ciezka decyzja!

06.09.06, 17:26
mysle ze czesc was bedzie na mnie krzyczec gdyz zawsez pisalam jak ja to
pragne dziecke( drugiego0 a teraz napisze ze sie boje!!!


To tak w skrocie!!smile

A wiec chodzi o to ze mam prawie 4 letnia coreczke i od 2 lat meczylam meze o
dugiego bobaskasmile jeszcze w lipcu tego roku wylam w poduszke , nie odzywalam
sie do M gdyz ten "odwlekal dziecko". i co sie stalo teraz. moja k0chana cora
poszla do przedszkola i jest super mam wiele czasu ,pracuje wiecej domek
wysprzatany i ja zrelaksowana! Moja coreczka jest bardzo grzeczna( dala nam
niezle popalic w pierwszym roku zycia) wiec nawet jak nie chodzila do
przedszkola to mialam lekko!Ale teraz zaczynam myslec myslec myslec
myslec.....i chyba dostaje lenia!!!!Zaczynam zastanawiac czy tak naprawde chce
mi sie wracac do nieprzespanych nocy? czy chce wchodzic w pieluchy???

dziewczyny tak mnie to meczy ze glowa mala....maz krzyczy na mnie ze sama nie
wiem czygo chce! ALE TO NIE JEST TAK!!!!!Moze sa tu kobiety ktore czuja tak
jak ja??Ktore maja tez te dylematy.??tylko prosze nie krzyczcie na
mnie!smilesmilesmileika
    • hanka_79 Re: ciezka decyzja! 06.09.06, 17:39
      Są takie kobiety i ja jestem jedną z nich. Bardzo chcę dziecko, nie chcę żeby
      Julka była jedynaczką, wiem, że to już "ostatni dzwonek", ale strasznie się
      boję powrotu do pieluch itp. Z drugiej jednak strony- czas tak szybko leci...
      Chyba nie ma co odwlekać, tylko raz kozie śmierć, hahahah i po wszystkim. U nas
      jest tak, że to mąż ciągle mi wytyka: widzisz, gdybyśmy w zimie zaplanowali, to
      już by było itp.
    • mieszkowamama Re: ciezka decyzja! 06.09.06, 17:46
      Czyli to prawda, że najlepiej od razu machnąć sobie, ile się chce dzieci, bo
      potem się człowiek roleniwia wink
      Decyzduj się, kobieto.
      Udanych przemyśleń smile
    • monia145 Re: ciezka decyzja! 06.09.06, 19:13
      A mnie leń dopadł niemal zaraz po urodzeniu synasmile.
      Jest mi teraz lepiej niz kiedykolwiek i nie chce nawet myslec o pieluchach:0)
      • eilian Re: ciezka decyzja! 06.09.06, 21:23
        Ten dylemat wlasciwie jeszcze przede mna (bedzie na tapecie za rok-dwa), ale
        wiem ze tez bede to podobnie przezywac. Nie chce aby moj synek byl jedynakiem
        (bo sama jestem) i czasem tak chcialabym znowu miec takie malenstwo, poczuc to
        co sie czuje gdy widzi sie je pierwszy raz, itd. Ale z drugiej strony szkoda mi
        swobody (ktora teraz bardzo powoli odzyskujemy), mozliwosci wyjechania sobie
        gdzies (teraz tez dosc czesto wyjezdzamy, ale nie wszedzie sie da z takim
        szkrabem), wyjscia wieczorem, pewnie ze tak jak przed dzieckiem nigdy juz nie
        bedzie, ale jednak gdy Michalek bedzie starszy to troche chybe odzyjemy pod tym
        wzgledem. No i wtedy drugie dziecko to bylyby dwa kroki w tyl, bo z dwojka to
        juz w ogole sobie nie wyobrazam... Chcialabym chyba zeby maz zadecydowal za mniesmile
    • kawad Re: ciezka decyzja! 06.09.06, 21:46
      wtakiej sytuacji to chyba najlepiej zdać się na przypadek lub raczej naturę smile
    • mathiola Re: ciezka decyzja! 06.09.06, 22:03
      No, ja tak mialam. Niby chcialam ale nie chcialam, niby tesknilam za maluchem,
      ale cieszylam sie ze jedno juz odchowane z najgorszego, ze nie ma pieluch i
      nieprzespanych nocy, ze moge pojsc na impreze... Wiec raz dzidziusia z
      zapamietaniem robilismy, a raz Bogu dziekowalam, ze nie zrobilismy smile) Potem
      juz bylo tak, ze przez pierwsze pol miesiaca marzylam o dziecku, a drugie pol
      miesiaca obgryzalam paznokcie z nerwow czy aby nie jestem w ciazy. No, a kiedy
      zaszlam, bylam zla i rozzalona (jak to sie moglo stac smile).
      No i za takie zachowanie dostalam za kare blizniaki od losu smile)
    • musia2002 Re:ika78.... 06.09.06, 22:15
      juz pomyslalam,ze ktos za mnie napisal ten watek, ale nie.Mam dokladnie taka
      sama sutuacje [4latek juz w przedszkolu itd.].Wiesz co zycze nam obu takiej
      typowej wpadki i bedziemy miec caly strach z glowy.
    • porypka Re: ciezka decyzja! 06.09.06, 22:40
      oj ciężka decyzja!jA ją już mam za sobą.syn-10 lat,córka 4-miesiące.Na pytanie
      o 2 dziecko zawsze mówiłam,że najpierw odchowam pierwsze i czas leciał....Synek
      poszedł do szkoły miał już 'swoje''sprawy,kumpli,a,my z mężem luzik....Iw końcu
      pytanie;jak nie teraz to kiedy?Pierwsza próba i jaka skuteczna;po 9 miesiącach
      cudowna dziewczynka.Teraz jestem młodą-starą mamą i najszczęśliwszą kobietą na
      świecie.Pomimo tego że między dzieciakami jest spora różnica wieku,ja zachwalam
      takie rozwiazanie.Syn nie jest zazdrosny o uwagę jaką poświęcamy małej sam
      świata poza nią nie widzi.Decyzja ciężka-ale jaka trfiona! pozdrawiam.
    • olpama Re: ciezka decyzja! 06.09.06, 22:43
      Witam!Ja bylam w podobnej sytuacji.Przed osmioma laty urodzilam
      corke.Wiedzialam ,ze bede chciala jeszcze jedno dziecko.Ale gdy mala miala
      jakies 3 latka ,a ja mialam wiecej czasu dla siebie-naszly mnie
      watpliwosci....moze jeszcze nie teraz ,a moze w ogole nie decydowac sie na
      drugie...No i w koncu nadszedl ten dzien kiedy poczulam ,ze to juz czas.To
      przyjdzie samo.Nic na sile.Pozdrawiam!
      • olpama Re: ciezka decyzja! 06.09.06, 22:45
        olpama napisała:

