Mąż mi wypomina że nie zarabiam:((

22.09.06, 20:36
Mamy 2 dzieci od 5lat jestem z dziećmi (trudne ciąże -zwolnienie, macieżyński,
wychowawczy.Coraz częściej słyszę że nie zarabiam ,że tylko on pracuje a ja
nic nie robię.Mam kiepsko płatną pracę chociaż jestem po studiach, więc wracać
mi się nie uśmiecha bo nie sfinansuję z tego niańki.
No już mi ręce opadają .Mąż pracuje na własny rachunek od 9-18-tej i nie robi
oprócz tego nic-nawet nie umyje po sobie wanny, ani nie pościeli łóżka,ba
nawet brudny talerz zostawi na stole.Cała robota z dwójką dzieci 2i4 lata
oprócz tego dom i ogródek jest na mojej głowie łącznie z zakupami,sprzątaniem
samochodu. Wiem że to wszystko nie jest w porządku. Na każdą próbę rozmowy,
ucieka do swojego gabinetu, albo wypiera się wszystkiego co wcześniej
powiedział.tak było dzisiaj.Powiedział że wyjeżdża w sobotę z kolegą bo na to
zarobił.na co ja żę ja też sobie wyjadę .a on mi powiedział,że jak zarobię to
mogę jechać.Za moje wcześniejsze zarobki złaciliśmy kredyty i kupiliśmy
samochód.teraz rzeczywiście moje konto jest puste.
W końcu się wyżaliłam.
    • ewciamama Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 20:41
      współczuje..wiem cos o tym bo sama tak mam niestety..przykre to
    • lucerka Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 20:41
      A jak stoicie finansowo? Jesli sie nie przelewa, to chyba maz ma racje. Chamskie
      teksty, ze niby nie mozesz z nim wyjechac bo nie zarobilas sa ponizej krytyki.
      Moze oddasz dzieci do przedszkola/zlobka i poszukasz pracy?
      • blondi123451 Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 20:47
        wg mojego męża powinnam zarabiać ok 10tys nie wychodząc z domu (bo przecież ktoś
        to wszystko musi zrobić).Sytuacja finansowa nie najgorsza bo przecież on ZARABIA.
        zupelnie nie wiem co mam zrobić.
        • lucerka Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 20:51
          Jesli finanse sa ok to nie rozumiem roszczen pana.Po co Ty masz jeszcze
          zarabiac???? Zeby bylo wiecej i wiecej i wiecej???
          Jesli Ty nie zarobilas na wyjazd, to on nie zasluzyl na obiad i upranie skarpet.
          • blondi123451 Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 20:52
            no uśmiechnęłam się przy Twoim poście.Dobre
            • sceptyczna1 Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 10:17
              Ale lucerka ma rację - uświadom mężowi, jak będzie wyglądało wasze życie po
              twoim powrocie do pracy - w końcu mamy równouprawnienie i korona mu z głowy nie
              spadnie jak odbierze dzieci z przedszkola, ugotuje obiad, pozmywa ponim,
              wypierze i wyprasuje. Pozdrawiam serdecznie
              • joanna35 Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 10:23
                sceptyczna1 napisała:

                > Ale lucerka ma rację - uświadom mężowi, jak będzie wyglądało wasze życie po
                > twoim powrocie do pracy - w końcu mamy równouprawnienie i korona mu z głowy
                nie
                >
                > spadnie jak odbierze dzieci z przedszkola, ugotuje obiad, pozmywa ponim,
                > wypierze i wyprasuje. Pozdrawiam serdecznie

                W przyszłym roku kończy mi się urlop wychowawczy - bezpłatny, bez żadnych
                zasiłków i mój mąż pierwszy jest za tym, żebym nie wracała do pracy. Właśnie z
                powodów ww, bo na urlopie wychowawczym owszem korzystają dzieci, ale przede
                wszystkim mąż, który jest zwolniony z większości codziennych obowiązków,
                którymi zajmuje się ta co nic nie robi. Ja dalszą swoją stałą obecność w domu
                uzależniam od opłacania przez niego mojej składki emerytalnej. Uświadom mu to.
    • joanna266 Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 20:42
      kurcze jak czytam takie posty to ece mi opadają.przykro mi ze masz taka
      sytuacje/ale zupelnie nie wiem co ci poradzic;-(((
    • janeczka79 Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 20:47
      Nie jest to w porządku...zachowanie męża jest nieodpowiednie. on pracuje ale ty
      też...macie dwójkę dzieci, dom...ktoś chodzi koło tego wszystkiego, nie macie
      sprzątaczki, kucharki i niańki...jesteś nią ty...a to więcej niż jeden etat!!!
      To bardzo przykre jak on się zachowuje, nie wiem co ci
      poradzić...rozmowę...hmmm....nie wiem. W każdym razie, nawet jeśli wam się "nie
      pzrelewa" to i tak nie jest w porządku, ponieważ, jeśli twoja praca (gdybyś do
      niej wróciła", a razcej pensja z tej pracy, to tyle co opłata za opiemunkę do
      dzieciaczków, to wybacz, ale wolałabym sama być z takimi dziećmi, zwłaszcza tak
      małymi jak twoje.!!!

