tvn, uwaga, walcząca matka

29.09.06, 20:24
Co sądzicie o tym, co pokazano dzisiaj w uwadze, o tej całej sprawie?
Mi nasunęła się w trakcie oglądania pewna hipoteza: powiedziano,
że "walecznej" matki nie było 2 lata w domu, pracowała na Cyprze. Być może
dzieci się ostrzej pokłóciły, mała wyżaliła się mamie, coś tam
podkoloryzowała albo i nie. No i mama przyjechała rozprawić się z dzieciarnią
(może afera się przypadkowo zbiegła z przyjazdem matki...). Córka zobaczyła,
że mama gotowa jest z końca świata pędzić żeby jej bronić i być może zaczęła
wszczynać/wymyślać kolejne konflikty, żeby mamę zatrzymać, byle tylko z nią
być...
Nie robię z tego dziecka perfidnego potwora, tak na prawdę cała ta historia
jest bardzo smutna...
Jak sądzicie, mogło być tak, jak próbuję to opisać?
Zostawiam też margines na fakt, iż rzeczywiście zdarza się, że spośród grupy
jedno dziecko jest wybierane na kozła ofiarnego. Nie znam sprawy, tyle tylko
co z programu, ale jakoś tak nie do końca taka hipoteza do mnie by
przemawiała.
Macie jakiś spostrzeżenia?
    • acorns Re: tvn, uwaga, walcząca matka 29.09.06, 21:16
      Ja myślę, że matka Karoliny ma zajoba i tyle. Widać przecież, że Karolina
      chciałaby się pogodzić z dziewczynami. Mamusia prawdopodobnie ją nastawia
      przeciw nim i podkręca całą atmosferę. Widać to było zwłaszcza pod koniec,
      kiedy redaktorka zapytała dziewczyn, czy jest szansa żeby się pogodziły.
      Karolina jako pierwsza wrzasnęła "nieeeeee!!!" po czym zaczęła płakać. Bez
      powodu nie płakała. To, że ktoś ma więcej od innych to jeszcze nie powód do
      prześladowań. Ta hipoteza nie bardzo do mnie trafia. Młoda też ma więcej niż
      inne dzieciaki, nawet dużo więcej i jakoś nie ma na tym tle konfliktów. A
      mamusia Karoliny nawet przed kamerami musiała się pochwalić w jakiej to
      sukience córka szła do komunii. Sama Karolina nie potrafiła powiedzieć jaki był
      powód tego konfliktu. Zaczęła się strasznie motać i w końcu nie powiedziała nic
      konkretnego. Ona sama tego nie wie. Nie bardzo też wierzę w spisek przeciwko
      Karolinie. Zachowanie jej matki daje solidne podstawy, by wierzyć świadkom.
      Przecież sam słyszałem jak wypominała kalece, że sama nie jest w stanie umyć
      się z własnego potu. Jeśłi przed kamerami coś takiego mówi to co się musi dziać
      jak kamer nie ma? Współczuję Karolinie. Ona nie jest stroną w tym konflikcie
      tylko ofiarą. Nienawidzę sytuacji w której dzieciaki są wciągane w konflikty
      między dorosłymi.
      • aleksandrynka Re: tvn, uwaga, walcząca matka 29.09.06, 21:33
        też sądzę, że Karolina jest "używana" przez matkę, to mi się jakoś wyraźnie
        rzucało w oczy.
        Próbowałam podpytać o opinie forumowiczów co do hipotetycznych źródeł
        konfliktu, ale Ty zauważyłeś wiele ciekawych rzeczy.
        To z sukienką też mnie zastanowiło: najpierw mama wścieka się przed kamerą, że
        dzieciaki zazdroszczą córce dóbr, a później opisuje "osobiście projektowaną
        sukienkę komunijną na wzór cypryjskich sukien ślubnych". I kto tu ma kompleksy?
        Tłumaczenia Karoliny przed kamerami pod koniec też mnie mooocno zastanowiły.
        Nie powiedziała nic konkretnego, takie tam bla bla, cztery słowa na krzyż
        wyduszone. Jakoś inaczej sobie wyobrażam reakcje dziewczynki skrzywdzonej, mogą
        być i uśmieszki, wszak to nerwowa reakcja, ale więcej konkretów (wcześniej dała
        się poznać przed kamerą jako dość rezolutna dziewczynka).
        Żal dziecka, bo jest uczone cwaniactwa i pieniactwa a nawet bezkarności i
        nieodpowiedzialności - mama rozmawiając z innymi dziećmi/o innych dzieciach
        mówiła, że jak one mogą krzywdzić jej dziecko to ona może krzywdzić je. Hmmm,
        niezły galop, dzieci to dzieci, a dorośli, teoretycznie powinni postępować
        inaczej, mądrzej... Ech...
        • acorns Re: tvn, uwaga, walcząca matka 29.09.06, 21:53
          Mi się wydaje, że mamuśka kreuje Karolinę na księżniczkę między innymi poprzez
          kupowanie jej tych wszystkich drogich rzeczy. Przy czym od razu widać,że to
          buraczana panienka od pługa oderwana (mówię o matce Karoliny), bo Svarowskiego
          nazywała jakoś tak dziwnie - Swarski czy jakoś tak. W każdym razie Młoda
          zapluła się pizzą ze śmiechu jak to usłyszałasmile No i jak ją tak na księżniczkę
          kreuje no to oczywiście jakakolwiek uwaga od koleżanek czy nawet drobny
          konflikt to jest obraza majestatu i mamusia do akcji w kracza i broni jak lwica
          swojej córki i lapki ją świerzbią, co tylko zaognia konflikt. Tej kobiecie mogę
          tylko życzyć spotkania z moją córką. Ona nie da się wyszarpać, uderzyć ani
          przydusić. Bez walki to nie będzie. A walczyć Młoda potrafi. Tak mi się wydaje,
          ze to najlepszy sposób na taką bojową babę - brutalna pacyfikacja i krótkie
          wyjaśnienie w języku ogólnowojskowym zasad panujących w cywilizowanym skupisku
          ludzkim.
    • beretta1 Re: tvn, uwaga, walcząca matka 29.09.06, 21:24
      ta matka nie ma się na kim wyżyc widac było to dokładnie więc robi to na
      dzieciach - po prostu obrzydliwe!!!!!! Wiadomo że każda matka chce jak
      najlepiej dla swojego dziecka i bedzie go bronić ale agresja do niczego nie
      prowadzi a po niej widać było że ma jakies poważne problemy ze sobą..........
    • volta2 Re: tvn, uwaga, walcząca matka 29.09.06, 21:48
      obejrzałam tylko częściowo, bo dzieci wrzeszczały w domu strasznie i niewiele
      było słychać, ale mam dokładnie takie samo wrażenie, dziecko wyżalało się w
      listach/lelefonach jak jej tu źle(bez mamy), i mama przyjechała, to dało małej
      podstawę do zatrzymania mamy na dłużej

      ja obejrzałam program bo pracuję jako nauczyciel, i prawdę mówiąc spotkałam
      taką mamę walczącą, nie na taką skalę oczywiście, ale są mamy, które żyją
      życiem dziecka i zbyt głęboko wchodzą w rolę
      • mamuska85 Re: tvn, uwaga, walcząca matka 29.09.06, 21:54
        A ja uważam,że ta kobieta powinna sie leczyć. Fakt bardzo kocha swoją córkę, ale jest to chora miłość. Ona robi jej krzywdę w ten sposób. Nie powinna się wogóle wtrącać. U dzieci tak jest: dziś się kłócą a jutro godzą. Matka jest przewrażliwiona i nudzi jej się w domu. Widać,że nie ma przyjaciół to znalazła sobie zajęcie- uprzykszanie życie innym ludziom. To co ona robi, mówi to powoduje,że dzieci nie lubią jej i nie chcą się z nią bawić- bo boją się reakcji jej matki i ja się nie dziwie.
        • shady27 jak dla mnie to psychiczna baba 29.09.06, 22:04

    • lineczkaa Re: tvn, uwaga, walcząca matka 29.09.06, 23:17
      masakra... grubo walnięta ta matka. Jak tak można traktować osobę
      niepełnosprawną???
      Jak ja chodziłam do podstawówki to między sobą się takie sprawy załatwiało.
      Jeśli jednak była jakaś grubsza sprawa to rodzice między sobą to załatwiali.
      Jeśl moją córkę by taka sucz szarpnęła, to jej bym morde obiła a nie dziecku.
      • joasiiik25 Re: tvn, uwaga, walcząca matka 30.09.06, 08:27
        ogladalam
        wiecie takie matki "walczace" sa naprawde
        w tamtym roku szkolnym jedna "walczaca" byla w naszej szkole
        pobila ucznia z klasy sowjego syna (uwazala,ze wszyscy robia mu krzywde)
        straszyla nauczycieli sadem i wiecznie byla w szkole
        mielismy stan gotowosci, policja byla wzywana kilka razy dziennie...
        teraz jest spokoj chlopiec nadal chodzi do szkoly, matka sie troche wyciszyla


        takie bywa zycie niestety i chore spojrzenie rodzica na klopoty dziecka (nie
        koniecznie prawdziwe)
    • wobbler Re: tvn, uwaga, walcząca matka 30.09.06, 09:00
      Ewidentnie Karolina chce matke zatrzymac przy sobie.A ta-wg.mnie chora
      psychicznie,a poza tym po prostu glupia kobieta-tego nie widzi,bo tylko powrot
      na Cypr jej w glowie.
      Dziwi mnie,ze ci zastraszani ludzie nie poszli jeszcze do prokuratury zglosic
      chocby grozb karalnych.Druga rzecz,ze gdyby trafila na nas,to malz natychmiast
      by ja unicestwil fizycznie.Obawiam sie,ze zostalaby kaleka tak jak ta
      wysmiewana przez nia kobieta.Jacys tacy niezaradni ci sasiedzi.Nie moga jednej
      wariatce dac rady?W mojej okolicy mialaby tak obrzydzone przez wszystkich
      zycie,ze czym predzej by sie wyprowadzila.
      Odrebna kwestia jest,ze robi straszna krzywde dziecku!Wychowuje
      nieprzystosowanego spolecznie,rozkapryszonego potwora.Ta dziewczynka nigdy nie
      bedzie szczesliwa,nigdy nie bdzie miala przyjaciol a zaszczepione przez mamusie
      fobie spowoduja,ze wyladuje w szpitalu psychiatrycznym,badz sie zabije.Albo
      matke poddac leczeniu,albo wychowanie dziecka powierzyc komu innemu.Ciekawe,czy
      teraz,gdy sprawa stala sie glosna,zainteresuje sie tym chorym ukladem jakis
      psycholog?Prorodzinna polityka Panstwa powinna obejmowac rowniez takie
      problemy.Ale czego ja chce-to nie koncert zyczen,i watpliwe zeby ktos cokolwiek
      zrobil.
      • aleksandrynka Re: tvn, uwaga, walcząca matka 30.09.06, 12:35
        na końcu programu powiedziano, że sąd sprawę polecił psychologowi - ma on
        prowadzić mediacje z tymi rodzinami...
        • phantomka Re: tvn, uwaga, walcząca matka 30.09.06, 14:36
          Ja do dzisiaj nie moge wyjsc z szoku nad glupota tego babsztyla. Gdyby ona
          dotknela moje dziecko, to bym ja zatlukla normalnie...nie mowiac o tym, co na
          koniec reportazu mowila do tej matki na wozku inwalidzkim - potwor nie czlowiek.
      • kalinkaagata Re: tvn, uwaga, walcząca matka 30.09.06, 16:03
        A moje spostrzeżenia są takie:
        mała mieszka z babcią i prababcia , no i mama , jak przyjedzie z Cypru-ergo
        same babki. Niektóre schematy sie powtarza, może mama była tez chowana bez
        ojca???? Może właśnie jej dzieci dokuczały, gdy była dzieckiem, i tym bolesniej
        przezywa niepowodzenia koleżeńskie córki???
        Ciekawe tez est to, że matka straszyła sąsiadów cyganami, nie dziwi was to???
        Co Polka może mieć wspólnego z cyganami???? Może jest w połowie cyganką, albo
        Karolina to córka cygana, a polskie dzieci źle takowe traktują (wiem, bo
        mieszkam w Opolu i baaardzo dobrze pamiętam , jak dzieciarnia nienawidziła
        Edyty Górniak, gdy ta była dzieckiem, mimo tego, że ona całkowicie nie
        przyznawała się do ojca.
        Pewne jest to, że matka ma powazny problem ze swoją osobowością,a małej szkoda.
        Normalny rodzic porozmawiał by z rodzicami tamtych dziewczynek (o ile konflikt
        podwórkowy faktycznie byłby baaardzo duzy i dzieci nie umiały tego rozwiązać w
        swoim zakresie)porozmawiał normalnie, nie krzykiem wyzwiskami itp.
        • acorns Re: tvn, uwaga, walcząca matka 30.09.06, 18:03
          > Ciekawe tez est to, że matka straszyła sąsiadów cyganami, nie dziwi was to???
          > Co Polka może mieć wspólnego z cyganami????

          Polak może mieć wiele wspólnego z Cyganami. Mogą wspólnie interesy robić, mogą
          występować powiązania rodzinne, mogą się po prostu znać i lubić. Ale sąsiedzi
          Cyganów bać się nie powinni. Cyganie nie są tak wyrywni do bicia i nie lubią
          się wtrącać w nieswoje sprawy. Co innego gdyby sprawa dotyczyła kogoś z ich
          rodziny to wtedy tak.
Pełna wersja