Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh

17.09.06, 11:51
dziewczyny jestem w szoku, mieszkamy w domku- teściowie na dole my na górze,
mam 3 małych dzieci, zero pomocy w opiece przy nich, do tego prowadze swój
sklep, wszystko sama, mąż ciągle za granicą, teraz też wyjechał na 4
miesiące...ja ciągle sama ze wszystkimi problemami. Wczoraj nie
wytrzymałam,poprosiłam brata o zostanie wieczorem z dziećmi i o 20.30 wyszłam
z domu. Teściowa wyleciała za mną aż do bramy, potem wparowała na górę i przy
moim bracie i przy moich dzieciach, zaczęła snuć wywody, do jakiego ja
samochodu wsiadłam, gdzie ja się włóczę itd....a ja pojechałam z koleżankami
do kina i na bilard, zrobiłam to pierwszy raz wieczorem od X czasu....mnie
też należy się od czasu do czasu wychodne, nawet jeśli mojego męża nie ma w
domu. Mam zamiar dziś powiedzieć jej co myślę o jej wścibskim i aroganckim
zachowaniu, oraz poniżaniu mnie przed moimi dziećmi. dobrze zrobię? Niech się
obraża, naprawde mam ją w dupie. Nigdy nie powiedziałam jej złego słowa, choć
doprowadza mnie do szału, dziś wypowiadam wojnę!!!
    • agatha_mama Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 17.09.06, 11:53
      Acha....powiedzieć jej grzecznie i spokojnie co o tym myślę, czy ze złością i
      wściekłością ??????
      • karinex1 Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 17.09.06, 12:01
        jasne ze jej powiedz ale spokojnie i nie daj sie wyprowadzic z rownowagi bo
        pewnie bedzie chciala do tego doprowadzic i jeszcze powie ze chisteryczka
        jestes,ja tez mam niezla tesciowa mysle ze znajduje sie w czolowce tych
        najgorszych az szkoda pisac o tym ogolnie powiem ze ponizala mojego meza,nigdy
        nie powie ze mamy cos ladnego w domu,ciagle tylko ujej problemy sie licza i
        oczywiscie jej mlodszy syn jest na,naj,naj ale i tak tez jest dla niego wredan
        jak nikogo nie ma,lubi sobie popic,jest czasem agresywna ogolnie rece opadaj
        ale wie ze ja nie dam soba rzadzic i obrazac mojej rodziny wiec jest mniej
        roznych sytuacji,jest mi lepiej powiedziec co oniej mysle bo moj maz nie ma tak
        wielkich uczuc do niej ,zle go traktowala w dziecinstwie,moze cos opisze na
        forum o niej kiedys...bedzie pewnie dluga chistoria.
      • funia3 Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 17.09.06, 12:06
        powiedzialabym na twoim miejscu grzecznie i spokojnie. nie wypowiadaj wojny-
        nie warto, jaki przyklad dasz dzieciom? poza tym wspolczuje, 3 dzieci, swoj
        sklep- do niedawna tez mialam i wiem ile to pracy, masz prawo do odpoczynku,
        Szkoda, ze tesciowa nie rozumie, ale fatalnie, ze komentuje przy dzieciach itd.
        • agatha_mama Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 17.09.06, 12:18
          No, jestem po awanturze, spokojnie się nie dało, ona swoje racje, ja swoje,
          cała się trzęsę, do tego wmieszał się teść, awantura na całego.
    • qunegunda Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 17.09.06, 12:09
      Możesz ją _ewentualnie_ grzecznie poprosić o niekomentowaie twojego zachowania w
      obecności dzieci.
      Prawda jest taka, że nie jesteś u siebie i nie masz prawa stawiać żadnych
      wymagań wlascicielowi. Ona jest u siebie i moze robic co chce, moze np. któregoś
      pięknego dnia zwyczajnie cię nie wpuścić.
      • agatha_mama Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 17.09.06, 12:19
        Problem w tym, że jestem u siebie, dom jest mój.....
        • qunegunda Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 17.09.06, 12:48
          jeśli jesteś u siebie to:
          1. nie pisz "mieszkam z teściową", tylko "teściowa mieszka u mnie"
          2. nie ma tutaj żadnego problemu, sama go sobie stwarzasz. możesz wywalić tę
          babe na zbity pysk i powinnać _gruntowanie_jej_to_uświadomić_. myśle ze jedna
          nocka na wycieraczce dala by jej do myslenia.

