po wakacjach u mamy...

12.09.06, 13:58
musze sie wyzalic... wlasnie wrocilam z najbardziej meczacego w zyciu urlopu
u mamy w Polsce.. mieszkam w uk mam super meza i malutkie zdrowe dziecko,
zawsze lubilam sobie pogadac z moja mama i wszystko bylo super, ale teraz mam
dosc,,, okazuje sie ze nic nie robie dobrze, poczynajac od niezakladania
czapki dziecku w upaly, noszenie nie tak jak trzeba, i wogole jedzenia nie
tak jak trzeba... nawet na uroczystosci rodzinnej kontrolowala ilosc trunkow
spozywanych przez mojego meza!!! chyba mam dosc!! najdluzsza wizyta u mamy
bedzie weekendowa.. tesciowa sie jakos powstrzymuje ale wlasna matka nie...
czy wasze mamy tez sie zmienily jak zostaly babciami??
    • mamaivcia Re: po wakacjach u mamy... 12.09.06, 18:37
      nie mam pojęcia jaka by była bo już Jej nie ma ...
      ale wiem, że byłaby najukochańszą babcią ... teściowa jest zimna jak lód
      • mamurzyca Re: po wakacjach u mamy... 14.09.06, 15:57
        no to niefajnie.. ja tam nie zycze nikomu smierci. i kazda mama jest inna
        tyle tylko ze moja mama to juz przesadzila. jak sie pytam no czyje to dziecko?
        i kto ma pierwsze zdanie na temat wychowania, noszenia, karmienia itp to ona mi
        na to : Moje dziecko. ha!! a tesciowa to sie nawet pyta czy moze mala wziac na
        rece...ciesze sie ze nie mieszkam blisko mojej mamy bo bym chyba zwariowala.. a
        tak dobrze sie kiedys rozumialysmy..
    • karolcia86 Re: po wakacjach u mamy... 14.09.06, 18:18
      A moja mama złagodniała odkąd ma wnuki. Choć tak naprawdę nie wiem czy to
      kwetsia wnuków czy może po prostu wieku.
      Ona zawsze miała inne priorytety: praca, sukces itd.
      Teraz jest na emeryturze i mówi, że dopiero jest teraz szcześliwa jak zajmuje
      się wnukami. A ja się cieszę, że chce mi pomagać.
    • mathiola Re: po wakacjach u mamy... 14.09.06, 18:24
      a moja mowi swoje, ja robie swoje i dobrze nam sie zyje smile
    • pimenta Re: po wakacjach u mamy... 14.09.06, 18:51
      Ja tez bylam u mamusi i to przez 2 miesiace. Walczylysmy i to sporo. Glownie o
      to ze ja mecze dziecko bo klade ja spac o 18, 19. I o to ze znecam sie nad nia
      bo nie chodze codziennie na dzialeczkesmile Ale w gruncie rz\eczy bylo super... po
      mimo ze moja mama ma dodatkowo zdrowotnego hyziasmileczyli "czy z Zosia wszystko
      ok"co poglebialo mojego hyzia. Taki wspolny nakret.
      ach! jak ja chce strasznie do Polski...mam nadzieje ze pojade na swieta.
Pełna wersja