Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewiacja?

14.09.06, 12:18
Czym dla Was drogie emamy jest homoseksualizm?Czy potraficie być tolerancyjne?
Dla mnie homoseksualista to człowiek taki sam jak ja,który potrafi kochać i
chce być kochany.Nie uważam tego za zboczenie,dewiację czy chorobę.Dla mnie
jest to człowiek jak każdy z nas.Kiedyś zapytano mnie czy gdyby to ode mnie
zależało,to czy homoseksualiści mogliby adoptowac dziecko?
Odpowiedziałam:TAK.Nie ma dla mnie różnicy czy to kobiety czy mężczyźni,ważne
by ofiarowali mu swoją miłość,zapewnili bezpieczne i szczęśliwe dzieciństwo,a
potem udany start w dorosłe życie.A Wy drogie mamy?Co sądziecie o związkach
homoseksualnych?
    • mathiola Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 12:22
      po prostu odmiennosc(choc uwazam ze jednak blad natury). Niegrozna poki nikogo
      nie krzywdzi. Znalam kilku, niektorych szanowalam i lubilam innych nie
      trawilam. Nie ze wzgledu na orientacje seksualna ale z powodu wad i zale
      charakterow. Z jednym przyjaznilam sie dlugo zanim sie dowiedzialam, kiedy mi
      powiedzial, nic sie nie zmienilo w moim podejsciu do niego, bo nadal byl tym
      samym fajnym kumplem.
      • nchyb Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 14:08
        > Niegrozna poki nikogo
        > nie krzywdzi
        hetero również są niegroźni, dopóki nikogo nie skrzywdzą...
        • mathiola Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 14:09
          no dokladnie - mialam dopisac jeszcze: jak w kazdej innej sytuacji, ale z
          pospiechu zapomnialam.
    • masumi2006 Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 12:25
      Wiesz,heteroseksualiści też mają rózne charaktery i nikt ich palcem nie wytyka.
      • lucerka Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 12:28
        No przeciez mathiola wyraznie to samo napisala.
      • mathiola Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 13:43
        ?? A ja gdzie wytykalam?????
        Moze przeczytaj jeszcze raz to co napisalam, tylko spokojnie i bez nerwow smile
        • lucerka Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 14:08
          Wybacz mi moj nadgorliwy post - juz jak temat widze to sie naczupurzam do walki
          w obronie big_grinDD
          • mathiola Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 14:10
            big_grinD
        • masumi2006 Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 18:51
          Nie irytuj się tak Mathiola,ja nie mówię,że Ty wytykasz palcami
          homoseksualistów,tylko nasze kochane społeczeństwo jest wbrew pozorom bardzo
          nietolerancyjne.Luzik kobieto,luzik...
          • mathiola Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 19:11
            W takim razie nie rozumiem dlaczego swoja uwage umiescilas w odpowiedzi na moj
            post i rozpoczelas ja wyrazem: wiesz...
            Ja sie nie irytuje, ja tylko nerwowa jestem jak mnie ktos nie slucha smile
    • niusianiusia Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 13:25
      Zdecydowane "Nie" adopcji dzieci przez pary homoseksulane.
      • verdana Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 13:29
        A co z dziećmi wychowywanymi i tak przez rodzica i jego partera/partnerkę.
        Takie dziecko ma rodzinę, kocha oboje, a w przypadku śmierci biologicznego
        rodzica drugi "rodzic" nie ma żadnych praw. Dziecko idzie do domu dziecka czy
        obcej rodziny i może już nigdy w życiu nie zobaczyć osoby, ktorą kocha i przez
        ktorą jest kochane.
        Wtedy tez zakazać adopcji? Lepszy dom dziecka od kochającego czlowieka
        niewłasciwej płci?
      • nchyb Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 14:16
        > Zdecydowane "Nie" adopcji dzieci przez pary homoseksulane.
        lepiej niech będą zadręczane w domach dziecka przez takie "kochane" panie
        Donatki S.?
        Myślisz, ze to dla nich lepsze?
        • liwilla1 Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 14:19
          tiaaaaaa, pytanie z typu :czy dziecko bedzie szczesliwsze gdy je usunac, czy
          pozwolic by przymieralo glodem w wielodzietnej rodzinie (musowo patologicznej)
          • nchyb Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 14:39
            nie rozmawiamy teraz o aborcji, tylko postawiłam pytanie, co lepsze - gnić do
            18-tki w domu dziecka (polskim, gdzie warnki niebywają dobre), czy być
            adoptowanym przez parę homoseksualną. Jak uważasz, co jest lepsze?
            • liwilla1 Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 14:43
              ale problem ten sam
              isc na latwizne i dziecko usunac (zalegalizowac homo-adopcje) czy przeprowadzic
              trudne reformy tak by nie bylo wielodzietnych rodzin patologicznych z dziecmi
              przymierajacymi glodem (dzieci gnijacych w zle prowadzonych domach dziecka)
              to nie sa porownania jakby ktos chcial sie tego uczepic
              • nchyb Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 14:50
                > isc na latwizne i dziecko usunac (zalegalizowac homo-adopcje
                jak dla mnie pójściem na łatwiznę jest zakaz myślenia i rozumienia.
                Homoseksualiści to nie zło wcielone, potrafią się zajmować dziećmi,ich dzieci
                wcale nie muszą mieć orientacji homo, sam zakaz nie sprawi, ze będzie lepiej, a
                dla wielu dzieci wręcz gorzej...

                A reformy i owszem, przydałyby się, ale nawet ich wprowadzenie teraz i to
                natychmiast (co przy ostatnich rządach jest nierealne) nie sprawi, ze od razu
                znikną domy dziecka, maltretowane dzieci, patologie itp. ..
                Czyli nie ma dobrych rozwiązań... w imię przyszłych ewentualnych, raczej
                wątpliwych reform zapominamy o możliwości zapewnienia kochających opiekunów dla
                już cierpiących dzieci?...
                • liwilla1 Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 15:03
                  masz racje, ja tez nie uwazam gejow za zlo, tym bardziej wcielone smile nie bede
                  generalizowac, choc swego czasu obracalam sie w swiecie "kochajacych inaczej"
                  mezczyzn dosc intensywnie, ale jakos troche mierzilo mnie-tak jak juz tu ktoras
                  dziewczyna napisala-ostentacyjnie lalusiowaty facet w spodniach biodrowkach
                  koniecznie z damskiej kolekcji GAPa, a takich jest wsrod gejow-aktywistow
                  najwiecej. tak jak nie przeprowadzono badan nad szkodliwoscia dla psychiki
                  dziecka wychowania w rodzinie homoseksualnej, tak nie ma badan dotyczacych jej
                  braku. dlatego tez po prostu nie potrafilabym lekko powiezyc im
                  odpowiedzialnosci za wychowanie normalnego czlowieka.
    • mirella321 Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 13:36
      Znam wielu homo
      pracuję w branży gdzie tego typu przypadki zdażają się stosunkowo częściej niż w
      realu.
      Dla mnie homo to taki sam człowiek jak kazdy inny, no może faceci są jacyś tacy
      bardziej sympatyczni, zdecydowanie bardziej zadbani i czasami wręcz cholernie
      przystojni, ech.. (ale to może taka branża)
      Czyli w normalnym zyciu nie mam jakichkolwiek zastrzeżeń.

      Seksualizm?
      Nie nazwałabym tego zboczeniem - ale dewiacja to jednak swego rodzaju jest (ale
      nie mam zwyczaju wchodzic komuś do łóżka, więc ... )

      Nie mam nic przeciwko jakiejś formie formalizacji takich związków - jest to
      ważne z prawnego punktu widzenia. Nie na zasadzie "ślubu" w tradycyjnym tego
      słowa znaczeniu, raczej jakiejś umowy.

      Wychowywanie dzieci - jak najbardziej - ale SWOICH WŁASNYCH, jesli takowe istnieją.
      Związek homo z natury swojej rzeczy wyklucza naturalne posiadanie potomka, więc
      takie pary niestety powinny to przyjąć pod rozwagę (tak natura zdecydowała
      inaczej bylibyśmy obojnakami). Kobiety mają lepiej, mogą wykorzystać sztuczne
      zapłodnienie i juz.





      • liwilla1 Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 13:51
        pracowalam kiedys w gejowskiej knajpie w NY, nie mialam zadnych uprzedzen, w
        sumie homo faceci i tipowali lepiej, i mniej sie awanturowali, czesto byli
        lepiej wyksztalceni a co poniektorzy wiedzieli nawet ze papiez byl Polakiem smile
        homoseksualizm jest jednak odchyleniem od normalnosci, wiec jako owa "norma"
        funkconowac nie moze. w sprawie adopcji dzieci zgadzam sie z mirella
    • mama-nesika Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 13:45
      Ja uważam, ze homoseksualna miłośc może być tak samo piekna, jak miłośc kobiety i mężczyzny. I tak naprawde nikt nie ma prawa nikomu do alkowy zaglądaćsmile
      I myslę że większości naszego społeczeństwa a przynajmniej kobietom)nie tyle przeszkadza sam fakt, ze ktoś jest gejem/lesbijką, ile obraza kobiecości/meskości, która niestety często idzie z tym faktem w parze.
      Kiedy widze mężczyznę (i nie mam tu na myśli transwestytów - bo to już jest dewiacja), który próbuje zachowywać sie jak kobieta, mówić zniewieściałym głosem - czuję po prostu obrzydzenie, jest to obraza dla mnie, jako kobiety. Podobnie też, kiedy widze kobietę, która ze wzgledu na swą orientacje (!) próbuje wyglądać i zachowywać się jak facet... Tego nie moge znieść.

      Jeśli zaś chodzi o adopcje dzieci, to uważam, że nie powinna ona zależeć od orientacji, ale osobowości/dojrzałości i wielu innych rzeczy. Jednak nie popieram adopcji dzieci przez homoseksualistów w Polsce, bo biorąc pod uwage poziom nietolerancji w naszym kraju byłaby to olbrzymia krzywda dla tych dzieci. Chyba świat (a juz Polska z pewnością) nie jest jeszcze na to gotowy.

      Z kolei co do małżeństw zawieranych przez pary homo - uważam, że jak najbardziej powinna istnieć odpowiednia małżeństwu instytucja dla tych par, działająca na tych samych prawach (dzieciczenie, opieka itd), jednak wolałabym, by nie nosiła miana "małżenstwa" - dla mnie to związek kobiety i mężczyzny...
    • nisar Tak dla adopcji przez homoseksualistów. 14.09.06, 13:47
      Każdemu kto jest przeciwny proponuję najpierw wizytę w Domu Małego Dziecka. Ja
      byłam. I dlatego żadna ludzka siła mnie nie przekona, że miłość homoseksualisty
      jest gorsza od braku miłości w ogóle.
      Uprzejmie proszę nie mieszać homoseksualisty z mojej wypowiedzi, z pedofilem,
      który będzie dziecko wykorzystywał seksualnie. Tak na wszelki wypadek to piszę,
      oczywiście.
      • mama-nesika Re: Tak dla adopcji przez homoseksualistów. 14.09.06, 13:50
        Tak, własnie to jest najgorsze w naszym kraju, ze każdą inność wkładamy do jednego worka, czy to patologie, czy homoseksualizm, czy... pedofilia...
        • semijo Re: Tak dla adopcji przez homoseksualistów. 14.09.06, 14:50
          Tak - dla legalizacji związków, ze by mogli razem się rozliczać, dziedziczyć
          itp.
          Nie - dla adopcji dzieci. Zresztą nie oszukujmy się wbrew pozorem dzieci do
          adopcji ( te z uregulowaną sytuacją prawną) nie jest tak dużo. Pary hetero
          czekają nieraz wiele miesięcy, a nawet lat. Ośrodek mając do wyboru pare hetero
          a homo wybierze zawsze hetero. I ja uważam ze tak powinno być.
          • nchyb Re: Tak dla adopcji przez homoseksualistów. 14.09.06, 14:52
            > Nie - dla adopcji dzieci. Zresztą nie oszukujmy się wbrew pozorem dzieci do
            > adopcji ( te z uregulowaną sytuacją prawną) nie jest tak dużo. Pary hetero
            > czekają nieraz wiele miesięcy, a nawet lat. Ośrodek mając do wyboru pare
            hetero
            >
            > a homo wybierze zawsze hetero. I ja uważam ze tak powinno być.
            a co z dziećmi, które już są w parze homoseksualnej i ich rodzic umiera
            (poruszyła to wyżej Verdana). Drugiemu dotychczasowemu opiekunowi pozwalamy na
            adopcję, czy odbieramy maluchowi bliską osobę?
            • liwilla1 Re: Tak dla adopcji przez homoseksualistów. 14.09.06, 15:06
              pytanie brzmi raczej: jak dziecko znalazlo sie u pary homoseksualnej?
              • nchyb Re: Tak dla adopcji przez homoseksualistów. 14.09.06, 16:01
                możliwości wcale nie mało:
                pani homo zaszła w ciążę z innym, a związana z kobietą...
                pan tata opiekuje się dzieckiem, a odkrywa w sobie jednak skłonności homo
                młody chłopak kiedyś zrobił dziecko, potem odkrył, że jednak jest gejem, a
                panna dziecko odstawiła mu, twierdząc, ze sama nie będzie się bachorem
                opiekować (znajomy)
                kolejna wersja, przez dość bliskich znajomych jest mi osobiście znana bardzo
                dokładnie:
                para małżeńska, on odchodzi, ona zostaje z dzieckiej, nareszcie przyznaje się
                sama przed sobą, że nie jest hetero i mieszka z kobietą. Mała zna od urodzenia
                mamę i ciocię. Gdyby coś się mamie stało, byłby ostry problem...

                I teraz konkluzja. ja nie jestem za bezwzględnym prawem do adopcji przez
                homoseksualistów. Ale jestem przeciwniczką bezwzględnego zakazu adopcji, tylko
                i wyłącznie ze względu na orientację. To nie jest takie proste, by napisać TAK
                lub NIE> Zbyt wiele czynników tu wchodzi w grę i moim zdaniem, każdy przypadek
                powinien być rozpatrywany indywidualnie. Samo powiedzenie NIE może przynieść
                dużo krzywdy...
                Czyli - ja jestem za tym, by nie zawsze mówić nie...
      • babka71 Re: Tak dla adopcji przez homoseksualistów. 14.09.06, 16:55
        Jakos nie widziałam homo-par w domu dziecka odwiedzających dzieci,
        zabierających na Swieta itp...,a pracowałam w D.DZ...
        Nikt nie mówi o adopcji, ale jakos homo nie przychodzili do domów dziecka w
        odwiedziny!!!
        raczej przychodziły pary hetero..
        Jak im tak zalezy to dlaczego ich tak mało pomaga "sierotkom"...!!!??
        Jakos tego nie widze w mediach, KTO zabrania "homo" odwiedzać Domy Dziecka,
        fundować dzieciom wakacje, kolonie, itp..sposorować naukę zdolnych dzieci????
        npconfused???
        Gdzie jest sposoring "homo" dla rodzin patologicznych??
        Gdzie Jest Fundacja Homo dla głodnych dzieci?????????????????
        • alfama_1 Re: Tak dla adopcji przez homoseksualistów. 14.09.06, 17:01
          babka71 napisała:

          > Gdzie jest sposoring "homo" dla rodzin patologicznych??

          Gdzie jest sposoring "hetero" dla rodzin patologicznych?

          > Gdzie Jest Fundacja Homo dla głodnych dzieci?????????????????

          Gdzie Jest Fundacja Hetero dla głodnych dzieci?
          • babka71 Re: Tak dla adopcji przez homoseksualistów. 14.09.06, 17:03
            alfama gazet nie czytasz ???
            gdzie Ty mieszkasz , ze nie wiesz??
            Tych Fundacji jest mnóstwo poczytaj troszke, a potem pisz ...n/t
            • alfama_1 Re: Tak dla adopcji przez homoseksualistów. 14.09.06, 17:06
              A która z tych fundacji jest HETERO?
              • babka71 Re: Tak dla adopcji przez homoseksualistów. 14.09.06, 17:07
                a którą Fundacje znasz HOMO??, która pomaga dzieciom??
                • alfama_1 Re: Tak dla adopcji przez homoseksualistów. 14.09.06, 17:10
                  Moim zdaniem fundacja nie ma orientacji seksualnej ale może się mylę.
                  Powiedziałaś, że nie znasz fundacji HOMO więc pytam jaką znasz HETERO?
                  Po czym jesteś w stanie określić tę orientację?
                  • babka71 Re: Tak dla adopcji przez homoseksualistów. 14.09.06, 17:26
                    Po tym że sie nie podpisali Fundacja Homoseksualistów np: Pod Tytułem Dajmy
                    dzieciom posiłek Homoseksualisci Dzieciom itp..
                    Coś jeszcze??
                    Albo Homoseksualiści dla dzieci, pomagamy w rozwoju ...fundujemy wakacje,
                    studia..
                    Nie znam takich Fundacji n/t a Ty znasz??
                    • babka71 Re: Podaj Jedną Fundacje dla Dzieci firmowaną 14.09.06, 17:31
                      oficjalnie przez lobby homoseksualne ..jak taką znajdziesz to OK...
                      przyznam Ci racje..
                      Dla zwierząt, dla więźniów, dla rodzin zastepczych..przeciez moga pomagać
                      wspierać finansowo..?????
                    • alfama_1 Re: Tak dla adopcji przez homoseksualistów. 14.09.06, 17:35
                      Nie widziałam również "Dajmy dzieciom posiłek Heteroseksualisci
                      Dzieciom", "Heteroseksualiści dla dzieci, pomagamy w rozwoju".
                      Czy wiesz już o co mi chodzi?
                      Tak, jak łatwe było dla mnie skopiowanie Twoich haseł i wstawienie zamiast
                      HOMO - HETERO, tak proste jest dla mnie, że fundacja nie ma orientacji
                      seksualnej.
                      Możesz sobie chyba też wyobrazić, że pieniądze na te fundacje wpłacają również
                      homoseksualiści i że nie są zobowiązani napisać na czeku "wpłata od geja Pawła
                      Nowaka".
                • kawka74 Re: Tak dla adopcji przez homoseksualistów. 14.09.06, 17:12
                  Nie wiedziałam, że fundacje i organizacje tego typu klasyfikuje się podług
                  orientacji seksualnej...
    • kawka74 Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 14:56
      Szczerze mówiąc wisi mi to - mówię o związkach homoseksualnych. Albo ktoś jest
      głupi, albo nie - a to, czy woli własną, czy przeciwną płeć - nie ma dla mnie
      znaczenia.
      Co do adopcji - jestem przeciwna. Póki pary homoseksualne nie są częścią
      naszego krajobrazu społecznego i będą traktowane jak zło wcielone, adopcja
      dziecka przez nich nie wchodzi w grę - ze względu na samo dziecko.
      • verdana Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 15:09
        Dlaczego nikt nie odpowie na pytanie, co robić, gdy dziecko wychowuje sie w
        parze homoseksualnej, a rodzić umiera?
        Dziecko może się tam znależć bez problemu - albo jest dzieckiem lesbijki, albo
        wychowywane przez ojca, ktory jest biseksualny.
        W Polsce to jeszcze nie problem - na Zachodzie tak.
        • semijo Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 15:45
          Rozmawiamy o adopcji a nie o wszystkich możliwych konfiguracjach i
          możliwościach. W naturze dziecko może mieć każda kobieta ( jesli nie ma
          problemów z plodnością)- czy jest biedna, puszczalska, żyje w konkubinacie itd.
          Adoptować mogą tylko pary spelniające szereg warunków: dobra syt materialna,
          bodajże 5 letni staż malzenśki,musi przejść odpowiednie przeszkolenie itp.
          Dlaczego? Po to aby dziecko trafilo do najlepszej możliwej rodziny i zeby
          zaoszczędzić mu jak najwięcej stresów, których często ma już wiele na koncie.

          Co do twojego pytania - nie wiem. Myślę, ze zależy to od wielu czynników.
          Przede wszystkim od wieku dziecka. Jesli jest on na tyle dojrzaly ( chyba 13
          lat) moglby sam decydować. Ponadto dziecko wychowujace sie w rodzinie
          lesbijskiej, ma jednak ojca - to on może się nim zając, albo dziadkowie.
          • nchyb Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 16:06
            > Rozmawiamy o adopcji a nie o wszystkich możliwych konfiguracjach i
            > możliwościach.
            rzecz w tym, ze bezwzględny zakaz aopcji dla osób o orientacji homo sprawi, ze
            te wszystkie możliwe konfiguracje też stracą możliwść opieki nad dzieckiem...

            > W naturze dziecko może mieć każda kobieta ( jesli nie ma
            > problemów z plodnością)- czy jest biedna, puszczalska, żyje w konkubinacie
            itd.

            w naturze, jak tej kobiecie się zemrze, to wcale nie rzadko mężczyzna przejmuje
            opiekę nad dzieckiem, mimo że osobiście nie urodził tego dziecka...

            > Dlaczego? Po to aby dziecko trafilo do najlepszej możliwej rodziny i zeby
            > zaoszczędzić mu jak najwięcej stresów, których często ma już wiele na koncie.
            no a właśnie jeżeli będzie mowa o możliwych konfiguracjach, które nie są
            nierealne, to tych stresów będzie znacznie więcej i dziecko z najlepszej znanej
            sobie rodziny moze trafić do paskudnej, lub do domu dziecka...
      • malgra Re: zgadzam się z kawką 14.09.06, 15:49
        nie popieram również zawierania małżeństw przez takie pary.
    • joasia1234 Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 16:10
      dla legalizacji związków (niekoniecznie nazywanych małżeństwem) - tak, bo
      powinni miec prawo dziedziczenia, odwiedzania osoby bliskiej w szpitalu itd.
      adopcja - nie. Co do sytuacji, kiedy para homoseksualna wychowuje dziecko i
      jego rodzic umiera to pewnie można by ten problem jakoś rozwiązać (np.
      drugi "rodzic" jako po prostu rodzina zastępcza) - to jest zupełnie inny
      przypadek, niż adopcja z domu dziecka i tak też powinien być rozpatrywany.
    • mamurzyca Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 16:17
      ciekawa jestem ile par homo chce zaadoptowac dzieci i w jakim wieku sa te
      pary, moze wtedy dyskusja bylaby troszke inna. trzeba miec duzo milosci,
      dojrzalosci, i odpowiedzialnosci do adopcji dzieci, niektorzy hetero nie chca
      adoptowac mimo ze nie moga miec swoich dzieci.
      mnie homo nie przeszkadza, nie wiem czy chcialabym sie wychowac w domu homo...
      ciezko jest cokolwiek na ten temat powiedziec jesli nie bylo sie w takiej
      sytuacji, czy domu dziecka. ale byc moze para homo jest lepsza niz samotnosc w
      domu dziecka,
      czy ktos z domu dziecka moglby sie na ten temat wypowiedziec? czy wolalby miec
      2 mamy, 2 ojcow niz panie opiekunki?
    • gacusia1 Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 16:32
      Homoseksualizm nie jestani choroba,ani dewiacja.Nie popieram jednak adopcji
      przez homoseksualistow.Przewage maja tu jednak lesbijki,ktore wlasciwie bez
      wiekszego problemu moga "postarac" sie o dziecko.Moga albo dac sobie zrobic
      dziecko,albo tez np.przez bank spermy.Znam pare lesbijek,gdzie jedna z nich
      urodzila dziecko z "banku spermy".
    • alfama_1 Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 16:59
      Jeśli chodzi o małżeństwa i adopcje przez pary homoseksualne punktem wyjścia
      mógłby być zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. Czyli nie
      dyskryminujemy nikogo ze względu na rzeczy, na które człowiek nie ma wpływu i
      które nie czynią zła innemu (np. wiek, płeć, kolor skóry, również orientacja).

      I tu pytam, zwłaszcza przeciwniczki takich adopcji, jakie "zło" może wyrządzić
      para homoseksualna dziecku?

      Uważam, że homoseksualiści powinni być traktowani tak samo jak hetero, jedni i
      drudzy powinni być sprawdzani przez te same kryteria doboru rodziców
      adopcyjnych i ich orientacja powinna być pominięta.

      Nie do końca za fortunne uznałabym również zdanie, że dla dziecka lepsza para
      homo niż dom dziecka, chociażby dlatego, że wiem jak moich znajomych gejów i
      lesbijki takie stwierdzenie boli. Chociaż, jeśli dzięki takiej argumentacji coś
      by się zmieniło na lepsze, jestem w stanie przełknąć.
    • rycerzowa Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 14.09.06, 18:13
      verdana napisała:

      >Dlaczego nikt nie odpowie na pytanie, co robić, gdy dziecko wychowuje sie w
      >parze homoseksualnej, a rodzić umiera?
      >Dziecko może się tam znależć bez problemu - albo jest dzieckiem lesbijki, albo
      >wychowywane przez ojca, ktory jest biseksualny.
      >W Polsce to jeszcze nie problem - na Zachodzie tak.
    • sakada Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 15.09.06, 02:02
      Legalne związku homoseksualistów - jestem za. Adopcja? Tak samo.
      Pozdrawiam.
      • cyborgus Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 15.09.06, 03:40
        ja tez jestem za legalizacja i za adopcja. wbrew temu co tu niektorzy pisza,
        zbadano juz dzieci wychowywane przez pary homo, i zadnych zaburzen ani odchylen
        od normy u nich nie stwierdzo............
        • wobbler Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 15.09.06, 07:09
          Poza tym jednym,ze tez na pedalow i lesby wyrastaja...
          Niepojete,ze mozna popierac zboczenia i jeszcze dzieci w lapy dewiantow wpychac.
          Wiadomo,ze taka przylosc narodu,jakie dzieci wychowanie.
          • aaaba79 Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 15.09.06, 08:48
            Wobbler,jak mozna byc tak nietolerancyjnym ?

            Zyjemy w XXI wieku,nie w sredniowieczu.

            Homoseksualizm nie jest zboczeniem,a orientacja seksualna.
            Dewiacje czesciej zdarzaja sie wsrod para heteroseksualnych...

            Poczytaj troche literatury,moze powinienies sie bardziej uswiadomic ???

            A taj na marginesie,ja jestem biseksualna,kiedys myslalam,ze homoseksualna,poki
            na meza mojego nie wpadlam wink
            Moje dzieci nie odczuwaja tego w zaden sposob,maja szczesliwe dziecinstwo.

            Lepiej,zeby dzieci wychowywala para homoseksualna,niz heteroseksualisci -
            alkoholicy,sadysci-ba,czesto praktykujacy katolicy!

            Szczescie dziecka nie zalezy od tego ,z kim mamusia albo tatus sypia,ale od
            tego,jak potrafia mu okazac milosc.
          • cyborgus Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 15.09.06, 15:32
            wobbler napisała:

            > Poza tym jednym,ze tez na pedalow i lesby wyrastaja...
            > Niepojete,ze mozna popierac zboczenia i jeszcze dzieci w lapy dewiantow
            wpychac
            > .
            > Wiadomo,ze taka przylosc narodu,jakie dzieci wychowanie.

            pomijajac prymitywne slownictwo , to wg :logiki wobbler pary heteroseksualne
            nie powinny byc w stanie wychowac dzieci o nastawieniu homoseksualnym. A
            jednak ci homoseksualisci wychowali sie na ogol w tzw. "normalnych" domach.
            I statystycznie pary homoseksualne, ktore wychowuja dzieci, wcale nie wychowaly
            wiecej homo niz reszta populacji. Twoje dane wobbler wywodza sie z twojej
            wyobrazni.

            ale z kim ja gadam i po co?
    • babsee Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 15.09.06, 10:38
      Podobno "oni"tego nie lubią ale ja im wspolczuje.To okropne urodzić sie
      czlowiekiem homoseksualnym i miec swiadomosc ze nie moznatego zmienic, ze czeka
      ich ostracyzm spoleczenstwa, ze maja ograniczone możliwosci jesli idzie o życie
      prywatne.
      Związki?-tak,umowy cywilno-prawne-jak najbardziej.
      Adopcja?-nigdy w zyciu.I nieistotne czy para męsą czy żenska.Jak ktos tu
      napisal- nautra nie pozwala na rozmnażanie sie osobników tej samej płci.I mysle
      ze nie przez przypadek.
      • alfama_1 Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 15.09.06, 10:45
        > Adopcja?-nigdy w zyciu.I nieistotne czy para męsą czy żenska.Jak ktos tu
        > napisal- nautra nie pozwala na rozmnażanie sie osobników tej samej płci.I
        mysle ze nie przez przypadek.

        A czy Twoim zdaniem mogą adoptować dzieci pary heteroseksualne, które ich nie
        mogą mieć z przyczyn biologicznych?
        • babsee Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 15.09.06, 10:56
          Jak napisalam:
          przez osobników tej samej płci- prosze czyatć ze zrozumieniem.
          Odpowiadając na twoje pytanie-jak najbardziej.
        • lenkao Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 15.09.06, 14:42
          Po co szpikujesz dziecko antybiotykami jesli ma na przyklad zapalenie oskrzeli ?
          W koncu ma uklad odpornosciowy i powinien sobie doskonale z bakteriami poradzic...
          Natura tak przynajmniej chciala.
          A jesli bez antybiotyku dojdzie do tragedii,to Bog tak chcial...

          Mi to teoria w ogole nie odpowiada.
          Niewazne czy mam meza ,czy tez zone.Wazne,jak wychowam swoje dziecko.
          I najwazniejsze,czy bedzie tolerancyjne,otwarte i kazdego czlowieka traktowalo
          na rowni.
          Z przyczyn biologicznych pary homoseksualne nie moga posiadac dzieci,a wiele par
          heteroseksualnych ,z przyczyn jak najbardziej psychicznych,dzieci rowniez
          posiadac nie powinny.A posiadaja...
          Poza tym nie rozumiem,czemu akceptujesz adopcje wsrod hetero,przeciez
          bezplodnosc partnerow wywoalana jest czynnikami,za ktore odpowiada
          natura.Najwidoczniej oni potomstwa posiadac nie powinni ,w twoim mniemaniu...


    • elza78 Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 15.09.06, 14:58
      sa i tyle, ani mnie grzeja ani ziebia smile
      ale kolesie chodzacy po ulicy w stringasach z wydepilowanym tylkiem to dla mnei
      dewianci...
      • cyborgus Re: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewia 15.09.06, 15:35
        kolesie w stringach na ulicy to patologia, ktora wiecej szkody przynosi
        populacji homo niz pozytku.

        tak sie maja do reszty tej grupy jak ubrane wyzywajace panienki na ulicy do
        reszty kobiet.
Pełna wersja