          w ogóle to po co ją u siebie trzymasz?
          to nie twój problem, czy ona ma gdzie mieszkać.
        • zdzicha.tramwajara [...] 19.09.06, 22:30
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • figrut Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 17.09.06, 12:20
        > Prawda jest taka, że nie jesteś u siebie i nie masz prawa stawiać żadnych
        > wymagań wlascicielowi. Ona jest u siebie i moze robic co chce, moze np. którego
        > ś
        > pięknego dnia zwyczajnie cię nie wpuścić.
        ?????????
        Nie rozumiem. Teściowa ma prawo o decydowaniu o mieszkaniu jeśli
        jest jego właścicielką, ale nie ma żadnego prawa o decydowaniu o życiu prywatnym
        autorki wątku. Bez przesady, zgoda teściowej na zamieszkanie pod wspólnym
        dachem, nie jest zgodą na ubezwłasnowolnienie autorki wątku.
        • agatha_mama Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 17.09.06, 12:32
          No ale dom jest mój, nie jej, ja jestem właścicielką, ale nawet gdybym nią nie
          była, to wara jej od mojego życia, jeśc mi nie daje, nie jest moją matką, za to
          wścibską i prostą babą która doprowadza mnie do szału !!!!!!!!
          • qunegunda Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 17.09.06, 12:51
            > No ale dom jest mój, nie jej, ja jestem właścicielką, ale nawet gdybym nią nie
            > była, to wara jej od mojego życia, jeśc mi nie daje, nie jest moją matką, za to
            >
            > wścibską i prostą babą która doprowadza mnie do szału !!!!!!!!

            po co więc ją trzymasz u siebie?????

            zastanów się co robisz kobeto. większość ludzi na twoim miejscu po prostu
            zmienilaby zamki w drzwiach i wystawila manele baby na zewnątrz.

            poważnie: jest z tobą coś nie tak, skoro ją u siebie trzymasz.
          • magdalenax Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 20.09.06, 10:36
            Jezeli dom jest Twoj to tym bardziej pokazalabym jej odpowiednie miejsce.
    • monia145 Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 17.09.06, 12:39
      Twojej teściowej NIC do tego, gdzie, z kim i po co wychodzisz.
      Nie miała prawa wtracac się, to nie jej sprawa. To zajście nalezy wyjasnić
      natychmiast, rzeczowo i jasno. Pewnie bez awantury sie nie obejdzie, bez fochów
      i dasów też, ale lepiej tak niż za chwile okazałoby sie, że pani kontroluje Ci
      życie i mówi co wolno a czego nie. Trzymaj sięsmile
      • agatha_mama Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 17.09.06, 12:51
        dzięki, potrzebowałam takich słów, obróciła kota ogonem, wyparła się tego, co
        powtórzył mi mój brat, wszystko przeinaczyła, żałosne......trzy grosze dorzucił
        kompletnie bez sensu mój teść, który pije wódę codziennie....co za ludzie,
        musze nauczyć się mówić w końcu to co myślę, nigdy nie miałam odwagi.
    • pola1982 Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 17.09.06, 12:56
      O mojej też by można książkę napisac. Chwała Bogu, że mieszkamy oddzielnie(dla
      niej to marnowanie pieniędzy). Potrafi mi dogryzc tak ze w piętach czuje, a
      babsko sprytne bo nigdy przy mężu. Ja się nie odzywam. Czasem bardzo delikatnie
      powiem swoje zdanie. Fakt jest taki, ze ona nam czasami pomaga finansowo i
      czasami zostanie z dzieckiem. I tylko dlatego się nie odzywam. A wiecie o co
      jej chodzi? Ze jestem samodzielna i swietnie sobie radze z dzieckiem , ze o dom
      sama potrafię zadbac, a ona miała nieco inne spojrzenie na tą sytuację-myslała,
      ze ja jak to ciele dam jej dziecko, przeprowadzę sie do niej i bede w nią
      patrzyła jak w obraz. Kurdę jak tesciowe moga życie utrudniac, zeby płakac
      przez jakąs obcą babę, albo z mężem się o nią kłocic. Paranoja normalnie!
      Lepiej mi trochę jak sobie tak popisałam. My synowe toksycznych tesciowych
      musimy trzymac sie razem! smile))
      • zojkaojka Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 18.09.06, 00:23
        Tylko jednego nie kumam , jak to "wparowała"?Twoja część domu nie ma dzwi z
        kluczem?!???To konieczne i zapobiega wielu konfliktom.Polecam- wypróbowałamsmile
    • tatko1 Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 18.09.06, 00:38
      jak chcesz ukoić nerwy i odpocząć to zamek w drzwiach, koniecznie wieczorem
      zamykacie, niech wie, że ma nie przeszkadzać. Odwiedziny w dzień o normalnej
      porze. Dzieci też będą miały spokój. Ty chyba nie możesz spokojnie mieszkać jak
      ona tak może sobie w każdej chwili wejść i robić u ciebie co się jej podoba?
    • tatko1 Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 18.09.06, 00:39
      bo po co ma łazić do dzieci, skoro się nimi nie zajmuje?
      • semida Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 18.09.06, 08:35
        Powiedz jej grzecznie,ale stanowczo.Jak to nic nie da...wtedy jestes
        usprawiedliwiona jak powiesz jej ostrzej co myslisz o jej zachowaniusmile
        • agatha_mama Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 18.09.06, 09:00
          Próbowałam grzecznie, nie dało się, wybieliła się tym, że musiała wejść na górę
          ponieważ dzieci hałasowały - zrobiłam wywiad - nie hałasowały !!!!!! A później
          swoją wersję wydarzeń próbowała wmówić mojej 9 letniej córce...szok.Uważa, ze
          miałam obowiązek poinformowania jej o moim wyjściu i o tym kto pilnuje moich
          dzieci ( mój pełnoletni brat ), bo, np mogli coś podpalić....no szok
          kolejny.POza tym drażni mnie bardzo jej prostota, jej słownictwo i to, że
          wyraża się tak przy moich dzieciach, wyrzuciłam jej wczoraj wszystko, później
          spakowałam dzieci do samochodu i pojechałam, a ją aż skręcało, bo nie wiedziała
          gdzie, po powrocie zaczepiła moją 4 letnią córkę i się musiała dowiedzieć !!!!
          Dzię wyjeżdżam daleko na pogrze, zamknę górę na klucz, po powrtocie będzie
          awantura dlaczego to zrobiłam, bo przecież gdyby coś zaczęło się samoistnie
          palić, albo jakaś powódź......
          • niusianiusia dlaczego ich nie pogonisz? 18.09.06, 09:31
            nie rozumiem,skoro to Twój dom, to dlaczego ich nie wygonisz?
            • agatha_mama Re: dlaczego ich nie pogonisz? 18.09.06, 09:42
              Jak mam ich wygonić....nie mają gdzie pójść, no i to rodzice mojego
              męża....poza tym ten dom był kiedyś ich własnością....ja miałam swoje
              mieszkanie w mieście, sprzedałam je z głupoty, wyremontowałam tę ruderę w
              której aktualnie mieszkam....i teraz mam, bagaż, zero prywatności, ale zmienię
              to, już nie będe milczącą synową.
              • zuzia.zet Mieszkają u Ciebie? 18.09.06, 14:57
                Wiesz, w tej sytuacji mówienie, że mieszkają "u Ciebie" jest co najmniej
                nadużyciem, nawet jeśli formalnie to jest na Ciebie zapisane.
                Twoja teściowa może aniołem nie jest, ale broń nas Boże przed takimi synowymi,
                jak Ty.
                • mamand Re: Mieszkają u Ciebie? 18.09.06, 16:21
                  > Wiesz, w tej sytuacji mówienie, że mieszkają "u Ciebie" jest co najmniej
                  > nadużyciem,

                  ale autorka nie napisała, że teściowa mieszka u niej, ona tylko napisała, że
                  ona jest u siebie, a to przecieżnie to samo

                  pomysł z wyrzuceniem teściów również nie należy do autorki postu

                  > Twoja teściowa może aniołem nie jest, ale broń nas Boże przed takimi
                  synowymi,
                  > jak Ty.

                  hmmmmm, trochę przesadziłaś wydając ocenę na podstawie cudzych wypowiedzi
    • spacey1 Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 18.09.06, 11:25
      a ja zwróciłam uwagę na ogromny kontrast Twojego stylu wypowiedzi z sygnaturą,
      którą masz pod swoimi postami...

    • polla10 Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 18.09.06, 11:59
      to zmienia postac rzeczy skoro ten dom był kiedys ich, tzn. ze zrobili ci
      przysługe przepisując na was(bo tak chyba bylo) wiec nie masz prawa ich
      wyrzucic, a co do tego ze nie pomagaja ci to normalka, mnie tez nie pomagali.
      ale to ich sprawa przeciez nie maja takiego obowiazku zeby ci pomagac, skoro
      masz trojke dzieci(gratuluje) wiedzialas na co sie porywasz, ze bedziesz
      musiala to wszystko jakos pogodzic sama... oczywiscie nie ma prawa sie wtrącac
      do waszego zycia ale sprobuj z nia o tym pogadac, ze ty nie bedziesz sie
      wtracac do nich a oni niech to odwzajemnia. a z dziecmi jak nie dajesz rady
      zatrudnij opiekunke
      • mamand Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 18.09.06, 16:36
        polla10 napisała:

        > to zmienia postac rzeczy skoro ten dom był kiedys ich, tzn. ze zrobili ci
        > przysługe przepisując na was(bo tak chyba bylo)

        aaa, nie wiesz, czy ty tak było

        > wiec nie masz prawa ich
        > wyrzucic,

        autorka nigdzie nie napisał, że chce ich wyrzucić

        >a co do tego ze nie pomagaja ci to normalka, mnie tez nie pomagali.
        > ale to ich sprawa przeciez nie maja takiego obowiazku zeby ci pomagac, skoro
        > masz trojke dzieci(gratuluje) wiedzialas na co sie porywasz, ze bedziesz
        > musiala to wszystko jakos pogodzic sama...

        autorka nie napisała również, że oczekuje pomocy przy dzieciach od teściowej,
        napisała tylko, że jest sama ze wszystkimi kłopotami, co jest zrozumiałe, bo
        mąż jest za granicą

        > oczywiscie nie ma prawa sie wtrącac
        > do waszego zycia ale sprobuj

        o toto, nie powinna się wtrącać, a zwłaszcza robić awantur przy dzieciach

        >z nia o tym pogadac, ze ty nie bedziesz sie
        > wtracac do nich a oni niech to odwzajemnia.

        nie byłabym taką optymistką indifferent
        ale fajnie by było


        >a z dziecmi jak nie dajesz rady
        > zatrudnij opiekunke

        i tu się zgadzam
    • drinkit Kobiety, listosci!!!! 18.09.06, 12:58
      Jestescie dorosle, wyksztalcowne, macie prace, dzieci, meza, prowadzicie dom, a
      nie potraficie poradzic sobie z tesciami??? Jak mozna prowadzic normalne,
      dorosle zycie, a na plaszczyznie synowa-tesciowie byc jak jaks nieasertywna,
      niekumata kobietka?
      • joasiiik25 Re: Kobiety, listosci!!!! 18.09.06, 13:01
        Mialam ostatnio odwiedziny tesciwoej, wszystko niby ladnie i pieknie, wspolne
        zakupy, kawka ,rozmowy.... maz ja odprowadzil i gdy wrocil oznajmil mi,ze mama
        juz wiecej nie przyjedzie do nas bo jest nie mile widziana...szok!!!ani slowa
        nie powiedzialam w tej sprawie do tesciowej a ona sobie sama taka glupote
        ubzdurala!!!!

        i jak tu kochac taka babe?
        • spacey1 Re: Kobiety, listosci!!!! 18.09.06, 16:17
          ha ha, bardzo ładne smile
          Z Twojego postu aż bije niechęć do teściowej, kobieta być może umie obserwować,
          ma intuicję, szósty zmysł, albo jednak nie umiałaś ukryć swojej niechęci.
          No w sumie przecież to prawda, że nie jest u Ciebie mile widziana, prawda?

        • pola1982 Re: Kobiety, listosci!!!! 18.09.06, 16:34
          ile bym dała zeby moja sie obraziła wink Przyznaj sie, co zrobiłas? wink
    • agatha_mama Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 18.09.06, 17:59
      Ja naprawdę nie mam do niej pretensji, że mi nie pomaga przy dzieciach i w
      życiu nie wpadłam na pomysł, zeby ją wyrzucić, w końcu to był jej dom, ale
      dzięki moim funduszom, on nadal stoi i jeszcze się nie rozpadł. To dwoje
      leniwych osób, po 60 tce, nic nie robiących całymi dniami, dół mają bardzo
      brudny i zapuszczony. ja tylko chciałam się Was poradzić jak oduczyć ją tej
      prostoty i wścibstwa, aby przestałą się mnie ciągle pytać gdzie jadę, co
      kupiłam, co gotuję, ile pieniędzy przysłał mi mąz ( !!!!!! ), i fakt, że
      wyleciała za mną na ulicę, aby zobaczyć w którą strone idę powalił mnie z
      nóg !!!! Dziś wyjechałam z domu starym samochodem, wróciłam nowym citroenem,
      chyba ją skręca w środku z ciekawości, ale póki co jeszcze nie spytała skąd go
      mam.....
    • jopiec Najlepsza jest ta sygnaturka pod tym tekstem:-)))) 18.09.06, 22:09
      no sorki,ale nie mogłam się powstrzymaćsmile
      • spacey1 Re: Najlepsza jest ta sygnaturka pod tym tekstem: 19.09.06, 10:27
        no właśnie ja już pisałam o tej sygnaturce smile Nikt jakoś tego wcześniej nie
        zauważył, a kontrast jest potężny wink
    • eilian Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 18.09.06, 23:21
      Dobrze robisz! Z upierdliwymi wscibskimi tesciowymi trzeba walczyc!
      • spacey1 Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 19.09.06, 10:29
        Absolutnie się nie zgadzam! Nie trzeba, a nawet nie wolno walczyć z matką
        ukochanego męża i babcią naszych własnych dzieci. Trzeba uruchomić w sobie duże
        pokłady cierpliwości i mądrzej rozegrać tę sytuację. Na udry idą tylko osoby nie
        potrafiące inaczej poradzić sobie w takiej sytuacji.
    • spacey1 Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 19.09.06, 11:39
      Ja też mam teściową i uwierz mi jest to bardzo ciekawy przypadek.
      najważniejsze jednak jest co następuje"
      1. nie mieszkamy razem
      2. babcia ma prawo rozpieszczać wnuki, nawet jeśli to stoi w sprzeczności z
      moimi zasadami (nadmiar słodyczy)
      3. różne uwagi puszczam mimo uszu, co najwyżej się w środku podenerwuję a czasem
      pośmieję
      4. mąż wie, że jego mamusia jest z lekka stuknięta i zawsze stoimy po tej samej
      stronie
      5. nawet jeśli się wtrąca, niech się wtrąca, przecież i tak zrobię jak zechcę

      ale najwazniejsze ... patrzy punkt 1.

      Też się kiedyś zrzymałam, ciskałam, ale mi przeszło. W końcu ta okropna kobieta
      urodziła i dobrze wychowała mojego męża i jego brata (obaj świetni). W końcu
      moje dzieci ardzo ją kochają. W końcu moja babcia też ponoć bywała okropną
      osobą, a ja ... pamiętam tylko jej miłość i jak bardzo płakałam, gdy odeszła...
    • mamastasia Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 19.09.06, 21:20
      Hehe a ja gdy czytam Wasze posty o tesciowych to oczami wyobraźni widzę film
      przyrodniczy gdzie samce/samice walczą o terytorium big_grin
      A tak serio - mam swietnych teściów, ale i tak najlepiej mi gdy mieszkamy
      nie-razem. Co prawda mam teraz dwójke dzieci (4 mies i 4-latek) na głowie, do
      fryzjera nie mam kiedy iść, bo mąż kończy jakis projekt w pracy i głownie go nie
      ma w domu. Nie mam tu gdzie mieszkamy nikogo z rodziny bo go poprosic o
      popilnowanie dzieci (chyba, że niania), ale tez nikt nam nie "uprzyjemnia"
      życia. Coś za coś.
      pozdrawiam
      Ania
    • zdzicha.tramwajara [...] 19.09.06, 22:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zdzicha.tramwajara Re: Kobiety, listosci!!!! 19.09.06, 22:37
      anik801 napisała:

      > Nie czuję się niekumata.Nie jestem u siebie w domu,więc nie mam zamiaru się
      > panoszyć.Popełniłam błąd,że dałam się w to wkręcić.Teraz zamierzam ten błąd
      > naprawić wyprowadzając się.Co w tym nieasertywnego?A co mam powiedzieć niby
      > teściowej?Odwal się?Nie używam tego typu zwrotów,tym bardziej gdy nie jestem u
      > siebie.A grzeczne zwracanie uwagi nic nie daje.


      jestes u siebie, bo tam mieszkasz. czesto rodzice cos zapisuja na dzieci, albo
      cos im daja, zeby moc decydowac o ich calym zyciu i ich malzonkow.
    • dkaminska633 Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 19.09.06, 23:31
      a ja myślę ,że ty wzięłaś ślub z teściową i nie ty masz ją w dupie tylko jej syn ma ciebie.Nie mów że jest inny niż jego matka.Nie rozumiem ciebie ty harujesz, siedzisz z waszymi dziećmi,a on spokojnie sobie ucieka do pracy za granicę.Słuchaj ty nie z nią tylko z tym mężem masz problem.Weż swoje życie w swoje ręce i nie myśl że nie podołasz.Wypnij się na tę starą chatę a skoro jest twoja to ją najlepiej sprzedaj albo wynajmij (tę górę ).I sciągnij mężusia z pracy do domu, do dzieci ,sklepu a sama wyjedż i odpocznij sobie też cztery miesiące za granicą , pracując.Nawet nie wiesz jak w domu zmiękną,a ty dziewczyno odpoczniesz psychicznie i uwierz że twoje dzieci to zrozumieją .
    • magdalenax Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 20.09.06, 10:33
      Dlatego nigdy nie chcialam mieszkac z rodzicami ani tesciami. A tesciowej sie
      nie daj - synowe ktore siedza zawsze cicho najbardziej dostaja po tylku.
      • aretinka Re: Jestem w szoku...moja teściowa.....echhhhh 20.09.06, 11:24
        oj magdalenax ile racji jest w twoich słowach, ja dopóki siedziałam cicho też
        dostawałam po dupie ale od pewnego czasu mam luuuuz, kiedy teściowie się z
        lekka zaczynaja wtracać w nasze sprawy ( czytaj w wychowywanie wnuczki a
        dodam , że mała ma 2,5 roku a teściowa tylko 2 razy ( ja już stała przed
        faktem) mała pilnowała, bo kiedy ją prosiłam to nigdy nie mogła)zawsze
        grzecznie ale stanowczo ją prostuję, jeżeli nie sama to przez męża.
        A jeżeli chodzi o samą teściową, to nie musimy się kochać ani uwielbiać,
        wystarczy żebyśmy się szanowały i nie wchodziły sobie w drogę, bo ona jest
        matką mojego męża a jestem żoną jej syna. Pwoedziałam to teściowej i od tametj
        pory żyjemy poprawnie. A swego czasu to łez morze wylałam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja