blondi123451
22.09.06, 20:36
Mamy 2 dzieci od 5lat jestem z dziećmi (trudne ciąże -zwolnienie, macieżyński,
wychowawczy.Coraz częściej słyszę że nie zarabiam ,że tylko on pracuje a ja
nic nie robię.Mam kiepsko płatną pracę chociaż jestem po studiach, więc wracać
mi się nie uśmiecha bo nie sfinansuję z tego niańki.
No już mi ręce opadają .Mąż pracuje na własny rachunek od 9-18-tej i nie robi
oprócz tego nic-nawet nie umyje po sobie wanny, ani nie pościeli łóżka,ba
nawet brudny talerz zostawi na stole.Cała robota z dwójką dzieci 2i4 lata
oprócz tego dom i ogródek jest na mojej głowie łącznie z zakupami,sprzątaniem
samochodu. Wiem że to wszystko nie jest w porządku. Na każdą próbę rozmowy,
ucieka do swojego gabinetu, albo wypiera się wszystkiego co wcześniej
powiedział.tak było dzisiaj.Powiedział że wyjeżdża w sobotę z kolegą bo na to
zarobił.na co ja żę ja też sobie wyjadę .a on mi powiedział,że jak zarobię to
mogę jechać.Za moje wcześniejsze zarobki złaciliśmy kredyty i kupiliśmy
samochód.teraz rzeczywiście moje konto jest puste.
W końcu się wyżaliłam.