      Trzymaj sięsmile
    • mathiola Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 20:49
      Powiedz mu ze wykonujesz najciezsza z mozliwych prac, dzieki czemu podnosisz
      jego poziom zycia - jestes nianka, sprzataczka, kucharka, praczka - a ze nikt
      ci za to nie placi, to znaczy ze pracodawca do dupy.
    • mysia-mysia Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 20:55
      nie gotuj mu i powiedz że jak sobie ugotuje to może zjeść
    • mamuskawiki wystaw mu rachunki 22.09.06, 20:55
      za pranie, gotowanie, prasowanie, zmienianie pościeli, mycie samochodu, mycie
      okien, sprzątanie i zajmowanie się także jego dziećmi.
      jak zapłaci - to zarobisz i sobie pojedziesz.
      i tyle.
      • vharia Re: wystaw mu rachunki 22.09.06, 21:28
        A popieram. Są na to wszystko ceny rynkowe, tylko 8h/dobę z dwójką dzieci to
        normalna pensja a wypada policzyć opiekę 24-godzinną. Jak dodasz resztę to
        braknie mu kasysmile))
    • lucerka Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 20:58
      Powiedz mu, ze to jest po prostu podzial obowiazkow. Ty jestes odpowiedzialna za
      kulisy jasniepana a on za wystepy na secenie. To, ze formalnie nie dostajesz
      przelewu co miesiac, nie umniejsza Tobie jako pracownikowi.
      Mialam niedawno dostep do zyciorysow podczar rekrutacji w pewnen firmie. Jedna
      pani zatytulowala swoj pobyt z dziecmi w domu w ten oto sposob:

      1996-1997 pracownik dzialu reklamy w ....
      1998-2000 manager rodzinny!!!!

      Ty jestes managerem rodziny! Ja bym zastrajkowala, jesli pertraktacje pokojowe z
      jasniepanem nie przyniosly by skutku.
      • mathiola Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 21:02
        1996-1997 pracownik dzialu reklamy w ....
        1998-2000 manager rodzinny!!!!

        PIEKNE!! Musze zapamietac, moze popelnie kiedys plagiat? smile
        • lucerka Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 21:07
          > PIEKNE!! Musze zapamietac, moze popelnie kiedys plagiat? smile

          A jak! Mamy musza sie same docenic. Zamiast pisac "macierzyski" albo
          "wychowawczy" w zyciorysie mozna szamancko i z odrobina wyobrazni wybrnac ze
          stereotypu zapyzalej mamuski z dziecmi.
          Ja napewno ten plagiat popelnie smile
      • 26magda3 Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 21:04
        nic tylko strajk - przez tydzień nie gotuj, nie sprzątaj, nie pierz. A jak
        jaśniepan spyta dlaczego to po prostu odpowiedz, że zgodnie z jego słowami NIC
        NIE ROBISZ!!!!

        no tylko dzieci karmsmile ale gotuj w takich ilościach, żeby dla niego nie
        starczyłosmile
        • lucerka Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 21:09
          26magda3 napisała:

          > nic tylko strajk - przez tydzień nie gotuj, nie sprzątaj, nie pierz. A jak
          > jaśniepan spyta dlaczego to po prostu odpowiedz, że zgodnie z jego słowami NIC
          > NIE ROBISZ!!!!
          >
          > no tylko dzieci karmsmile ale gotuj w takich ilościach, żeby dla niego nie
          > starczyłosmile

          Dokladnie. Powiedz mu, ze MOTYWACJI nie masz i mezowskiego zrozumienia dla
          Twoich obowiazkow.
    • sineira Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 21:08
      Następnym razem, kiedy powie, że NIC nie robisz, nie rób. Nie rób śniadanka,
      obiadku, kolacyjki, nie pierz jego skarpetek ani gaci. I na każde pytanie
      odpowiadaj: "Tak długo mi wmawiałeś, że nic nie robię, że w to uwierzyłam i
      przestałam robić cokolwiek. I zacznij się przyzwyczajać, bo jak pójdę do pracy,
      tak jak sugerujesz, to nie będę miała czasu na obskakiwanie ciebie".
      Jeśli nie chcesz rozwiązywać sprawy "na ostro", spróbuj napisać do niego list,
      w którym spokojnie, punkt po punkcie, wytknij mu jego nietakty (o ile można to
      tak delikatnie nazwać). Jest szansa, że to przemyśli.
    • lotos.flower Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 21:13
      ech... wspólczuje męża
      podpisuje sie pod koleżankami, kubeł zimnej wody w postaci strajku, bo widocznie w cywilizowany sposób do niego nie dociera

      pozdrawiam
    • 5aga5 Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 21:14
      Coś o tym wiem.
      Mój partner ma swoją firmę, prosperuje nieźle, w domu nic nie robi.
      Ja jestem na wychowawczym i ciągle słyszę że z niego żyję, za jego jem itp. a
      kompletnie nic nie robię. A jeśli już coś robię, to zawsze jest nie tak jak
      powinno.
      Palę tylko papierosy i piję kawę.
      Tacy ludzie są chyba nieroformowalni.
      Ja po dwóch latach mam tego dość i chyba skończę ten ,, bzdurny " związek.
      • blondi123451 Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 21:21
        no i po tej kłótni się zbuntowałam i nie poszłam usypiać dzieci tylko siedziałam
        przy komputerze w innej części domu.Poszłam na górę dopiero jak usłyszałam że
        dzieci śpią.Zapytałam: zasneły? a on że tak.A ja mu na to: i co ile zarobiłeś w
        tym czasie nic???? no popatrz jaki ty leń jesteś nic nie robisz tylko lezysz na
        łóżku.Łypnął tylko okiem i cisza.Dobrze mu tak
        • margo_kozak Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 21:27
          no właśnie między innymi z tego powodu moja siostra się rozwodzi. bo pan
          zarabia, to nawet dzieckiem się zająć nie musi. on się zmęczył całym dniem w
          pracy. współczuję
        • lucerka Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 22:55
          Tez bym tak zrobila. Dobrze mu powiedzialas.
        • kathiekp Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 22.09.06, 23:21
          i dobrze zrobilas, a jutro nie zrob sniadania, obiadu itd, nie placi ci to
          czemu masz to robic. Postaw sie jesli chcesz zachowac samoocene i ratowac ten
          zwiazek. Inne wyjscie, odejc i zloz o alimenty wtedy bedzie musial placic.
    • iwonapa Re: Chamstwo i prostactwo 22.09.06, 22:53
      niestety wylazło z twojego meza. Za odzywkę w stylu: jak zarobisz to sobie
      pojedziesz, dałabym mu tak popalić, że nie wiedziałby biedaczek gdzie sie
      schować. Moja rada: od dzisiaj nie je, chyba że SOBIE ugotuje, chodzi w
      brudnym, chyba że SOBIE wypierze, itd. Postaw się dziewczyno, bo inaczej cię
      rozdepcze i nawet tego nie zauważy, po prostu jesteś za dobra dla niego, łatwo
      się do tego przyzwyczaił i zwyczajnie cie nie szanuje
    • luxure Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 02:18
      Faceci są wyrachowani. Prawie bez wyjątku. Ile byś nie dała i nie zrobiła
      zawsze będzie mało i mało. Wiem coś o tym. Najlepiej kubeł zimnej wody na łeb,
      bo się jaśniepanu w tyłku poprzewracało. Daj mu do zrozumienia że po tym
      tekscie ze skutkiem natychmistowym skonczyła mu sie darmowa praczka,
      sprzątaczka, kucharka i niańka. Zrób dla siebie i dzieci. A jak on zgłosi
      pretensje, to mu powiedz że jak zapłaci. Bo na tyle tylko zasługuje.
      • wobbler Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 06:47
        On na to powie,ze placi za gotowanie i sprzatanie,bo ja utrzymuje i zapewnia
        dach nad glowa.Tak samo jakies "strajki" w pracach domowych doprowadza tylko do
        awantury i nic nie zmienia.
        Trzeba mezowi powiedziec,ze w takim razie dzieci nie sa jego i nie ma do nich
        praw.To nie on chodzil w ciazy i nie on meczyl sie przy porodzie.Oczywiscie
        odpowie,ze przyczynil sie do ich narodzin i gdyby nie on...itd.Tak samo zona
        przyczynia sie do jego sukcesu,bo ma wszystko czyste i chodzi najedzony.Ja bym
        dodala jeszcze,ze przy dzieciach tylko wklad byl jego,a wszystkie procenty od
        niego sa MOJE!I powinien sie cieszyc,ze zdecydowalam sie na jego "wklad",bo
        chetnych bylo znacznie wiecej.
        Nasze rady i rozwazania nie zmienia jednakze faktu,ze facet to prostak i
        cham.Podly czlowiek po prostu.Na miejscu autorki watku intensywnie bym
        kombinowala nad ulozeniem sobie zycia bez tego gnojka.Juz teraz sytuacja jest
        nieznosna,a wyobrazacie sobie na stare lata?!Obecnie jest jeszcze pole
        manewru,z uwagi na mlody wiek,ale za lat 15 bedzie "kaaplicaaa"!
        • lenkao Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 10:26
          Ech...mam tak samo sad

