na zakrecie

27.09.06, 11:02
Pisze pod moim "zapasowym" nickiem, bo mi glupio, zem taka nieporadna baba.
Od jakiegos czasu maz tylko krzyczy na mnie, wyzywa i mnie szykanuje. Mamy dwa
pokoje - ja juz nie wiem gdzie mam sie schronic przed tymi wyzwiskami. A to,
ze balagan, a to ze szklanke przewrocilam i podloga brudna a to, ze w ogole
jestem w domu i mu przeszkadzam.
Jestem na codzien zorganizowana i raczez trzezwo myslaca babka. Od jakiegos
tygodnia mam jednak zla faze, zly czas...cos jak depresja. Nic mi sie nie
udaje. Zgubilam wazny dokument dziecka i za to tez dostalam straszne "baty".
W promieniu 1000 km nie mam rodziny i dokad pojsc z dzieckiem. Powoli krok po
kroku pracuje nad naszym rozstaniem ale jeszcze nie moge sie wyprowadzic
(planuje wrocic na uczelnie - wszystko juz zalatwione).
Jak sobie radzic, kiedy on wrzeszczy i mnie obraza? Co mam robic?
Wyzwiska i obrazanie codziennie po pare razy od jakis paru tygodni to ponad
moje sily...Dajcie mi kopa w tylek bo juz k"§%$ nie wiem co mam robic!
    • depri Re: na zakrecie 27.09.06, 11:12
      Oh ty bidula !! A wez dla odmiany wpadnij w szal i go powyzywaj , nawrzeszcz na
      chama, powiedz ze sobie poradzisz a on ci potzrebny jak kwiatek do kozucha !!!
    • twarz2 Re: na zakrecie 27.09.06, 11:19
      A jak się zachowujesz kiedy on na Ciebie naskakuje?
      Może musisz zmienić swoje dotychczasowe zachowanie i z cichej myszki stać sie
      rozdartą wiedźmą, albo z rozdartej wiedzmy cichą myszką?
      • beambam Re: na zakrecie 27.09.06, 11:48
        Nie jestem potulna myszka i w odwecie lece na niego z piesciami i rozdarta paja.
        Ciezko mi ignorowac te jego odzywki. On po prostu histeryzuje z powodu
        najmniejszej glupoty. Jak ja mam zyc? Sprobuje moze kupic sobie stopery do uszu...
        Glupio tylko ze moje male dziecko odczuwa te jego agresywne zachowania.
    • weronikarb Re: na zakrecie 27.09.06, 13:32
      Spokój przede wszystkim. Faktycznie kup stopery i gdy zaczyna wrzeszczec przy
      nim zakladac komentujac ze boisz sie o zdrowie swojego sluchu smile

      Najbardziej wk.... wlasnie spokoj i ignorowanie smile

      Wtedy zrozumie, ze jestes silniejsza psychicznie i zacznie mowic normalnie, a
      wtedy moze dojdziecie do tego dlaczego ??
      Pozdrawiam i wspołczuje kłopotów
      • t-com Re: na zakrecie 27.09.06, 21:10
        a moze kup walizke ... i w przyplywie jego furii walnij mu ja pod stopy i kaz
        sie poakowac !!!!!!!!!!!!!

        • beambam Re: na zakrecie 27.09.06, 21:20
          t-com napisała:

          > a moze kup walizke ... i w przyplywie jego furii walnij mu ja pod stopy i kaz
          > sie poakowac !!!!!!!!!!!!!


          big_grin To juz tez przerabialam, Kochana. Jak przeciagal strune to wywalalam go z
          domu na noc. Na nastepny dzien na kleczkach "ach skarbie kocham cie nad zycie"
          przybywal po to, by dalej jatrzyc i wiercic dziure w brzuchu.
          Zamiast gdzies isc, cos zrobic w wolnym czasie to siedzi przed telewizorem a
          potem ma pretesje, ze nie pozwolilam (???????) mu wyjsc. Caly ten balagan w
          chacie to moja sprawka. To, ze dziecko rzygnelo na podloge to moja wina.
          WSZYSTKO jest moja wina.
          Numeru ze stoperami jeszcze nie robilam ale chyba bede musiala. Bede sobie przy
          tym myslala, ze leze na Majorce na plazy z goracym (milczacym) latynosem..big_grin
          • t-com Re: na zakrecie 27.09.06, 21:40
            jak mala rzygnela smile to zapytaj go jak w tym kiepskim zarciku smile
            co rodzice powinni zrobic jak sobiedziecko rzygnie ..... no posprzatac, wiec
            niech stary sprzata !!! szmatke i heja niech sie udziela
            no jak ty to znosisz, nie wierze, przeciez to zakrawa na psychiczne znecanie
            sie !!!!
            to moze ty sie spakuj i juz
    • gacusia1 Podziwiam Cie 27.09.06, 23:53
      i Twoje poczucie humoru!Tak trudno jest podjac wlasciwa decyzje,prawda?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja