bycie matka wykancza...

22.09.06, 02:25
przynajmniej mnie. siedze z dwojka w domu, chociaz corka chodzi do przedszkola
na 3 godziny dziennie, ale to i tak dla mnie za malo zebym mogla dojsc do
siebie, a moje drugie dziecko tez potrzebuje opieki hahaha ogolnie mowiac
mecza mnie te wszystkie czynnosci wykonywane prz dzieciach, i co tu duzo mowic
nudza. mam tak serdecznie dosc i wlasciwi pisze zeby sie troche wygadac, bo
moze ktos tez tak ma. nie znosze siedzenia w domu z dziecmi. tylko mi nie
piszcie to wyjdz, bo wychodze z nimi jak tylko sie da i woze ich wszedzie
samochodem, chociaz to tez udreka bo trzeba posadzic zapiac, isc siku, prosiz
zeby w sklepie nie uciekalo etc. oj i po co mi to bylo????????
a do tego mieszkam na zadupiu ameryki, ale to juz osobna historia.
kobiety matki jak sobie dajecie rade z wiecej niz dwojka dzieci, bo mnie nawet
dwojka przerasta, i pod koniec dnia jestem zmeczona.
pozdrawiam
    • gacusia1 Re: bycie matka wykancza... 22.09.06, 03:58
      Hej!Ja mam dwojke.Corka ma juz 11 lat,synek 11 m-cy.Wykancza mnie ta PRACA
      bardziej psychicznie.Niedawno moja kolezanka kilka dni po urodzeniu dziecka
      powiedziala "lubie byc mama".Dalo mi to do myslenia.Czy ja lubie???Nie moge
      odpowiedziec tak zdecydowanie TAK lub NIE.Sa chwile,ze mam dosc,ze najchetniej
      ucieklabym na koniec swiata(poniekad juz tam ucieklam-Kanada)z dala od
      wszystkich.A czasem,gdy patrze,jak dzieciaki sie wyglupiaja,jak bardzo sie
      kochaja i tesknia za soba,to wlasnie wtedy wiem,ze WARTO BYLO I JEST MIEC
      DZIECI.Glowa do gory!Nikt nie powiedzial,ze macierzynstwo to prosta rzecz .-)))
      ale za to jaka satysfakcja!
      • blum5 Re: bycie matka wykancza... 22.09.06, 15:58
        a gdzie mieszkasz w kanadzie, bo ja mieszkam w usa. ale pod sama kanada w naszym
        miescie jest przejscie graniczne
    • nikola0303 Re: bycie matka wykancza... 22.09.06, 19:55
      Jestem mamą 1,5 rocznej Nikoli, niesamowitej rozrabiary.Na punkcie dziecka
      miałam do tej pory obsesje.Nigdy i z nikim ją nie zostawiałam, za punkt honoru
      wziełam sobie,że w domu i przy dziecku musi być wszystko idealnie i ostatnio,
      też tego wszystkiego zaczęłam mieć dosyć.Zmądrzałam zostawiłam córę z rodzicami
      i pojechałam z mężem na wycieczkę całodniową.Trochę myślałam o dziecku,ale sami
      odnaleźliśmy się na nowo i naładowałam akumulatory.Czasami warto zrobić tylko
      coś dla siebie.Z pozdrowieniami Monika
    • agatha_mama Re: bycie matka wykancza... 22.09.06, 20:14
      Ja mam trójke dzieci, które w zasadzie większość życia wychowuję samotnie, bo
      mąż ciągle na rozjazdach. Mam serdecznie dosyć, jestem zmęczona i wykończona
      fizycznie i psychicznie, czasem mam ochotę uciec gdzieś daleko, czasem wydaje
      mi się , że jestem 24 godziny na dobę na nogach, wieczorami padam, mimo, że
      sprzątam codziennie - nonstop jest bałagan, ciągle krzyki i kłótnie, nie moge
      nigdzie sama wyjść i choć mam dopiero 30 lat czuję się jak w klatce.
      • johanna2 Re: bycie matka wykancza... 22.09.06, 23:09
        Czesc dziewczyny
        agatha_mama napisała:

        > Ja mam trójke dzieci, które w zasadzie większość życia wychowuję samotnie, bo
        > mąż ciągle na rozjazdach. Mam serdecznie dosyć, jestem zmęczona i wykończona
        > fizycznie i psychicznie, czasem mam ochotę uciec gdzieś daleko, czasem wydaje
        > mi się , że jestem 24 godziny na dobę na nogach, wieczorami padam, mimo, że
        > sprzątam codziennie - nonstop jest bałagan, ciągle krzyki i kłótnie, nie moge
        > nigdzie sama wyjść i choć mam dopiero 30 lat czuję się jak w klatce.

        dopisuje sie do ciebie z mala roznica wiekowa brakuje mi jeszcze pol roku do 30
        lat,poza tym wszystko sie zgadza.
        • polka33 Re: bycie matka wykancza... 22.09.06, 23:41
          Agato doskonale Cię rozumiem, kocham moją trójcę,ale siedzenie w domu przez 2
          ostatnie lata mnie wykonczyło-po prostu .. pojęłam ,ze czuję sie jak osaczona,
          i że w domu tak non-stop nie da sie życ-nawet maluchy maja swój inny swiat w
          przedszkolu-jak mój sredniach ,albo starszy w szkole.Moja mała jest jeszcze ze
          mną ,ale już półmetek i wyruszy w świat.Dom nie może stac sie wiezieniem, bo
          kaplica.Ja ostatnoi straciłam wszelką ochot ę na zajmowaniesie czymkolwiek-
          totalna rezygnacja, cud że w depresję nie wpadłam.
          Mimo pszeszkód i oporów męża postanowiłam sie wyrwac, choc na 4 dni w miesiącu-
          ide sie dalej uczyc,ot na stare lata, bo oszaleję..a za rok, dwa mam nadzieje
          zaczepię sie do jakiejś konkretnej roboty.
      • grzalka Re: bycie matka wykancza... 23.09.06, 22:44
        agatha_mama napisała:

        > Ja mam trójke dzieci, które w zasadzie większość życia wychowuję samotnie, bo
        > mąż ciągle na rozjazdach. Mam serdecznie dosyć, jestem zmęczona i wykończona
        > fizycznie i psychicznie, czasem mam ochotę uciec gdzieś daleko, czasem wydaje
        > mi się , że jestem 24 godziny na dobę na nogach, wieczorami padam, mimo, że
        > sprzątam codziennie - nonstop jest bałagan, ciągle krzyki i kłótnie, nie moge
        > nigdzie sama wyjść i choć mam dopiero 30 lat czuję się jak w klatce.

        w zasadzie też się mogę podpisać
    • endzi11 Re: bycie matka wykancza... 22.09.06, 23:18
      Oj wykańcza! Ja mam jedno i nieraz mam dość,więc chyba więcej dzieci już nie
      chcę.
      • blum5 Re: bycie matka wykancza... 23.09.06, 20:32
        jak to dobrze wiedziec ze nie jestem sama w tym kieracie macierzynstwa. wiem ze
        dobrze jest wyjsc z domu, ale trzeba przeciez do niego wrocic hahaha.
        bycie matka to cizka robota ,ale taki nasz los hahahaha
        nie moge wiecej napisac bo wlasnie moj synek mi przeszkadza
    • zojkaojka Re: bycie matka wykancza... 23.09.06, 23:33
      oj, tak. Od 9 lat na przemian ciąża lub karmienie. Mam 4 dzieci . Męczy mnie
      monotonia , a tej przy dzieciach nie brakuje.Ale wiem że gdybym ich nie miała
      to była bym sfrustrowana , bo zawsze marzyłam o dużej rodzinie. A że
      rzeczywistość różni się od marzeń....
    • galia29 Re: bycie matka wykancza... 24.09.06, 22:08
      Blum! Ja mam 4 latka i półroczniaka.Na szczęście starszy chodzi do przedszkola
      ale kiedy ostatnio się przeziębił i siedziałam z nimi przez tydzień plackiem w
      domu to założyłam tu wątek prawie samobójczy.W zeszłym tygodniu znów przytargał
      z przedszkola jakąś zarazę i choć już ją wyleczyłam to na nieśmiałe hasło mojej
      mamy ,że może bym jej go podrzuciła na parę dni-spakowałam pierworodnego w
      tempie presto- jak miałam jednego to byłam bardziej ambitnasmile))Teraz jestem
      sama z niemowlęciem i myślę- jaaki to luz!!!W ramach odpoczynku podrzuciłam
      dziś mężowi malutka...i wypucowałam dom...stara a durna jestem.Ale ja też
      zdecydowanie do siedzenia w domu nie mam powołania, kiedyś wyjdę po mleko
      i ..po 6 miesiącach przyślę im kartkę z Kajmanówsmile)
    • marabr Re: bycie matka wykancza... 24.09.06, 22:11
      Cześć! ja jeszcze nie doszłam do etapu kiedy ma sie dosyć.Mój synek ma 7,5 m-ca
      ale moim problemem jest to że mieszkam od m-ca w obcym miescie gdzie nikogo nie
      znam i nie mam z kim normalnie pogadać.dlatego zamiast isc spac siedze na forum
      i klikam.
      • blum5 Re: bycie matka wykancza... 25.09.06, 04:51
        nie martw sie , bo pociesze cie ze ja mieszkam na koncu swiata, nikogo nie znam,
        nie mam kolezanek, nikt nie mowi w moim jezyku, (ale ja mowie), wszedzie daleko,
        meza nie ma calymi dniami bo w pracy, wiec gorzej byc nie moze. a do tego mam 2
        wykanczajacych mnie psychicznie dzieci, ktore kocham nad zycie, ale to nie
        zmienia faktu ze czasami sie na nie wydziram. i tak tu moge bez konca narzekac....
        pozdrawiam
    • lola211 Re: bycie matka wykancza... 25.09.06, 10:13
      Pod tym postem moglaby sie podpisac moja matka- miala nas trojke.Nasze
      dziecinstwo uplywalo w tak nerwowej atmosferze, ze ja nie chcialbym swoim
      dzieciom fundowac podobnego.
      Prawdziwe zycie znacznie odbiega od lukrowanego obrazka, jak to fajnie jest w
      rodzinach z kilkorgiem dzieci, jak to sie kochaja i zyc bez siebie nie moga.
      Codzienne klotnie, wrzaski, dzieci wiecznie sie czegos domagaja, czlowiek nie
      ma chwili dla siebie- niewatpie, ze sa tacy, ktorym to odpowiada, wiekszosc
      jednak sie meczy.
    • 4dzieciimy Re: bycie matka wykancza... 25.09.06, 10:24
      Cześć Dziewczyny.

      A nie myślałyście o tym, żeby pracować w mniejszym wymiarze godzin i wynająć
      opiekunkę. Uważam, że to nawet jeśli zarobicie tylko na opiekunkę to wyjdzie to
      z korzyścią dlka Waszego zdrowia psychicznego.

      Ja mam czwórkę dzieci i planuję piąte.W tej chwili połowa jest w przedszkolu,
      połowa w szkole. Ale kiedyś nie było kolorowo. Czwórka dzieci w wieku 6,4,2 i
      noworodek mogą dać w kość, ale może dlatego, że ja kocham być mamą nie
      przeszkadzało mi to aż tak strasznie.
      Pracuję w domu, mam własną firmę, choć finansowo mogłabym sobie pozwolić
      spokojnie na niepracowanie.
      Ale dla mnie to zawsze była odskocznia, można przejść na inne myśli, można się
      zdystansować, pogadać z ludźmi nie tylko o gorączkach, pieluchach i kupkach,
      można poznać smak innych problemów.
      Myślę, że gdybym tylko siedziała w domu i zajmowała się dziećmi zwariowałabym
      przed urodzeniem trzeciego. A tak....proszę plany na kolejnego potomka.

      Pomyślcie o tym bo chyba warto.

      pozdr. aldi
Pełna wersja