czy się chwalić???..a może cieszyć..?:)

03.10.06, 12:27
robi sie z mojego syna rozrabiaka.....dobrze że jeszce mnie sie słucha..smile
ale ostatnio w zasadzie mnie rozbawił...ale poyślałam też co będzie dalej..smile)

płaciłam za przedszkole a młody rozrabiał ze starszymi kolegami w sztni...i co
słyszę...
dwaj chłopcy ze starszaków mówią do mojego syna ( 3 lata) mały posuń sie...(
bo zajoł im ławke...
a on patrząc im głeboko w oczy ...nie jestem mały ..i sie nie posune..smile))
normalne jaja..smile)
    • a.lenard Re: czy się chwalić???..a może cieszyć..?:) 03.10.06, 12:31
      no i dobrze, lepiej mały rozrabiaka niż życiowy ciapek, którego potem bedą bić
      dzieci tongue_out
    • wisienka89 Re: czy się chwalić???..a może cieszyć..?:) 03.10.06, 12:31
      chwealic i cieszyc wg mnie. moj maly ma 17 m-cy, ale chcialabym zeby za te 3
      kata byl tasi jak twoj synek. Ma racje, że nie popusci kolega, niech walczy o
      swojesmile)) gorzej gdyby w tej sytuacji zacowal sie jak przyslowiowa "ciapa",
      odsunal by sie i nie daj boze jeszcze by go dzieci pobily..bo roznie bywa..a
      tak...glowa do gory, bo masz super synkasmile)
    • oxygen100 Re: czy się chwalić???..a może cieszyć..?:) 03.10.06, 12:44
      tylko wyznacz mu ostra granice bo nawet sie nei spostrzezesz jak z malego
      rozrabiaki wyrosnie Ci bandzior. Bo pozniej bedziesz opowiadac robakom w piachu
      jaki synek byl rezolutny i rozwiniety ruchowo smile)
      • demarta Re: czy się chwalić???..a może cieszyć..?:) 03.10.06, 12:47
        a potem jak dobrze mu idzie zarządzanie mafią i ma najwyższą sprzedaż
        narkotyków w rejonie wink))))) TO BYŁ ŻART!!!.
        • bea.bea Re: czy się chwalić???..a może cieszyć..?:) 03.10.06, 12:53
          smile))

          powiem szczerze ...wredna ze mnie matka...na razie udaje mi sie okiełznać tego
          uparciucha...choc kiedys ktoś napisał mi, ze stosuje terror psychiczny...bo jak
          do tąd nie bije,,,smile)
          ale chyba teraz to zaczyna procentować...bo jak powiem ..do kata..to idzie
          dobrowolnie...ku zdziwieniu moich niektórych kolezanek..smile

          ale diabelec..nauczył sie jednej niby miłej ...ale nie do końca rzeczy..a
          mianowicie, przepraszać...czyli nawali komuś, a potem ze skruszoną mina
          przeprasza....wię zaczelismy trenować , ze przpraszanie to nie tylko słowa, ale
          chęć zmian...ciężko to idzie..smile)

          • oxygen100 Re: czy się chwalić???..a może cieszyć..?:) 03.10.06, 12:56
            skoro taki jest inteligentny to popracuj nad nim a noz rownie szybko nauczy sie
            np. sprzatac czy wykonywac inne pozyteczne acz malo upierdliwe czynnosci
            domowesmile) Wykorzystaj tosmile)
            • bea.bea Re: czy się chwalić???..a może cieszyć..?:) 03.10.06, 12:58
              powiem więcej...więcej z niego porzytku...niż ...z jego tatusia...;P
              jak nasika za kibel , to posprzata po sobie.....( jego tata nie...;P)...smile
          • demarta Re: czy się chwalić???..a może cieszyć..?:) 03.10.06, 12:56
            ufff wychowywanie to chyba jedna z najtrudniejszych w życiu czynności...
            • bea.bea Re: czy się chwalić???..a może cieszyć..?:) 03.10.06, 12:59
              tez sobie wziełam zajęcie na starość..smile
              • demarta Re: czy się chwalić???..a może cieszyć..?:) 03.10.06, 13:11
                na starość to twoje dzieci ciebie przeinaczać będą, a to testament sporządź, a
                to idź do domu starców, tam ci będzie lepiej wink))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja