia.
      nie znaczy to, ze na pewno Twoj maz jest taki, ale dosc podobna sytuacja.

      No a co do wyjsc osobno- to oczywiscie praktykujemy to z mezem, bo kazde z nas
      chce czasem pogadac ze swoimi znajomymi, albo sa rozmaite inne okazje. Zdarza
      sie nam i wyjsc osobono potanczyc, ale sa to zupelnie sporadyczne sytuacje.
      Sorki, ale raz w miesiacu wychodzoc na impreze tanczona, to dziwna regularnosc.
      I ja bym sie po prostu na cos takiego nie zgodzila.
      • rybka9913 Re: rozstanie!!!! długie 02.09.06, 20:24
        dzieki dziewczyny! ale ja juz chyba to wyprobowalam. wychodziłam, wracałam nad
        rane, i nic.. Niby był zły,ale potem miał pretekst, ze on tez moze, bo ja
        przecież byłam. probowałam, wzbudzić w nim zazdrośc. dziś sie dowiedziałam, ze
        jestem nienormalna, ze mam pretensje,ze jak ja byłam w szpitalu ( dodam,ze
        straciłam tamto dziecko!!!) , to on poszedł na piwo,,A co miałem sam siedziec w
        domu??". i te ciagle klamstwa. koledzy maja żony, ale tamte nic nie wiedzą, ja
        sie dowiedziałam. dziś sie dowiedziałam,z e razem z kolegami publicznie
        omawiali, do kogo, ktora panienka z duskoteki zadzowniła. ale jak tak zyc?? ja
        sobie on sobie? ja łaze i on łazi? probowałam załatwic nianie, ale on nie był
        zbyt chetny. za to dwa dni póxniej polazł z kumplami. chyba jednak to koniec.
        skoro woli kumpli i obsciskiwanie innych panieniek niz własnej zony?? gubie sie już.
    • suesslein Re: rozstanie!!!! długie 02.09.06, 20:24
      a ja uwazam, ze powinniscie zaczac bywac gdziekolwiek razem. Czy to naprawde
      tak trudno raz na jakis czas zanalezc baby sittera? Te wyjscia Was zbliza,
      zmienia nieco monotonie codziennego zyciasmile
      Nie odplacaj sie tym samym, bo to tani chwyt i bardzo rzadko przynoszacy
      poprawe.
      • zibi62 Re: rozstanie!!!! długie 02.09.06, 20:50
        wiem, ale on nie chce za bardzo ze mną!!przeciez go nie zmusze!!nie wiem, co
        robic. tyle razy mnie okłamał. a jak było coś wiecej? a jak życ dalej, skoro ja
        mu nnie ufam?
      • ola3391 Re: rozstanie!!!! długie 16.12.06, 11:49
        i ty chyba tu masz racje przyznaję ,to jest prawda nie trzeba wet za wet tylko
        walczyc o niego bo zostaniesz sama a chlop szybko sie pocieszy
    • mimsoon nie oszukujmy się.... 02.09.06, 21:00
      przecież to proste jak konstrukcja cepa-ZDRADZA CIĘ i nie ma się co czarować
      Myślę,że powinnaś odejść i to jak najszybciej
      Dla dobra Twojego i dla dobra dziecka...
      • agysa dać ultimatum.... 02.09.06, 21:11
        Ja uważam, że ci Jego kolesie mają zły wpływ na Twojego męża. Ja na Twoim
        miejscu dałabym Mu wybór albo koledzy albo ja i dziecko (rodzina). Jeśli
        wybierze kolesi to nie masz się, co łudzić odejść a jeśli rodzinę to niech
        zerwie z nimi kontakt i nie idź na żadne ustępstwa. Jesteście małżeństwem a w
        małżeństwie na disco chodzi się razem i przytulanki tańczy się razem a nie z
        obcymi pannami. Jak tak dłużej o tym myślę to On Cię po prostu nie szanuje
        jeśli tak postępuje. Przemyśl czy odpowiada Ci taki układ i musisz wybrać. Ja
        bym zrobiła tak jak pisałam.
        Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
        • phantomka Re: dać ultimatum.... 02.09.06, 22:10
          To jakie Ty bys chciala miec jeszcze powody, zeby uznac, ze Twoj maz to
          nieodpowiedzialny dzieciak? Rady w stylu idz sie rozerwij sa smieszne, facet od
          lat robi za kawalera bez zobowiazan, a nikt tu nie widzi w tym nic zlego - dla
          mnie bylby skonczony, jakos nigdy nie lubilam sie dzielic mezczyznami.
        • rybka9913 Re: dać ultimatum.... 02.09.06, 22:18
          mądre z Was babki!!! poważnie!! ulitamtuj juz było, ciagle jeczał.. widac woli
          kumpli... trudno! dam arde. jesteście nieocenione1! dziejuej bardzo!
    • montechristo4 Re: otwórz oczy 02.09.06, 22:17
      a co ma Ci powiedzieć - "tak kochanie, chodze na dyskoteki, tańczę z laskami, a
      jak się uda to którąś zaliczam"? Przecież wiadomo, że nie powie Ci prawdy. A
      zaufanie w związku to jedna z najważniejszych rzeczy. Facet ma syndrom
      Piotrusia Pana i zwyczajnie nie dojrzał do małżeństwa. dziwczyny dobrze Ci
      radzą - daj mu wybór - albo koniec z kolegami i dyskotekami albo rodzina.

      Pozdrawiam, Magda
    • just-yna Re: rozstanie!!!! długie 30.12.06, 15:05
      Jestem w bardzo podobnej sytuacji ale nie mamy dzieci dlatego mi łatwiej odejść, bo od jego kasy uzależniona jestem tylko ja. Mój mąż również ściemnia i głównym powodem rozstania naszego jest brak zaufania. Ciekawa jestem co zrobiłaś - odpisz!
    • mama.igora Re: rozstanie!!!! długie 30.12.06, 16:15
      On sie nie zmieni a ty nie powinnas rezygnowac z godnosci i swoich praw.
      Odejdz, nie pozwol mu traktowac sie jak gospodyni domowa i baba od legalnego
      seksu.
      Nie ufaj mu w kazdym razie. jak zostaniesz z nim, to na jego zasadach, to
      oczywiste. Nie ty pierwsza.
      Szkoda...
      • olo9940 Re: rozstanie!!!! długie 24.04.07, 16:51
        wiesz czytałam twój post.... strasznie mnie zasmucił jestem w podobnej sytuacji
        chce zrobić tak jak Ty. napisz co się teraz z Tobą dzieje proszę!!!!!
        jestem załamana

        • asocial Re: rozstanie!!!! długie 24.04.07, 17:11
          mam taka grupe znajomych, w ktorej wiekszosc facetow jest zonata. jak mi ich zal
          gdy musza biedactwa o 2 wracac jzu do domu, kiedy impreza dopiero sie rozkreca
          (tu gdzie mieszkam impezy zaczynaja sie o wiee pozniej, wiec 2 to naprawde
          wczesnie). mam partnera ale nie zawsze mam ochote z ni wychodzic, nawet wprost
          przeciwnie, czaem trzeba sie samemu zabawic, poflirtowac itp. moja kolezanka, z
          15letnim stazem malzenskim czasem wychodzi ze mna na imprezy, flirtuje itp.
          statni ozdarzylo sie, ze jakis facet z imprezy do niej zadzwonil podczas
          roamntycznej kolacji z mezem. i co? nic. maz byl troszke zazdrosny co tylko
          polepszylo nastroje podcas tej nocywink tak twierdzi onawink. troche LUZU.
          ty gdzies wyjdz z kolezankami, wroc w rodku nocy, poflirtuj sobie, zobacysz ze
          to nic zlego.
          • rita75 Re: rozstanie!!!! długie 24.04.07, 17:56
            > mam taka grupe znajomych, w ktorej wiekszosc facetow jest zonata. jak mi ich
            za
            > l
            > gdy musza biedactwa o 2 wracac jzu do domu, kiedy impreza dopiero sie rozkreca


            wzruszające
    • gesta Re: rozstanie!!!! długie 24.04.07, 17:48
      co to za umawianie sie i spotykanie z innymi kobietami? na dodatek kiedy
      leżałas w szpitalu. nie chce Cię buntować, ja rozumiem ,ze facet musi czasem
      wypic z kumplami piwo, poklnąć sobie i pogadac o "dupach", bo raczej nie
      filozofuja dlaczego niebo jest niebieskie, ale brykanie kiedy jestes w ciązy
      kiedy lezysz w szpitalu-lekkie przegiecie-tego bym nie zniosła i co to w ogóle
      za tłumaczenie,ze do niczego nie doszło, jaka masz teraz pewność ,że odnosnie
      "tego" mówi prawdę przeciez ciągle kłamie.Zreszta nawet jesli nie zdradził to
      spotkając sie babkami moze do tego wczesniej czy pozniej dojść, bo po co on sie
      umawia? te telefony smsy a nawet spotkania to tez dla wyluzowania?! i to
      tłumaczenie" że samemu jest łatwiej" ,bo niani nie trzeba szukać. dobrze
      zrobiłas w/g mnie. Ja bym mu jeszcze WASZE dziecko raz czy dwa zostawiła na
      pare godzinek ( pod warunkiem ,ze chcesz z nim jeszcze być)i sama poszła sie
      "wyluzować" i nie miej kobieto żadnych wyrzutów sumienia, dziecku nic sie złego
      nie stanie, będzie z ojcem. Zobaczysz jego reakcję. Jesli myslisz o rozwodzie,
      albo wiesz ,ze on by go chciał gdybys tak odbiła piłeczkę to daruj sobie takie
      wypady,bo jeszcze on oskarzy Cię o rozpad małżeństwa.Moim zdaniem za duzo razy
      wybaczałaś i on robił co chciał. Pamietaj ,ze to co odkryłaś to o czym wiesz, to
      może być tylko wierzchołek góry ldowej...To moje zdanie nie musi sie z nim nikt
      zgadzać...
    • rita75 Re: rozstanie!!!! długie 24.04.07, 17:53
      Niedojrzaly szczyl.
      • myelegans Re: rozstanie!!!! długie 24.04.07, 19:57
        Z wyjsciem raz w miesiacu nie mialabym problemu. Z klamstwem i niechecia do
        wspolnych wyjsc tak. To podwaza zaufanie. Czy bedziesz mogla kiedys znowu
        zaufac?
        Ja wychodze sama wiecej niz maz bo mam wieksze potrzeby towarzyskie, on jest
        domatorem. Wychodze czesciej niz raz w miesiacu, ale.... nie do klubow, nie
        wracam nad ranem, na piwo z kolega zdarza mi sie wyskoczyc, ale zeby pogadac
        nie przytulac sie w tancu. Maz o tym wie.
        Ja widze, ze Twojemu mezowi nie chce sie nad Waszym zwiazkiem pracowac,
        niewiele w niego wklada. Jedna osoba tego nie uciagnie. Ja bym zadnych
        podjazdowych zagrywaek nie stosowala, bo to problemu nie rozwiazuje i jest z
        deczka niedojrzale. Nie tedy droga. Albo wspolna praca nad zwiazkiem, terapia,
        albo pokazanie drzwi.
        Chyba w srodku wiesz co masz zrobic.
    • mynia_pynia Re: rozstanie!!!! długie 25.04.07, 09:14
      A ty nigdzie nie wychodzisz z nim???
      Nie dobraliście się temperamentem, czy co. Skoro on jest taki rozrywkowy facet
      i pewnie zawsze taki był to gdzie on cie znalazł - albo ty jego.

      Nie rozumiem kłamstw itp. Ale znam pary gdzie kobieta zabraniała i kręciła
      nosem na wszystko, a facet spełniał jej wymagania tylko przy niej, bo przy
      znajomych był "normalny", i nie miał ochoty z nią nigdzie wychodzić, zreszta
      ona kochała siedzieć w domu - rozwiedli się.
    • palolinkaa Re: rozstanie!!!! długie 25.04.07, 09:32
      no to masz problem moja droga.Ja na pewno nie postapilabym tak jak ty i dawala
      mu tyle szans bo wiesz jak on teraz pojmuje??Ze pojdzie pobawi sie,poszaleje a
      ty mu ZNOWU wybaczysz i znowu bedzie ok,tylko ze to ty pozniej cierpisz a on
      sie dobrze bawi.Zle zrobilas od samego poczatku-mialas postawic sprawe jasno-
      kto jest dla ciebie wazniejszy rodzina,dziecko i ty czy koledzy, a skoro
      twierdzi ze koledzy maja samowolke,to po co sie chajtal i tobie gitare
      zawracal??Taki czlowiek ktory ma rodzine musi juz myslec troche innymi
      kategoriami i stawiac ja na pierwszym miejscu nawet kosztem swoich
      przyjemnosci.Postaw sprawe na ostrzu noza-powiedz ze masz dosyc jego
      klamst,kretacw,oszukiwania (co on sobie znalazl glupia i naiwna??) i powiedz ze
      odhcodzisz ze juz nie mozesz wytrzymac-moze to skloni go do przemyslen i
      reflekcji nad swoim dotychczasowym podlym zachowaniu??mozezrozumie co moze
      stracic i zmieni sie.Moj maz byl taki ale przed slubiem-po slubie zmienil sie i
      czasami ja sama wypychalam go z domu aby poszedl z kolegami na piwo,pozniej oni
      wyciagali go tez na disco a ja sie wsciekalam.ale zmadrzalam i juz nie wypycham
      go na sile,a jak chce isc gdzies spotkas sie z kims to tylko ze mna (sam tak
      chce)a dziecko zostawiamy z dziadkami.bo wiecej tego glupiego bledu nie
      powtorze.Niestety takie z nas durne baby-ze chcemy aby maz byl szczesliwy i
      pozniej uszczeslwiamy ich na sile kosztem swoich nerwow-po co??
    • galia29 Re: rozstanie!!!! długie 25.04.07, 10:52
      Zamiast się rozwodzić, zostaw go z dzieckiem a Ty z koleżankami idź na
      dyskotekę (tylko wcześniej zrób się na bóstwo).Potańcz z innymi facetami ,
      pouśmiechaj się pokokietuj, wróć nad ranem pachnąc męską wodą i zapytaj męża
      jak się z tym czuje? Ja tam jestem atawistką - jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie!
    • majka032 Re: rozstanie!!!! długie 25.04.07, 15:14
      wnieść o separację i zobaczymy jak się zachowa jak zobaczy,że nie
      żartujesz.Separacja to nie rozwód i zawsze możecie wrócić do siebie,a będziecie
      mieć czas na przemyslenia co dalej i czy warto walczyć.W tym czasie on musi
      działać nie ty.Niech pierwszy wyciągnie rekę.Ja bym tak nie potrafiła żyć,ale
      to jest moje zdanie.
      Trzymaj się cieplutko
    • rrrenia Re: rozstanie!!!! długie 26.04.07, 09:26
      A ja Cię rozumiem i współczuję Ci z całego serca, bo łatwo jest teoretyzować, a
      trudniej wprowadzić coś w życie.
      Wczoraj potwierdziły się moje przypuszczenia, że mąż mnie zdradzał i zdradza.
      Łazi do agencji towarzyskich, trwoni nasze ciężko zarobione pieniądze na
      panienki lekkich obyczajów, sms-uje i wydzwania do panienek. Jest mi cholernie
      przykro, jesteśmy małżeństwem 5 lat, mamy 4-letnią wspaniałą córcię, a teraz
      jestem na finiszu drugiej ciąży. Moim zdaniem, nasze życie seksualne nie
      zgasło, ale - jak widać - on sądzi inaczej.
      Wściekam się, bo nie mam gdzie pójść, a najchętniej spakowałabym się i
      przeprowadziła, żeby sukinkota nie oglądać. Dzielimy na 25 lat zakredytowane
      mieszkanie, mamy też kredyt na samochód. To mnie tak bardzo nie przeraża.
      Pracuję na dość stabilnym stanowisku, z przyzwoitymi dochodami. Moja rodzina
      się ode mnie odwróciła. Mogę liczyć tylko na siebie i na wsparcie córci. Jedyny
      problem, to jak go wywalić z domu. Nie mam wystarczających dowodów, zeznań
      świadków. Poradźcie, co robić?
    • agata7712 Re: rozstanie!!!! długie 26.04.07, 09:36
      Niedojrzały gnojek. Szkoda tylko Waszego dziecka, ja bym go wyrzuciła jednak na
      zbity pysk, dziad cholerny! Co on sobie myśli! Niech płaci alimenty, jak ma
      kase, to zapłaci odpowiednio do zarobków.
      Trzymaj się dzielnie! DZielna z Ciebie dziewczyna!
    • weronikarb Re: rozstanie!!!! długie 26.04.07, 10:59
      hmmm moim zdaniem i tak byłaś już nad wyraz wyrozumiala, bo gdyby mo moj walnal
      tekst ze poszedl na dyskoteke sie odstresowac jak ja tracilam dziecko to juz
      nie byłby moim mezem.

      Przed ślubem mo mąz chodzil na imprezy piatek, sobota, niedziela.
      Po ślubie ja go wyciagalam.
      Teraz bedzie w lipcu 5 lat, chodzimy w karnawale na wieczorem, maz na piwo z
      kolegami idzie raz na rok jak go wygonie.

      On twierdzi ze wszystko czego potrzebuje do szczescia ma w domu, a piwo to moze
      sobie kupic i ze mna wypic.

      Pisze nie aby Cie dobic, ale pokazac co znaczy normalny, dojrzaly facet,
      ktorego priorytetem jest rodzina.

      Malzonkowie musza sobie ufac, a u was juz tego niema, a to podstawa zwiazku.
      Po twojej wypowiedzi widze ze juz wiesz co chcesz zrobic, ale tutaj szukasz
      tylko potwierdzenia swojej decyzji smile

      Acha syn ma 2 lata, a juz zapewne czuje ze mama nie jest szczesliwa i to sie
      bedzie poglebiac, coraz czesciej awantury, krzyki, placz mamy. Mysle ze nawet
      synek by powiedzial ze lepiej tylko z mama, ale za to szczesliwa i
      usmiechnieta smile

      Trzymaj sie
    • rrrenia Re: rozstanie!!!! długie 26.04.07, 14:46
      Przepraszam, że uprzedni mój post bardziej dotyczył mojej sytuacji "na gorąco"
      niż odpowiedzi na Twój problem. Ja Cię rozumiem i jak najbardziej popieram
      Wasze rozstanie. Odradzam natomiast postępowanie "oko za oko, ząb za ząb", co w
      Twoim przypadku oznacza: ty poszedłeś na dyskotekę, to ja też pójdę! Nie tędy
      droga! Jeśli byś poszła na disco, to zniżyłabyś się do poziomu swego małżonka,
      przestałabyś być niewinna. Taka wyprawa "z zemsty" na tańce, na które tak
      naprawdę nie masz ochoty, przyniesie Ci wyłącznie szkodę. Nie rób tego!
      Za to działaj ostro w kierunku wywalenia gościa na bruk! Ty już mu dałaś i tak
      wiele szans na zmądrzenie. Nie zmądrzał? Przykro mi - fora, dziadu, ze dwora!
      Wasza sytuacja jest patowa: to Ty niewinna istotka cierpisz i się zadręczasz, a
      gościu winny jak diabli hula sobie i robi, co mu się podoba. Dość! Dzieci miej
      przy sobie, on - siema! i zero kontaktu przez parę tygodni co najmniej. To Ty
      wyznacz termin ewentualnego spotkania. A Ty zacznij żyć jak człowiek. Wywal go
      z pamięci, ciesz się dziećmi, sobą, życiem. Może na wygnaniu zmądrzeje?
    • emamka Re: rozstanie!!!! długie 27.04.07, 19:46
      Witam.Moim zdaniem rozwód tylko z powodu wyjść męża to nie jest dobry pomysł.Łatwo doradzać pomysł rozwodu komus kto sam się nie rozwodzi!Ja sama niemal się rozwiodłam i wiem że to byłby błąd bo teraz jestem szczęśliwa z mężem.Macie przecież synka!!!Moim zdaniem powinniście gdzieś wyjechać razem i sie wyluzować, porozmawiać, zabawić.Ja wierzę, że wam się uda! Pozdrawiam
      • olo9940 Re: rozstanie!!!! długie 10.05.07, 16:05
        nie warto się mścić za jakieś dyskoteki trzeba okteślić co jest ważne w życiu
        zastanów sie może warto zacząc wszystko od nowa przeciez macie synka!!!!
        ja bym tak zrobiła
Inne wątki na temat:
Pełna wersja