rodzina????-długie i bolesne

07.10.06, 12:49
W młodości gdy miałam 9 lat byłam molestowana przez szwagra.Siostra ma z nim
3 dzieci i jest na jego utrzymaniu pracowała tylko przed ślubem i to b.
krótko, ma wyksztłcenie zawodowe ( nie chciało sie jej uczyc).Nic mamie nie
mówilam , bo sie wstydziłam(różnica prawie 2 pokoleń i prawie zaden kontakt
emocjonalny z matką), a poza tym bałam sie co będzie z siostrą( dzieci były
wtedy maleńkie).Mamie powiedziałam dopiero po 10 latach gdy zaczęła dorastać
córka mojej siostry i zaczełam sie bać,że będzie mieć to samo.Więc
powiedziałam i usłyszałam: "Widocznie ci sie to podobało skoro tak długo nic
nie mówiłaś".No cóż jakoś starałam sie matke tłumaczyć,że to przez
zaskoczenie, chociaż ból był.2 lata temu dowiedziałam się od brata i
bratowej,że ta starsza siostrzenica też była molestowana( z matką przestałam
utrzymywać kontakt gdy kazała mi pić kawke ze szwagrem i zrobiła to podstępem
nic mi o tym nie powiedziawszy, uważała za normalne picie kawki ofiary ze
swoim katem choć jej wielokrotnie mówiam,że nie chce go więcej widzieć).Teraz
zaczęłam sie bać o najmłodszą córke siostry(9 lat), tym bardziej,że ostatnio
ta starsza siostrzenica mi powiedziała,że mała do niej ostatnio przyszła i
powiedziała,że ją tata macał po pupie.Starsza miała wyjechać do Angli do
pracy i zostawić malą samą więc stwierdziłam,że trzeba to zgłosić w
prokuraturze, ta starsza mnie poparła więc poszłam i wszystko opowiedziałam,
a w ten sam dzień sie dowiedziałam,że starsza siostrzenica nie będzie
zeznawać , bo rodzice jej postawili warunek,że jak nie odmówi zeznań to nie
pojedzie do Anglii.Dostałam powiadomienie o umorzeniu śledztwa( moja matka
też odmówiła zeznań, siostra zaprzeczyła potwierdził tylko mój brat, który o
tym słyzał od matki, zaprzeczyła nawet bratowa, która do tej pory usilnie
mnie namawiała do zeznań,żeby nie wyjść na taką jaka jest do ostatniej chwili
twierdziła,że potwierdziła to molestowanie i że matka chciała zeznawać tylko
sie źle czuła i powiedziała,że przyjdzie w późniejszym terminie, a później
jej nie pozwolili zeznawać. Jak głupia uwierzyłam i złożyłam zażalenie od
umorzenia śledztwa, bo myślałam,że skoro 4 osoby potwierdzą( matka, brat
bratowa i ja)to molestowanie to jednak coś można będzie zrobić , aby ochronić
to dziecko, niestety okazało sie , jak poczytałam sobie akta,że moja bratowa
kłamała i zaprzeczyła jakoby mówiono coś o molestowaniu,że mowa była tylko o
pobiciu,a matka odmówiła zeznań. Gdy czytałam te akta to miałam wrażenie,że
te zeznania były omawiane i uzgadniane na forum rodzinnym, cała trójka(
brat , bratowa , siostra) nawet kłamała w tym samym miejscu( jakoby o moim
molestowaniu dowiedziała się dopiero rok temu)Ja już nie mam siły, aby
cokolwiek zrobić w tej sprawie, zresztą nie potrafie gdy cała rodzina jest
przeciwko i chce poświęcić kolejne dziecko, by moja siostra mogła sobie dalej
wygodnie żyć, z tego co wiem to siostra opowiedziała dzieciom( tym młodszym
17 i 9 lat ,że pójdą do domu dziecka, a mamusia będzie grzebać po
śmietnikach, żeby mieć na bilet do nich. Wiem,że to troche skomplikowane, ale
jeśli ktoś doczytał do końca i ma pomysł jak pomóc tej małej to prosze
napisać , bo ja już nie mam pojęcia jak ją chronić.
    • owianka Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 13:12
      Wiesz co - to jest wstrząsające co piszesz, i jedyne co umiem Ci doradzić, to
      skontaktowanie się z jakimś programem interwencyjnym typu "Uwaga". Może oni
      przywołają do porządku instytucje państwowe powołane po to, by ochronić to dziecko.
      • czarna_maruda Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 13:17
        Poza tym, za składanie fałszywych zeznań grozi kara
        Straszne to o czym piszesz, zrób coś z tym bo do końca życia nie zaznasz spokoju
        Może jakiś telefon zaufania? Poradzą Ci co zrobić dalej z tą sprawą
        • wisienka89 Owianka ma racje 07.10.06, 13:43
          To dobry pomysł. Naglośnij to w TV w jakims programie, w ten sposob pomozesz
          tym bezbronnym dzieciom! Zrób to, a jesli nie chcesz ujawniac sie w tv zeby
          sasiedzi nie gadali to zrob to anonimowo. To chyba jedyne wyjscie!
          • acorns Re: Owianka ma racje 07.10.06, 13:56
            > jesli nie chcesz ujawniac sie w tv zeby
            > sasiedzi nie gadali to zrob to anonimowo. To chyba jedyne wyjscie!

            Anonimowo to może być przy założeniu, że cała rodzina to idioci i nie skojarzą
            napadu dziennikarzy TVNu ze szwagierką kablującą w prokuraturze.
            • wisienka89 Re: Owianka ma racje 07.10.06, 16:05
              ale mi nie chodzi o rodzine...ktora bedzie sie domyslala (wiedziala, ze to
              ona)..ale o sasiadow! myslisz ze sasiedzi wiedza o jej rpzeszlosci? na pewno
              nie!!
    • czarna_maruda Zlalazłam jeszcze coś takiego 07.10.06, 13:22
      www.survivors.pl/
    • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 13:54
      No i w ten sposób zostałaś czarną owcą w rodzinie. Teraz nie powinnaś być
      zdziwiona jak zabronią tym dziewczynom kontaktów z Tobą, wyjaśniając im, że
      chcesz wyciągnąć informacje i zaszkodzić ich rodzinie. Widzisz, czasem lepiej
      się nie wtrącać, bo więcej szkód narobisz jak pożytku. Sprawy i powiązania
      międzyludzkie są nieraz tak zawiłe i skomplikowane, że nie da się zastosować
      przepisów prawa nie szkodząc nikomu. Tym bardziej że o rzekomym molestowaniu
      dowiedziałaś się "z drugiej rączki".

      Pomyśl co robisz zanim posłuchasz rad typu "nagłośnij to w TV". Matka tych
      dziewczyn nie pracuje i szansę na pracę ma jak Żyd za okupacji. One mają sporą
      szansę trafić do Domu Dziecka - z deszczu pod rynnę. Tego chcesz? Jak chcesz
      się na facecie odegrać za swoje molestowanie to wynajmnij paru żuli niech mu
      obiją ryja i zapowiedzą że jak jeszcze raz ruszy jakiego dzieciaka to mu jaja
      wytną na żywca. Ale iz tym trzeba uważać, bo się już ujawniłaś i wiadomo będzie
      kto za tym stoi
      • jowita771 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 14:09
        więcej szkody niż pożytku? szkodą będzie, że mamusia musi ruszyć d... do pracy?
        to lepiej niech ojciec się dobiera do córek? dziwię się tej mamie, że godzi
        się, by córki płaciły taką cenę za jej wygodnictwo. i matce autorki też się
        dziwię, przydałoby się, żeby jakiś lump przyłożył jej nóż do gardła i zgwałcił.
        mozna by było jej wtedy powiedzieć, że chyba jej sie podobało, skoro nie
        krzyczała.
        do autorki - nie wiem, jak to wygląda, ale jakby zglosić podejrzenie, że
        dziwczynki są molestowane, to chociażby jakis psycholog porozmawiał. może coś
        wzbudziłoby jego niepokój?
        • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 14:29
          Cytuję autorkę tematu: "Siostra ma z nim 3 dzieci i jest na jego utrzymaniu
          pracowała tylko przed ślubem i to b. krótko, ma wyksztłcenie zawodowe ( nie
          chciało sie jej uczyc)". Więc o jakiej pracy tu mowa? Jaką ona ma teraz szansę?
          Myślę że to nie wygodnictwo co brak możliwości.

          Jestem za rozwiązywaniem spraw rodzinnych przy rodzinnym stole bez udziału
          policji czy prokuratora. U nas taki system funkcjonował od zawsze. Pedofilii
          nie było co prawda, ale sprawy własności, podziału spadków, długów,
          wierzytelności były. Pamiętam jeszcze z dzieciństwa, że takie dyskusje kończyły
          się nieraz awanturą i rękoczynami, ale nikt się po sądach nie ciągał (poza
          dwoma przypadkami, ale zostali za to potępieni przez resztę rodziny). Warto by
          pogadać z facetem, że kilka osób już wie, oczywiście nie ma niezbitych dowodów
          na to, ale też nie ma dymu bez ognia, więc jak coś takiego ma miejsce, to niech
          to skończy, bo nikt nie będzie spokojnie patrzył na to jak dzieciaki są
          krzywdzone. No i wytłumaczyć facetowi, że w naszej kulturze podejmowanie
          czynności seksuyalnych wobec dzieci spotyka się ze społecznym potępieniem i ta
          presja społeczna wcześniej czy później dotknie dzieci i wpędzi je w poczucie
          winy na zasadzie "może to jest złe i ja jestem zła bo to robię". A to jest już
          spora krzywda dla psychiki dziecka.
          • floric Re: rodzina????-długie i bolesne 09.10.06, 12:58
            acorns napisał:

            > Cytuję autorkę tematu: "Siostra ma z nim 3 dzieci i jest na jego utrzymaniu
            > pracowała tylko przed ślubem i to b. krótko, ma wyksztłcenie zawodowe ( nie
            > chciało sie jej uczyc)". Więc o jakiej pracy tu mowa?

            Zawsze może zostać dziwką.
            Lepiej żeby sama się puszczala za pieniądze, niż byla burdelmamą dla córek.
      • owianka Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 14:16
        Acorns - ręce mi opadły. Przeraża mnie to, że być może duża część społeczeństwa
        ma podobne jak Ty podejście do problemu molestowania dzieci.

        Zytka29 - przypomniało mi się, że Ewa Wanat, red. naczelna radia TOK FM
        opowiedziała niedawno publicznie o tym jak w dzieciństwie była molestowana przez
        dziadka i nikt z tym nic nie zrobił. Chciała w ten sposób zaapelować do ludzi,
        żeby nie ukrywali takich przypadków, lecz je zgłaszali i piętnowali. Spróbuj
        może się z nią skontaktować. Czytaj tu:
        kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,66919,3197786.html
        • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 14:35
          > Acorns - ręce mi opadły. Przeraża mnie to, że być może duża część
          > społeczeństwa ma podobne jak Ty podejście do problemu molestowania dzieci.

          Po pierwsze, słowo "molestowanie" tak naprawdę nie znaczy nic. Poklepanie
          dziecka po tyłku może być za karę (klaps), może być w żartach, a może być też
          molestowaniem.

          Po drugie zdaję sobie sprawę z tego, że dzieci przeżywają nieraz dramaty, trwa
          to wiele lat. Ale nie uważam interwencji systemu państwowego za złoty środek.
          Najlepszym przykładem było oskarżenie młodego Cygana o molestowanie seksualne
          swojej 14 letniej żony. Co jak co, ale ta społeczność rządzi się od setek lat
          swoimi prawami i państwo, od którego oni nic nie chcą poza tym, żeby zostawiło
          ich w spokoju, wchodzi nieproszone brutalnie w ich życie.
          Po prostu pewne sprawy należy rozwiązać w pierwszej kolejności przy rodzinnym
          stole.
          • alfama_1 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 18:36
            acorns napisał:

            > Po pierwsze, słowo "molestowanie" tak naprawdę nie znaczy nic. Poklepanie
            > dziecka po tyłku może być za karę (klaps), może być w żartach, a może być też
            > molestowaniem.

            Nie będę z tobą polemizować, nie ma sensu. Już raz trafiłam na twoją wypowiedź,
            w której z dziwną dziką lubością opisywałeś kolejne etapy prania dziecka po
            gołym tyłku. Zamiataj brudy pod swój rodzinny dywan i może nikt z zewnątrz nie
            pozna prawdy ale nie mąć w głowach osobom, które opisują poważny problem. Nie
            zastraszaj wizją czarnej owcy w rodzinie. Takie argumenty mają na celu
            namówienie do milczenia. Na pewno nie pomogą krzywdzonym dzieciom ale nie o ich
            dobro ci tutaj przecież chodzi. Z twoich wypowiedzi wynika, że lepiej rozumiesz
            osobę molestującą i jej strach przed publicznym ujawnieniem prawdy niż
            molestowane dziecko i jego uczucia.
            • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 18:48
              > Nie będę z tobą polemizować, nie ma sensu. Już raz trafiłam na twoją
              > wypowiedź, w której z dziwną dziką lubością opisywałeś kolejne etapy prania
              > dziecka po gołym tyłku.

              Nie manipuluj informacją wyrwaną z kontekstu. Pisałem tak: "Jak ja bym złapał
              Kubusia, ściągnął mu spodnie, wlał parę porządnych klapsów na goły tyłek, że
              tarłby nim z bólu po podłodze, to Kubuś zaraz zrobiłby się grzeczny. A jak nie
              to powtórka. I zobaczymy kto kogo... A jakby rączkę wyciągnął żeby mnie
              szarpnąć za włosy, to by po niej dostał. Najpierw lekko, jakby spróbował
              jeszcze raz to dostałby mocniej, potem jeszcze mocniej i zobaczylibyśmy ile
              wytrzyma."

              To było odnośnie tego artykułu:
              kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,56001,2866711.html
              > Na pewno nie pomogą krzywdzonym dzieciom ale nie o ich dobro ci tutaj
              > przecież chodzi. Z twoich wypowiedzi wynika, że lepiej rozumiesz osobę
              > molestującą i jej strach przed publicznym ujawnieniem prawdy niż
              > molestowane dziecko i jego uczucia.

              Mylisz się. Każdy widzi to co chce widzieć. Ponieważ nie linczuję tego faceta
              na dzień dobry, Ty już zakładasz, że go bronię. A niczego pomiędzy nie uznajesz
              jak widać. Facet ma ciągoty, ale jak go rodzinka porządnie ustawi, albo obiją
              mu ryja w razie czego i postraszą możliwością pójścia do pierdla to facet się
              uspokoi. Dzieciaki nie będą wiedzieć, a pchanie łap gdzie nie potrzeba się
              skończy. Zapuszkowanie tego gościa to ostateczność, to jedyny żywiciel rodziny,
              jego żona nie ma szans na pracę, a na pewno nie na taką, która pozwoli utrzymać
              dom i troje dzieci. Raczej nie wygląda na to, żeby tam rozgrywał się dramat. To
              raczej incydentalne przypadki. Tak mi się wydaje, jak się mylę, to autorka
              tematu to sprostuje.
              • alfama_1 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 19:26
                Odpowiadam tobie ale głównie dlatego, żeby przeczytali to inni a zwłaszcza
                autorka. Chciałabym, żeby absolutnie nie brała pod uwagę twoich rad i żeby
                miała świadomość, że postępowanie jakie proponujesz ma doprowadzić do
                wyciszenia sprawy.

                acorns napisał:

                > Nie manipuluj informacją wyrwaną z kontekstu. Pisałem tak: "Jak ja bym złapał
                > Kubusia, ściągnął mu spodnie, wlał parę porządnych klapsów na goły tyłek, że
                > tarłby nim z bólu po podłodze, to Kubuś zaraz zrobiłby się grzeczny. A jak
                nie > to powtórka. I zobaczymy kto kogo... A jakby rączkę wyciągnął żeby mnie
                > szarpnąć za włosy, to by po niej dostał. Najpierw lekko, jakby spróbował
                > jeszcze raz to dostałby mocniej, potem jeszcze mocniej i zobaczylibyśmy ile
                > wytrzyma."

                To jest opis dręczenia dziecka. Widać, że pisałeś go z dużym zaangażowaniem, do
                dziś to pamiętam.

                > Facet ma ciągoty, ale jak go rodzinka porządnie ustawi, albo obiją
                > mu ryja w razie czego i postraszą możliwością pójścia do pierdla to facet się
                > uspokoi.

                Doskonale wiesz, że w opisanej sytuacji NIKT nie postraszy tego człowieka.
                Radzisz autorce żeby przestała o tym mówić, straszysz, że została czarną owacą
                i mogą jej odebrać możliwość kontaktu z dziećmi. De facto w zawoalowany sposób
                próbujesz ją nakłonić do milczenia.

                > Dzieciaki nie będą wiedzieć, a pchanie łap gdzie nie potrzeba się
                > skończy.

                Dzieci MUSZĄ o tym wiedzieć, że ktoś inny również wie i jest gotowy ich bronić.

                > Zapuszkowanie tego gościa to ostateczność, to jedyny żywiciel rodziny, jego
                żona nie ma szans na pracę, a na pewno nie na taką, która pozwoli utrzymać
                > dom i troje dzieci.

                Straszysz, że przez kolejne kroki autorki dzieci pozostaną bez rodziców.
                Zapewne słyszałeś, że jest to zawsze jeden z głównych argumentów osób
                molestujących, w tej rodzinie też oczywiście się pojawia. Zdajesz sobie z tego
                sprawę i podsycasz strach tej kobiety.

                > Raczej nie wygląda na to, żeby tam rozgrywał się dramat. To> raczej
                incydentalne przypadki.

                Mam wrażenie, że celowo chcesz zbagatelizować konsekwencje molestowania dla
                psychiki dziecka. Wiadomo, że pedofila (zwłaszcza takiego, który nigdy nie
                został złapany) nic nie zmieni.

                Podsumowując: znając sytuację (ojciec pedofil, rodzina zastraszona, autorka
                wątpiąca w sens tego co zrobiła, mająca przeciwko sobie wszystkich) próbujesz
                namówić kobietę żeby zaprzestała tego, co robi.
                • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 19:38
                  > To jest opis dręczenia dziecka. Widać, że pisałeś go z dużym zaangażowaniem,
                  > do dziś to pamiętam.

                  Bo jak się nie spacyfikuje dwulatka to potem będą problemy z sześcio czy
                  ośmiolatkiem.

                  > Doskonale wiesz, że w opisanej sytuacji NIKT nie postraszy tego człowieka.

                  Przecież jej brat był po jej stronie cały czas. Przypuszczam też, że zytka29 ma
                  męża, który jest po jej stronie. No to już mamy dwóch.
                  Ja po prostu jestem za załatwianiem takich spraw bez udziału służb państwowych.
                  Tak jest prościej i pewnie się tu zdziwisz, ale skuteczniej.

                  > Dzieci MUSZĄ o tym wiedzieć, że ktoś inny również wie i jest gotowy ich
                  > bronić.

                  A ja proponując autorce moje rozwiązanie chcę, żeby nie było już przed czym
                  bronić tych dzieci i oszczędzić im trochę dzieciństwa. Naprawdę dziewięciolatka
                  nie musi o wszystkim wiedzieć bo i po co jej to?

                  > Straszysz, że przez kolejne kroki autorki dzieci pozostaną bez rodziców.

                  Bo tak może rzeczywiście być i raczej nie wyjdzie dzieciakom na zdrowie.

                  > Podsumowując: znając sytuację (ojciec pedofil, rodzina zastraszona, autorka
                  > wątpiąca w sens tego co zrobiła, mająca przeciwko sobie wszystkich) próbujesz
                  > namówić kobietę żeby zaprzestała tego, co robi.

                  Kto kogo zastraszył? Tylko jej matka zbagatelizowała sprawę, a reszta
                  przestraszyła się konsekwencji wystąpienia przeciwko ojcu. Dlatego trzeba
                  działać tak, zeby ojciec z nimi został, ale trzymał łapy z dala od dzieci.
                  • alfama_1 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 19:51
                    Teraz próbujesz rozmydlić sprawę a prawda jest taka, że:
                    - pedofil się nie zmieni nawet jeśli go postraszy kryminalista znający
                    więzienne życie; będzie szukał innych możliwości wyciszenia sprawy i dalej
                    molestował swoje dzieci
                    - dzieci nie muszą być odebrane matce
                    - molestowane dzieci muszą wiedzieć, że ktoś jeszcze o tym fakcie wie i że stoi
                    po ich stronie, wystarczy jedna osoba
                    - pedofilia jest karalna
                    - są instytucje, w których autorka może szukać pomocy

                    Bardzo proszę autorkę wątku żeby nie sugerowała się wypowiedziami acornsa.
                    • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 20:07
                      > - pedofil się nie zmieni nawet jeśli go postraszy kryminalista znający
                      > więzienne życie; będzie szukał innych możliwości wyciszenia sprawy i dalej
                      > molestował swoje dzieci

                      No to wówczas na własnej dupie przekona się, że kryminalista go wcale nie
                      okłamywał.

                      > - dzieci nie muszą być odebrane matce

                      Matce praw nie odbiorą, ale mogą umieścić dzieciaki w Domu Dziecka z powodu
                      fatalnej sytuacji materialnej.

                      > - molestowane dzieci muszą wiedzieć, że ktoś jeszcze o tym fakcie wie i że
                      > stoi po ich stronie, wystarczy jedna osoba

                      I najlepiej niech to będzie starsza siostra.

                      > - pedofilia jest karalna

                      I co z tego? Czy sąd bierze pod uwagę to czy np. dzieci są z ojcem zżyte czy
                      też nie? Czy sąd bierze pod uwagę czy matka będize miała za co żyć czy też nie?
                      • alfama_1 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 20:12
                        acorns napisał:

                        > I co z tego? Czy sąd bierze pod uwagę to czy np. dzieci są z ojcem zżyte czy
                        > też nie?

                        Molestowane dzieci są bardzo często mocno zżyte ze swoim dręczycielem. To nie
                        ma nic do rzeczy. Proszę nie wzbudzać poczucia winy w autorce.
                        • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 20:36
                          > Molestowane dzieci są bardzo często mocno zżyte ze swoim dręczycielem. To nie
                          > ma nic do rzeczy. Proszę nie wzbudzać poczucia winy w autorce.

                          Dlatego właśnie te sprawy są dużo bardziej skomplikowane niz prawo obowiązujące
                          w tym zakresie. To tak jakby kokpit pilota w samolocie obsługiwać młotkiem
                          wyburzeniowym o wadze 10,5 kilo. Może czasem uda się coś włączyć nie
                          uszkadzając niczego innego.
                          A wystarczyłoby stopniowanie kary zaczynając od dozoru policyjnego.
                          • joanna266 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 20:38
                            DOBRE-DOZÓR POLICYJNY;P-0000moze to nie czas i pora ale rozbawiłes mnie.ty
                            faktycznie masz cos z głową.
                          • alfama_1 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 20:50
                            Mam wrażenie, że mózg, na który się powołujesz należałoby obsłużyć młotkiem
                            wyburzeniowym o wadze 10,5 kilo. Wtedy może by do ciebie dotarło, że uważam, że
                            doskonale zdajesz sobie sprawę z konieczności izolowania pedofila od ofiary.
                            Inaczej, jeśli jeszcze posiada umiejętność jako takiego składnego wyrażania
                            swoich myśli, może zamącić w głowie rodzicom i usypić ich czujność.
                      • weronikarb Re: rodzina????-długie i bolesne 09.10.06, 09:50
                        po drugie starsz siostra moze sie juz zająć młodsza, a taka matka ktora
                        przyzwala by jej dzieciom dziala sie krzywda dl aswojej wlasnej wygody nie
                        nazwalabym matką, bo nie jest lepsza od tej która pozwala na bicie i
                        maltretowanie dziecka do smierci.
                        Ta dziewczynka jak nie zostanie odizolowana od stręczyciela też może umrzeć -
                        psychicznie
    • malgra Re: może skorzystaj z tego 07.10.06, 14:41
      www.kidprotect.pl/hotline/?site=form&item=8
    • rita75 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 14:49
      z tego co wiem to siostra opowiedziała dzieciom( tym młodszym
      > 17 i 9 lat ,że pójdą do domu dziecka, a mamusia będzie grzebać po
      > śmietnikach, żeby mieć na bilet do nich.

      Przerazilo mnie to...slowo daje. Moze jeszcze ona sama tatuskowi coreczki
      podsyla.
      • phantomka Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 15:54
        Acorns, blaagam powiedz, ze nie masz dzieci...chyba wiekszego szoku doznalam
        czytajac Twoje wypociny niz post glowny. Jak mozna najwieksza zbrodnie
        przeciwko dziecku, rozwiazywac przy stole rodzinnym - co to za rodzina??!!!!
        Czy Ty nie rozumiesz, ze to jest PRZESTEPSTWO i uczestnicy tej tragedii musze
        wiedziec, ze kat poniesie kare, a ofiara bedzie chroniona - to takie proste...a
        dom dziecka jest najlepsza alternatywa, bo oni nie maja rodzicow ani
        wychowawcow, bo Ci, ktorzy ich splodzili, nie moga sie tak nazywac.

        Pytanie do autorki, skad jestes?
        Ja w pierwszej kolejnosci poszlabym w tej chwili do np. Centrum Praw Kobiet,
        tylko nie wiem, czy w Twojej miejscowosci jest ta organizacja..ew. zadzwonic do
        fundacji Dzieci Niczyje - swietnie potrafia doradzic, bo na codzien zajmuja sie
        problemem przemocy wobec dzieci. Jak bedziesz zainteresowana jakimis adresami,
        czy pomoca, to zapraszam na prive.
        • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 16:30
          > Acorns, blaagam powiedz, ze nie masz dzieci...chyba wiekszego szoku doznalam
          > czytajac Twoje wypociny niz post glowny.

          Mam córkę, a moja dziewczyna najprawdopodobniej jest w ciąży.

          > Jak mozna najwieksza zbrodnie przeciwko dziecku, rozwiazywac przy stole
          > rodzinnym - co to za rodzina??!!!!

          To nie jest najgorsze co może dzieciaka spotkać. Co powiesz na codzienne
          napier. za wszystko. Ubranie nierówno złożone - lanie, uwaga w szkole - lanie,
          niedokładnie umyty talerz - lanie. Albo taki Oskar, zakatowany na śmierć w
          wieku 4 lat, czy Agatka zakatowana na śmierć w wieku 1,5 roku. Czy to była
          mniejsza zbrodnia niż incydent polegający na pogłaskaniu córki po tyłku przez
          tatusia? Tu nawet żadnego gwałtu nie było, przynajmniej z postu autorki nic
          takiego nie wynika. Natomiast wynika z tego, ze to był incydent jednorazowy.
          Przecież ona nie pisze, ze ją non stop molestował, tylko że miało to miejsce
          jak miała 9 lat. Tu należałoby zbagatelizować sprawę przed dzieckiem, a
          załatwić to między dorosłymi przy rodzinnym stole. Jak taka sytuacja się więcej
          nie powtórzy, to dzieciak zapomni i będzie OK.

          > Czy Ty nie rozumiesz, ze to jest PRZESTEPSTWO i uczestnicy tej tragedii musze
          > wiedziec, ze kat poniesie kare, a ofiara bedzie chroniona - to takie proste...
          > a dom dziecka jest najlepsza alternatywa, bo oni nie maja rodzicow ani
          > wychowawcow, bo Ci, ktorzy ich splodzili, nie moga sie tak nazywac.

          A kim Ty jesteś, żeby siedząc przed kompem gdzieś tam w Polsce wiedzieć jaka
          będzie najlepsza alternatywa dla trojga nieznanych Ci dzieci? Prezentujesz
          typową urzędniczą mentalność - wiesz lepiej, bo ktoś tam sobie coś w Kodeksie
          Karnym napisał. Lepiej uważaj, bo uszczęśliwiając kogoś na siłę możesz mu
          zrobić dużo większą krzywdę niż ma teraz. Świata nie zbawisz, w Raju nie
          żyjemy.
          • rita75 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 17:07
            Tu należałoby zbagatelizować sprawę przed dzieckiem, a
            > załatwić to między dorosłymi przy rodzinnym stole. Jak taka sytuacja się
            więcej
            >
            > nie powtórzy, to dzieciak zapomni i będzie OK.

            pogrozic paluszkiem zboczeńcowi oj ty, oj ty, a on skruszony obieca, ze juz nie
            bedzie wkladal raczek, tam gdzie nie trzeba...
            Dobre.
            • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 18:59
              Ja bym tłumaczył mniej więcej tak:

              "Jak my już wiemy a nie mieszkamy przecież z tobą, to mogą się dowiedzieć inni.
              I co wtedy zrobisz jak ktoś cię sprzeda? A i nam to się nie podoba. Jak XXX(tu
              wstaw imię autorki posta) miała 9 lat to się do niej dobierałeś bo sama mówiła.
              Do starszej córki się dobierałeś, do młodszej się dobierałeś. Przecież za to
              dostaniesz z 5 lat najmniej. I co wtedy? Chcesz posiedzieć za majty?
              Przeszlifują ci dupę jak złoto. Więc dla twojego dobra będziemy cię mieli na
              oku i jak jeszcze raz coś takiego zrobisz to ci wszyscy jak tu siedzimy
              wpie..my. Zastanów się facet co robisz. XXX już nie chce cię nawet na oczy
              widzieć, to samo może być z twoimi dziećmi. Chcesz potem na starość zdychać we
              własnym gó..e i szczynach bo nikt się toba nie zaopiekuje za to co robisz
              teraz? Jak ci się żona znudziła, to my ci załatwimy jakąś chatę i jakiegoś
              lachociąga na sponsoring. Chyba siedemnastolatka nie będzie dla ciebie za
              stara? A od dzieciaków się odpieprz bo to śmierdząca sprawa. Lepiej przy..
              komuś gazrurką, to wtedy odpowiadasz z wolnej stopy, dostaniesz ze dwa lata, po
              roku wyjdziesz na warunkowym, a po pierdlu chodzisz jak bonzo. A jak za
              małolatę wjedziesz to jak tylko klawisz cię wpuści to tylko rzuci chłopakom
              hasło "majty" i na dzień dobry cię dymają. Jak tak chcesz to twój wybór.
              Niektórzy już wiedzą. Lepiej już nie dolewaj oliwy do tego ognia bo w nim
              spłoniesz przyjacielu".

              Ci którzy razem ze mną by z nim gadali mają dar przekonywania. Wszyscy już
              siedzieli i wiedzą jak jest. Opowiedzieliby mu tak pięknie,że facet bałby się
              na samą myśl.
              • iwles Re: rodzina????-długie i bolesne 09.10.06, 13:11
                acorns napisał:

                > Ja bym tłumaczył mniej więcej tak:
                >
                > "Jak my już wiemy a nie mieszkamy przecież z tobą, to mogą się dowiedzieć
                inni.
                >
                > I co wtedy zrobisz jak ktoś cię sprzeda? A i nam to się nie podoba. Jak XXX
                (tu
                > wstaw imię autorki posta) miała 9 lat to się do niej dobierałeś bo sama
                mówiła.
                >
                > Do starszej córki się dobierałeś, do młodszej się dobierałeś. Przecież za to
                > dostaniesz z 5 lat najmniej. I co wtedy? Chcesz posiedzieć za majty?
                > Przeszlifują ci dupę jak złoto. Więc dla twojego dobra będziemy cię mieli na
                > oku i jak jeszcze raz coś takiego zrobisz to ci wszyscy jak tu siedzimy
                > wpie..my. Zastanów się facet co robisz. XXX już nie chce cię nawet na oczy
                > widzieć, to samo może być z twoimi dziećmi. Chcesz potem na starość zdychać
                we
                > własnym gó..e i szczynach bo nikt się toba nie zaopiekuje za to co robisz
                > teraz? Jak ci się żona znudziła, to my ci załatwimy jakąś chatę i jakiegoś
                > lachociąga na sponsoring. Chyba siedemnastolatka nie będzie dla ciebie za
                > stara? A od dzieciaków się odpieprz bo to śmierdząca sprawa. Lepiej przy..
                > komuś gazrurką, to wtedy odpowiadasz z wolnej stopy, dostaniesz ze dwa lata,
                po
                >
                > roku wyjdziesz na warunkowym, a po pierdlu chodzisz jak bonzo. A jak za
                > małolatę wjedziesz to jak tylko klawisz cię wpuści to tylko rzuci chłopakom
                > hasło "majty" i na dzień dobry cię dymają. Jak tak chcesz to twój wybór.
                > Niektórzy już wiedzą. Lepiej już nie dolewaj oliwy do tego ognia bo w nim
                > spłoniesz przyjacielu".



                A on złoży doniesienie do prokuratury o zatraszanie........
          • phantomka Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 17:22
            No tak, jestes mezczyzna i niestety to wiele tlumaczysad(
            Wez czlowieku przeczytaj post autorki: molestowana byla ona, molestowana byla
            starsza corka, jest dobierania do mlodszej...czego chcesz jeszcze - gwaltu ze
            szczegolnym okrucienstwem?
            Boze, co za bezdusznicy zyja na tym swiecie, to ludzkie pojecie
            przechodzi...czy do cholery jasnej nie rozumiesz, ze kazda przemoc wobec
            dziecka jest zbrodnia? W ktorym miejscu napisalam, ze katowanie dzieci jest
            mniejsza zbrodnia?!
            I wole swoj "urzedniczy belkto" niz znieczulice, ktora Ty prezentujesz, bo moze
            gdyby bylo wiecej osob o pogladach podobnych do moich (a nie do Twoich), to nie
            byloby tych zakatowanych Oskarow, Marys, Izabelek i innych dzieci, ktore dzieki
            takiemu przyzwoleniu, jakie prezentujesz, musze zyc z katami pod jednym dachem.
            Dla mnie EOT na dyskusje z Toba, bo brzydza mnie tacy ludzie.
            • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 19:07
              Natomiast Twój problem polega na tym, że od razu przekreślasz człowieka.
              Popełnił przestępstwo - to fakt. Ale może myśleć, że żadnej krzywdy dziecku nie
              robi. Bo skoro autorka tego tematu się nie skarżyła, to może myśleć że nic się
              nie stało. A jednak się stało jak widać. Najpierw należy dać facetowi szansę na
              zaprzestanie tego co robi. Choćby właśnie poprzez groźbę obicia ryja przez
              rodzinę, wykluczenia z rodziny i wreszcie więzienia.
              • rita75 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 19:12
                Ale może myśleć, że żadnej krzywdy dziecku nie
                >
                > robi.

                no fakt, ale autorka nie pisala, ze zboczuch jest slepy, głuchy, a ponadto
                niedorozwiniety.
              • aintha do acornsa 08.10.06, 17:27
                Na wszystkie Twoje posty odpowiem Ci tylko jednym zdaniem:
                "Ten kto tego nie przeżył, nie jest w stanie doradzić właściwie."
                Ty jesteś dodatkowo facetem, to kolejny minus uncertain I może już przestań zabierać
                zdanie w sprawie, w której nie potrafisz sobie wyobrazić jakie konsekwencje ze
                sobą niesie dla poszkodowanych.
                ------------------------------
                Nasza Fasolka
                Fasolkowo-Filmowo
              • floric Re: rodzina????-długie i bolesne 09.10.06, 13:07
                acorns napisał:

                > Natomiast Twój problem polega na tym, że od razu przekreślasz człowieka.

                sluchaj gnoju,
                pedofil nie jest czlowiekiem. pedofil to bydle.
                z twoich wypocin wynika jasno, ze zaliczasz sie wlasnie do tej grupy.
    • iljana Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 17:10
      Ostatnio w radio mówili ze sądy akceptują nagrania rozmów, choć podsłuch jest
      nielegalny. Załóż podsłuch podczas rozmowy w tej sprawie z członkami rodziny..
      i prawdy wysłuchają odpowiednie osoby z nagrań.
    • siasiuszek Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 17:19
      acorns to znany na tym forum stary pedofil, tylko czeka na takie tematy żeby
      promować swój "światopogląd" wiec się nie przejmujcie
      • rita75 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 17:23
        > acorns to znany na tym forum stary pedofil

        i odpisujac, marszczy freda.
        • joanna266 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 19:18
          rany boskie on naprawde jest nienormalny.jak czytam takie wypowiedzi to az sie
          boje o te dzieci ktorych ojcem jest pan arcons.przepraszam ale autorce watku
          nie wiem co radzic.po prostu mam łzy w oczach;-(((
          • rita75 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 19:22
            > rany boskie on naprawde jest nienormalny.

            trzeba goscia zglosic tam, gdzie trzeba. Niech go wezmą pod lupę. Nikt w necie
            nie jest anonimowy.
            • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 19:26
              Na szczęście jest coś takiego jak swoboda wyrażania poglądów czy ci się to
              podoba czy nie.
              • rita75 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 19:27
                > Na szczęście jest coś takiego jak swoboda wyrażania poglądów czy ci się to
                > podoba czy nie.

                alez oczywiscie, Misiaczku
          • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 19:24
            Nie masz się co bać. Za zrobienie krzywdy mojej córce sprawiedliwość wymierzę
            sam i wiem już jak to zrobię jak będzie taka potrzeba. Nie potrzebuję pomocy
            policji, prokuratora, sędziego.
            • joanna266 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 19:26
              ale zdajesz chyba sobie sprawe ze swoimi komentarzami dobitnie dajesz znac po
              czyjej jestes stronie.i zeby nie było niedomowien- jestes za dobrem zboczenca
              • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 19:43
                Z czego tak wywnioskowałaś? Tu są trzy strony: molestowane dziecko, molestujący
                ojciec i polskie prawo. I Ty i wszyscy tu stoicie po stronie polskiego prawa
                przeciw ojcu. Ale dziecko nie ma tu dla Was żadnego znaczenia. Bo macie
                satysfakcję,że pedofila zapuszkowali. Ale co potem z dziecmi to już nikogo nie
                obchodzi. A ja po stronie dzieci jestem. Stało się jak się stało. I nagle
                ojciec przestaje to robić i sytuacja nigdy się nie powtarza, dalej są razem.
                Czy to nie jest lepsze niż ojciec za kratkami, a dzieciaki w Domu Dziecka?
                • monia145 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 19:49
                  Acorns, nie wierzę, że nie jesteś świadomy faktu, że wśród przestepców,pedofile
                  to grupa najbardziej obciązona ryzykiem recydywy. Czy naprawdę, z ręka na serce
                  jesteś gotowy uznać, że molestowanie dziecka sie nie powtórzy? Naprawdę
                  wierzysz w to, że postraszenie pana wystarczy, aby raczki mu nie leciały w
                  przyszłości, w stronę dziewczynki? Jesli jestes zwolennikiem załatwiania takich
                  spraw w domowym piekiełku, to rozumiem, że bierzesz na siebie ryzyko dalszych
                  postepków tego gościa?
                  • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 19:59
                    > Czy naprawdę, z ręka na serce
                    > jesteś gotowy uznać, że molestowanie dziecka sie nie powtórzy?

                    Nie. Ale wówczas od razu wszyscy zainteresowani by wiedzieli i na kolejnym
                    spotkaniu rodzinnym facet by miał już miękko. Gdyby w naszej rodzinie taka
                    sytuacja miała miejsce, facet dostałby wpier. a następnie nakazalibyśmy mu
                    wyjazd na robotę w Rosji u wujaszka. Tam nie miałby żadnego dostępu do dzieci,
                    zarobiłby na utrzymanie rodziny nawet może lepiej jak w Polsce, a ze swoimi
                    dziećmi widziałby się raz na 2-3 miesiące i niech go Bozia ma w opiece jaby
                    spróbował jeszcze raz. Ale tak jest w naszej polsko - rosyjsko - ukraińsko -
                    gruzińskiej rodzinie. Mamy swój system finansowania, pożyczek, rozliczeń, mamy
                    swoje zasady itd.

                    W przypadku opisywanym tu na forum, należałoby dopiero wówczas myśleć o
                    zgłoszeniu sprawy do prokuratury.
                • rita75 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 19:50
                  Stało się jak się stało. I nagle
                  > ojciec przestaje to robić i sytuacja nigdy się nie powtarza




                  buhahhahhahahhahahah- jak jeszcze oduczysz mojego kota lapac myszy, bedziesz
                  wielki- Misiaczku
                  • joanna266 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 20:09
                    pedofilia to okropne zboczenie ,choroba psychiczna.po jednym takim wystepku
                    bałabym sie własnego dziecka na 5 minut zostawic z takim zboczencem.wiec gdzie
                    tu normalne zycie ?o jakim postraszeniu ty mowisz?czlowieku zastanow sie.temu
                    facetowi pała zawsze bedzie stala na mysl o dzieciach .bedzie zawsze szukał
                    okazji by ulzyuc swej chorej, zwyrodniałej chuci.jedyne co moze go powstrzymac
                    to totalna izolacja.nigdy nie dałabym szansy komus kto dopusciłby sie
                    molestowania małego dzeicka.nigdy.
                    • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 20:16
                      Tak poprzez analogię - jestem heteroseksualistą. Pała mi nie staje na samą myśl
                      o kobietach. Nie szukam zawsze i wszędzie okazji i nie trzeba mnie izolować od
                      kobiet. Gejowi też raczej pała nie staje na samą myśl o facetach. Czemu więc z
                      pedofilem miałoby być inaczej?
                      Zgadzam się z tym, że jak ktoś takie rzeczy robi dziecku, to krzywdzi go. Osoba
                      taka zasługuje na potępienie. Jednak te dzieci prawdopodobnie jakiejś strasznej
                      traumy nie przeszły. Jako ojciec ma do dzieci dostęp i mógłby zrobić coś
                      znacznie więcej niż pogłaskanie po pupie. Jeśłi tego nie zrobił, to znaczy że
                      miał powód. Najprawdopodobniej strach przed konsekwencjami tego czynu. Więc
                      jakby ten strach jeszce podsycić, a pewne jego obawy uczynić jak najbardziej
                      realnymi, to jest ogromna szansa że on już tego nie zrobi. I o to właśnie
                      chodzi. Ma nie robić.
                      • alfama_1 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 20:26
                        Hetero i homoseksualizm nie są zboczeniami i nie należy ich leczyć. Z pedofilem
                        jest inaczej ale nie żartuj, że o tym chociażby nie słyszałeś.
                        Zachowania pedofilne to może być również pogłaskanie po pupie, na pewno wiesz o
                        tym.
                        Pedofila trzeba izolować od dzieci a nie zdawać się na siłę jego strachu, to
                        też powinieneś wiedzieć.
                        Bo w tej chorobie nie chodzi o to, że chory może się pohamować a właśnie o to,
                        że nie może. To też na pewno jest ci wiadome.
                        Postraszyć to możesz złodzieja (ale już nie kleptomana), pedofil zawsze będzie
                        szukał dzieci.
                      • joanna266 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 20:26
                        ale jaki ty masz sposob (oprócz jak dla mnie smiesznego postraszenia )zeby
                        wiecej tego nie robił?bo ja nie wyobrazam sobie jak mozna kogos wyleczyc przy
                        pomnocy słow
      • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 19:17
        To że masz obsesję na tle pedofilii wiem nie od dziś. Wszędzie widzisz jakieś
        podteksty. Takich argumentów możesz sobie używać pod wiejskim sklepem w kolejce
        po chleb. Tam baby prezentują podobny poziom argumentacji. Tam padają argumenty
        typu "głosował na Platformę. Pewnie oszust to i na oszustów głosuje. Tak, na
        pewno jakiś krętacz skąd by na to wszystko miał jak nie ze złodziejstwa. Na
        ludzkiej krzywdzie się wzbogacił". I gadają tak w ogóle faceta nie znając.
        Niczym się od nich nie różnisz. A ja nawet w najbardziej drastycznych
        przypadkach używam mózgu a nie kieruję się emocjami. Myślisz, że życie to
        bajka. Zły czarnoksiężnik uwięził małą królewnę i ją źle traktuje,królewna
        cierpi, aż tu wieść dociera do dzielnego rycerza, rycerz rusza królewnie na
        ratunek, zabija czarnoksiężnika i od tej pory wszyscy sobie żyją długo i
        szczęśliwie. Ale to co opisuje zytka29 to nie bajka i niekoniecznie po
        zapuszkowaniu złego tatusia wszyscy bedą sobie żyli długo i szczęśliwie.
        Dziewięciolatka, być może nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, że tatuś źle
        zrobił. Może nie ma jeszcze poczucia krzywdy, może naprawdę ojca kocha i jest z
        nim mocno związana emocjonalnie. A tu nagle tatusia zamykają - szok. Potem
        matka nie ma pieniędzy na utrzymanie dzieci, bo jest bez pracy, dziewczynka
        idzie do Domu Dziecka - kolejny szok. W Domu Dziecka jak wiadomo zbyt wesoło
        nie jest. Przypadki molestowania się zdarzają, czasem coś ukradną, czasem
        zgnębią. I taki oto scenariusz można zgotować tej dziewięciolatce w majestacie
        prawa. Wcale mi nie chodzi o dawanie szansy facetowi. chodzi mi o danie szansy
        jego córce na normalne życie.
        • siasiuszek Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 20:24
          acorns daj spokój autorce wątku ta dziewczyna już za dużo wycierpiała od
          takiego jak ty żebyś jeszcze w internecie próbował ja zastraszać. Specjalnie
          monitorujesz wszelkie fora o dzieciach i szukasz wątków o pedofili.
          Przypuszczam że twoim celem jest również uśpienie czujności rodziców. Daj sobie
          spokój zboczeńcu i zostaw ten watek w spokoju. I daj sobie spokój z tekstami o
          używaniu mózgu bo jesteś tak zapatrzony w to swoje zboczenie ze żadne
          argumenty do ciebie nie trafiają dlatego gadanie z tobą nie ma sensu. Potrafisz
          się nawet posunąć do tego żeby udawać nieletnią dziewczynkę i pisać posty na
          forum że niby to w wieku 6 lat miała pociąg seksualny do starszych mężczyzn.
          Dziewczyny nie gadajcie z tym zboczeńcem to do niczego nie prowadzi a on do
          końca zaśmieci ten watek. Do autorki nie wiem jak ci pomóc ale absolutnie go
          nie słuchaj bo to jeden z tych którzy lubią obmacywać 9 letnie dziewczynki.
          Przypuszczam ze jego 12 letnia córka również jest wyssana z palca dla celów
          przekonania innych do swoich poglądów zresztą nie jeden to już raz plątał się w
          zeznaniach.
          • joanna266 sisiuszek straszysz mnie;-((( 07.10.06, 20:28

            • monia145 Re: sisiuszek straszysz mnie;-((( 07.10.06, 20:31
              No co Ty? Przecież Acorns w realu może byc nawet Twoją tesciowąsmile)))))))
              • joanna266 Re: sisiuszek straszysz mnie;-((( 07.10.06, 20:33
                no raczej napewno nie.moja tesciowa nie umie korzystac z netuwink)ALBO DOBRZE
                SIE KAMUFLUJEwink)
              • rita75 Do autorki 07.10.06, 20:35
                nim wezmiesz sobie do serca rady acornsa, poczytaj jego wypociny w watku ponizej


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=41124033&a=41124033
                • monia145 Re: Do autorki 07.10.06, 20:44
                  A mnie najbardziej poruszają jego porównania i wtręty o samochodzie w watku
                  np." Jak sprawić, aby dziecko mnie słuchało"- są tak kwieciste, że za styl to
                  Nike albo jakis Nobel mu się należy...talent grafomański to facet ma.......i
                  rozsmakowany jest w tym, co pisze, że ciarki po grzbiecie łażą( patrz wypowiedz
                  alfamy w tym watku)....
                  Pewnie zaraz jakiś jego wielbiciel go tu wyśledzi i dostanie piekną
                  wiązankęsmile))))
                  • rita75 Re: Do autorki 07.10.06, 20:57
                    > A mnie najbardziej poruszają jego porównania i wtręty o samochodzie w watku
                    > np." Jak sprawić, aby dziecko mnie słuchało"- są tak kwieciste, że za styl to
                    > Nike albo jakis Nobel mu się należy...

                    on pisze w takim zapamietaniu, z poczuciem misji do spelnienia- normalnie
                    wzruszajace- nie zje, nie umyje sie, tylko wystukuje kolejne litery..
                • acorns Re: Do autorki 07.10.06, 20:44
                  Nie mam niczego do ukrycia. Po raz 33854781 wytykałem komuś ignoranctwo i brak
                  elementarnej wiedzy. Ale niestety, to był błąd. Żądny krwi tłum od razu
                  stratuje, zakrzyczy, zlinczuje. Próba jakiejkolwiek rzeczowej dyskusji na temat
                  pedofilii kończy się co najmniej na poziomie "Faktu" albo innego szmatławca,
                  czyli między innymi zarzucanie pedofilii w ciemno. Szkoda. Nie mam zamiaru po
                  raz kolejny powtarzać takiejdyskusji jak tam, bo po prostu nie mam na to czasu
                  ani ochoty. Jestem już obywatelem Rosji i polskie piekiełko mam coraz głębiej w
                  d.
                  • joanna266 acorns 07.10.06, 20:49
                    mam tylko jedno pytanie czy twoim zdaniem pedofilia jest uleczalna i czy wogole
                    nalezy ja leczyc?
                    • acorns Re: acorns 07.10.06, 20:56
                      Pedofilia to jest jedna z orientacji seksualnych różniąca się od pozostałych
                      wyłącznie obiektem zainteresowania. Sama w sobie nie jest groźna. Groźne są
                      natomiast czyny pedofilskie. Pedofilię należy przynajmniej próbować leczyć. To
                      jest kwestia tego, co tkwi w umyśle i kluczowe znaczenie ma tu chęć samego
                      pedofila. Czy on chce zmienić obiekt swoich fascynacji czy też nie.
                      • joanna266 Re: acorns 07.10.06, 20:59
                        ale jak chory ,wypaczony ,zwyrodnialy człowiek moze z cała odpowiedzialnoscia
                        chciec sie zmienic?przeciez ci ludzie czesto nie zdaja sobie sprawy ze robia
                        cos złego.oni mysla ze dzici płacza bo takie sa dzici a nie ze czuja bol.to
                        jakis koszmar to co ty wypisujesz
                        • acorns Re: acorns 07.10.06, 21:07
                          Chyba za dużo się "Faktu" naczytałaś. Dlaczego od razu chory, spaczony,
                          zwyrodniały? Może chcieć się leczyć, bo chce być normalny? Może boi się, że
                          zrobi coś, czego nie powinien i chce się leczyć? Ale przez takie podejście
                          społeczne nie może, bo się najzwyczajniej na świecie BOI. Bo wszyscy
                          najchętniej by go wbili na pal. Boi się ujawnić komukolwiek, więc nic z tym nie
                          robi. Aż wreszcie dochodzi do sytuacji, w której zaczyna się do dziecka
                          dobierać i tu już może być początek dramatu.
                      • rita75 Re: acorns 07.10.06, 21:00
                        > Pedofilia to jest jedna z orientacji seksualnych różniąca się od pozostałych
                        > wyłącznie obiektem zainteresowania.

                        i te szumne hasla na sztandarach- pedofile wszytskich krajow laczcie sie!
                      • alfama_1 Re: acorns 07.10.06, 21:06
                        acorns napisał:

                        > Pedofilia to jest jedna z orientacji seksualnych różniąca się od pozostałych
                        > wyłącznie obiektem zainteresowania. Sama w sobie nie jest groźna.

                        No to już chyba wszystko rozumiem. Teraz będziesz nam udowadniał, że pedofilia
                        jest normalną orientacją seksualną? Nie pogrążaj się.
                        • acorns Re: acorns 07.10.06, 21:11
                          > Teraz będziesz nam udowadniał, że pedofilia
                          > jest normalną orientacją seksualną?

                          A bedę? To TY napisałaś a nie ja.
                          • alfama_1 Re: acorns 07.10.06, 21:15
                            Lepiej powiedz, co tam u Emilki? Czy jakiś Misiaczek ją uratował od podartego
                            polaru w zamian za zgodę na seks?
                        • joanna266 Re: acorns 07.10.06, 21:13
                          oki wiec mozesz nam spokojnie powiedziec jestes pedofilem czy nie?tak czy nie?
                          • rita75 Re: acorns 07.10.06, 21:15
                            > oki wiec mozesz nam spokojnie powiedziec jestes pedofilem czy nie?tak czy nie?

                            ty jeszcze sie pytasz?
                            on juz monitor obryzgal
                            • joanna266 Re: acorns 07.10.06, 21:17
                              spokojnie,niech odpowie
                          • acorns Re: acorns 07.10.06, 21:27
                            Nie jestem. Ale nie jestem też ofiarą społecznej obsesji i argumenty i dyskusja
                            na poziomie dziennikarzy "Faktu", rity75 czy siasiuszka są poniżej mojego
                            poziomu. Ja mogę dyskutować z ludźmi cywilizowanymi a nie z dziczą nie
                            potrafiącą oddzielić chociażby spania z kimś w jednym łóżku od seksu.
                            Pozwolę sobie zacytować moją wypowiedź z tamtego wątku o Misiaczku: "Byłaś
                            kiedyś w Domu Dziecka? Jak nie to jedż choć raz. Ja myślałem, że
                            dziennikarze koloryzują w artykułach to wszystko, ale to akurat jest prawda. Te
                            dzieciaki naprawdę podchodzą i się przytulają. Decyzja o pójściu z Tobą
                            gdziekolwiek, nawet do zagrzybionego domu z wilgocią zajęłaby im poniżej
                            sekundy. Wykorzystywanie tej sytuacji do uprawiania seksu z takim dzieckiem
                            uważam za cios poniżej pasa i tylko najgorsza gnida mogłaby tak postąpić.
                            Jednak Misiaczek pisał o braku seksu, a to co piszę odnoszę do jego słów. Nie
                            wnikam czy kłamał czy nie bo po prostu nie da się tego stwierdzić"

                            A jak ktoś po polsku nie rozumie to już on ma problem a nie ja. Jak mnie coś
                            zainteresuje, to czasem ruszę dupsko i sprawdzę osobiście a nie liczę na osądy
                            dziennikarzy.
                            • alfama_1 Re: acorns 07.10.06, 21:42
                              A teraz popatrzmy jak acorns relatywizuje pedofilię.
                              Opisuje dobrego Misiaczka, nie do stwierdzenia czy spał z dzieckiem (może tu
                              ruszysz d... acorns i sprawdzisz osobiście a nie będziesz liczył na deklaracje
                              Misiaczka) więc dajmy mu dziecko pod opiekę, ubierze, zaprzyjaźni się a jeśli
                              dziecko samo zgodzi się na seks, nie miejmy pretensji. Wszystko jest kwestią
                              umowy.
                              Wysyp dobrych wujków w domu dziecka.
                              • acorns Re: acorns 07.10.06, 21:46
                                > a jeśli dziecko samo zgodzi się na seks, nie miejmy pretensji

                                I ja to niby napisałem? A gdzie jeśli można wiedzieć?
                                • alfama_1 Re: acorns 07.10.06, 21:49
                                  "Ale nawet mając z nim seks na który dałaby przyzwolenie, to czy
                                  jej psychika ucierpiałaby bardziej niż przez pobyt na Krokusowej i
                                  niezaspokojone potrzeby emocjonalne? Co byłoby dla niej lepsze w tym
                                  momencie?"
                                  • acorns Re: acorns 07.10.06, 21:51
                                    Zadałem pytanie, aby sprowokować do dyskusji. Nie postawiłem tezy
                  • rita75 Re: Do autorki 07.10.06, 20:53
                    krwi tłum od razu
                    > stratuje, zakrzyczy, zlinczuje

                    a ty cierpisz za milijony, zboczeńcu
          • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 20:33
            Czy ty jesteś normalna? Ja też mogę zaraz znaleźć jakiegoś prowokaora i
            powiedzieć że to ty. Dowody będę miał takie same - czyli żadne. Wątku nie
            zaśmiecaj ty, bo poza wyzywaniem od zboczeńców i miotaniem się niczego
            sensownego nie piszesz bo nawet nie potrafisz. Może na twojej wsi to powszechny
            zwyczaj mieszania z błotem osób o innych poglądach ale tu nie jest twoja wieś i
            zachowuj się jak człowiek cywilizowany albo nie pisz wcale.
            • rita75 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:04


              Autor: acorns
              Data: 02.05.06, 20:12 + dodaj do ulubionych wątków




              "Rodzice Emilki piją i nie interesują się nią. Emilka jest więc w Pogotowiu
              Opiekuńczym. Czy gdyby Emilka przyjaźniła się z takim pedofilem jak Misiaczek
              czy miałaby wszy, chodziła w brudnym podartym polarze, kąpała raz w tygodniu i
              chowała kanapki, żeby jej nikt nie ukradł? Zakładamy, że Misiaczek pisał prawdę
              i żadnego seksu by nie było. Co najwyżej spaliby razem i Emilka miałaby się do
              kogo przytulić. Ale nawet mając z nim seks na który dałaby przyzwolenie, to czy
              jej psychika ucierpiałaby bardziej niż przez pobyt na Krokusowej i
              niezaspokojone potrzeby emocjonalne? Co byłoby dla niej lepsze w tym momencie?
              Ja wiem dobrze, że pisząc to w taki sposób podnoszę ciśnienie obrońcom
              moralności. Ale ja nie bronię moralności, tylko bronię tej Emilki. Zresztą
              gdybym mógł, to bym ją wziął do siebie i przynajmniej dziewczyna by jakieś
              normalne życie miała. "


              • monia145 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:07
                Rita i Ty takie wyznania trzymasz w ulubionych?smileToż to wyróznienie dla naszego
                autorasmile)))))
                • rita75 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:11
                  > Rita i Ty takie wyznania trzymasz w ulubionych?smileToż to wyróznienie dla
                  naszego
                  >
                  > autorasmile)))))




                  hhehhee to wyznania zwalajace z nógwink))) az chcialoby sie zakrzyknac- prosiemy
                  o wiecej miszczu!!
                  -
              • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:09
                Podlinkuj jeszcze ten artykuł o Pogotowiu Opiekuńczym na Krokusowej, żeby był
                jasny obraz całej sytuacji.

                Poza tym "Zakładamy, że Misiaczek pisał prawdę i żadnego seksu by nie było".
                Odnosiłem się do sytuacji opisanej a nie do swoich domniemywań.
                • rita75 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:14
                  > Poza tym "Zakładamy, że Misiaczek pisał prawdę i żadnego seksu by nie było".
                  > Odnosiłem się do sytuacji opisanej a nie do swoich domniemywań.





                  "Co najwyżej spaliby razem i Emilka miałaby się do
                  kogo przytulić. Ale nawet mając z nim seks na który dałaby przyzwolenie, to czy
                  jej psychika ucierpiałaby bardziej niż przez pobyt na Krokusowej i
                  niezaspokojone potrzeby emocjonalne?"


                  pisz wiecej- miszczu!!!!
              • acorns link do artykulu do którego się to odnosi 07.10.06, 21:14
                serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,3298237.html
            • siasiuszek Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:29
              błahaha nie dyskutuje z dewiantami, tak dyskusja nie ma sensu. Szkoda że
              wykasowali te posty w których podajesz się za 13 letnią dziewczynkę która nie
              pamiętam w wieku chyba 6 lat poczuła pociąg seksualny do starszych panów. Miało
              nam to wszystkim udowodnić że takie dzieci istnieją a całe społeczeństwo ich
              więzi w poczuciu winy.
              • rita75 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:32
                Szkoda że
                > wykasowali te posty w których podajesz się za 13 letnią dziewczynkę która nie
                > pamiętam w wieku chyba 6 lat poczuła pociąg seksualny do starszych panów

                oj pamietam...jeden IP
                • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:37
                  A to ciekawe gdzie ten IP znalazłaś przy zarejestrowanym nicku? Wyjaśnisz to
                  czy przyznasz się do kłamstwa?
                  • rita75 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:39
                    > A to ciekawe gdzie ten IP znalazłaś przy zarejestrowanym nicku? Wyjaśnisz to
                    > czy przyznasz się do kłamstwa?

                    nie dosxc, ze zboczony, to jeszcze niedouczony. Ty naprawde wyobrazasz sobie,
                    ze jestes anonimowy?
                    • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:45
                      Po prostu przy zarejestrowanym nicku nie pojawia się numer IP. Mój jest
                      zarejestrowany, więc IP się nie pojawia. Przy nickach tymczasowych pojawia się
                      tylko oznaczenie providera. Nie miałaś więc możliwości porównania numerów IP.
                      Po co okłamujesz ludzi? W logi serwera nie mają wglądu nawet moderatorzy forów,
                      tylko administrator.
                      • joanna266 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:47
                        modreatorzy widza ip urzytkownikow forum .tych zarejestrowanych rowniez.
                        • joanna266 uŻytkowników ofkors 07.10.06, 21:49

                        • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:50
                          Więc jeśli ktoś twierdzi, ze ja się za kogoś podawałem, niech udowodni to. Samo
                          napisanie takiego oskarżenia na forum żadnym dowodem nie jest. A ja powiem, że
                          siasiuszek i rita75 to te same osoby. I czy to jakiś dowód jest?
                          • alfama_1 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:52
                            Dla mnie mogłeś się podawać za nawet za załogę G i ich koordynatora z centrum
                            Neptuna robota Zark7 bo wystarczą mi twoje wypowiedzi pod nickiem acorns.
                            • joanna266 alfama 07.10.06, 21:53
                              podobnie jak i mnie. niestety;-((((
                      • rita75 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:48
                        W logi serwera nie mają wglądu nawet moderatorzy forów,
                        >
                        > tylko administrator.

                        ales naiwny
                      • siasiuszek Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:55
                        Nie znam sie na IP. ale nie mam wątpliwości że to byłeś ty. Identyczny styl
                        identyczne argumenty sposób pisania taki ze nikt by nie uwierzył że pisze to 13
                        latka. A dodatkowo pojawiła sie akurat wtedy gdy acorns brakowało juz
                        argumentów na poparcie swoich chorych teorii. Bo on jest niby przeciw ale
                        wszystko co pisze sprowadza się do pochwały pedofili.

                        • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:58
                          > Nie znam sie na IP. ale nie mam wątpliwości że to byłeś ty

                          A to już nie moja wina

                          > A dodatkowo pojawiła sie akurat wtedy gdy acorns brakowało juz
                          > argumentów na poparcie swoich chorych teorii.

                          Nie przypominam sobie, żeby mi kiedykolwiek zbrakło argumentów. Pamiętam tylko
                          momenty, kiedy dyskusja to była już tylko na zasadzie "pop swoje a chłop swoje".

                          > Bo on jest niby przeciw ale wszystko co pisze sprowadza się do pochwały
                          > pedofili

                          No to ciekawe. A gdzie ja tak chwalę pedofilię?
                          • sir.vimes Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 22:07
                            A ja odnoszę wrażenie, że przede wszystkim pisząc o córce nadmiernie
                            seksualizujesz 11, 12 latki jak np. w wątku o stringach. To tylko wrażenie,
                            oczywiście.
                            • acorns Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 22:15
                              Bo dla mnie nie ma tematów tabu. I przyjmując jakieś stanowisko wobec danej
                              sprawy kieruję się faktami, a nie jakimiś wyobrażeniami czy złudzeniami. Staram
                              się przynajmniej. Dyskutując na temat stingów, przyjmuję punkt widzenia osoby,
                              która ma je nosić. Dlaczego ona chce? Po co te stringi jedenastolatce? Bo te
                              tematy nie biorą się znikąd.
                              • siasiuszek Re: rodzina????-długie i bolesne 09.10.06, 12:49
                                to dla ciebie acorns wiadomosci.onet.pl/1364062,242,kioskart.html może
                                zaczął byś się leczyć zamiast wymyślać dla siebie usprawiedliwienia
          • floric Re: rodzina????-długie i bolesne 09.10.06, 13:15
            siasiuszek napisała:

            Daj sobie
            >
            > spokój zboczeńcu i zostaw ten watek w spokoju.

            Dziwie sie, ze ten typ nie ma bana, wielokrotnie zglaszalem jego watki do
            usuniecia i nikt nie zareagowal. Jeszcze bardziej sie dziwie, ze policja nie
            zainteresowala sie dotad jego kompem.
        • agastrusia Re: rodzina????-długie i bolesne 08.10.06, 19:03
          acorns napisał:


          > Dziewięciolatka, być może nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, że tatuś źle
          > zrobił. Może nie ma jeszcze poczucia krzywdy, może naprawdę ojca kocha i jest
          z nim mocno związana emocjonalnie. A tu nagle tatusia zamykają - szok. Potem
          > matka nie ma pieniędzy na utrzymanie dzieci, bo jest bez pracy, dziewczynka
          > idzie do Domu Dziecka - kolejny szok. W Domu Dziecka jak wiadomo zbyt wesoło
          > nie jest. Przypadki molestowania się zdarzają, czasem coś ukradną, czasem
          > zgnębią. I taki oto scenariusz można zgotować tej dziewięciolatce w majestacie
          > prawa. Wcale mi nie chodzi o dawanie szansy facetowi. chodzi mi o danie szansy
          > jego córce na normalne życie.

          Ja szczerze wątpie w to, że używasz mózgu - ty go nie masz pisząc takie bzdury.
          Dziecko w tym wieku bardzo dobrze zdaje sobie sprawę z tego co się z nim robi.
          Ja bym wolała wylądować w domu dziecka niż do końca życia bać sie kontaktów z
          mężczyznami - molestowanie bardzo skutecznie zaburza wszelkie normalne relacje
          między ludźmi.
    • zytka29 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:22
      Dzięki dziewczyny jesteście wspaniałe! dzięki za linki skorzystałam, zobaczymy
      czy to coś da, myślałam jeszcze o opiece społecznej.czy wiecie jakimi
      narzędziami ona dysponuje?najgorsze jest właśnie to,że jestem zablokowana
      prawnie dopóki dopóty moja rodzina milczy i chroni tego zboczeńca, a raczej
      zdania nie zmienią , bo im podpadłam mówiąc prawde, a oni musieliby sie
      przyznać,że nic przez tyle lat nie zrobili( brat i bratowa są pedagogami i
      mogłołby to popsuć ich reputacje)oraz ,że kłamali na przesłuchaniu.Tak więc
      myślałam o jakimś kuratorze lub coś w tym stylu , bo szans na przymknięcie
      szwagra raczej nie ma.
      • alfama_1 Re: rodzina????-długie i bolesne 07.10.06, 21:31
        Nie wiem dokładnie co zrobić a nie chciałabym Ci źle doradzić. Zgłoś się może
        do Komitetu Ochrony Praw Dziecka, oni na pewno spotykają się z takimi
        sytuacjami i doradzą Ci krok po kroku co masz robić. Są bardzo skuteczni.
        • miracll Re: rodzina????-długie i bolesne 08.10.06, 19:27
          Powiadom Sąd Rodzinny i Nieletnich -wniosek o ograniczenie władzy
          rodzicielskiej siostrze i szwagrowi. siostra ponosi taką samą
          odpowiedzialność,jak szwagier,z postu wynika,że wiedziała o wszystkim.
    • earl.grey Re: rodzina????-długie i bolesne 08.10.06, 17:08
      może oprócz wyżej polecanych organizacji spróbuj tutaj:

      www.niebieskalinia.pl/index.php?w=1024.
      venus.wsb-nlu.edu.pl/~ewiktor/fundacja/zly_dotyk.htm
      Acornsem się nie przejmuj, tacy też chodzą po świecie i po forach sad
      • earl.grey Re: rodzina????-długie i bolesne 08.10.06, 17:23
        i odbierz priva
    • miracll Re: rodzina????-długie i bolesne 08.10.06, 19:23
      Wnieśsprawęo ograniczenie władzy rodzicielskiej siostrze i szwagrowi
      donajbliższego sadu Rejonowego, Wydział Rodzinny i Nieletnich. Twoja siostra
      równiezponosi za to odpowiedzialność,matkamazapewnić bezpieczeństwo swoim
      dzieciom.
    • mika3102 Re: rodzina????-długie i bolesne 09.10.06, 12:41
      co za h.... pier.... zabic goto malo napusc na niego bandziorow niech mu
      pozadnie dupe przetrzepia widzis sad na to nic takie glopie to wszystko Boze jak
      bym go dorwala to rece i nogi poucinala rob co mozesz w tej sprawie nie pozwalaj
      na ,trzymam kciuki
    • acorns Swołocz a elita, czyli nie rusz g-na bo śmierdzi 09.10.06, 13:53
      Umiejętność podjęcia dialogu z osobami o biegunowo odległych poglądach, jak
      również umiejętność dyskusji na argumenty a nie na inwektywy odróżnia elitę od
      swołoczy. Myśli przedstawiciela swołoczy nie potrafią wyjść poza klatkę
      zbudowaną ze stereotypów, schematów myślowych, wszelakich tabu, barier
      kulturowych, ograniczeń religijnych etc. Typowy schemat myślowy: "nie potępia
      pedofila, znaczy się broni pedofila, znaczy się sam musi być pedofilem". Proste
      to jak budowa cepa. I na poziomie kogoś, kto taki cep zazwyczaj obsługuje.
      Dlatego też rzeczowa dyskusja ze swołoczą nie ma sensu. Swołocz jest żądna
      krwi. Swołoczy wystarczy rzucić pedofila, rozszarpią go i w poczuciu spełnionej
      misji wrócą do domu. A problem seksualnego wykorzystywania dzieci jak był, tak
      pozostanie nadal nierozwiązany, jak również nie zostało uczynione nic, aby go
      rozwiązać. Ale to już nie dociera do wypełnionych ślepą nienawiścią umysłów.
      Zbyt skomplikowane, a pewnych rzeczy nie da się uprościć. Więc nie będę
      schodził do poziomu osób typu floric czy siasiuszek. Jest takie mądre
      przysłowie: "nie rusz gówna bo śmierdzi". Tak więc nie będę się już wdawał na
      forum w dyskusje na temat problemu seksualnego wykorzystywania dzieci.
      Meliniarskie pyskówki to zdecydowanie nie mój poziom. Szkoda czasu.
      • earl.grey Re: Swołocz a elita, czyli nie rusz g-na bo śmier 09.10.06, 14:05
        acorns napisał:

        Tak więc nie będę się już wdawał na
        > forum w dyskusje na temat problemu seksualnego wykorzystywania dzieci.

        dzię-ku-je-my!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja