Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka.

27.09.06, 15:22
Otóż właśnie sobie uświadomiłam - ze sporą dozą zdziwienia - że Matka Polka
to dla mnie po prostu osoba o nieprawdopodobnej cierpliwości do dzieci.
Wiecie, nie taka co będzie udawała że nie widzi jak syneczek demoluje sklep,
ale taka która zawsze ma czas i cierpliwość z dzieckiem rozmawiać i
odpowiadać na jego pytania, bawić się i BYĆ MATKĄ.
Co ciekawe, wnikając w siebie stwierdzam, że nie mają dla mnie tutaj
znaczenia kwestie tzw. opiekuńcze, nie obchodzi mnie czy Matka Polka pracuje,
ile ma dzieci itd. Chodzi mi o jej podejście do dziecka jako mniejszego i
bardziej niezaradnego ale pełnoprawnego człowieka.
Nie wiem czy udało mi się wyjaśnić dokładnie o co mi chodzi...
A Wy, kogo widzicie gdy mówicie Matka Polka?

    • dagmama Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 27.09.06, 15:27
      Jakiś straszny, nieistniejący realnie archetyp.
      Wizja kobiety wysyłającej męża i syna na powstanie, sama zajmująca się
      gospodarstwem, a po powrocie mężczyzn udająca, że tak naprawdę, to ona nic nie umie.
      Negatywny epitet.
    • lola211 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 27.09.06, 15:32
      A ja mam jedno skojarzenia: cierpietnicasmile.
    • fify Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 27.09.06, 15:44
      cierpietnica? hmm...Matka Polka kojarzy mi sie z DOBRĄ matka, która potrafi
      pogodzic rolę matki i zony - nie musi byc jak w zegarku, dokładna i na czas.
      dla mnie jest dobrą, kochajacą mamą, która z RADOSCIĄ i bez zbednych narzekań
      opiekuje sie dziecmi i domem. i faktycznie, okreslenie, że jest cierpliwa
      pasuje do Matki Polki. być Matką Polką to bardzo trudne zadanie
      • lola211 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 27.09.06, 15:46
        Tak- dla mnie matka polka ma zdecydowanie negatywny wydzwiek- matka, ktora
        urabia rece po lokcie i oczekuje wdziecznosci.
    • triss_merigold6 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 27.09.06, 16:05
      Cierpiętnica. Umęczy się, uszarpie, obiad trzydaniowy, w niedzielę do kościoła,
      do fryzjera nie pojdzie bo szkoda pieniędzy, radości życia zero, wścibska,
      narzekająca ale męża pasożyta nie pogoni, niedecyzyjna... bardzo negatywny
      stereotyp widzę.
      • verdana Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 27.09.06, 16:50
        Osoba, ktora ma cierpliwość do dzieci, łączy prace zawodową z wychowaniem,
        poucza dziecko w kwestiach moralnych to po prostu matka.
        Matka-Polks amusi do tego dodać otoczke patriotyzmu, oddanie synów ojczyźnie z
        usmiechem na ustach, zapomnienie dla dzieci i ojczyzny o wlasnej osobie. Bo
        dlaczego inaczej wlaśnie "matka-Polka" a nie po prostu matka?
      • sceptyczna1 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 20:23
        triss_merigold6 napisała:

        > Cierpiętnica. Umęczy się, uszarpie, obiad trzydaniowy, w niedzielę do
        kościoła,
        >
        > do fryzjera nie pojdzie bo szkoda pieniędzy, radości życia zero, wścibska,
        > narzekająca ale męża pasożyta nie pogoni, niedecyzyjna... bardzo negatywny
        > stereotyp widzę.

        Obawiam się, że mnie też z niczym dobrym się nie kojarzy.

    • alfama_1 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 27.09.06, 18:33
      Widzę MP jak wychowuje synów aby szli na wojnę a córki na MP. Rodzi dużo dzieci
      bo Polska ich potrzebuje.
      Jest pozbawiona oparcia w mężu bo wychowany przez MP dawno poszedł na wojnę.
      MP ubiera się na czarno (chociaż nie jest gothem), cierpi w milczeniu, jest
      silna bo być musi.
      Nie istnieje poza swoją rolą MP i tego nie żałuje bo nigdy nie widziała innego
      życia. Nie jest w stanie sobie nawet wyobrazić, że to ona mogłaby pójść na
      wojnę.
    • demarta Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 27.09.06, 20:13
      karmi tylko piersią, najczęściej do czwartego roku życia, na widok butelki robi
      się rozhisteryzowaną moralizatorką, wszystkie inne chce nawracać na JEDYNĄ
      WŁAŚCIWĄ drogę: CYC!!!.
      nie pije alkoholu, nie pali, stroni od kawy, kalafiora, bigosu, bo dzieciątko
      ucierpi, a ona sobie tego nigdy nie wybaczy.
      zero rozsądnego racjonalizmu. ani krzty starań o to, żeby jej dwulatek przestał
      ciumkać cycka 5 razy w nocy, pozwala mu na wszystko, nie da klapsa, nie
      strofuje, wyznaje zasadę wychowanie bezstresowe jest the best of!!!
      no i wykańcza się gotowaniem na czas obiadków, pieczeniem ciast, praniem,
      prasowaniem nawet najdrobniejszego detalu garderoby swoich dzieci...... a o
      sobie nie myśli wcale.
      zaniedbana, w kilkuletnich ciuchach, non stop w tych samych, sobie nie kupi
      nic, a dzieciom wszystko, nawet to co im w ogóle nie jest potrzebne.
      no i z zasady nie pracuje, bo wtedy nie miała by czasu na sen.
      zajeżdża się w domu i przy dzieciach, a jak dzieci wyfruwają z domu przeżywa
      traumę i robi się zaborczą pod każdym względem matką i teściową, psychicznie
      molestuje synową.
    • peggy.lee Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 27.09.06, 20:14
      Kobieta calkowicie poswiecona rodzinie i wyzuta z potrzeb indywidualnych.
      Tyrajaca bez wytchnienia z potem na czole pracownica, gospodyni i matka.
    • brak.polskich.liter Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 27.09.06, 20:48
      Krotko: czlowiek-meduza. Taka poswietliwa meduza, stwor o silnych sklonnosciach
      masochistycznych.
      Wlasnego zycia (jako autonomiczna jednostka) zero, horyzonty rozpiete pomiedzy
      pralka Frania a kuchenka. Osobowosci nie ma, pelni za to funkcje: matka i zona
      (przy czym zona to tak naprawde matka nr 2 dla doroslego faceta). Bez podloza,
      tj. meza, dzieci i tzw. domowego ogniska nie istnieje.
      Matke Polke cechuje duza zdolnosc nabierania ksztaltu i koloru podloza. Podloze
      jakiekolwiek - moze byc alkoholik, dziwkarz, nierob, moga sie gniezdzic z
      czworka dzieci w klitce - byleby bylo. Zmiana podloza nie wchodzi w gre - krzyz
      trzeba dzwigac. Bo Matka Polka jest stworem zorientowanym religijnie.
      Rzymsko-katolicko, oczywiscie.
      Z jakichs przyczyn, Matka Polka bardzo nie lubi osobnikow plci zenskiej, ktorych
      zycie rozni sie od jej wlasnego, meduziego zywota. Lubi ona wrazic im macke albo
      sieknac parzydelkiem. Wtedy jej meduzie ego rosnie, a i podloze wydaje sie
      jakby fajniejsze.
      Stworzenie zdecydowanie antypatyczne.
      • triss_merigold6 :))) 27.09.06, 20:57
        Urocze, pozwolisz, że sobie skopiuję?
        Matka Polka jest siermiężna, nie stosuje antykoncepcji, z upodobaniem obgaduje
        bliźnich, tępi singielki i matki jedynaków, niewiele czyta i niewiele rozumie,
        polityką się nie interesuje, głosuje identycznie jak jej nieudaczny chłop.
        Kocha spędy rodzinne na które przygotowuje tony tłustego żarcia. Karmi na siłę.
        • brak.polskich.liter Re: :))) 27.09.06, 21:13
          Hihi... Jasne, kopiuj, fajnie, ze sie spodobalo.
          Mam w rodzinie (dalszej, na szczescie) kilka takich egzemplarzy. One nawet
          wygladaja jak meduzy. Jakies takie buro-galaretowate toto. Ale za to poswiecaja
          sie, ze hej! big_grin
    • ruda_szczurka Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 27.09.06, 20:51
      > A Wy, kogo widzicie gdy mówicie Matka Polka?

      Zaniedbaną kobiecine jadącą traktorem po polu z burakami, karmiąca piersią
      dwoje dzieci idace po prawej i lewej stronie pojazdu....

      wink
    • kicia031 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 27.09.06, 21:42
      No prosze, w pierwszym odruchu tez mialam negatywne skojarzeniaz Matka POlka,
      ale potem zaczelam myslec - i przyszla mi do glowy moja babcia, i to juz sa
      skojarzenia pozytywne. Przed wojna babcia byla pania inzynierowa, miala nianie
      do 2 malutkich rcoreczek, i gosposie, i prowadzila dom, czyli zarzadzala mezem,
      dziecmi i pomocami domowymi w liczbie 2.
      Niestety, Niemcy, czego nigdy im nasza rodzina nie wybaczy, pozbawili dziadka,
      ktory dzialal w konspiracji, zycia, a co za tym idzie babcie i jej corki
      wszelkich dochodow, Powstanie Warszawskie dopelnilo dziela zniszczenia,
      pozbawiajac je rowniez mieszkania, wszystkich mebli, odziezy, sprzetow...
      Wlasciwie jedyne co ocalily, to zycie.
      Moja babcia nauczyla sie pielegniarstwa, pracowala przy odbudowie domu, w ktorym
      moja rodzina mieszka od tamtego czasu, wychowala i wyksztalcila 2 corki, i
      przynajmniej jedna z nich nauczyla, na wlasnym przykladzie, ze niezaleznie od
      tego jak zycie sie uklada, kobieta ma obowiazek byc zadbana i elegancka, ladnie
      sie wyslawiac, wpajac dzieciom wartosci w ktore sama wierzy... I nie myslcie
      sobie, ze moja babcia byla jakas dewotka, wrecz przeciwnie, poniewaz byl cien
      sznsy ze dziadek jednak nie zginal, babcia nie byala w stanie zdecydowac sie na
      powtorne malzenstwo i przezyla szczesliwe 35 lat w nieformalnym zwiazku z
      mezczyzna, ktorego sotkala po wojnie i ktory dla mnie byl zawsze tym prawdziwym
      dziadkiem.
      Chcialabym miec w sobie tyle sily, godnosci i elegancji, co moja babcia.
    • babsee Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 27.09.06, 21:57
      Ubawilam sie czytając wąteksmile
      meduza(piekne!tez sobie skopiuję)kobieta na traktorze,uosobienie Cyca itp.
      Generalnie-podobnie ją widze.Negatywnie.
    • ewelinan2 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 27.09.06, 22:10
      Matka Polka obrosła przez ten czas paskudnymi cechami. Już nikomu się nie
      kojarzy dobrze. Ani matką nie jest dobrze być w obecnych czsaach, bo teraz coraz
      częściej kobiety usiłują toczyć życie bez zmian po urodzeniu dziecka, a dobre
      prowadzenie domu to brak pomysłu na życie. A Polka to zwyczajny obciach. Kto
      jest dumny z bycia Polakiem? Za granicą ludzie się od razu odcinają i
      krytykują... A w Polsce to samo.
      Teraz matki kreowane przez media masowe sikerowane do takiej 30stolatki są
      chude, sztywne, "twarde sztuki", pozbawione seksu, pozbawione ciepła, jak ta
      zdzira z bilbordów reklamująca chyba bank.
    • mera73 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 00:03
      Hmmm... poza straszliwą raszplą w burej chuście na głowie widzę jeszcze inny
      egzemplarz Matki Polki. Młoda, piękna i oczywiście uduchowiona. Aseksualna.
      Przeczysta. Taka co to da tylko powstańcowi idącemu w wir walk, zaciskając przy
      tym zęby i myśląc o Polsce (zamiast o Anglii). Rzecz jasna, nie czując przy tym
      najmniejszej przyjemności, ale znosząc wszystko z godnością smile)Bywa też wdową,
      która całe życie poświęca na wychowanie ukochanego synka - jedynaka,roztaczając
      przed nim świetlany obraz ojca - bohatera. Brrr.
    • wobbler Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 07:09
      Ale bzdury!Jaka kobieta na traktorze?!To pomylka z jakims kolchozem.Dlaczego
      aseksualna?To jakim cudem jest w ogole matka?
      Matka Polka rozni sie od "zwyklej" matki tym,ze oprocz normalnej,troskliwej
      opieki nad dzieckiem,uczy je takze milosci do Ojczyzny,jaka by ona aktualnie
      nie byla.Potrafi tez dziecku o Polsce opowiedziec w kontekscie historycznym i
      wykazac,ze byli patrioci gotowi wiele dla kraju poswiecic.Wcale nie namawia
      dziecka zeby w imie lepszej sprawy poszlo zginac na jakims froncie.Nie ubiera
      sie na czarno i nie jest meduza.To fajna laska,ktora dla dziecka i meza zawsze
      stara sie miec usmiech,choc czesto ledwo starcza jej na to sil.Nie musi
      codziennie biegac do Kosciola,niemniej jezeli raz w tygodniu tam pojdzie,to na
      pewno bedzie to z pozytkiem dla niej i dla rodziny.
      Wizje kobiety w czerni,ktora zgarbiona wygrzebuje ziemniaki na polu(jeszcze w
      deszczu i wietrze)to jakies chore XIX wieczne wyobrazenia.
      Tak na marginesie:Jezeli Amerykanka uczy dziecko patriotyzmu,to jest OK i w
      ogole to swiatla i madra kobieta,nawet jezeli chodzi do Kosciola.Jezeli to samo
      robi Polka,to oszolom,moher,idiotka i ciemnogrod.Kiedy czasem czytam niektore
      posty na tym forum,to normalnie zal mi autorek.Zapatrzone w USA badz Zachod
      pogardzaja wlasnym krajem,odcinajac sie od korzeni.Skazuja sie tym samym na
      banicje,bo te ich wzorcowe kraje wcale ich nie potrzebuja ani nie chca,a z
      Polski "wypisaly" sie same.
      • triss_merigold6 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 08:26
        Chciałam zauważyć, że Amerykanie częściej postrzegają patriotyzm jako
        obywatelskość - płacenie podatków, działanie na rzecz wspólnoty lokalnej,
        wolontariaty, społeczne pełnienie różnych funkcji w hrabstwach. Taki
        nieefektowny patriotyzm codzienny ubarwiony tylko kultem flagi, hymnu i
        konstytucji.
        Polski tradycyjny patriotyzm jest mesjanistyczno martyrologiczny, kompletnie
        anachroniczny we współczesnych warunkach, taka zbitka Bóghonorojczyzna, nie
        będzie Niemiec pluł nam w twarz, przedmurze narodów, ofiara Jałty, gloria
        victis, etc.
        • anna-pia Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 10:52
          Cóz, jest to uwarunkowane historycznie i trzeba pokoleń, żeby w Polsce płacenie
          podatków nie było postrzegane jako naiwnośc, a wywieszanie flagi na 3 maja jako
          obciach smile
          • zonka77 kojarzy mi się źle ponieważ 28.09.06, 11:07
            Znam jedną matkę która mówi o sobie że jest "matka polka"
            To młoda ale bardzo zaniedbana pełna złości toksyczna osoba której wydaje się że
            jest super matką - umęczoną bohaterką i jest dokładnie tym kim za nic na świecie
            nigdy nie chciałabym być.TO Kobieta z wiecznie tłustymi włosami i zawsze spoconą
            garderobą która żyje tylko dla dziecka ale w bardzo przekrzywionym i wypaczonym
            sensie (odprawiając niezłą histerię nad swoim synkiem) Z hasłem na ustach:
            "bo ja jestem matką polką i jestem z tego dumna"
            I może dlatego że kilka razy słyszałam z jej ust to określenie - kojarzy mi się
            bardzo negatywnie
        • ponton Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 20:34
          triss_merigold6 napisała:

          > Chciałam zauważyć, że Amerykanie częściej postrzegają patriotyzm jako
          > obywatelskość - płacenie podatków, działanie na rzecz wspólnoty lokalnej,
          > wolontariaty, społeczne pełnienie różnych funkcji w hrabstwach. Taki
          > nieefektowny patriotyzm codzienny ubarwiony tylko kultem flagi, hymnu i
          > konstytucji.
          > Polski tradycyjny patriotyzm jest mesjanistyczno martyrologiczny, kompletnie
          > anachroniczny we współczesnych warunkach, taka zbitka Bóghonorojczyzna, nie
          > będzie Niemiec pluł nam w twarz, przedmurze narodów, ofiara Jałty, gloria
          > victis, etc.

          Nie nalezy zapominac o amerykanskim modelu "za nasza i wasza..." praktykowanym
          w okolicznosciach I i II wojny swiatowej, wojny w Vietnamie, w Korei a ostatnio
          w Iraku i Afganistanie. Po drodze byly rozne zawieruchy w Ameryce Polnocnej i
          polowie Afryki. Jak najbardziej z piesnia (amerykanska) na ustach, jak
          najbardziej patriotycznie i nacjonalistycznie z jak najbardziej mesjanistyczna
          misja niesienia na sztandarach (i bagnetach/czolgach/rakietach) demokracji.
          Matka Amerykanka to akurat jeszcze bardziej zapluta patriotycznie postac niz
          nawet ze cztery Matki Polki razem wziete. Wiem, co mowie - widze na codzien sad((
          • ponton Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 20:35
            Korekta: Ameryce Poludniowej, oczywiscie smile
            Cheers
      • demarta sceptyczna 28.09.06, 21:19
        nazywam się cztery i cztery i za miliony cierpię katusze..... mniej więcej taki
        pieprzenie mesjanistyczny typ tu opisałaś, a na dzień dzisiejszy to mi się s
        PISem kojarzysz. prezentujesz sposób myślenia typu "nie zapomnijmy akcji
        parasol", a to przecież było x lat temu i po co do tego dzisiaj wracać, cały
        świt się już dawno z tego otrząsnął, a kaczka jedna czy druga każe nam do dziś
        pamiętać jak to dziadek strzała w lewy łokieć od niemca dostał. a o tym że
        drugi dziadek też dostał, ale w widłami w tyłek na popijawie z rodakiem w
        remizie strażackiej to już cicho sza! błazenada.
        • demarta KOREkta nie sceptyczna a wobbler 28.09.06, 21:22
          trzy piwa we łbie robią swoje. przepraszam.
    • mbwj88 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 17:26
      Matka Polka się poświeca
      pracuje na dwa etaty w pracy w domu
      nic sobie nie ułatwi
      wszystko dla dzieci, rodziny

      • burza4 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 17:43
        mbwj88 napisała:

        > Matka Polka się poświeca
        > pracuje na dwa etaty w pracy w domu
        > nic sobie nie ułatwi
        > wszystko dla dzieci, rodziny

        dokładnie, znam takie typy - wstaje - UWAGA o wpół do piątej rano, żeby przed
        pracą ugotować świeżutki obiadek (bo z poprzedniego dnia to już godne
        pożałowania wygodnictwo); wszędzie ciągnie dziecko ze sobą (nawet na babskie
        plotki - bo mąż źle nakarmi, źle umyje, źle ułoży do snu), mąż jej podcina
        włosy ("bo żaden fryzjer jeszcze mi nie dogodził"), generalnie - pojęcie "moje
        potrzeby" jest jej obce. Jej potrzeby - to uszczęślwianie otoczenia.

        wyręczająca wszystkich, gdyby mogła - oddychałaby za nich, do tego jakiś rys
        mentalności Kalego - jej mąż/dzieci - anioły, zaślepiona totalnie.
        • wobbler Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 18:10
          Ale to nie jest zadna MP tylko glupia kobieta po prostu.Sa takie nie tylko w
          polsce...
          • mbwj88 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 21:30
            a tam głupia
            każdemu co innego szczeście daje
            zapytano co dla mnie oznacza MP to napisłam
            jak w pracy mówią o jakiejś kobicie
            wiesz ona mu obiad codziennie gotowała ona nic nigdy nie użyła no wiesz taka MP
            a on ją rzucił np
        • monia145 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 18:27
          Znam panią, która matką dziecka nie jest, a codziennie świezy obiad dla męża o
          5.30, przed wyjsciem do pracy musiał byc gotowy. OBRANE ziemniaki, pokrojone
          ogórkismile))) Na moje pytania, czy on tego nie może zrobic sam- miała zawsze
          jedna odpowiedz- "ale ja to lubię, gdybym raz tego obiadu nie przygotowała to
          bym zły dzien miała". No i gadaj tu z takąsmile))))))Swoja drogą, kobitka wcale
          nie zamulała, madra życiowo i bardzo energicznasmile)))
    • vharia Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 21:12
      Widzę "poswiecaczkę" której nikt o poświęcanie nie prosi ale ona się poświęca i
      czuje, że tym się napewno wsławi. Nic ciekawego nie robi i nic się w jej życiu
      nie dzieje, więc próbuje je w całości wypełniać matkowaniem. Uważa się za wzór
      bo kultywuje tzw. tradycję a tak naprawdę wspiera zabobon i nierównouprawnienie.

      Całość zalatuje mi nieco komunizmem i samodzielnym tachaniem 20-kilowych siat,
      oraz samowystarczalnością na siłę, byle tylko Jaśnie Pana Męża sprzed TV nie
      fatygować.
      • hancik5 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 21:38
        Ja nie znam takich kobiet, o których większość z was pisze.
        Gdzie Wy żyjecie ???
        W mojej rodzinie babki to silne kobiety, które cierpieć raczej nie lubią, a moje
        koleżanki to już w ogóle nie ta bajka.

        Matka Polka poza tym to osoba opisana przez wobbler, czyli osoba kierująca się w
        swym życiu wartościami patriotycznymi.
        Te wszystkie cierpiętnice to raczej biedne, niewykształcone kobiety pozbawine
        własnej wartości.

        Moja babcie to nawet miały całkiem, całkiem wygodne życie : kino, brydzyk,
        jakieś futerko, itp.
        Nie no jeszcze raz pytam, znacie naprawdę takie cierpiętnice ??????????????????
        • demarta Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 21:39
          ja osobiscie z forum.
        • triss_merigold6 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 21:45
          Cierpiętnice znam, a jakże tyle, że są dumne z własnej postawy a jakiekolwiek
          przejawy samozachowawczego egoizmu u innych kobiet potępiają zdecydowanie.
          Matka, ktora kieruje się wartościami patriotycznymi (znaczy, czym konkretnie?)
          to jakiś kosmos. Patriotyzm to sprzątanie psich kup, dbanie o zielen wspólną,
          płacenie podatków i wolontariat a nie pierniczenie o tym, że pradziadek w
          powstaniu coś tam.
          • hancik5 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 22:07
            Jak nie wiesz, co oznacza patriotyzm, to Twoja sprawa.
            A według mnie to pierniczenie to świetnie właśnie Tobie wychodzi, beg my pardon,
            my sweet Triss...
            • triss_merigold6 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 22:10
              Definicje patriotyzmu różne są, mnie ta bogojczyźniana, powstancza i zesłańcza
              nie pasuje, wolę tę w wersji obywatelsko codziennej.
              Co do reszt, no comments, to wolny kraj. Jeszcze.P
            • paszczakowna1 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 23:35
              hancik, a jak Ty rozumiesz patriotyzm? Zdefiniuj.

              Plus, w nawiązaniu do definicji Triss - kto to napisał i kiedy?

              "Prawdziwy patriotyzm nie tylko polega na tym, ażeby "kochać" jakąś idealną
              ojczyznę, ale - ażeby kochać, badać i pracować dla realnych składników tej
              ojczyzny, kórymi są: ziemia, społeczeństwo, ludzie i wszelkie ich bogactwa"

              "Będzie on {patriota} także współdziałał rozwojowi dobrobytu, pracy i oświaty
              narodowej, jak również temu wszystkiemu, co może wpłynąć na dobre wychowanie
              młodzieży i rozwój życzliwych stosunków między współobywatelami."

              Triss użyłą innych sformułowań, ale zwłaszcza ten drugi fragment wydaje mi się
              cokolwiek podobny.
              • triss_merigold6 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 23:40
                Będę zgadywać: Adam Smith?
                • paszczakowna1 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 29.09.06, 07:55
                  Bliżej domu, Triss. Polak. W lekturach szkolnych jest.
          • wobbler Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 29.09.06, 07:39
            Bzdurzycie,towarzyszko Triss.Niedlugo patriotycznym obowiazkiem okrzykniecie
            mycie kibla.To,ze ktos sprzata po wlasnym psie,nie smieci na ulicy a w parku
            chodzi alejka zamiast po trawniku i nie lamie krzakow to znaczy,ze jest
            czlowiekiem kulturalnym-niekoniecznie patriota.Takie zachowania swojemu dziecku
            powinna wpoic kazda matka,niekoniecznie Matka Polka.A skad wolontariat tu
            wzielas to w ogole zagadka.Nie kazdy sie do tego nadaje,wiec trafilas jak kula
            w plot z takim przykladem.
            "Pierniczenie"o dziadku w powstaniu to wlasnie wazny element wychowania
            patriotycznego,bo dziadek w tym nie uczestniczyl "dla jaj",tylko w imie
            niepodleglej Polski.Bez tej wiedzy,nawet jezeli przyjac Twoj bezsensowny punkt
            widzenia o sprzataniu psich kup,sprzatajacy te kupy nie bedzie mial pojecia
            dlaczego to robi.Zobacz,jak ladnie nam sie kupa z powstancem laczy...
            Nie podoba Ci sie patriotyzm "Bogojczyzniany"-Twoja sprawa,ale taka wlasnie
            mamy historie.Zreszta Amerykanie wcale nie sa inni pod tym wzgledem poza tym,ze
            ich historia jest ubozuchna w porownaniu z nasza.Jak im sie 11.09.trafil to
            zobacz jaka fete zrobili.A 4-ty lipca?Badz pewna,ze tez by obchodzili i
            swietowali-gdyby tylko mieli co...
    • marghe_72 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 28.09.06, 21:53
      mnie się raczej kojarzy z wiecznie umęczoną, niewyspaną, zasapana, poswięcającą
      sie w 200% dzieciom kobietą.... No i z pewnościa nie jest to matka jedynaka
      Pojęcia nie mam dlaczego
      • verdana Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 29.09.06, 00:01
        A mnie się kojarzy nie tyle z poświeceniem, ile z demonstrowaniem wszem i wobec
        tego poswiecenia. I żądaniem za nie wdzięczności, bo "życie dla was
        poswięciłam".
        Tyle napiszę, bo zbliża sie północ, a ja musze dokończyc obiad na jutro i
        przygotować się do jutrzejszej pracy. Na dwóch etatach.
    • bobasia1 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 29.09.06, 08:47
      Kilka luźnych refleksji...Na początek dobrze byłoby jednak uściślić, o czym
      właściwie rozmawiamy..Czy o ikonie, symbolu czy o tym, co każda z nas określa
      mianem Matka Polka czyli konkretnych "realizacjach". Jakie treści - wartości
      niesie ze sobą Matka Polka rozumiana jako ikona, symbol - chyba tłumaczyć nie
      trzeba. Nie wiem tylko, skąd te aluzje do antykoncepcji, karmienia piersią, czy
      gotowania obiadów...Mam wrażenie, że same budujecie negatywny stereotyp, a
      przecież - jakby nie patrzeć - każda z Was (a w każdym razie większość tu
      zgromadzonych) jest matką i jest Polką. I tak dyskusja ta toczy się jakby na
      dwóch różnych poziomach. Przy czym mówiąc o meduzach, kobietach o ograniczonym
      poglądzie na świat - mówicie drogie Panie o sobie...Zgadzam się z Wobbler, że
      nie da się rozdzielić pamięci historycznej i wypełniania codziennych
      obywatelskich obowiązków. Dla podatków, czystych ulic jedynie nikt dziś nie
      poszedłby ginąć, a na świecie jednak ludzie walczą...Nie chodzi o to też, by
      stosować pamięć wybiórczą (patrz dziadek z widłami w tyłku), ale o to, by do
      zachowania świadomości,kim jesteśmy i skąd oraz poczucia dumy wynikającej z
      własnej narodowości motywowało coś więcej niż wzrost gospodarczy...Dlatego
      właśnie będziemy wspominać dziadka, który został ranny w powstaniu w
      podręcznikach a tego, który wadził się z sąsiadem na popijawie tylko na
      spotkaniach rodzinnych...Pozdrawiam ciepło. B.
    • chupachups1 Re: Co dla mnie oznacza hasło Matka Polka. 29.09.06, 08:57
      Wiecznie niezadowolana, bo sie poświęca, a nikt tego nie docenia. Nie pracuje
      zawodowo, bo jak można być tak wyrodną, zeby swoje dzieci zostawić jakiejś
      obcej osobie (opiekunce), nie wspominajac już o żłobku brrr. Najważniejsi w
      zyciu są mężczyźni, czy to maz czy syn. Podłogę myje na kolanach, bo mopem to
      wygodnictwo i tylko zmanierowane laski tak robią, kibel sprząta bez rękawiczek,
      bo przeciez sie poswięca. No i oczywiście karmi piersia do 5 roku życia
      (szczególnie syneczka) nawet w miejscach publicznych. Nie ma żadnych
      zainteresowań poza życiem domowym.
      Piszę na przykładzie mojej znajomej, którą nawet lubię, ale
      ostatnio "przedawkowałam" i nie mogę juz słuchać jej narzekań i opowieści o tym
      jak strasznie sie napracowała, bo przed świętami 2 tygodnie sprzątała pokój
      dzieci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja