tatinka123
03.10.06, 13:01
Witam
Może od początku.
Kiedy mieszkaliśmy u rodziców ja i brat zawsze dogadywaliśmy się bez problemu.
Często przychodził do mnie ze swoimi problemami jakie miał czy z rodzicami czy
tez z dziewczynami i gadaliśmy nieskończenie długo. Nawet kiedy wyprowadziłam
sie od rodziców i założyłam własną rodzinkę często do mnie przyjeżdżał
pomieszkiwał na 2 lub 3 dni i wracał do rodziców.
Niestety młody nie skończył studiów za które rodzice chcieli mu płacić. Więc
ojciec zatrudnił go w swojej firmie. Wszystko układało się do czasu kiedy
rzuciła go dziewczyna z która chodził 5 lat i z która planowali ślub. Długo
nie mógł się otrząsnąć po tym co się stało. Wiem ze nawet dalej się z nią
spotykał ale niby bez zobowiązań. W końcu poznał dziewczynę i po pół roku
oświadczył że się żeni. Wzięli ślub cywilny (bo ona ateistka) od tego czasu
kontakt z nim stawał się coraz słabszy. Kiedy przyjeżdżał do rodziców to
zawsze z żoną i dwoma szwagrami. Potem z czasem dowiedziałam się że on
utrzymuje całą rodzinę swojej żony tj teścia teściową i dwóch szwagrów.
Strasznie schudł i do tego wyglądał jak ostatni lump. Kiedyś do mnie
przyjechał zimą bez skarpetek. Żona cały dzień siedziała w domu z dwoma psami
i nawet obiadu nie zrobiła. Acha zapomniałam dodać iż jest modelką. Nawet
przez jakiś czas prowadzili razem kafejkę internetową i agencję modelek. Ale
nie miał kto pracować bo doba dla niego była zbyt krótka. W końcu doszło do
tego że wyjechali na zachód zarabiać ona miła prace legalną a on i jego
szwagier nielegalną.
Po 2 miesiącach młody wrócił do kraju sam bez żony bo teściowa się truła i
skończyła w szpitalu. W między czasie kafejka padła (nie miał kto pracować).
żona została za granica bo szkoda było jej kasy. (acha zapomniałam dodać iż
wyjechali za granicę aby się odciąć od rodziców i ich problemów). No i co
dalej nie zgadniecie teść pokłócił się z młodym o kasę stwierdził że jak
wrócił z za granicy to opływa w gotówkę i wywalił go z domu tak, że spał na
podłodze w kafejce w starych szmatach jak bezdomny. Wtedy nie mieliśmy z nim
kontaktu od dłuższego czasu wiedzieliśmy, że jest w kraju Mama szalała z
niepokoju. W końcu wzięłam ją za szmaty i pojechałyśmy do jego teściów.
Teściowie oświadczyli że on z nimi nie mieszka więc wykumałyśmy że musi być w
kafejce i tak się spotkaliśmy. (dodam ze przed wyjazdem za granicę pokłócił
się z całą rodziną o jakiś duperel) Głupio mu było się odezwać do nas.
Spakowałam jego manatki do samochodu i do domu powiedziałam że na podłodze
spać nie będzie jak pies. Wtedy powiedział. Dzięki siora. – nie przyszło mu to
łatwo
Przywiozłam do domu dałam jeść i spać od następnego dnia zaczął szukać pracy.
Po dwóch tygodniach znalazł prace dość przyzwoitą. Co prawda nie opływa w kasę
ale 1700 zł na rękę.
Wynajął mieszkanie od koleżanki rodziców bez czynszu tylko za opłaty. I zaczął
ściągać żonkę. Przyjechała po 2 miesiącach ale nie miała nawet na bilet
lotniczy młody musiał płacić ze swojej kasy. A dlaczego nie miała?? Bo
wszystkie pieniądze oddała mamusi.
Kiedy wróciła Brat znów zaczął się od nas oddalać. Przestał dzwonić pisać e-
maile cały czas mówił że ma dużo pracy pracuje na dwóch etatach. A żonka dalej
siedzi w domu i nie wypierze nie ugotuje. Twierdzi że to co on zarabia w
miesiąc harówy ona ma w jeden dzień za sesję. (bardzo to budujące)
Koleżanka mamy kiedy pojechała do mieszkania i zobaczyła ze mieszkają ze
szwagrem który akurat usiłował wywalić jakiś stary obraz należący do
właścicielki mieszkania lekko się wkuła i ustaliła czynsz na 600 zł po 200
od każdej osoby. Wtedy oni się wyprowadzili nie wiemy gdzie mieszkają telefonu
nie odbierają ani e-maili. Zostawili bałagan brud i nie zapłacony rachunek za
2000 zł. Do tego dowiedziałam się ze żonka go oszukuje bo jako studentka
poprosiła o rozłożeni na raty spłaty w TPSie i zgodzili się a młodemu
powiedziała że ni zgodzili się dowiedział się od kobitki od której wynajmował
mieszkanie. Mam próbowała znaleźć kontakt i zadzwoniła do teściów jego to za
godzinę napisał sms z komputera że nie ma się wtrącać w jego życie. Co wy o
tym myślicie mam wrażenie ze ona mu wyprała mózg nie wiem jak on to długo
wytrzyma.
Czekam kiedy się rozwiodą. Moja córka w styczniu skończy 2 lata i nigdy nie
widziała CIOCI na oczy a mojego brata 2 lub 3 razy.
Mam tylko jednego brata przykro mi jak jadę do braci męża i widzę jak się
potrafią trzymać razem. Co sadzicie zostawić to tak jak jest czy coś zrobić
ale co???