        > Witam!Ja bylam w podobnej sytuacji.Przed osmioma laty urodzilam
        > corke.Wiedzialam ,ze bede chciala jeszcze jedno dziecko.Ale gdy mala miala
        > jakies 3 latka ,a ja mialam wiecej czasu dla siebie-naszly mnie
        > watpliwosci....moze jeszcze nie teraz ,a moze w ogole nie decydowac sie na
        > drugie...No i w koncu nadszedl ten dzien kiedy poczulam ,ze to juz czas.To
        > przyjdzie samo.Nic na sile.Pozdrawiam!Zapomnialam dodac o najwazniejszym!!!
        Miesiac temu urodzilam druga,cudowna coreczke i dopiero teraz doswiadczam pelni
        szczescia!
        • ika78 Re: ciezka decyzja! 08.09.06, 08:22
          dziekuje Wm dziewczyny za wasze posty!smile
          dzieki wielkie rowniez za to ze nie krytykowalyscie mniesmile

          Czy tajac wasze posty zobaczylam ze takie watpliwosci jak ja ma wiele kobiet i
          chyba..???jest to normalne! Pomyslalam ze to chyba swiadczy tez o naszej
          dojrzalosci gdyz swiadome w pelni tego "co to jest prawdziwe macierzynstwo",
          analizyjemy ,rozwazamy wszystko razy 2.Bo przeciez "zrobic" sobie dzieki to nie
          problem ale pozniej porzadnie je wychowac to juz wymaga poswiecenia! iI my
          doskonele to wiemysmile

          jedna z Was napiasala ze "wpadke " by najlepiej rozwiazala ten" problem'---tez
          tak sadze ale jak wpasc jak maz zabezpiecza sie na 200% ???to kolejne pytanko???

          czekam na odpiskismile ika
    • mama-nesika A może to przejściowe? 08.09.06, 12:56
      ja tak na swoim przykładziesmile)
      Kiedy moja córcia poszła do przedszkola zdarzało mi sie nawet udczuwac euforię z takich przyziemnych rzeczy, jak to, że mogę iść sama ulicą... tak, jakbym odzyskała jakąś częśc siebie...
      potem też było mi tak dobrze... Miałam czas dla siebie i na wszystko, choc to były tylko 4 godzinki... Ale jakoś z czasem to wszystko spowszedniało...
      Może u Ciebie tez tak będzie? Myślę, że za kilka miesięcy możesz znowu zapragnąć mieć u boku takiego wymagającego maluszka.
      A to wspaniałe uczucie swobody o którym pisałam było z pewnościa krótsze niż...9 miesięcysmile)
      Pozdrawiemsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja