Co mam robić?

17.09.06, 10:45
Od dwóch dni jestem roztrzęsionai bez przerwy chce mi się ryczeć... Mój mąż z
moim teściem nauczyli moją 2-letnią córkę mówić do mnie po imieniu. No i ona
teraz bez przerwy wreszczy do mnie Ania, a do mojej teściowej mówi MAMO! Szlak
mnie trafia jak to słyszę! Najgorsze jest to, że ich wszystkich to bawi, kiedy
ochrzaniłam męza, stwierdził, że jestem histeryczką! Nie mogę dziecka oduczyć,
bo jest jeszcze za mała żeby cokolwiek zrozumieć!
Przepraszam, że tak chaotycznie piszę, ale jestem roztrzęsiona.
Błagam pomóżcie! Co ja mam robić???
    • czajkax2 Re: Co mam robić? 17.09.06, 10:50
      anulkau napisała:
      Co ja mam robić???


      Przestac histeryzowac. dziecku przejdzie, a ty podejdź do sprawy spokojnie.
      Mów dziecku ze ja nie Ania,tylko mama. babacia to nie amam tylko babcia. I tak
      metoda zdartej płyty..
    • joanna35 Re: Co mam robić? 17.09.06, 10:52
      Nic. Aniu im bardziej okazujesz w tym wypadku swoje wrażenia tym bardziej ich
      to bawi i...nakręca. Przejdź nad tym do porządku dziennego. Jak napisałaś
      dziecko jest jeszcze zbyt małe, żeby zrozumieć, ale ono wie kto jest jego mamą
      i to czy mówi Ci Ania czy mama tego nie zmieni. A do teściowej mówi mamo, bo
      słyszy jak zwraca się do niej Twój mąż , a jej tatuś. Aniu odpuść sobie, a
      jeżeli żal pozostanie to porozmawiaj na ten temat z mężem, ale dopiero za jakiś
      czas. Teraz daj sobie spokój, bo mam wrażenie, że każda kolejna rozmowa to
      kolejne upokorzenie dla Ciebie. Pozdrawiam serdecznie.
      • sowa_hu_hu Re: Co mam robić? 17.09.06, 10:56
        tak jak napisały dziewczyny , dziecku przejdzie , a ty wyluzuj bo sie nerwicy
        nabawisz!
    • anulkau Re: Co mam robić? 17.09.06, 10:56
      Najgorsze jest też to, że od środy zaczęłam przcować, nie ma mnie w domu do 17,
      i mała cały ten czas spędza z teściową... No i same rozumiecie... Ona nawet to
      lubi, że dziecko mówi do niej mama, i wcale tego nie prostuje!
      Ach, szkoda słów.
      Wiem, że może niektórym wyda sie to śmieszne, ale dla mnie jest to naprawdę
      dramat! sad
      • sowa_hu_hu Re: Co mam robić? 17.09.06, 10:57
        nie możesz powiedzieć teściowej żeby powtarzała małej że nie jest mamą tylko
        babcią???
    • ojejkuniu Re: Co mam robić? 17.09.06, 10:56
      najpierw rozmowa z mężem- że nie życzysz sobie takich żartów i mieszania
      dziecku w głowie, potem to samo z teściami- najpierw spokojnie, jeśli sytuacja
      powtórzy się mimo rozmowy to zareaguj ostrzej.
      a z dzieckiem tak jak napisała Czajka- metoda zdartej płyty.

      ps. chyba jesteś bardzo młodziutka, prawda?smile
      • anulkau Re: Co mam robić? 17.09.06, 10:59
        hmmm, nie taka znowu młodziutka, ale to moje pierwsze dziecko i do tej pory było
        wszystko normalnie - mama to mama, a baba to baba, a od przedwczoraj pomieszali
        jej w glowie!

        O to chodzi, że ja jej ciągle powtarzam, że tak nie wolno mówić, ale... sama nie
        dam rady!

        Mąż jest poinstruowany i teściowa też, ale nie bardzo się do tego stosują!
        • ojejkuniu Re: Co mam robić? 17.09.06, 12:23
          jak się nie stosują, to ostrzej z nimi porozmawiajsmile
      • verdana Re: Co mam robić? 17.09.06, 11:00
        To nie jest smieszne. tzn. to, jak dziecko do Ciebie sie chwilowo zwraca, to
        żaden problem, przejdze jej.
        Natomiast postawa Twojego męża, który uznaje za doskonałą zabawę denerwowanie
        Cię, wykorzystując corkę jako bezmyślne narzędzie - o, to wydaje mi sie dosyć
        niepokojące. I zapędy babci do matkowania dziecku - także.
        Postraszyłabym oddaniem malej do żłobka, bo babcia rości sobie do niej za duże
        prawa. I porozmawiałabym z mężem, ze dziecko to człowiek, nie zabawka.
    • anulkau Re: Co mam robić? 17.09.06, 11:03
      No właśnie, ja się zastanawiam, czy nie powinnam wyjechać z małą na jakieś dwa
      tygodnie do moich rodziców?
      Może by im przeszło?
      • sowa_hu_hu Re: Co mam robić? 17.09.06, 11:09
        jak masz mozliwość to wyjedź.skoro rozmawiałas z mężem a on nadal zachowuje w
        tak durny sposób to ja bym sie obraziła...
    • siasiuszek Re: Co mam robić? 17.09.06, 11:10
      Hym mój 2 letni synek też mówi do mnie po imieniu a do mojej mamy MAMO, bo
      słyszy jak inni do mnie tak mówią i jak ja mowie do swojej mamy, ale jak go
      zapytać to wie, kto to babcia a kto to mama, po prostu przejściowo naśladuje
      innych i mnie też to szczerze mówiąc bawi. Przejdzie jej z czasem nie ma czym
      się przejmować.
      • wieczna-gosia Re: Co mam robić? 17.09.06, 11:15
        moje dzieci po weekendzie u dziadkow uparcie tytuluja mnie "babcia", mialy okres
        mowienia po imieniu, moja babcia namietnie tytuluje mnie Ewunia, co jest
        imieniem mojej mamy.

        Podobnie jak verdanie, nie podoba mi sie zachowanie twojego meza- jesli zart- to
        ma byc smieszny. Jesli smieszny nie jest- to nalezy go skonczyc. Natomiast z
        pewnoscia twoja reakcja jest wyolbrzymiona- trzeba bylo wzruszyc ramionami,
        popukac w glowe i wyjsc z pokoju i by sie skonczylo....
    • jola9932 Re: Co mam robić? 17.09.06, 11:14
      zapytaj męża czy śmieszyło by go gdyby córka mówiła do niego wujku a do sąsiada
      tato
      • isma Re: Co mam robić? 18.09.06, 15:51
        Sliczne wink))
    • novembre Re: Co mam robić? 17.09.06, 11:18
      Zacznij mowic do tesciowej 'prosze pani', to i wnusia tak do babci zacznie..smile
      A w ogole to sie usmiechnij.. Przejdzie jej..
      Nov.
      • zuzia.zet "Proszę pani" to zbyt eleganckie 17.09.06, 12:39
        Zacznij mówić "teściowo", a dziecko daj koniecznie pod opiekę kogoś innego, od
        tak toksycznych ludzi należy młodą odseparować.
        Szczerze mówiąc, zastanowiłabym się nad dalszym życiem z takim palantem, i nie
        chodzi tu o ten jeden incydent, ale Twój mąż swym postępowaniem pokazał zupełną
        niedojrzałość do roli ojca - opiekuna i wychowawcy.
    • monia145 Re: Co mam robić? 17.09.06, 12:43
      Twój mąż jest, delikatnie mówiąc, ciut niepoważny. Próbowałam sobie wyobrazic
      mojego wyskakujacego z podobnym pomysłem i nijak nie mogłamsmile.....
      Dziewczyny dobrze Ci radzą- córce przejdzie o ile nie będzie stale reagować.
      A z tatusiem porozmawiaj...może cos do niego dotrzesmile
    • pola1982 Re: Co mam robić? 17.09.06, 13:06
      Chyba by mnie szlag trafił, gdyby moja corka do tesciowej mowiła mamo! Fakt, ze
      tesciowej nie znoszę i na tym punkcie mam fioła, ale az mnie ciarki przechodzą
      jak słyszę z koleji, jak teściowa mowi do małej- coruniu. Chociaz wiem, ze
      przesadzam troche smile
    • malila Re: Co mam robić? 17.09.06, 14:08
      Dla mnie dość szokujące jest to, że można sobie robić zabawę kosztem
      najbliższych osób. A twierdzenie "kawalarza", że obiekt kpin histeryzuje,
      świadczy IMO albo o niedorozwinięciu umysłowym, albo emocjonalnym.
      Rzecz w tym, ze Twoje roztrzęsienie działa przeciwko Tobie. Im spokojniej
      przedstawisz swój sprzeciw, tym lepiej zostaniesz potraktowana. Mężowi powiedz,
      że jesteś jego żoną, a nie jednym z kolejnych odcinków Kiepskich i z jego
      strony oczekujesz szacunku i jakiejś refleksji, a nie bezmyślnego rechotu.
      Teściom możesz oświadczyć, że jeśli będą Twojej córeczce mieszać w głowie, a
      mała zacznie traktować teściówkę jak mamę, a to bedziesz zmuszona oddać dziecko
      do żłobka. W sumie na Twoim miejscu, to oddałabym ją od razu.
      Twój mąż pierwszy raz ma taki odpał? Czy już mu się zdarzało?
      • zojkaojka Re: Co mam robić? 18.09.06, 00:14
        Męża objedz z góry na dół i zaproponuj że jak go to bawi to mu też w tym duchu
        dowcip zasuniesz chętnie przy kolegach lub znajomych z pracy.Powie ze
        histeryzujesz?Obiecaj ze będziesz z uwagą śledzić jego wyważoną i pełną
        poczucia humoru reakcję na tenże dowcip.Teściowej spróbuj najpierw do uczuć
        przemówić jak ona by się czuła jako matka ...itd.Nie podziała?To przejdz
        na "pani" jak już ktoś radził.Ale najważniejsze to dlaczego twój mąż trzyma z
        rodzicami przeciw tobie?
    • g0sik Re: Co mam robić? 18.09.06, 12:09
      Jakoś nie bardzo rozumiem, co może być śmiesznego w robieniu własnemu dziecku
      wody z mózgu i traktowaniu go jak małego debilka...Na Twoim miejscu
      oznajmiłabym "dowcipnemu" mężowi, żeby się przeniósł do sypialni mamusi to też
      może być baaaaardzo śmieszne...
    • ira.siad Re: Co mam robić? 18.09.06, 14:08
      Kurde rzeczywiście masz cholerny problem współczuję tym bardziej że moja mała
      też do mnie mówi Tomek. Przez cały dzień mam zepsuty chumor i chyba zacznę brać
      psychtropy bo nie daję sobie z tym rady. Małym wsparciem jest dla mnie moja
      żona która strofuje córkę słowami "Jak mówisz do taty po imieniu to mów Tata-
      Tomek." Mnie to nie wystarcza bo wiem że mój swiat się już zawalił na zawsze i
      już nigdy nie będę Tatą tylko Tomkiem.
      Na marginesie, Kobiety ! Totalnie powariowałyście z waszymi problemami,
      potraficie z igieł zrobić widły i poinformować o nich cały świat.
      PS. Do mojego ojca który skończył niedawno 50 lat od czasu do czasu -
      zaznaczam, zwracam się pieszczotliwie KRZYSZTOF podobnie i do mamy do kórej
      zdaża mi się powiedzieć GRAŻA. Nigdy nie zwrócili mi z tego powodu uwagi.
      Tobię też życzę odrobiny luzu, ciesz sie, życiem i tym, że masz zdrowe dziecko,
      pracę, męża, i że w domu nie ma żadnych choróbsk. A jak chcesz się naprawdę
      zdołować to wejdź na forum matek które straciły swoje dzieci. One już nigdy nie
      usłyszą od swoich dzieci swojego imienia.
      Bóg z Tobą kobieto !
      • fify Re: Co mam robić? 18.09.06, 15:33
        tekst nieziemski. nagrodę główną masz w kieszeni. masz sporo racji, ale powiem
        ci jedno, ze jako mężczyzna wiele rzeczy nie bedziesz mogł zrozumieć i przeżyc
        tego, co my - mamy - przezywamy. gdyby moje dziecko mowilo do mojej teściowej
        mamo, to byłby dopiero cios. bo widzisz, gdyby do mojej mamy tak powiedzialo
        (czasem przez pomylke mowil, ale zaraz sie poprawial-a to dlatego, ze sporo
        czasu z nią spedzal), byloby inaczej. dlaczego??? bo tak juz jest i tego nie
        zmieni nikt. a co do mowienia po imieniu do matki - hm...faktycznie nie ma co
        robic z igly widły...
        • lolinka2 Re: Co mam robić? 18.09.06, 16:46
          Osobiście mówiłam do ojca 'Julek', moje dziecko do ojca 'Agi' a do mnie
          "Kalolina' i zyjemy jakos.... bo to u dziecka normalne. Zresztą, synkowie
          siostry ciotecznej też do rodzicow po imieniu mówili i przeszło im spokojnie.
          Teściowa-Mama domyslam się ze boli (tu: zdarta płyta zadziała). Co się zaś męża
          tyczy - jeśli ciebie to nie bawi, to czemuż miałoby bawić jego??? Gó..arz
          ewidentnie i tyle. Nie strój więc zatem ty fochów jak nastoletnia pannica, bo
          nie takie problemy ludzie mają. Z facetem można pogadać (przykład z tatą
          sąsiadem jest ekstra). Argument żelazny - każdy ma prawo wyznaczać granice innym
          - ty również, i jeżeli nie kręci cię takie spoufalanie z własnym dzieckiem, masz
          do tego prawo.
          A dodatkowo- jakim cudem córka jest za mała na oduczenie skoro była
          wystarczająco duża na nauczenie???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja