Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błędzie

28.09.06, 21:50
Moja mama dorabia sobie jako opiekunka,zajmuje sie dwoma chłopcami w wieku
półtora roku oraz 6 lat(starszy ADHD).Pensja 1450zł.(Warszawa),zakres
obowiązków taki,że głowa mała,tzn.wszystko co związane z opieką -normalka i
ok,sprzątanie-też może być ale prasowanie i gotowanie dla całej
rodziny(5osób), to chyba lekka przesada.Do tego musi jeżdzić kilka razy w tyg.
po całej Warszawie na różne dodatkowe zajęcia,żeby starszy się wyżył razem z
tym malutkim brzdącem(pomijam fakt,że szkoda malucha).Tydzień temu dowiedziała
się,że jeszcze musi jezdzić ze starszym do psychologa i logopedy.Pytanie do
Was kochane:czy mi się wydaje czy zakres obowiązków jak na jedną nianię jest
zbyt duży i czy pensja jest adekwatna do wykonywanej pracy???W końcu to dwoje
dzieci a rodzice dosłownie wszystko zrzucili na moją matkę.Kiedyś sama
zatrudniałam nianię do starszej córy(5 lat temu-8 zł za h)ale była to opieka i
zabawa ,żadnego sprzątania,prania,gotowania..itp.Matka pracuje u nich ponad
rok,szczerze mówiąc dziwię jej się.Proszę o naprawdę obiektywne opinie
    • gacusia1 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 28.09.06, 21:56
      Pomijajac obowiazki i wynagrodzenie za nie(NISKIE) to Logopeda i Psycholog NA
      PEWNO NIE LEZA W GESTII NIANI!!!!!To jest OBOWIAZEK rodzicow i Twoja mama nie
      powinna godzic sie na to.
    • semida Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 28.09.06, 21:57
      zgadzam sie z powyzszym.Poza tym jak na Warszawe to zdecydowanie za malo
    • triss_merigold6 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 28.09.06, 22:01
      Czy jako matka z opiekunką na stanie jestem wiarygodna? Płacę 7,5 za godzinę a
      do obowiązkow niani należy karmienie, wyjście na plac zabaw (z klatki schodowej
      na wewnętrzne podwórko), organizowanie dziecku czasu w domu + przewinąć,
      przebrać, położyć spać. I ogarnięcie kuchni w wolnej chwili.
      Rozumiem, że Twoja mama pracuje na pełny etat czyli zajmuje jej to przynajmniej
      8 godzin dziennie. Pensja biorąc pod uwagę zakres obowiązków (gosposia + niania
      do dwójki dzieci) powinna być na poziomie 1800 zł + obiad.
      Psycholog i logopeda to obowiązek rodzicow, o czym, przepraszam opiekunka ma
      gadać z psychologiem? I jak przekazywać jego zalecenia rodzicom?
    • mamusia79 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 28.09.06, 22:01
      a Ci rodzice mają kontakt ze swoimi dziećmi? Kiedy? Nie potępiam broń Boże,
      ale .....
      • trawa_cytrynowa Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 28.09.06, 22:06
        Straszne. Za 1450 zł. dzieci mają - "mamusie", a rodzona mamusia - spokój.
      • milko2411 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 28.09.06, 22:08
        Kontakt,owszem mają w soboty i niedziele ale TYLKO wzrokowy,bo na te dni
        specjalnie kupują dzieciom masę zabawek,żeby im głowy nie zawracały i miały
        zajęcie(dosłowne slowa tej pani do mamy).Bardzo żal mi i tych dzieci i mojej mamy
        • gacusia1 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 28.09.06, 22:13
          Prozmawiaj z mama,albo nawet daj jej do przeczytania posty na temat.Niech sie
          kobieta niedaje wykorzystywac.
        • triss_merigold6 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 28.09.06, 22:14
          Ok. czyli Twoja mama przejęła funkcje rodzicielskie. Też pięknie tylko szkoda
          dzieci, bo na pewno są z nią emocjonalnie związane tyle, że jak opiekunce
          rodzice podziękują to dzieci będą przeżywać. U mnie niańka i mówię to z całą
          odpowiedzialnością pełni funkcję babci (moja Mama nie żyje a teściowa ma swoje
          życie religijne), juz się martwię co będzie jak syn pójdzie do przedszkola i z
          opiekunki siłą rzeczy trzeba będzie zrezygnować...
          Niech się nie zgadza na psychologa i logopedę, to spotkania dla rodziców.
          • milko2411 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 28.09.06, 22:32
            Właśnie,dzieci ją kochają.Jak wychodzi do domu to płaczą,toż to jedyna
            osoba,która im się poświęca i daje ciepło,tuli,jak babcia.Czytałam jej wszystkie
            Wasze odpowiedzi,jutro porozmawia z matką.Na pewno od nich nie odejdzie.
            • triss_merigold6 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 28.09.06, 23:10
              No dobra ale ona tam pracuje. Nie przychodzi hobbystycznie tylko ciężko pracuje
              i jako pracownik ma prawo w każdej chwili powiedzieć papa. Proponuję powalczyć
              o wyższą pensję i nie zgadzać się na tego psychologa i logopedę.
              Rozumiem przywiązanie i uczucia wobec dzieci ale przecież nie będzie z nimi do
              pełnoletnosći.
    • volta2 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 28.09.06, 23:36
      To ja odpowiem inaczej, przy tak dużym zaangażowaniu niani wyjście do logopedy
      tudzież psychologa uważałabym za chwilę odpoczynku, bo zakładam, że przekazuję
      dziecko fachowcowi i mam spokój przez godzinkę przynajmniej z jednym (kwestia
      dojazdu to inna sprawa, jak daleko, jakie środki lokomocji i czy godziny wizyt
      nie kolidują ze snem malucha)
      czy starsze nie chodzi do przedszkola, w końcu ma 6 lat a dzieci w tym wieku
      objęte są obowiązkiem zerówkowym(i w tym momencie nieco zmienia się perspektywa
      opieki nad dwójką)
      czy mama sprząta, prasuje i gotuje codziennie?
      Bo ja mam w domu 2 maluchów(jeden jest czasami w przedszkolu=gdy nie choruje) i
      oprócz opieki też sprzątam, gotuję ale nigdy nie robię tego codziennie, więc
      jak wymieniasz obok siebie te wszystkie czynności, to wydaje się że jest ich
      faktycznie za dużo, ale jak mama robi coś tam co 3 dzień, to może jednak
      organizacyjnie nie jest tak strasznie?

      Kwestia pensji jest osobną kwestią, dla mnie te 1450 wydaje się być ok, jeśli
      to starsze jest jednak w przedszkolu.
    • peggy.lee Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 28.09.06, 23:37
      Jesli ci rodzice faktycznie nie kapuja na czym polega ich rola w zyciu dzieci,
      to jednak warto, zeby mama o ile czuje sie na silach to przedstawic wlasciwie,
      porozmawiala z nimi, ze sa rzeczy, ktorych sie za pieniadze nie zleca. Czyli
      wlasnie kontakty z psychologiem czy wspolpraca z logopeda. Radzenie sobie z
      problemami dziecka nie nalezy do zakresu pracy opiekunki.
      Natomiast to, ze mama pracuje ciezko codziennie uwazam, ze jest ok, o ile sie
      wyrabia z ta praca. W innych zawodach tez sie pracuje ciezko codziennie i
      ludzie je wykonuja, wcale nie dlatego, ze musza, tylko taka specyfika danej
      pracy. Tyle, ze praca powinna byc odpowiednio wynagradzana w zwiazku z tym.
      No i tu sie zgadzam z dziewczynami- jesli mama jest gosposia i niania zarazem i
      to dwojki dzieci, to jak na Warszawe zarabia za malo.
      Natomiast fakt czy dziecko cierpi na adhd czy pmd uwazam, ze nie ma znaczenia,
      dopoki opieka nad takim dzieckiem nie wymaga znacznie wiecej wysilku niz nad
      zdrowym. Bo to, ze dziecko jest chore czy w inny sposob dysfunkcyjne nie musi
      wcale oznaczac, ze jest przy nim wiecej roboty. Czesto to oznacza, ze jest to
      prostu inny rodzaj opieki, a roboty bywa i mniej, bo np. dziecko przebywa stale
      w 1 miejscu.
      To ze niania jezdzi na zajecia rowniez nalezy rozwazyc pod katem takim czy
      jakby dziecku nic nie bylo, a jezdzila z nim na basen i angielski, to bylaby
      roznica - ?
      Nie ma raczej takiej mozliwosci, zeby zajecia dla malych dzieci odbywaly sie
      wieczorem lub w nocy i nie widze problemu, dopoki nie sa to zajecia wymagajace
      bezwzglednej obecnosci rodzica, a wiec np. zabiegi medyczne czy inne
      konsultacje ze specjalistami typu ten psycholog.
      • milko2411 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 00:16
        Z tego co wiem,mama odprowadza starszego chłopca do przedszkola,mały ma sześć
        lat ale jest nadal w drugiej grupie.Podczas bytności chłopca w
        przedszkolu,zajmuje się maluszkiem,w międzyczasie gotuje obiad(niczym gosposia
        ma wyraznie powiedziane co ma być ugotowane),pranie i prasowanie w ilościach
        hurtowych jest non stop bo 5 osób w domu a mama chłopców maniakalnie kupuje całe
        wory ciuchów w lumpeksie,sprzątanie typu mycie
        okien,podlogi,odkurzanie,normalnie mają 5 w 1.Zapytałam matki ostatnio czy
        samochód też musi im myć? Zajęcia dodatkowe to 3 razy w tyg,judo w
        godz.18-19,czyli wychodzą o 17 a wracają koło 20.Trzy razy w tyg,basen w
        godz.19.00-19..45,w międzyczasie różne zajęcia które wymyśla jej pracodawca,żeby
        się broń boże nie nudziła,plus logopeda ,psycholog,ciekawe co jeszcze jej
        dołoży.I ten maluch,ktory musi wszędzie z nimi jezdzić-szkoda dziecka.Cięzkie
        jest życie emeryta w Polce
        • milko2411 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 00:24
          Nie wymienilam wszystkich obowiązków ,bo jest ich tyle,że nie sposób
          zapamiętać..Ja też mam dzieci,zajęcia,proza dnia kobiety mającej rodzinę i
          wierzcie mi,że nie mam tyle roboty.Spokojnie,na luzie ze wszystkim się
          wyrabiam.Dzięki za wszystkie opinie,pa
        • volta2 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 00:30
          Generalnie to wymiękam, jakoś nie jestem w stanie uwierzyć w mycie samochodusad
          (mycie ręczne z bobasem obok w wózku? czy myjnia?)
          Z punktu widzenie matki-pracodawczyni rozumiem to jakoś tak, że pani prowadzi
          tylko dziecko na to judo, i czeka aż ono skończy? Na macie twoja mama się nie
          gimnastykuje? Ale jak wygląda sprawa basenu, też tylko zaprowadza dziecko do
          jakiejś grupy, czy towarzyszy mu w wodzie z tym bobasem małym? Gubię się,
          naprawdę nie mogę uwierzyć w to co piszesz, ktoś chyba fantazjuje, bo 3 razy w
          tg. basen+3 razy judo, + logopeda i psycholog to nie starcza tygdonia?

          Może twoja mama coś dokłada, bo chce przenieść się do ciebie na etat? Dla mnie
          nie jest to wiarygodne, naprawdę nie potrafię uwierzyć, że można tak traktować
          własnie dzieci(włóczenia bobasa i przeciążanie starszaka)
          • lola211 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 08:44
            > Generalnie to wymiękam, jakoś nie jestem w stanie uwierzyć w mycie samochodusad
            > (mycie ręczne z bobasem obok w wózku? czy myjnia?)

            Ja wierze.Moja mama(pracujaca jako niania) dostala polecenie mycia garazu-
            oczywiscie odmowila i odeszla- ze znalezieniem kolejnej pracy na szczescie nie
            miala problemu.
      • morsk2 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 00:20
        Pytanie, po co matka dziecka ma jeżdzić do psychologa czy logopedy? Skoro
        większość czasu dziecko spędza z nianią, to ona o wiele lepiej się orientuje
        jak wygląda rozwój tego dziecka, jak mówi, co potrafi itd. Wypytywana o to
        przez lekarzy matka pewnie nie potrafiłaby nic powiedzieć. Oczywiście nie tak
        być powinno...
        • peggy.lee Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 00:28
          U psychologa i logopedy odbywaja sie ustalenia, ktore siegaja bardzo daleko i
          gleboko w zycie i dusze dziecka. Uwazam, ze musi byc rodzic. To jak wizyta u
          lekarza jesli mialabym porownywac.
          Milko czy Twoja mama jezdzi na te zajecia do 20?
          To ile godzin ona pracuje?
          Powiem Ci, ze jesli chodzi o sprawe odprowadzenia dziecka do przedszkola i
          zajecia sie drugim oraz domem, to jakby sa zwyczajne obowiazki jakie wypelniaja
          tysiace matek niepracujacych zawodowo. No jakos mnie to nie przeraza, ale te
          godziny sa zastanawiajace.
        • gacusia1 Bez przesady! 29.09.06, 00:28
          To moze mama autorki dzieci ma adoptowac,bo zna je lepiej i wychowuje je-w
          przeciwienstwie do rodzicow?
    • volta2 Off topic 29.09.06, 00:35
      Tak na marginesie, to strasznie fajnie, że można sobie tak na gorąco niemal
      porozmawiać i to o tej porze...
      • peggy.lee Re: Off topic 29.09.06, 00:36
        Czasami prawie jak na czacie smile
        • milko2411 Re: Off topic 29.09.06, 08:26
          Oczywiście,że nie myje samochodu,ja sobie z niej tylko kiedyś zażartowałam ,ale
          się nie zdziwię jeśli kiedyś będzie musiała im umyć.Zajęcia rozpoczynają się
          np.o 18-tej(sekcja dla dzieci w tym wieku),więc żeby zdążyć na czas to muszą
          wyruszyć o 17-tej,a zanim dotrą do domu jest 20.Matka pracuje u nich od 7.30 do
          20.30 czasem do 21-ej od pn. do piątku i w soboty do 16-tej bo jak jest basen to
          wracają pózniej.Jak już pisalam wczesniej doładowali mu tyle zajęć,żeby się
          dzieciak wyżył(ADHD) a moim zdaniem ten dzieciak jest za mały,i nie jest to
          kwestia wyżycia lecz zaniedbań emocjonalnych ze strony rodziców.Oczywiście matka
          jest opiekunką,ma obowiązek zająć się wszystkim, co jest związane z dziećmi(a
          sporo tego jest) ale obowiązki jako gosposia to chyba lekka przesada.
          • michalina7 Re: Off topic 29.09.06, 15:08
            To wychodzi +/- 5 PLN /godzine. Zdecydowanie za mało zarabia.
    • lola211 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 08:41
      Zdecydowanie za duzo ma obowiazkow.
      Moja mama miala podobne pracodawczynie, zawsze konczylo sie rezygnacja z pracy-
      lista zadan bedzie sie wydluzala w nieskonczonosc.Oczywiscie za te sama kase-
      niektorzy ludzie nie maja za grosz umiaru.
    • iwles Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 09:03
      A ja mam wyrzuty sumienia, kiedy moja mama (zajmuje się synem, kiedy jestem w
      pracy) - wyprasuje ciuszki dziecięce smilesmilesmilesmile

      Ja wiem, że babacia to co innego niż niania, ale gdybym miała nianię, to też
      bym się wstydziła zostawiać jej na głowie cały dom. Wychodząc do pracy
      zostawiam dom w idealnym porządku, ubrania wyprane, obiad przygotowany itp. po
      to, aby babcia jak najwięcej czasu mogła poświęcić t y l k o dziecku.


      To co robi Twoja mama to nie obowiązki niani, ale pomocy domowej. Przeciez to
      całe sprzątanie, gotowanie, prasowanie itp. odbywa się kosztem czasu
      przeznaczonego dla dziecka (dzieci).

      Nie da się porozmawiać z rodzicami dzieci ? Uświadomić im, że to za dużo
      obowiązków ? Że do sprzątania i gotowania to może zatrudniliby gosposię? Ona
      przecież zatrudniona została t y l k o do opieki nad dziećmi, a ten zakres
      obowiązków nie pozwala jej poświęcic dzieciom tyle uwagi, ile one potrzebują ?
    • aleksandrynka Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 09:44
      po przeczytaniu wątku dochodzę do wniosku, że rzeczywiście, tych obowiązków
      jest za wiele. Toż to nie niania tylko mama za pieniądze!
      Mimo wszystko nurtuje mnie jedno: jakie były początkowe ustalenia? Czy mama,
      podejmując pracę miała dokładnie powiedziane, co będzie należeć do jej
      obowiązków? Czy była na wstępie proszona o sprzątanie, o transport dzieci na
      dodatkowe zajęcia? A może najpierw była mowa wyłącznie o opiece nad dziećmi a
      później poproszono o obiad, potem drugi raz, za jakiś czas było prasowanie do
      zrobienia, potem wyszła kwestia dżudo... Itd.
      Jeśli matka pracuje do 20.30 (dobrze zapamiętałam) to pewnie sprawa dojeżdżania
      na zajęcia była omawiana wcześniej. Chyba, że zajęcia zaczęły się niedawno i
      siłą rzeczy weszły do zakresu obowiązków niani, bo mama fizycznie nie jest w
      stanie jechać. No dobra, ale co z resztą?
      Pytam o to wszystko, bo jeśli mama zgodziła się na to wszystko już na wstępie
      to ma problem, sama powiedziała "tak". Jeśli jednak dodatkowe obowiązki wkradły
      się "cichaczem" to powinna stanowczo renegocjować umowę i zażądać podwyższenia
      pensji albo odmówić prasowania i mycia okien, nie wiem, jakie jest mamy
      stanowisko w tej sprawie.
      • mami2 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 10:01
        Tam powinny być dwie osoby do pomocy- jedna która jest opiekunką dziecięcą i
        gosposia. Jezeli ich nie stac, to jedno z rodziców powinno zrezygnowac z pracy
        i zająć sie domem. Takie jest moje zdanie. A mama autorki wątku nie powinna sie
        dac wykorzystywac. Jezeli Ci ludzie są normalni, to biorąc pod uwagę dobro tych
        dzieci zgodzą sie na jej warunki.
    • oxygen100 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 09:59
      nie mam dzieci, wiec nei mam pojecia i zanim chciwie przeczytalam wszystkie
      wypowiedzi dziewczyn, to wydaje mi sie ze:
      - psychol i logopeda to nie jest obowiazek niani
      - jesli ci panstwo zycza sobie zeby Twoja mama swiadczyla full servis to nie za
      1450 PLN.
    • escribir Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 10:15
      Skoro twoja mam pracuje tam od 7.30-20.30 plus do tego w soboty do 16, to daje
      to mniej wiecej 296 godziny miesięcznie (przyjmując miesiąc jako 4 tygodnie).
      Przy pensji 1.450 zł daje to w przeliczeniu 4,90 zł za godzinę!!!!!!!!!! Paranoja!
      Przeliczcie to sobie na "normalny" etat, czyli 4 tygodnie po 40 godzin. To jest
      784 zł. Tyle po można zarobić sprzedając marchewke na bazarze (nie chcę tu
      obrażać sprzedawców marchewki) a nie zajmując się dziećmi. Że już nie wspomnę o
      całej otoczce: sprzatanie itp. A to że podczas zajęć judo czy basenu starszaka
      twoja mama nie ćwiczy z nim, nie ma tu znaczenia. Przecież jest w tym czasie z
      maluchem. A poza tym przecież nie odlicza sie niani czasu, w którym dziecko śpi
      w ciągu dnia, prawda?
      A tak z ciekawości? W jakich godzinach pracują rodzice dzieci??? Kto chodzi na
      zebrania do przedszkola?
      • milko2411 Re: Escribir 29.09.06, 14:56
        W tamtym tygodniu opiekunka z przedszkola nie chciała wydać dziecka mojej
        mamie,powód:kompletny brak zainteresowania ze strony rodziców,mama się
        dowiedziała,że żadne z rodziców nie było w tamtym roku na ani jednym zebraniu,w
        tym roku były już dwa spotkania i też żadne z nich nie było,chociaż matka ich
        informowała o każdym.W ten sposób chciała zmusic rodziców,żeby się pojawili
        łaskawie w progach przedszkola,oczywiście "mamuśka" telefonicznie się wykręciła
        brakiem czasu,biznes ważniejszy od własnego dziecka.
    • gaskama Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 10:30
      Milko,
      to brzmi ... aż nie wiarygodnie. Od 7.30 do 20.00? Twoja mama jest rencistką,
      emerytką? Te pieniądze są za małe. Moja niania pracuje od 8.00 do 17.30.
      Płaciłam jej trzy lata temu 1.500 zł za samo nianiowanie i ugotowanie obiadu
      dla dziecka i siebie. Ponieważ sama z siebie sprzątała, to dołożyłam tyle, ile
      bym płaciła pani sprzątającej dodatkowo. Ale ja jestem gotowa oddać moją pensję
      niani, w końcu zajmuję się MOIM ukochanym dzieckiem. Moja niania jest po 3,5
      latach pracy prawie członkiem rodziny. Porozmawiaj z mamą delikanie. Domyślam
      się, że ona te dzieci pokochała, ale ... za te pieniądze do w Warszawie bez
      problemu znajdzie pracę jako niania na normalnych warunkach.
      Pozdrawiam
      Gąskama
    • peggy.lee Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 12:43
      Jesli to wszystko tak wyglada jak opisujesz w sensie ilosci obowiazkow i godzin
      pracy, to znaczy, ze Twoja mama jest wykorzystywana niemilosiernie. Wspolczuje,
      ale tez wiem, ze mozna to zmienic, wiec do dziela smile
    • bri Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 13:16
      Gotowanie i prasowanie dla całej rodziny??? Kiedy ona to wszystko robi.
      • bri Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 13:20
        Aha - pracuje do 20:00. Biedna Twoja mama i biedne te dzieci.
    • eni.s Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 14:57
      napisz jak tam rozmowa mamy z pracodawcami, udalo jej sie cos wynegocjowac??
      • milko2411 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 15:20
        Napiszę wieczorem, jak matka wróci z pracy.Ale nie wiem czy wogóle dojdzie do
        jakieś rozmowy,matka jest strasznie delikatną osobą,typu"żeby broń boże nikogo
        nie urazić" i pewnie dlatego ma jak ma.Do wieczora,pa
    • peggy.lee Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 15:30
      Milko wydaje mi sie, ze nie nalezy laczyc dwoch spraw w przypadku, ktory
      opisujesz.
      Ustalone jest, ze Twoja mama pracuje duzo, a zarabia za malo. I to jest rzecz,
      ktora nalezy zmienic, mama ma prawo chciec ja zmienic i niech to zrobi.
      Natomiast kwestia jakimi rodzicami sa pracodawcy Twojej mamy, w jakim stopniu
      interesuja sie dziecmi i jak sa zaangazowani, to nie jest sprawa Twoja ani mamy.
      Podawanie w nieskonczonosc przykladow jacy beznadziejni to sa rodzice nie wnosi
      nic do sprawy Twojej mamy.
      Mama albo sie zgadza na prace, albo ja zmienia. Nie jest rola mamy pouczanie
      tych ludzi i nawracanie na dobra droge. Wolno im postepowac tak jak uwazaja i
      niestety moga zatrudnic sobie nawet kogos do opieki calodobowej i w ogole
      porzucic te dzieci. Tak wiec nakrecanie tematu w tym kontekscie, a wiec
      robienie z tych ludzi potworow nic nie daje, bo rodzi sie wlasciwie pytanie, po
      co Twoja mama w ogole tam siedzi i na to patrzy.
      Tu sie trzeba skupic na wyjasnieniu czy mama chce tam w ogole pracowac, jesli
      tak to za ile i co bedzie wchodzic w zakres jej obowiazkow w okreslonych ramach
      czasowych. I nic wiecej.
      Domyslam sie, ze dzieci tak sie zwiazaly z Twoja mama, a ona z nimi, ze moze
      nie wchodzic w rachube rezygnacja z tej pracy, ale mimo to wiele mozna w tym
      ukladzie zmienic. Co nie znaczy wcale, ze ci rodzice zaczna chodzic z dzieckiem
      do logopedy- moze znajda kogos innego, kto bedzie chodzil i nic z tym nie
      zrobisz.
    • mbwj88 Re: Tylko obiektywnie proszę-bo może jestem w błę 29.09.06, 20:24
      Warszawa inny świat więc na cenach się nie znam
      nie mniej jestem ciekawa kiedy i w jakim zakresie rodzice zajmują sie tymi
      dziećmi?
      • milko2411 Re: mbwj88 30.09.06, 10:11
        Jak już pisałam wcześniej rodzice tych dzieci na sobotę i niedzielę obsypują
        dzieci masą zabawek,żeby miały zajęcie i im głowy nie zawracały(słowa tej pani
        do mojej mamy).
        • milko2411 Re: I rozmowa się odbyła 30.09.06, 10:31
          Zatrudnią gosposię,mama ma dać ogłoszenie i sama wybrać.Pani z panem
          stwierdzili,iż nie zdawali sobie sprawy z calej sytuacji,wykręcali się
          pilnowaniem interesu(kilka salonów z bielizną).Do tego jeszcze wmieszali kłopoty
          z najstarszym synem(19 lat),być może,że tak jest.Nie wyobrażają sobie domu bez
          mojej mamy,z inną nianią,bo widzą jak mama zajmuje się dziećmi i jak dzieci
          kochają mamę.Zapytali matkę,czemu wcześniej im nie powiedziała,że rozmowa
          powinna odbyć się już dawno temu.Ale z tą rozmową to ściema jakaś,bo oni nie
          mogą dziesięciu minut dziennie poświęcić,żeby porozmawiać o
          maluchach.Acha,skierowanie do psychologa jest z kuratorium oświaty,właśnie
          dlatego że nie ma żadnego odzewu ze strony rodziców,kontaktu z
          przedszkolem,przecież nie o wszystkim można rozmawiać z niańką,prawda?Dzięki za
          odzew,bo to właśnie dzięki Wam moja matka zdobyła się na rozmowę,i teraz
          naprawdę będzie zajmowała się tylko dziećmi,z jeszcze częściej uśmiechniętą
          buzią do nich i jeszcze większym zaangażowaniem,dziękismilesmilesmile
          • peggy.lee Re: I rozmowa się odbyła 30.09.06, 11:03
            Pogratuluj mamie serdecznie odwagi cywilnej, bo niejedna niania w zyciu by sie
            nie zdobyla na rozmowe, a najwyzej cierpiala w pokorze badz zwinela bez slowa.

            Skoro porozmawiali z mama, gdy wystapila o rozmowe to znaczy, ze chca
            rozmawiac, a nie nie chca chyba, prawda?
            Bardzo mozliwe, ze ci ludzie sa na tyle bezmyslni i nieswiadomi
            odpowiedzialnosci jaka jest wychowywanie dzieci, ze nie zdawali sobie sprawy
            jak daleko wszystko zaszlo i mysleli, ze wszystko gra, wiec skad mieli
            wiedziec, ze jest w ogole potrzeba jakiejs rozmowy.
            Mnie to akurat nie dziwi wcale, zwazywszy, ze sa zajeci swoim biznesem. Ilu
            ojcow wlasnych dzieci jest tu na forum opisywanych jako facetow kompletnie bez
            pojecia co sie w ich domu dzieje, a zony wlosy z glowy rwa i z wlasnym mezem
            nie potrafia sie latami skomunikowac.
            Pozdrow mame i niech szybko znajdzie gosposie, ktora jej przypasuje, bo w
            pewnym sensie bedzie jej szefowa smile))
Pełna wersja