aleksandrynka
29.09.06, 20:24
Co sądzicie o tym, co pokazano dzisiaj w uwadze, o tej całej sprawie?
Mi nasunęła się w trakcie oglądania pewna hipoteza: powiedziano,
że "walecznej" matki nie było 2 lata w domu, pracowała na Cyprze. Być może
dzieci się ostrzej pokłóciły, mała wyżaliła się mamie, coś tam
podkoloryzowała albo i nie. No i mama przyjechała rozprawić się z dzieciarnią
(może afera się przypadkowo zbiegła z przyjazdem matki...). Córka zobaczyła,
że mama gotowa jest z końca świata pędzić żeby jej bronić i być może zaczęła
wszczynać/wymyślać kolejne konflikty, żeby mamę zatrzymać, byle tylko z nią
być...
Nie robię z tego dziecka perfidnego potwora, tak na prawdę cała ta historia
jest bardzo smutna...
Jak sądzicie, mogło być tak, jak próbuję to opisać?
Zostawiam też margines na fakt, iż rzeczywiście zdarza się, że spośród grupy
jedno dziecko jest wybierane na kozła ofiarnego. Nie znam sprawy, tyle tylko
co z programu, ale jakoś tak nie do końca taka hipoteza do mnie by
przemawiała.
Macie jakiś spostrzeżenia?