kobieta ,mężczyzna a brak pracy

27.09.06, 11:15
do założenia tego wątku natchnęły mnie dwa wątki przewijające się na forum
ostatnio - w jednym kobieta żali się że mąż karze jej iść do pracy i zarabiać
wreszcie mówiąc do niej min." jak zarobisz to też sobie gdzieś tam
pojedziesz" - większość zdecydowana forumowiczek wypowiada się w duchu " twój
mąż to cham i powiedz mu żeby się odczepił bo ma ugotowane i posprzątane,
zobaczy że jak pójdziesz do pracy to przestanie mu być tak dobrze itp" jest
też drugi wątek tu facet nie ma pracy i tu reakcje są zdecydowanie inne
większość to' "facet to leń jakbym takiego miała to bym go pogoniła, powiedz
mu że go odetniesz od kasy jak wreszcie nie pójdzie do pracy." I teraz mam
pytanie czy w XXI wieku , w dobie równouprawnienia nadal tak różnie ocenia
się rolę mężczyzny i kobiety. Nie potępia się kobiety bez pracy natomiast
faceta tak? Dodam, że obydwie rodziny mają dzieci, a wątku o bezrobotnym
facecie,nie było słowa o tym, że nie zajmuje się domem i dziećmi (możliwe, że
przeoczyłam)zakładam więc że też się tym zajmuje? Co o tym sądzicie?
    • mysia-mysia Re: kobieta ,mężczyzna a brak pracy 27.09.06, 11:19
      ja o tym sądzę że równouprawnienia nie ma
      będzie dopiero jeśli para decydując się na dziecko będzie mogła wybrać nie tylko
      kto się zajmie dzieckiem i domem a kto zarabianiem pieniędzy ale także kto
      zajdzie w ciążę, donosi ją i urodzi
      póki co to jednak kobieta zależna jest od mężczyzny (nie w takim stopniu jak sto
      lat temu ale jednak) i ma prawo oczekiwać od niego utrzymania
      • fugitive Re: kobieta ,mężczyzna a brak pracy 27.09.06, 12:20
        nawet jeżeli facet zaraz po macierzyńskim przejmie wszystkie obowiązki w domu i
        opieki nad dzieckiem, a kobieta ma pracę? mimo to on jest zawsze nie w porządku?
        • mysia-mysia Re: kobieta ,mężczyzna a brak pracy 27.09.06, 12:33
          Nie jest nie w porządku tylko ogólnie rzecz biorąc kobieta, zwłaszcza decydująca
          się na macierzyństwo jest niestety zależna od mężczyzny.
          Jeśli np. kobieta zatrudniona na umowę na zastępstwo lub na zlecenie zajdzie w
          ciążę, umowa nie zostanie przedłużona to sądzisz że znajdzie inną pracę,
          zwłaszcza jeśli pojawi się na rozmowie z wielkim brzuchem?
          A jeśli na rozmowie pojawi się facet którego żona będzie w siódmym miesiącu
          ciąży to czy będzie to miało wpływ na przyjęcie bądź nie przyjęcie go do pracy?
          Pewnie nie bo nikt się o tej ciąży nie dowie.
          Zawsze facetom będzie łatwiej i dlatego uważam, że kobiety mają pełne prawo do
          szukania w nich oparcia.
          • fugitive Re: kobieta ,mężczyzna a brak pracy 27.09.06, 12:44
            masz rację, ale mnie chodziło o cos innego, w obydwu watkach na które się
            powołałam, nie było zgody żeby małżonek nie pracował, w jednym mąż a w drugim
            żona żądali od współmałożonka żeby znalazł sobie pracę, i o ile żądanie żony
            niepracującego męża uznane było za w pełni uzasadnione, to mąż niepracującej
            żony potraktowany był jako cham, i to mnie właśnie zastanawia, no i dodam, że
            niepracująca żona nie była tuż po porodzie ale miała 9 jeśli się nie pomylę0 2
            i 5 letnie dziecko. czyli jej postawa była społecznie akceptowana natomiast
            jego nie. zastanawiamnie ta dwoistość ocen w xxi wieku. Czy mąż nie ma prawa
            żądać od żony aby poszła do pracy a w analogicznej sytuacji rodzinnej żona ma
            prawo żądać tego od mężą?
            • mysia-mysia Re: kobieta ,mężczyzna a brak pracy 27.09.06, 12:49
              pamiętam obydwa wątki
              mąż odciął żonie dopływ gotówki na przyjemności sam z nich chętnie korzystał i
              jeszcze żoną pomiatał - był chamem nie dlatego że chciał żeby poszła do pracy
              tylko dlatego że okazywał to w taki a nie inny sposób
              w drugim wątku kobieta rozwodziła się nad mężem, który nie może znaleźć pracy bo
              ciągle mu coś nie odpowiada, a ona mu współczuje, poklepuje po ramieniu i
              jeszcze za niego wysyła cv
              to chyba mówi samo za siebie
              • fugitive Re: kobieta ,mężczyzna a brak pracy 27.09.06, 13:06
                wiesz tylko trzeba pamiętać , że znamy te opowieści z jednostronnych relacji,
                które siłą rzeczy dalekie są od obiektywizmu, gdyby ci dwaj panowie z obydwu
                wątków mieli przedstawić swoje relacje to może wyglądałoby to nieco inaczej..
                ale ja swój watek założyłam zainspirowana jedynie tamtymi a nie w celu oceny
                tamtych konkretnych sytuacji. A więc abstrahując od tamtych wątków czy wg
                Ciebie w sytuacji gdy rodzina ma małe dziecko powiedzmy 2 letnie, w jednej
                rodzinie nie pracuje mąż a w drugiej żona, tak samo oceniasz sytuacje gdy
                pracujący małżonek przychodzi do niepracującego i mói masz znaleźć sobie pracę
                bo się wyprowadzę? czy ma to inny wydźwięk w ustach kobiety a inny w ustach
                mężczyzny
                • mysia-mysia Re: kobieta ,mężczyzna a brak pracy 27.09.06, 13:14
                  a to mnie masz smile
                  nie oceniam tak samo i rzeczywiście w przypadku kobiety wydaje mi się że jej to
                  "uchodzi" a w przypadku mężczyzny zupełnie nie, łatwiej mi o zrozumienie dla
                  nieporadnej kobiety niż dla takiego samego mężczyzny
                  ach te stereotypy wink
          • qunegunda Re: kobieta ,mężczyzna a brak pracy 27.09.06, 12:56
            mysia-mysia napisała:

            > Nie jest nie w porządku tylko ogólnie rzecz biorąc kobieta, zwłaszcza decydując
            > a
            > się na macierzyństwo jest niestety zależna od mężczyzny.

            to zalezy od tego jak planuje swoje macierzynstow i kariere. jesli zdaje sie na
            slepy los to owszem, jest zależna. jej wybor, jej sprawa.
            • fugitive Re: kobieta ,mężczyzna a brak pracy 27.09.06, 13:08
              na prawde jesteś zdania że wszystko można zaplanować? a jeśli dostajesz
              wymówienie po macierzyńskim a póżniej mimo dobrego wykształcenia i
              doświadczenia nie możesz znaleźć pracy?
              • qunegunda Re: kobieta ,mężczyzna a brak pracy 27.09.06, 14:30
                nie tyle _można_ co raczej _trzeba_

                bylo nie iść na macierzynski, jak sie ma wlasna dzialalnosc to sie na
                macierzynski nie chodzi. bylo miec oszczednosci na wszelki wypadek.

                kobieta powinna decydowac sie na dziecko tylko wtedy kiedy jest w stanie
                samodzielnie zapewnic mu byt. z facetami nigdy nic nie wiadomo i na prawde nie
                chcialabym byc na lasce zadnego z nich.
      • isma Re: kobieta ,mężczyzna a brak pracy 27.09.06, 12:28
        No coz, tyle tylko, ze zajscie w ciaze, donoszenie i urodzenie w zaden sposob
        (mam nadzieje wink)) nie wplywa na obnizenie mozliwosci intelektualnych kobiety
        (fizycznych, owszem, czasowo, tak) w stosunku do tychze mozliwosci u mezczyzny.
        Owszem, kobieta mogla oczekiwac utrzymania od mezczyzny w czasach, kiedy praca
        byla glownie praca fizyczna.
        Ale ja mysle, ze tu i teraz sie dyskutuje raczej w gronie osob pracujacych
        mozgiem, a ten w ciazy raczej nie bywa wink)) .

        Ja pracuje zawodowo, maz zajmuje sie dzieckiem i prowadzi dom. Co wiecej,
        dzieje sie tak w zasadzie ze swiadomego wyboru - wychodzac za cudzoziemca
        wiedzialam, ze pracy to on w Polsce raczej nie znajdzie, a zatem ustalilismy,
        ze to on wezmie na siebie obowiazki domowe.
        Bardzo dobry model, chwalimy sobie.
    • qunegunda Re: kobieta ,mężczyzna a brak pracy 27.09.06, 12:54
      Ja w obydwu wątkach skrytykowalam niepracowanie, kiedy dotyczylo to kobiety baby
      rzucily sie na mnie jak sępy smile
    • jdylag75 Re: kobieta ,mężczyzna a brak pracy 27.09.06, 15:01
      Wszystko to kwestia umowy, w dobrym związku wszystko się da ustalić bez
      późniejszego wypominania i odcinania czegokolwiek, myslę, ze jednak niezależnie
      od tego kto zostaje z dzieckiem warto ustalić podział obowiązków i zaplanować co
      dalej (po roku dziecko do żłobka czy 3 lata w domu później dziecko do
      przedszkola) i w miarę możliwości trzymać się tego. Mam wrażenie, ze niedobrze
      się dzieje w związkach w których partner czuje się w jakiś sposób wmanewrowany
      w sytuację, mam na mysli np: żonę/męża, który będąc jedynym żywicielem rodziny
      czuje się przytłoczony odpowiedzialnością, kiedy nie zostało jasno ustalone jak
      długo taki stan potrwa.
      Wszystko jest dopuszczalne pod warunkiem, ze nikt nie cierpi.
      Osobiście uważam, ze szczególnie kobiety powinny dbać o swoje zatrudnienie
      ponieważ: zawsze mogą byc w ciąży, miło być nawet w niewielkim stopniu
      niezależną, warto zadbać o ubezpieczenie emerytalne, pracująca mamusia imponuje
      dzieciom, a z facetami nigdy nic nie wiadomo.
Pełna wersja