beambam
27.09.06, 11:02
Pisze pod moim "zapasowym" nickiem, bo mi glupio, zem taka nieporadna baba.
Od jakiegos czasu maz tylko krzyczy na mnie, wyzywa i mnie szykanuje. Mamy dwa
pokoje - ja juz nie wiem gdzie mam sie schronic przed tymi wyzwiskami. A to,
ze balagan, a to ze szklanke przewrocilam i podloga brudna a to, ze w ogole
jestem w domu i mu przeszkadzam.
Jestem na codzien zorganizowana i raczez trzezwo myslaca babka. Od jakiegos
tygodnia mam jednak zla faze, zly czas...cos jak depresja. Nic mi sie nie
udaje. Zgubilam wazny dokument dziecka i za to tez dostalam straszne "baty".
W promieniu 1000 km nie mam rodziny i dokad pojsc z dzieckiem. Powoli krok po
kroku pracuje nad naszym rozstaniem ale jeszcze nie moge sie wyprowadzic
(planuje wrocic na uczelnie - wszystko juz zalatwione).
Jak sobie radzic, kiedy on wrzeszczy i mnie obraza? Co mam robic?
Wyzwiska i obrazanie codziennie po pare razy od jakis paru tygodni to ponad
moje sily...Dajcie mi kopa w tylek bo juz k"§%$ nie wiem co mam robic!