agatha_mama
17.09.06, 11:51
dziewczyny jestem w szoku, mieszkamy w domku- teściowie na dole my na górze,
mam 3 małych dzieci, zero pomocy w opiece przy nich, do tego prowadze swój
sklep, wszystko sama, mąż ciągle za granicą, teraz też wyjechał na 4
miesiące...ja ciągle sama ze wszystkimi problemami. Wczoraj nie
wytrzymałam,poprosiłam brata o zostanie wieczorem z dziećmi i o 20.30 wyszłam
z domu. Teściowa wyleciała za mną aż do bramy, potem wparowała na górę i przy
moim bracie i przy moich dzieciach, zaczęła snuć wywody, do jakiego ja
samochodu wsiadłam, gdzie ja się włóczę itd....a ja pojechałam z koleżankami
do kina i na bilard, zrobiłam to pierwszy raz wieczorem od X czasu....mnie
też należy się od czasu do czasu wychodne, nawet jeśli mojego męża nie ma w
domu. Mam zamiar dziś powiedzieć jej co myślę o jej wścibskim i aroganckim
zachowaniu, oraz poniżaniu mnie przed moimi dziećmi. dobrze zrobię? Niech się
obraża, naprawde mam ją w dupie. Nigdy nie powiedziałam jej złego słowa, choć
doprowadza mnie do szału, dziś wypowiadam wojnę!!!