Jak chciałam męża otruc...

10.09.06, 17:11
Mąż: Jak mnie wszystko boli, chyba muszę sobie zjeśc... jak się to czerwone
nazywa?
Ja (radośnie): Muchomor??

Okazało się, że miał na myśli Ibuprofen smile
    • kalmia Re: Jak chciałam męża otruc... 10.09.06, 17:25
      ubaw po pachy smile
      • mama007 Re: Jak chciałam męża otruc... 10.09.06, 17:36
        kidys chlopak napil sie u mnie altacetu, bo stal rozrobiony w szklance i
        mieszalam go slomka, ktora potem zostawilam w szklance.
        ale pluł smile))
        • demonii Re: Jak chciałam męża otruc... 10.09.06, 17:40
          no moj były chłopak też miał przygodę z altacetem, dałam mu i mówię : trochę
          wody do...(chciałam powiedzieć do szklanki wlej, rozpuść tą tabletkę)...nie
          zdążyłam, połknął smile))
    • mysia-mysia a mój tata napił się szamponu 10.09.06, 17:59
      To było w czasach wczesnego upadku komuny, kiedy to już można było kupić
      podstawowe rzeczy ale ludzie z przyzwyczajenia brali wszystkiego na zapas.
      Koleżanka mamy kupiła wielkią butlę szamponu w kolorze pomarańczowym, jak
      stwierdziła że za wolno schodzi a szampony nadal są w sprzedaży zaproponowała
      mamie że jej nieco odsprzeda. Mama wlała ten szampon do półlitrowej butelki z
      etykietką "krem o smaku pomarańczowym" i postawiła w łazience. No ale tata
      stwierdził że to taki sposób ukrywania przed nim dobrzych rzeczy i napił się
      wprost z butelki. No ale taki to ten mój tata jest.
Pełna wersja