eferatu
17.09.06, 20:03
Tak sie czasem zastanawiam nad własnym życiem i stwierdzam,że jestem
szczęśliwa.Mam dwoje kochanych dzieci i dobrego, kochajacego męża.Nie jest
idealnie bo córcia ma rogi jak trzy diabły i dwa licha, a mąz ciężką pracę i
coraz mniej czasu i cierpliwości.Żyjemy przeciętnie, wakacje raz w roku i
spokój w portfelu bez wielkich szaleństw.I to mi wystarcza.Moja rodzina jest
dla mnie całym światem! A jakie jest wasze "pojęcie" szczęścia???