          Mi maz zostawia kazdego dnia okreslona kwote,na zakupy itd.
          I kazdego dnia musze go prosic o pieniadze na kolejny dzien.
          Nie mam dostepu do kart platniczych,kredytowych i w ogole do jego konta.

          Czasem zaskakuje mnie swoja reakcja na to,kiedy mowie,ze to jego pieniadze,wiec
          sie nie wtracam.Wkurza sie niemilosiernie,krzyczac,ze to NASZE pieniadze.
          Jednak skoro sa nasze,to czemu musze go prosic o nie ,kiedy chce zrobic zakupy
          dla nas wszystkich ?

          • triss_merigold6 Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 10:30
            Jest wyjście w postaci wniosku o zasądzenie alimentów na Ciebie i dzieci w
            określonej wysokości nawet w trakcie trwania małżeństwa. Tyle, że skoro daje na
            życie to sąd nie będzie raczej wnikał w jaki sposób (upokarzający) daje.
            Dopoki nie będziesz miała własnych czyli osobiście zarobionych pieniędzy raczej
            czarno widzę możliwości negocjacji.
            • lenkao Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 10:33
              Od tego miesiaca bede miala smile
              Na dziecko niepelnosprawne swiadczenie pielegnacyjne i zasilek rodzinny(
              pierwszy rok,kiedy sie zakwalifikowalismy ) ,wszystko w wysokosci 755 zl
              miesiecznie.
              Ciesze sie chociaz z tego,bo proszenie o pieniadze dla dzieci,jest naprawde
              upokarzajace sad

              • vharia Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 11:16
                Moim zdaniem nic Ci to nie da, bo teraz będzie uważał, ze skoro masz już
                pieniądze, to nie musi nic dawać w ogóle. A ty obskoczysz nimi (za 755 zeta)
                wszystkie potrzeby rodziny. Jak nie uporządkujesz kwestii równego dostępu do
                pieniędzy, to nic sie nie polepszy, niestety. Ludzie, którzy mają wspólne konta
                i karty OMAWIAJĄ wydatki a nie błagają sie nawzajem o zgodę na nie.
                • lenkao Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 11:19
                  Zrezygnowalam z pracy nie dla wlasnego widzimisie,ale tylko dlatego,ze dziecko
                  wymaga stalej opieki,terapii itd.Zadna opiekunka nie podjelaby sie opieki nad
                  nia,z tego wzgledu,ze mala cierpi na bardzo rzadkie zaburzenie psychiczne i
                  pilnowanie jej wiaze sie z bardzo duza odpowiedzialnoscia.
                  • vharia Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 24.09.06, 00:34
                    Wiem, doczytałam. Uważam, że nie rozwiazesz problemu zdobywając pieniądze, bo
                    nie w tym leży problem, ze ich nie masz, tylko w zachowaniu faceta.
                    Swoją drogą szlag mnie trafia na takich.
            • lenkao Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 10:35
              Wczesniej podliczalam go za kazda "usluge seksualna" .
              Stwierdzilam,ze skoro on jest podly,to ja tez bede.
              jednak nie przynioslo to zadnych rezultatow.
              • triss_merigold6 Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 10:37
                To już obrzydliwe, bo świadczy o tym, że dla Ciebie seks jest obowiązkiem i
                pracą jak np. sprzątanie. Nieetyczne.
                • lenkao Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 11:16
                  Triss,a etyczne jest to,ze wydziela mi kazda zlotowke ?
                  Seks nie jest praca i obowiazkiem dla mnie,chcialam tylko,aby chociaz przez
                  chwile poczul sie tak,jak ja sie na codzien czuje.
        • semijo Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 10:31
          Nie rób strajków, bo to tylko zaogni sytuacje,a nie rozwiąze problemów. JA bym
          zrobila tak: Codziennie zapisuj na kartce co zrobilaś w domu, a obok cenę
          rynkową. Wyjdzie Ci ile bys zarobila pracujac nie u męża. No i oczywiście
          pokazuj mu tę kartkę co wieczór, może cos zrozumie
    • ineska2 Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 10:54
      To mu policz ile zaplacilby za opiekunke do dziecka i osobno za sprzataczke, i
      za zamawiane obiady z restauracji. Moze sie okazac, ze twoja "ukryta" pensja
      jest wyzsza od jego . Wkurza mnie, jak czytam o takich facetach.
    • monika.janicka Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 10:56
      Hejka.
      WIdze ze juz rozmow i wyjasnien byl, masa ale widac tez nic to nie dalo.Wiec
      proponuje bys na powaznie pokazala mu ze szukasz pracy .. a jego informuj np.
      ze znalazlas opiekunke ktora przyjdzie do was od dnia gdy pojdziesz do pracy i
      che.. Tu rzeczona nie mala kwota. Poniewaz Ty bedziesz pracowala i Pan tez a
      obowiaski beda nadal wiec zapytaj go kto sie zajmie gotowanie sprzataniem ,
      ogrodem itd.. Przeciez nie TY..bo bedziesz podobnie jak on pracowala a ze a
      wiec bedziesz obejma Cie te same prawa co jego.JAKo ze on nie i ty nie wiec
      pomoc i tu rzuc kwota..za jak ktos ta chce spelniac obowiaski albo za ile pomoc
      XY bierze.Notorycznie ido znudzenia walkuj z nim tematy co kto i za ile.
      Musi wiedziec ze owszem ty robisz to z pieniedzy jakie lozy on na zycie ale
      gdybys ich nie wykonywala toprzeciez trzeba byloby placic..

      Twoj maz chyba troche nie szanuje Cie..I nie pokora i przepraszaniem ze zyjesz
      ale pewnoscia siebie. No i nie zaszkodzi jak mu opowiesz ze w sumie to cieszysz
      sie z decyzji o opojsciu do pracy bo w poronaniu z domem to sobie odpoczniesz..

      • lenkao Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 11:14
        I wlasnie problem polega na tym,ze ja do pracy isc nie moge !
        Mamy dziecko niepelnosprawne i z tego tytulu otrzymywac bede teraz
        swiadczenia,poniewaz na rzecz dziecko zrezygnowalam z pracy zawodowej.
        • monika.janicka Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 11:50
          lenka..osobiscie to rozumiem ale Twoj partner nie.Nie mowie ze masz pojsc do
          pracy tylko powiedzmy po udawac przed nim ile bedzie JEGO Kosztowac Twoje
          rzekome pojscie do pracy.Niestety z pewnymi ludzmi tzreba postepowac tak jak
          oni z Toba.A jak on postepuje z Toba wzgledem szacunku dla tego co robisz to
          wiesz..
          • lenkao Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 11:56
            Moniko,nie jestem w stanie tak udawac,bo wie,ze i tak do pracy ISC NIE MOGE,bo
            mala sad
            Dlatego pewnie jest taki cwany,poniewaz wie,ze jestem w sytuacji bez wyjscia.

            Mam nadzieje,ze sie w koncu odgryze,w koncu mala wiecznie chora nie bedzie.

            Kiedys to ja przez jakis czas rodzine nasza utrzymywalam,bo on konczyl dzienne
            studia.Zylismy z tego,co ja zarobilam i rodzice dali.


            • qunegunda Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 14:34
              Mówisz, że nie możesz isć do pracy, a co zrobisz jeśli będziesz musiala isc do
              pracy, bo mąż cie zostawi? Nie utrzymasz się przecież razem z dzieckiem, z
              ailimentami nigdy nic nie wiadomo, jak nie będzie chcial to nic nie zaplaci.

              IMO postępujesz bardzo nierozsądnie i nieodpowiedzialnie. Twoja sytuacja jest
              bardzo trudna - masz niepelnosprawne dziecko i nie masz wsparcia męza, to
              mlzenstwo moze się wkrótce skończyć, zwazywszy na te okoliczność powinnaś stanąć
              na glowie zeby miec wlasne dochody. Znalezienie opiekunki do niepelnosprawnego
              dziecka jest realne, mozna tez pracowac w domu. Pomyśl o tym póki jeszcze nie
              jest za późno, póki masz dach nad glową i coś do jedzenia, bo w kazdej chwili ty
              i twoje dziecko mozecie to stracic.
              • joanna3003 Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 24.09.06, 14:54
                Sorry, ale się zagotowałam. Kunegundo, nie rozumiesz???
                Lenka po prostu NIE MOŻE iść do pracy. Znam środowisko rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi i wiem, że są schorzenia, które WYKLUCZAJĄ jakąkolwiek aktywność zawodową u jednego z rodziców. Piszę to jako osoba pracująca zarobkowo w domu i wiem, że przy opiekowaniu się dziećmi z niektórymi rodzajami niepełnosprawności NIE DA SIĘ (czasowo, dopóki trwa intensywna rehabilitacja lub niestety częściej na stałe) wygospodarować czasu nawet na taką pracę, nawet ze snem jest kłopot. Nie znajdzie się też opiekunki, w skrajnych przypadkach można teoretycznie, ale za KILKA TYSIĘCY MIESIĘCZNIE I NIE WIADOMO NA JAK DŁUGO.
                Alternatywą bywa czasami albo utrzymywanie rodziny przez męża lub z zasiłków z opieki społecznej (wiem, że się da, ale bardzo skromnie) ALBO ODDANIE DO DOMU OPIEKI. Czego nie można nikomu sugerować i gdzie niestety dziecku czy dorosłej osobie przy niektórych rodzajach niepełnosprawności będzie źle.
                I nie obrażaj proszę Lenki, że postępuje bardzo nierozsądnie i nieodpowiedzialnie. Jeżeli pisze prawdę (a czemu miałaby kłamać?), to GDZIE JEST JEJ NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ? Chyba tylko w zdecydowaniu się na dziecko, bo kazda z nas niestety ryzykuje w momencie tej decyzji.
                Lenko, wybacz, ale nie wiem, jak prościej wytłumaczyć to Kunegundzie, która ma chyba 15 lat...
                • lenkao Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 24.09.06, 18:58
                  Joasiu,mi rece opadaja,jak czytam posty osob,ktore od zycia w d... jeszcze nie
                  dostaly,dlatego wolalam tego postu nie komentowac.
                  Ja tez pierwsze dziecko mam zdrowe i zapewne kilka lat temu bylabym bardzo madra
                  ,piszac,ze nie jest problemem znalezc opiekunke do dziecka niepelnosprawnego ( z
                  zaburzeniem psychicznym ).
                  Nawet jesli znalazlabym taka chetna do opieki za jakiekolwiek pieniadze,to na
                  pewno taka pani nie zgodzilaby sie jezdzic z dzieckiem na terapie,pilnowac
                  lekow,rehabilitacji w domu ( bo musimy niestety z mala "cwiczyc").Nie
                  wspominajac nawet o tym,jaka odpowiedzialnosc spoczywa na tej osobie,ktora
                  pozostaje z dzieckiem z takim wlasnie zaburzeniem.dzieckiem,ktore wymaga
                  BEZWZGLEDNEJ opieki osoby doroslej.Z dzieckiem,ktore pozostawione na 30 sekund
                  samo,bo pani chciala skorzystac z toalety,moze zrobic sobie krzywde.
                  Z dzieckiem,z ktorym trzeba przebywac w kazdym momencie,nawet wtedy,kiedy spi.

                  Jesli ktos nie ma pojecia o zyciu,wypowiada sie w taki wlasnie sposob.
                  Dlatego czasem nie warto komentowac takich postow.

                  Byc moze post Kunegundy swiadczy o jej niedojrzalosci,niewiedzy badz tez o checi
                  zwrocenia na siebie uwagi.
                  • qunegunda Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 24.09.06, 19:31
                    lenkao napisała:

                    > Joasiu,mi rece opadaja,jak czytam posty osob,ktore od zycia w d... jeszcze nie
                    > dostaly,dlatego wolalam tego postu nie komentowac.

                    to nie komentuj

                    wyobraz sobie, ze twoj wspanialy maz wystawil tobie i dziecku walizki za drzwi.
                    ciekawe co wtedy zrobisz.
                    poczytaj sobie moze na innych forach jak smaotne matki niepelnosprawnych dzieci
                    gloduja to moze cie opusci stan obecnej egzaltacji.
                    • lenkao Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 24.09.06, 20:01
                      Jestem corka samotnej matki dziecka niepelnosprawnego.
                      Nie glodowalam.

                      Jak opusci,to wtedy bede miala dylemat.

                      Jednak uwazaj,by twoj nie opuscil ciebie,bo z takim podejscie do ludzi,szybko
                      znajdzie sobie kogos na boku...

                      Moze uwazasz tez,ze skoro dziecko niepelnosprawne utrudnia mi podjecie pracy
                      zawodowej,to moze mam sie go pozbyc ?

                      Swoje kompleksy lecz w inny sposob,kochana.

                      Nigdy w zyciu nie uwazalam,ze jestem zalezna od meza.
                      Pewnie ty tak,skoro tak bardzo uzalezniasz moja sytuacje finansowa od bycia z mezem.
                      Nie porownuj mnie wiec do siebie,bo za duzo tobie brakuje ,by takie porownania
                      robic.


                      • qunegunda Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 24.09.06, 20:15
                        nie odpowiem na stek bredni w twoim poscie w mysl zasady, ze lezacego sie nie
                        kopie. twoja sytuacja jest bardzo ciezka, nie obchodzi mnie los wirtualnych
                        ludzi, ale gdybym cie znala osobiscie wspolczulabym ci bardzo.

                        uwazam tez ze znajdujac sie w tak krytycznym polozeniu nie postepujesz
                        rozsadanie. nie musi ci sie podobac moje zdanie, ale piszac na forum
                        automatycznie dajesz innym przyzwolenie na komentarze.

                        bzdurne domniemania na temat mojej osoby pomine wzgardliwym milczeniem.
                        • lenkao Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 24.09.06, 21:38
                          I nadal mniemam,ze oceniasz zycie innych patrzac na swoje...

                          Nigdy w zyciu nie uzylabym okreslenia,ze znajduje sie w krytycznym polozeniu.
                          Poniewaz:
                          1.mam gdzie mieszkac w razie rozstania,oczywiscie sama z dziecmi;
                          2.mam co sprzedac,jesli rzeczywiscie znajde sie w tzw przez ciebie"krytycznym
                          polozeniu",by moc zyc godnie przez dlugi czas;
                          3.mam cudownych rodzicow,na ktorych moge liczyc w kazdej chwili,wiec sama nie
                          pozostane;
                          4.naleze do kobiet,na ktore mezczyzni zwracaja duza uwage,wiec z cala pewnoscia
                          faceta znalazlabym szybko(chociaz pewnie bym nie chciala).
                          5.moje dziecko ma czasowe orzeczenie o niepelnosprawnosci i patrzac na to,jakie
                          efekty przynosi obecna rehabilitacja,za dwa lata bedzie juz wszystko z mala ok.
                          6.Nigdy w zyciu nie wiazalam swojego szczescia z objetoscia portfela,pewnie
                          dlatego,ze problemow finansowych nigdy nie mialam i z cala pewnoscia na to sie
                          nie zanosi.Predzej maz nie poradzi sobie beze mnie niz ja bez niego.
                          7.W razie rozwodu otrzymam na tyle duze alimenty,by nie rozpaczac nad swoim
                          losem i nie bac sie kolejnego dnia.



                          Pewnie ty w takiej sytuacji rzeczywiscie bys wyjscia nie znalazla.
                          O ile juz w takiej sie nie znajdujesz,skoro przegladasz fora dla samotnych matek.
                          A skoro na wszystko patrzysz w taki sposob,to zajrzyj jeszcze na forum dotyczace
                          smierci dziecka,windykacji,chorob,impotencji ...przeciez wszystko moze sie zdarzyc!

                          Na tym koncze te dyskusje z toba,poniewaz teraz to dopiero sie znajduje w
                          krytycznym polozeniu- wlasnie zmywarka sie popsula i musze wziac sie za zmywanie
                          naczyn.

                          Szukaj innych watkow,w ktorych bedziesz mogla udzielac rad,doswiadczona zyciowo
                          dziewczynko.

                          I licze oczywiscie na cieta riposte.

                          Zauwazylam,ze czesto taka taktyke stosujesz,wiec pewnie w ten sposob probujesz
                          sie podbudowac i w jakis sposob byc w kregu zainteresowania chociaz przez chwile.

                          Milego wieczoru zycze i upojnej nocy,bo chyba dawno takiej nie
                          doswiadczylas,skoro ziejesz jadem jak smok.

                          A "...bzdurne domniemania na temat mojej osoby pomine wzgardliwym milczeniem".
                          • qunegunda Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 24.09.06, 22:05
                            > 4.naleze do kobiet,na ktore mezczyzni zwracaja duza uwage,wiec z cala pewnoscia
                            > faceta znalazlabym szybko(chociaz pewnie bym nie chciala).

                            szczególnie ten punkt mnie ubawil big_grinDDDDD
                            • lenkao Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 24.09.06, 22:19
                              A coz cie w tym punkcie tak ubawilo,jak piszesz?

                              Rzadko mezczyzni zwracaja na ciebie uwage ?

                              Trolle generalnie nie sa zauwazane,ale z kazdym mozna cos zrobic,nawet z toba.
                              Mam dobry podklad kryjacy,naprawde duzo zakryje.
                              Podac nazwe ?
                              • lenkao Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 24.09.06, 22:23
                                UUUU,wlasnie sprawdzilam-jest przeterminowany.
                                Moge przeslac tobie ,jesli chcesz,na swoj koszt oczywiscie.Mysle,ze i tak
                                pomoze,przynajmnie zakryje smile
                                ja go w koncu nie potrzebuje.

                                Lubie pomagac innym smile
    • ule1 Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 11:57
      Możecie myśleć sobie co chcecie ale ja uważam że od momentu ślubu kasa w
      małżeństwie jest wspólna. Nie pojmuję jak facet może wogóle tutaj coś dzielić i
      wymawiać. Macie wspólne dzieci to i nakłady na nie są wspólne. ty ciężko
      pracujesz w domu a on poza nim i tyle. Po równo wam się należy przyjemności jak
      i obowiązków. Jeśli twój mąż jest takim chamem to moja rada jest jedna. Pogadaj
      z nim w sprawie opieki nad dziećmi (żłobek, przedszkole) i szukaj pracy. Może
      wtedy przekona się że jak trzeba wszystkim wpólnie się zajmować to przycichnie.
      Nawet jeśli przez jakiś czas będziesz miała mniej kasy to i tak ci to wyjdzie na
      dobre.
    • pandora_ Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 14:44
      Zajrzyj do nas na LiE, tam jest mnóstwo kobitek z podobnymi problemami. Nasze
      wsparcie działa w różne strony - rozstaniowo, ale i leczniczo. Nie jesteś sama,
      NIESTEY...
    • blondi123451 Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 15:15
      No i dotarło .Po tym wczorajszym tekście dzisiaj przeprosiny, że był
      zdenerwowany, ale bardzo żałuje i takie tam zobaczymy na jak długo.
      No z kasą to trochę lepiej niż u lenki bo nie pytam, nie proszę tylko biorę i
      już.Juz się do tego przyzwyczaił. Zrób jak ja .może Ci nie dawać kasy ale niech
      zakupy robi sam.głowe daję że jak mu podrzucisz ze trzy razy wypasioną listę
      zakupów to następnym razem sam Ci da kasę
      • lenkao Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 15:44
        A ja wlasnie przed chwilka dostalam kwiata od meza...tak bez okazji...
        Jestem zszokowana smile
        • sineira Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 23.09.06, 16:14
          Może przeczytał ten wątek? Czasami faceci są przeraźliwie niedomyślni i dociera
          do niech dopiero jak zobaczą czarno na białym.
          • lenkao Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 24.09.06, 14:03
            Tez wlasnie tak pomyslalam,ze przeczytal ten watek.
            Wie,ze czesto tu zagladam.
            I jakis taki mily jest od wczoraj smile
    • marabr Re: Mąż mi wypomina że nie zarabiam:(( 24.09.06, 22:08
      Mam to samo.Siedzę z małym 24 godz na dobe on wychodzi o 6 wraca przed 20 albo
      później.Nawet ze sobą nie rozmawiamy jak juz coś to rzadko i to się
      pokłucimy.Porazka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja