dapio1 24.09.06, 20:59 podobało się Wam? bo ja mam mieszane uczucia... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
czajkax2 Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 24.09.06, 21:12 Ja tam nie moge pojąc jak mozna dopuścic do takiego rozwydrzenia dziecka. No nie moge pojąć. Odpowiedz Link Zgłoś
malenkajalenka Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 24.09.06, 21:17 no nie? nie wyobrazam sobie, cholerka..... Odpowiedz Link Zgłoś
marynia22 Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 24.09.06, 21:27 Oglądałam. I wiem, że mozna dorobić się takiego dziecka. I to wcale nie jest jakiś niesamowity wyczyn. A metody stosowane przez super nianię to wypisz -wymaluj T.H.+ pani psycholog z naszej poradni dla dzieci. Moja córka ma już 8 lat, od kilku lat jesteśmy w kontakcie z panią psycholog i wiem,że to nie jest kwestia zaniedbania rodziców. Po prostu niektóre dzieci są bardziej wymagające i już. Wiem też , ze temu chłopcu nie wystarczy tydzień na odzyskanie równowagi i spokoju, a rodzicom zajmie to jeszcze więcej czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrynka Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 24.09.06, 21:55 a dlaczego masz mieszane uczucia? Odpowiedz Link Zgłoś
dapio1 Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 24.09.06, 22:22 aleksandrynka napisała: > a dlaczego masz mieszane uczucia? jakieś to takie sztuczne było, zachowanie niani, dogaduchy do kamerki, według mnie chodzi o kasę z programu a nie faktycznie o pomoc komukolwiek. może się mylę. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakajtka Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 24.09.06, 23:25 Tylko jak ma się zachowywać? W końcu jest psychologiem rozwojowym i pedagogiem. Musimy się poprostu przyzwyczaić do jej sposobu bycia i stanowczości, której nam często brakuje. Ja mam zamiar dalej oglądać ten program. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 24.09.06, 23:30 Ja mam dokładnie takie same odczucia jak dapio1. Wszystko takie sztuczne, kropka w kropkę zerżnięte z [jeśli się nie mylę] angielskiej serii o super niani, zero własnych pomysłów. Co do dziecka, mam takiego czterolatka, który jest dzieckiem bardzo inteligentnym, lecz strasznym histerykiem w zasadzie od urodzenia. Też mam chwile totalnego załamania, bo często nie mogę sobie z nim poradzić, choć zwykle nie jest taki rozhisteryzowany przez cały dzień. W filmie też przypuszczam, że dla lepszego efektu sfilmowane zostały tylko skrajne sytuacje takiego okropnego zachowania dziecka, a nie pokazano tego chłopca przed interwencją niani jako normalnego, uśmiechniętego trzylatka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakajtka Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 24.09.06, 23:40 Ale nie jest normalne zeby dziecko biło rodziców i przeklinało. Nawet jeśli to zdaza się tylko czasami. A co do podobieństw z amerykańską wersja to macie rację, ale w końcu to jest robione na amerykańskiej licencji i oni chyba muszą to zatwierdzić, więc musi być podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
syla113 Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 24.09.06, 23:50 nie jest w sumie wazne czy program wydaje sie sztuczny czy nie , bo ma prawo byc troche w koncu obca kobieta poucza rodzicow ale rady jakie daje i pomysly ktore ma moga byc pomocne , zwlaszcza ze sa proste i dzialaja a zabiegani i zdesperowani rodzice moga o tym nie pomyslec .wiec suma sumarum bilans wychodzi na plus Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 00:07 mamakajtka napisała: > Ale nie jest normalne zeby dziecko biło rodziców i przeklinało. Nawet jeśli to > zdaza się tylko czasami. Mój akurat nie przeklina i mnie nie bije, ale dostaje histerii gdy np. kubek z piciem postawię z innej strony niż zazwyczaj, nie odbębni całej procedury przed pójściem do toalety [picie, przytulenie z wzięciem na ręce, zaprowadzenie za rękę do łazienki], wyje przez dwie godziny, bo chcąc go przytulić dotknęłam mokrą ręką jego włosy, bo planowałam spacer w prawo, a zjakiś powodów zmieniłam zdanie i idę jednak w lewo. Wrzeszczy, bo to nie ja odpięłam go z fotelika samochodowego, tylko jego ukochana babcia, tata, siostra. Mogła bym mnożyć i mnożyć... . O dziwo, jego starsza siostra i młodszy brat nie sprawiają kłopotów wychowawczych. Młodszy posadzony w ramach kary na fotelu [mimo, że kilka razy z ostrym wyciem próbuje z niego zejść], po kilku minutach jednak się uspokoi, przeprosi, pozbiera to, co w złości porozrzucał, chce żeby go przytulić. Starszy w takiej samej sytuacji na chwilę umilknie, bo chce aby go przytulić, a później dalej się drze i tak na okrągło. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaivcia Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 10:01 Figurt też mam takiego "gagatka" a nie ma jeszcze dwóch lat. Pracuję nad nim i miałam nadzieję, żę mu to minie ... To taki mały człowieczek, który sam wie czego chce, a rodzicie ciągle mu robią na złoźć i na opak - tak odbieram jego zachowanie. Sam sobie wymyśla jak będzie jadł np. śniadanie. Gdzie usiądzie, gdzie będzie mama (raz na moich kolanach, raz sam ja obok, innym razem ja mam siedzieć na przeciwko ...)Za każdym razem gdzie indziej zdejmujemy pieluszkę. Pytam go, czy już mogę wyjąć kupkę. Kręci głową, że nie. Po chwili przychodzi do mnie i ciągnie za rękę na kanapę, innym razem woli na dywanie. Nie wiem skąd mu się to wzięło, bo zawsze przewijałam go w jednym ustalonym miejscu. Gdybym spróbowała go przewinąć od razu byłaby wojna na całego. Dlatego biorę go na spokojnie. Cierpliwie czekam, aż przejdzie atak złości i płacz, potem się przytulimy, przeprosimy i do następnego razu )) A co ciekawsze, musi mieć ustalony, w miarę sztywny rytm dnia, który sam sobie modyfikuje wedle uznania :- ) Co jeszcze można zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 24.09.06, 23:37 aleksandrynka napisała: > a dlaczego masz mieszane uczucia? Ja np. mam mieszane uczucia dlatego, iż nie wierzę, że w ciągu tygodnia da się naprawić to, co było systematycznie paprane przez 2 lata (pierwszy rok życia Ksawerka pomijam wspaniałomyślnie). Rozbabrane dziecko i jeszcze bardziej rozbabrana matka, do tego bierny głupawo patrzący ojciec. Tu potrzeba przynajmniej kilku (jeśli nie kilkunastu) miesięcy terapii dla całej rodziny. Inna sprawa, to "zmieniamy wszystko diametralnie i na hurraaa" - czyli: od dzisiaj śpisz w swoim łóżeczku, jesz z nami przy stole, nie bijesz nas, itd. Za dużo zasad wprowadzonych nagle hurtem to imho nienajlepszy pomysł, no, chyba, że chodziło o terapię szokową. PS. Już nie wspominam, że przez cały czas emisji programu jedyna myśl, jaka mi się przewijała w głowie to "zabiłabym gnoja" (wybaczcie, nie mogłam się powstrzymać). Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 24.09.06, 23:59 A ja zastanawiam sie, jak rodzice moga pozwolić, by ich wlasne dziecko wystepowało w telewizji w roli potwora. Przecież to jest człowiek - chodzi lub pójdzie do przedszkola, do szkoły. Przez dłuższy czas wszędzie będzie rozpoznawany jako antypatyczny, rozwydrzony dzieciak, od którego trzeba trzymać się z daleka. Jesli ma się problem z dzieckiem, należy zaprowadzić je do psychologa, a nie naruszać jego intymność, pokazując jego zachowania całemu swiatu. Obrzydliwe. Wcale się nie dziwię, ze rodzice, którzy absolutnie nie szanują swego dziecka, mają z nim kłopoty. Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 09:35 a jak tak samo podchodzę do umieszczania zdjęć swoich dzieci przez mamy w internecie. ja nie chciałabym żeby moja mama hurtowo zamieszczała moje zdjęcia w miejscu, do którego każdy ma dostęp, moze je obejrzeć, wydrukować, wyśmiać, zrobic z tym na co tylko ma ochotę... to też uważam za nie poszanowanie intymności dziecka i brak szacunku do jego uczuć, przecież nie wiemy, czy nasze noworodki tego chcą, czy nie, dowiemy się dopiero za parę lat. oczywiście nie mam niczego do zarzucenia tym mamom, które to robią, bo to jest ich prywatna sprawa, no i i ch dzieci naturalnie, tylko mam wrażenie że podczas tej czynności dominują jednak ochoty samych mam, a nie ich dzieciaków, ich nikt o zdanie nie pyta, a ich wizerunek rozpowszechniony często w ilościach hurtowych znany jest całeeeemu światu, czy tego chcą, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 09:38 Demarta, ale zgodzisz się, że pokazywanie dziecka w TV w roli potwora nieco bardziej je szufladkuje (zwłaszcza w opinii rodziców rówieśników, z którymi być może będzie uczęszczał do przedszkola czy żłobka) niż pokazywanie zdjęcia uśmiechniętego bobasa? Pomijam kwestię, czy dziecko chce, czy nie chce, aby jego wizerunek został udostępniony. Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 09:50 mamo kotulo, zgodzę się z tobą. emitowanie własnych błędów wychowawczych w TV w postaci swojego rozwydrzonego dzieciaka przypomina taki pseudoamerykański ekshibicjonizm, który niekoniecznie wyjdzie komuś na dobre. ale jak znam życie, to wszystko dla kasy, kaski, kaseczki..... a za parę lat dziecko usłyszy "byłeś w TV, i za to ci ten śliczny rowerek kupiliśmy, nie cieszysz się???" Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 demarta, chyba lekko przesadzasz :) 25.09.06, 09:52 z tym szacunkiem dla dziecka, sprawa jasna-szanowac trzeba i jak czlowieka a nie malpke z witrynki traktowac. ale idac twoim tokiem myslenia moznaby sie zastanowic nad kupowaniem ciuszkow dla dziecka (bo nie wiadomo czy akurat w przyszlosci bedzie lubilo bardziej niebieski czy zielony) karmieniem miesem (bo przeciez w przyszlosci moze byc zatrwadzialym weganem) czy tez podcinaniem wloskow (moze chcialoby miec zapuszczane od urodzenia). kazda mama uwaza, ze jej maluch jest uroczy i o ile nie wkracza w sfere intymnosci dziecka, udostepnianie wizerunku nie powinno problemem. osobiscie staram sie dobierac takie zdjecia, by nie bylo mojemu synkowi nigdy wstyd ale oczywiscie kazdy ma prawo do wlasnych pogladow pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: demarta, chyba lekko przesadzasz :) 25.09.06, 09:56 liwillo niestety nijak nie potrafię znaleźć wspólnego mianownika dla upubliczniania wizerunku i ubierania oraz karmienia jednocześnie, jakaś zniekształcona nadinterpretacja ci się wymsknęła. i powtarzam, to jest prywatne zdanie MOJE, a każda mama ma prawo do swojego. ja wychodze z założenia, że nie chciałabym zrobić z moim dzieckiem czegoś, czego ja sama jako dziecko bym sobie nie życzyła. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: demarta, chyba lekko przesadzasz :) 25.09.06, 09:59 inne podejcie masz-ja bym nie miala nic przeciwko ale niestety dla mnie, a na szczescie dla ciebie, nasze mamy nie mialy takich mozliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
mama-nesika Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 09:43 czasem cel uswięca środki, a dla tego dziecka (i całej rodziny) z pewnościa lepsze była intwerwencja doświadczonej osoby niż zachowanie anonimowości. Nie obawiałabym sie też, jakie beda reakcje na chłopca, kiedy pójdzie do przedszkola - uważam, że byłoby znacznie gorzej, gdyby rodzina funkcjonowała jak do tej pory. Chłopiec z pewnościa nie należałby do lubianych dzieci, a matka była by traktowana przez nauczycielki, jak osoba całkowicie niekompetentna. Wystawiania zdjęć dzieci także nie popieram - niczemu dobremu to niesłuzy. Ale tu - przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 :) 25.09.06, 09:57 interwencja doswiadczonej osoby moze sie odbyc niekoniecznie w obecnosci kamer i kilku milionow widzow... teraz dziecko bylo w TV w roli antybohatera, ale jednak wciaz gwiazdy, pierwszoplanowej postaci, bez ktorej program mijalby sie z sensem. ciekawe jak ta mala rozbisurmaniona "gwiadka" bedzie zachowywac sie w przedszkolu... a tak na marginesie przyznaje sie do nieogladania programu, widzialam zapowiedzi podczas rodzinnego obiadu u rodzicow mlza. sieczka ktora plynie ze szklanego ekranu na modle niemal pornograficznego jerrego springera jakos nie motywuje mnie do zakupienia tele-pudla i oplacania abonamentu... Odpowiedz Link Zgłoś
mama-nesika Re: :) 25.09.06, 10:05 liwilla1 napisała: > interwencja doswiadczonej osoby moze sie odbyc niekoniecznie w obecnosci kamer i kilku milionow widzow.. Niestety, taki z nas już naród. Wolimy wystapić w chce być piękna, niż pójśc do dentysty) A tak na [poważnie, to pewnie masz rację, ale w ten sposób inni rodzice, którzy nigdy nie zdobyliby sie na odwagę (czy jak to tam nazwać) by zasięgnąc rady pedagoga czy psychologa mają szanse uszczknąc coś dla siebie. teraz dziecko bylo w TV w roli antybohatera, ale jednak wciaz gwiazdy, pierwszoplanowej postaci, bez ktorej program mijalby sie z sensem. ciekawe jak ta mala rozbisurmaniona "gwiadka" bedzie zachowywac sie w przedszkolu... Nie przesadzajmy, jeden występ w TV nie zrobi z dziecka gwiazdy, tymbardziej, jesli dotyczy 3-latka, który o "gwiazdorzeniu" nie ma pojecia... Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 10:04 mama_kotula napisała: > Ja np. mam mieszane uczucia dlatego, iż nie wierzę, że w ciągu tygodnia da się > naprawić to, co było systematycznie paprane przez 2 lata (pierwszy rok życia > Ksawerka pomijam wspaniałomyślnie). Widziałam rozmowę z pania psycholog prowadzącą ten program i ona wyraznie powiedziala, ze nie ma zamiaru w tydzien 'naprawic' dziecka (bo oczywiscie nie jest to mozliwe). Ma jedynie zamiar podpowiedziec rodzicom co w okreslonych sytuacjach maja robic, jak sie zachowac. Na temat programu sie nie wypowiadam, nie widzialam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_martusi Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 07:15 Mnie zachowania dziecka jakoś specjalnie nie zaszokowały, większość wynikała z niewłaściwego postępowania rodziców. Natomiast zszokowało, że dziecko NIE MIAŁO POKOJU DZIECIĘCEGO. Żadnego akcentu, że w tym domu mieszka malutkie dziecko. Czy on w ogóle zabawki posiadał? Odpowiedz Link Zgłoś
sbial Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 07:29 mnie też brak pokoju rozbroił ale myślę, że pomimo nieco głupawej formy, ten program to dobry pomysł. Może jednak kogoś natchnie jakimś pomysłem? bo chyba raczej o to chodzi, a nie o cudowną metamorfozę Odpowiedz Link Zgłoś
mama-nesika Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 09:37 sbial napisała: > mnie też brak pokoju rozbroił > ale myślę, że pomimo nieco głupawej formy, ten program to dobry pomysł. Może > jednak kogoś natchnie jakimś pomysłem? bo chyba raczej o to chodzi, a nie o > cudowną metamorfozę Popieram. Przynajmniej Niania, to kobieta z doswaidczeniem, uznany psycholog i pedagog. Metody stosowane prze nią ok. I tu trzeba było terapii szokowej - nie wyobrażam sobie, że np. przez tydzień zajmujemy sie biciem, następny przeklinaniem, a jeszcze później samodzielnym usypianiem. Ale zgadzam się też z tym, że -jak napisały wcześniej dziewczyny - zachowanie dziecka jest przede wszystkim wynikiem zaniedbań rodziców. Jak można pytać trzylatka, czy pójdzie już spać? śmiać się, kiedy nas uderzy? Pozwalac starszej córce na kwiestionowanie kary zadanej przez rodziców... W kazdym razie mam nadzieje, że chociaż kilkoro rodziców spróbuje zastosowac takie metody, zamiast bezmyślnie klepać dziecko. Dlatego wierzę, że programy takie mają sens - choć forma - faktycznie - głupawa) Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 09:43 Taki format (o styl prowadzenia programu mi chodzi) i biorący w nim udział zdaje się są świadomi jak to wygląda. Skrajnie chamskie jest IMO prezentowanie własnego dziecka jako rozwydrzonego smarkacza a siebie jako bezradne, bierne pierdoły. Na terapię (spokojną a nie w świetle fleszy) nadaje się cała rodziny, rodzice zwłaszcza, a zwłaszcza zwłaszcza tatuś. Terapia szokowa dla trzylatka? Rodzice mają niehalo z głową. Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 09:46 Dokładnie miałam takie samo wrażenie- całą rodzinę powino się wysłać na terapię, bo dorosli maja przede wszystkim kłopot sami ze sobą. W jaki sposób taki człowiek może byc wydolny wychowawczo? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaivcia Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 09:49 Jakoś nie widziałam potwora w tym dziecku. Bardziej w rodzicach. Przecież to oni mu to zrobili, że taki jest... A teraz jeszcze ta terapia szokowa. No i odpicowana pani psycholog, która na co dzień wygląda jak wyjęta psu z gardła. O i schudła nawet na potrzeby programu. No brawo, brawo! Kąśliwa zołza dzisiaj ze mnie, bo się paskudnie czuję. Zamykam się w związku z tym ))) Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 09:52 Jakby pani psycholog wygladała jak psu z gardła też by się nie podobała. O format programu nie ma sensu się czepiać. Rodzice do leczenia a nie trzylatek. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 09:55 triss_merigold6 napisała: > Jakby pani psycholog wygladała jak psu z gardła też by się nie podobała. > O format programu nie ma sensu się czepiać. > Rodzice do leczenia a nie trzylatek. Mam poczucie, że takie programy to przede wszystkim właśnie terapia dla rodziców. Ale i tak sądzę, że kilka dni z supernianią nie zmieni sposobu myślenia i postępowania tych państwa, tu jest potrzebna zdecydowanie dłuższa i bardziej fachowa terapia - i nie wydaje mi się, aby ci rodzice się na nią zdecydowali. Daję im miesiąc zmodyfikowanego zachowania, potem wszystko wróci do wyjącej, bijącej i terroryzującej normy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-nesika Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 09:58 mama_kotula napisała: > Mam poczucie, że takie programy to przede wszystkim właśnie terapia dla > rodziców. Dokładenie. I może dlatego własnie jest w tym jakis sens... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaivcia Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 10:06 I know, tak się tylko czepiam bo jej nie trawię ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
monika.janicka Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 09:44 Wiesz nie jestem zwolenikiem klepania.Mam spory zasob cierpliwosci ale gdy widzialam tego dzieciaka ktory przeklina , bije rodzicow, histeryzuje gdy tylko cos jest nie tak to jestem w szoku..BO jak mozna tak zaniedbac dziecko?.. Przeciez te slowa nie wynikaly z nikad.Mieli swoj dom wiec syn raczej nie bawil sie w blokowej piaskownicy wiec co tv?..Chyba tak najlatwiej zwalic na tv. No i jak mozna chwalic sie w tv przed rzesza znajomych ze jest sie ciulem i nie umie poradzic z wlasnym dzieckiem. Zrozumialabym wizyte u psychologa,..jakas terapia w domku ale pranie takich brudow publicznie.. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-nesika Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 09:54 co do przeklinania, to sie zgodzę. W moim domu się nie przeklina, córka chodzi do przedszkola, czasem powie, że ktoś tak powiedział, ale sama podobnych słów nie używa. Więc jeśli trzylatek mówi qrwa, albo zamknij mordę do ojca - to jest to mocno niepokojące. Myslę też, że wszyscy się tu zgodzimy, że winę za to wszystko ponoszą rodzce, jak ktoś trafnie określił - pierdoły, i to przemawia za chłopcem, że żaden tam z niego potwór. Było by jednak jakoś tak uczciwiej, gdyby zamiast nazywać synka małym terrorystą czy wręcz Bin ladenem rodzice potrafili przyznac, że nie radza sobie z własnym dzieckiem. na szczęście niania im to uswiadomiła. I myślę że w oczach widzów, to właśnie rodzice wyszli beznadziejnie, mimo wszystko chwała im za to, że umieli sięgnąć po pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
hancik5 Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 10:06 Choćbym miała nie wiem jak kłopotliwe dziecko, nigdy nie zrobiłabym ze swojej rodziny cyrku na całą Polskę. Poza tym moje dziecko, obecnie 7-letnie, było również dosyć trudne i krzykliwe, moje metody okazały się jednak skuteczne. Konsekwencja, spokój, równowaga rodziców i rezultat taki, że mam obecnie bardzo zgodne i pogodne dziecko, aż się dziwię. Do dwóch, trzech lat było źle, podobnie jak pisała chyba figrut. Moje było identyczne jak jej synek. Nieraz widziałam zgorszone spojrzenia ludzi na ulicy, gdyż moje dziecko darło się wniebogłosy, co prawda tylko dlatego, że poszliśmy do domu inną drogą.... Gdy skończyła dwa i pół, trzy lata zaczęła się zmieniać, uspokajać, i tak wszystko poszło w niepamięć. Moje dziecko to to teraz słodka, miła dziewczynka, chociaż nie da sobie w kaszę dmuchać... Ale rodzice w programie byli do bólu nieudolni... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaivcia Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 10:08 No to jest nadzieja dla mojego bąbla )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 09:54 Nie lubię pani Doroty, jak dla mnie jest antypatyczna. Dlatego następnych odcinków oglądać nie zamierzam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-nesika Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 10:00 Tak, tu się zdodzę. Ciężko zobaczyć uśmiech na jej twarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 10:03 natomiast wersja brytyjska superniani - podoba mi się. u p. Doroty, nawet to jej przytulanie się do rodziców, jako pocieszanie, było jakies sztuczne... Odpowiedz Link Zgłoś
mama-nesika Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 10:10 Tak, tez to zauwazyłam, jakieś takie wymuszone to wszystko... tez wole brytyjską edycję. Rozśmieszyło mnie nawet zakończenie, bo "zagramaniczna" niania zostawiała rodzinie jakiś prezent - no ale cóż... jaki kraj - taka "super niania")) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaivcia Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 10:12 Strasznie ją wyostrzyli tym nowym wizerunkiem. W tych okularach,fryzurze i żakiecikach wygląda bardziej jak ostra dziennikara niż miła, pogodna niania ... Odpowiedz Link Zgłoś
anka_po_prostu Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 10:04 Chciałam tylko zwrócić uwagę na to, że metody są dobre na wolne dni. W programie nie widziałam zwykłego życia (praca, pośpiech itp.), tylko rodziców przebywających z dzieckiem chyba całe dnie. Dla mnie to trochę fikcyjne, bo u nas większość pokus niekonsekwencji wynika właśnie z tego, że np. musimy wyjść do pracy i w danym momencie nie ma czasu na 20-krotne odstawianie dziecka na "jeżyka". Do tego mieszkanie w domu ułatwia stosowanie metod niani. Nie wyobrażam sobie, aby dziecko mieszkające w bloku mogło tak często płakać bez zainteresowania tym faktem sąsiadów. Umarłabym ze wstydu, gdyby stale było u nas słychać ryki dziecka. To co poruszyła verdana - popieram. Nigdy nie zdecydowałabym się "oddać" telewizji twarzy mojego dziecka, tym bardziej pokazać go w takim świetle. Przeszłam już z dwójką dzieci przez przedszkole, szkołę i wiem, jak łatwo jest domorosłym psychologom, pedagogom itp. zaszufladkować dzieci na podstawie jednej rozmowy z rodzicami, a co dopiero - gdy widzi to cała Polska. Program może mieć jakieś walory edukacyjne (np. facet dowie się, że rysowanie z dzieckiem może dawać przyjemność i że musi więcej pomagać żonie), ale program mówi o konkretnym dziecku (rodzice decydowali się na to świadomie, ale ono przecież nie). Boję się, że dla konkretnych dzieci występujących w programie może to przynieść więcej szkody, niż pożytku. Ostatnia sprawa - mój mąż byłby z pewnością bardzo sfrustrowany, gdyby w światłach jupiterów musiał przyjmować rady od innej kobiety, do tego słuchać krytyki. Może mój taki nietypowy A. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 10:13 anka_po_prostu napisała: > Do tego mieszkanie w domu ułatwia stosowanie metod niani. Nie wyobrażam sobie, > aby dziecko mieszkające w bloku mogło tak często płakać bez zainteresowania > tym faktem sąsiadów. To akurat jestem w stanie sobie wyobrazić DDD z autopsji DD moje dzieci regularnie mają napady fazy wyjca, sąsiedzi jeszcze nigdy nie interweniowali. Do tego dołożę superzorganizowany rozkład dnia, który niania triumfalnie wieszała na wielkim arkuszu na ścianie. Dla mnie to czysta abstrakcja )) Odpowiedz Link Zgłoś
anka_po_prostu Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 10:16 mama_kotula napisała: > anka_po_prostu napisała: > > > > Do tego mieszkanie w domu ułatwia stosowanie metod niani. Nie wyobrażam s > obie, > > aby dziecko mieszkające w bloku mogło tak często płakać bez zainteresowan > ia > > tym faktem sąsiadów. > To akurat jestem w stanie sobie wyobrazić DDD z autopsji DD moje dzieci > regularnie mają napady fazy wyjca, sąsiedzi jeszcze nigdy nie interweniowali. ------ nawet nie chodzi mi o interweniowanie, co o opinię rodziny, w której dzieci "strasznie wyją". a. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 10:24 > nawet nie chodzi mi o interweniowanie, co o opinię rodziny, w której > dzieci "strasznie wyją". > > a. Opinię dzięki Bogu mamy dobrą ))) co więcej, wszyscy uważają, że moje dzieci to urocze diabełki DD Odpowiedz Link Zgłoś
rotera dla mnie zbawienie 25.09.06, 10:17 dla mnie ten program to ZBAWIENIE. jestem świeżo po tygodniu awantur z rodzicami i teściami. Według nich stosujemy z mężem zle metody wychowawcze, a stosujemy wszyski pokazane plus kilka innych. czytam i oglądam wszystko co się da o wychowaniu dziecka, plus własny rozum i serce. Moi rodzice i teściowie uważają, że to okropieńtwo i molesujemy psychicznie dziecko. nie mają kablówki, wiec nie mogłam się podeprzeć agielką wersją, książek nie chce im się czytać, najwyżej głupawe gazetki typu pani domu(np dziecko powinno spać z rodzicami jak długo ma na to ochote np do 5 roku życia, itp). Moi rodzice uważają, że le[iej rożgą do krwi przez dupe sieknąć- metoda wypróbowana na mnie i rodzenstwie - według ich przyniosła efekty! Moi teściowie, machnąć ręką, nie robić z iczego sprawy, ustępować, przekupić samochodzikiem, cukierkiem, samo przejdzie, to taki wiek itp. Awantury o synka/wnuczka przy nim, bo niby ie ma jeszcze 3 lat wiec ie kuma tylko klocuszkami się bawi. A synek piekielnie inteligentny, kumaty aż za bardzo, do rany przyłuż jak jest z nami jak widzi dziadków głupawka totalna, popisy z rzucaiem się na podłoge. On wie, że przy nich może, wie, że zaraz zaczniemy sobie do oczu skakać, a on powali głową o podłoge i osiągnie to co chciał. Skończyło się odizolowaniem od dzidków, a szkoda, ale co robić jak nic innego nie trafia. Obdzwoiłam rodzine, niech oglądają, może wreszcie trafi, może pani z okmienka mimo, ze sztuczna trafi bardziej niż my. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: dla mnie zbawienie 25.09.06, 10:41 więc jednak komuś ten program potrzebny. My oglądaliśmy go rodzinnie. Duża (4.5) zrobiła oczy jak spodki. Mamo, mamo, gdybym to ja miała takie dziecko... oj, mamo.... On by całe zycie za karę w pokoju siedział, i za karę nie miał w nim zabawek tylko normalnie pusty pokój. A jak nie pomoże to w tyłek. Poza tym błyskawicznie wyciagała wnioski co jest nieteges u dziecka i co nieteges u rodziców ("czemu oni nic nie mówią jak on ich bije??") Zaręczam niniejszym, ze moje dziecko ma pokój pełen zabawek, to tak na wszelki wypadek jakby ktoś chciał wiedzieć W każdym razie utwierdziłam się w przekonaniu, ze moja córa pomimo problemów jakie mamy jest the best. I że my jesteśmy wydolni wychowawczo, bo sobie radzimy nie z rozpuszczonym ale z chorym dzieckiem, co jest raczej jeszcze trudniejsze. I kolejne odcinki będę oglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
aretinka Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 10:39 Ja natomiast mam mieszane uczucia co do niektórych Waszych wypowiedzi, piszecie, jak można doprowadzić do takiego zachowania dziecka, inna pisze "zabiłabym gnoja" piszesz o dziecku dwu, czy tam trzy letnim a co do czego jak jest dyskusja nt, ukarania dziecka np, klapsem to wszystkie krzyczycie, że tak absolutnie nie wolno!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 10:45 aretinka napisała: > Ja natomiast mam mieszane uczucia co do niektórych Waszych wypowiedzi, > piszecie, jak można doprowadzić do takiego zachowania dziecka, inna > pisze "zabiłabym gnoja" piszesz o dziecku dwu, czy tam trzy letnim a co do > czego jak jest dyskusja nt, ukarania dziecka np, klapsem to wszystkie > krzyczycie, że tak absolutnie nie wolno!!!!! Nadmieniam, iż moje "zabiłabym gnoja" to figura retoryczna i ironia... No wiedziałam, że ktoś się tego uczepi Odpowiedz Link Zgłoś
fonula Re: SUPER NIANIA... oglądałyście? 25.09.06, 11:32 a nie pomyślałyście, że nie wszystkie mamy są takie idealne jak wy i nie wszystkie dzieci takie idealne jak wasze? Może komus ten program naprawdę pomoże przez to, że inaczej sie patrzy z boku i na chłodno analuizuje porady i efekty? Ja uważam, że program jest fajny, nie wydaje mi się, że rodzice pokazujacy twarze swoje i dzieci to potwory czy ekshibicjonisci, nie interesuje mnie kto to jest, jak się nazywa i gdzie mieszka. Najważniejsze są problemy i jak je rozwiązać. Rodzice po prostu w którymś momencie stracili kontrolę nad dzieckiem i potem było już tylko gorzej, zapętlili się. I dobrze,że ktoś z zewnątrz na nich spojrzy i podpowie gdzie co i jak poprawić. A że rodzice w domu? taka sytuacja, mają farta że ich na to stać. Odpowiedz Link Zgłoś