Stracę pracę za brak szczotki...

27.09.06, 09:19
Na moim biurku o poranku wyrywa mnie z zajęcia telefon:
Głos: Dzieńdobry, mówi Benedykt Iksiński, inspektor BHP (z naszej organizacji
nadrzędnej - red.) Do jakiej firmy się dodzwoniłem?
Ja: Donald-Bud
Głos: Z kim rozmawiam?
Ja: Franciszka Maj - sekretariat
Głos: Proszę pani, czy ja się dobrze dodzwoniłem - chciałbym, zgłosić, że w
naszym biurowcu, w męskiej toalecie, od kilku dni brakuje szczotki. Ktoś po
prostu ją sobie zabrał. Czy ja się dobrze dodzwoniłem? To państwo się zajmują
tymi sprawami?
Ja: Tak proszę pana, my zaopatrujemy panstwa w środki czystości i tego typu
rzeczy również.
Głos: Czyli ja mogę liczyć, że to zostanie w jakiś sposób załatwione?
Ja: Oczywiście, uwzględnię tę uwagę przy najbliższym zamówieniu.
Głos: O nie, nie, to musi być załatwione jak najszybciej, jeszcze dzisiaj!
Ja (nieco osłupiała): Obawiam się, że z tym może być kłopot, bo nawet jeśli
dzisiaj złoże zamówienie, to towar dotrze do mnie dopiero jutro.
Głos: Dobrze, to ja w takim razie jeszcze raz poproszę o pani nazwisko,
zapiszę je tu sobie i za parę dni jak sytuacja się nie zmieni, będę wiedział
do kogo znowu zadzwonić.
Ja (rozbawiona do łez): Bardzo proszę.
Głos: Dowidzenia
Ja: Dowidzenia

I tak oto, jeśli jutro w męskiej toalecie naszej instytucji nadzorującej nie
znajdzie się szczotka do kibla, mogę nawet stracić pracę bo to sprawa niemal
wagi państwowej.

P.S. Nazwiska i nazwa firmy zostały oczywiście zmienione. Dodam, że telefon
był zupełnie serio i żadna to podpucha, bo tego pana osobiście znam i wiem na
jakie problemy go stać. Pan ma siwą głowę i siedem krzyżyków na karku i na
różne sposoby aduruje młode dziewczyny. Powagą sprawy położył mnie wprost na
łopatki.
    • syriana Re: Stracę pracę za brak szczotki... 27.09.06, 09:27
      z jednej strony, rzeczywiście, sprawa błaha
      z drugiej - jego firma płaci Twojej za obsługę, więc on może wymagać dobrego
      serwisu (cokolwiek pod tym rozumieć)

      ---
      baduizm
      • wobbler Re: Stracę pracę za brak szczotki... 27.09.06, 10:30
        Owszem.Ale w granicach rozsadku.Niby co-dziewczyna ma rzucic wszzystkie
        zajecia,biec do sklepu,zakupic szczotke i dostarczyc na miejsce przeznaczenia w
        ciagu godziny?Przeciez powiedziala mu,ze jutro bedzie mial te swoja
        szczotke.Cus sie dziadkowi pozajaczkowalo pod czaszka.
        Swoja droga szczesliwy to czlek skoro ma tylko takie zmartwienia...
        • mamaivcia Re: Stracę pracę za brak szczotki... 27.09.06, 10:58
          no cóż szczotka kibelkowa ważna rzecz wink)))
          • a.lenard Re: Stracę pracę za brak szczotki... 27.09.06, 11:39
            rozbawiłaś mnie, ja gdybym miała stracić pracę przez szczotkę klozetowa to bym
            chyba sama zakupiła i perzyniosła hehe
            • rufusowa Re: Stracę pracę za brak szczotki... 27.09.06, 15:48
              Pewnie pan miał ...........Biegunkę? smile))) A może z komórki wprost z kabinki
              dzwonił ?
    • mieszkowamama Re: Stracę pracę za brak szczotki... 27.09.06, 16:31
      A może pan miał biegunkę i może ta szczotka rzeczywiście niezbędnie potrzebna
      do życia wink)
    • deser_t Re: Stracę pracę za brak szczotki... 27.09.06, 17:14
      Nasz klient - nasz pan.
      A co jest towarem to nie ma znaczenia.
      • beata985 Re: Stracę pracę za brak szczotki... 27.09.06, 17:23
        koniecznie zażądaj pokwitowania, że tą szczotę dostarczyłas.
        co jeżeli po Twoim uzupełnieniu znowu zniknie a facet, który dzwonił nie zdązy
        jej użyć.Wtedy na pewno Cię pogrązy
      • wobbler Re: Stracę pracę za brak szczotki... 28.09.06, 07:38
        Deser_t,co Ty masz za bzdurna sygnaturke?Chyba na odwrot bylo...Wszak Arka do
        celu doplynela,a Titanic-wiadomo.
        • deser_t Re: Stracę pracę za brak szczotki... 03.12.06, 23:16
          wobbler... Pomyśl jeszcze raz >smile
    • mama_dominika Re: Stracę pracę za brak szczotki... 28.09.06, 14:12
      Z tym pokwitowaniem to niegłupi pomysł - na pewno wcielę go w życie wink

      Dzisiaj znów zadzwonił, przy czym wypowiadał moje nazwisko jakby dzwonił w
      sprawie tak zasadniczej jak zalanie fundamentów pod jeden z budynków na naszej
      budowie. Dodam, że tym właśnie zajmuje się moja firma - zaopatrzenie inwestora w
      różne materiały to tylko gest ku ich wygodzie, ale rozumiem, że taki brak dla
      pana od BHP jest równie istotny jak brak dostawy betonu pod kolejną posadzkę dla
      inżyniera.
    • oxygen100 Re: Stracę pracę za brak szczotki... 28.09.06, 15:24
      nie ma co sie dziwic ze facet sie wkurzylsmile) Jest takie powiedzenie ze "smierc
      i sranie gdzie zastanie". No wiec pomysl ze koles wzial gazete i zbieral sie
      zeby pojsc i oproznic jelita. No i poszedl zadowolony zapewne jak co dzien.
      usiadl wydalil co strawil ale slady jego czynu pozostaly w muszli. Patzry
      chlopina szczotki nie ma. Ktos podprowadzilsmile) No to mogl przypuscmy wymyslic
      ze wymknie sie chylkiem z toalety. Ale tam np. spotkal powiedzmy laske ktora mu
      sie podoba i ktorej chetnie zaoralby zagonek. No i nici z marzen bo laska
      ujrzala cofajacy sie lodowiec i checi na obcowanie z owym dzentelmenem stracic
      moglasmile)) To jest b. prawdopodobna historiasmile)) wiec nie ma co sie dziwic ze
      koles wkurzyltongue_out Wspolczuc munalezy a nie brac osobiscie takie rzeczy sobie do
      sercatongue_out
      • koralik12 Re: Stracę pracę za brak szczotki... 28.09.06, 15:33
        A co by ta laska miała robić w męskiej toalecie?
        • oxygen100 Re: Stracę pracę za brak szczotki... 28.09.06, 15:39
          rozne zboczenia maja ludzietongue_out No to moze facet na ktorego ow petent sie zasadzal
Inne wątki na temat:
Pełna wersja