edycia274
07.09.06, 09:20
Robie dziś rano zakupy w osiedlowym sklepie. Znajoma ekspedientka pyta jak tam
Niki w żłobku, mówie ok. I właśnie ide się położyć, a potem mam kupe spraw do
załatwienia w końcu na spokojnie bez młodej. A Pani obok mówi : to jest nie do
pomyślenia by dziecko w żłobku a mtka w domu !! kiedyś się dawało dziecko i
do roboty szło a nie obijało !!! no kurde mol !! siedze z dzieckiem ponad 2
lata, zero pomocy wszędzie jeżdze z nią załatwiać. Złobek i jej i mi dobrze
zrobi a tu prosze co słysze wrrr