ehhh

07.10.06, 14:04
Sprzatanie, sprzatanie , wieczne sprzatanie,okazuje sie ze najwiecej czasu w
swoim zyciu poswiecam na sprzatanie , wstaje lece do garów w ciagu dnia non
stop wieczorem takze a w domu wiecznie bałagan , co wiecej gdy uraczy mnie
wizytą matka zawsze sie nasłucham aluzji jakie to wszystko mam poniszczone ,
jakie upackane itd szlag mnie trafia , mąz wiecznie trajkota jak to cos tam
upiepszone , rozlane , szlag mnie trafia bo ja naprawde cale swoje zycie
sprzątam , sic!Czy wasze otoczenie tez sie tak zachowuje?co zrobic by sie
uwolnic od tej sytuacji??????
    • aluc Re: ehhh 07.10.06, 14:25
      zatrudnić panią do sprzątania
      • kalina_p Re: ehhh 07.10.06, 14:30
        albo niech mąż sprząta.
        Ogólnie- olać otoczeniewink
    • karin.dsi Re: ehhh 07.10.06, 15:39
      Ja nie cierpię sprzątać ale od kiedy mały raczkuje-muszę.Na komentarze
      odpowiadaj twardo. Mnie też kiedyś teściowa obgadała, ze mam bałagan w domu ale
      mój mąż wyraźnie jej powiedział że tego sobie nie zyczymy i już. Jeszcze nie
      widziałąm domu, w którym przy małym dziecku wszystko było lux. Przecież to
      normalne, że rzeczy się niszczą. A generalnie nie przejmuj się !
    • 76kitka Re: ehhh 07.10.06, 16:37
      Mój mąz na odwrót, cały czas mówi "usiądź, nie szmatkuj", twierdzi, że może chodzić w pogniecionym, bo prasowanie to głupiego robota i tak się będzie to znowu prało, albo prosi, żeby Mu naszykować to odda do pralni i przyniesie odprasowane. W domu małe dziecko więc do tej pralni latałby codzienniesmile Jestem ze Śląska muszę mieć czysto, bo mnie inaczej zęby bolą, ale prasuję, piorę i sprzątam, gdy męża nie ma w domu, jak jest to spędzamy czas przyjemniej.
    • iwonapa Re: Zagoniłabym matke do sprzątania 07.10.06, 20:26
      Jak by mi ktoś przyszedł do domu i gadał, że mam "upaćkane" i bałagan, to po
      prostu wręczyłabym mu ścierkę, mopa, odkurzacz, etc. i zaproponowała to
      posprzątać
    • donatta Re: ehhh 07.10.06, 23:22
      Wyluzować. Jak się komuś nie podoba - wręczyć szmatę i uśmiechnąć się
      słodko. "To może mamusiu/kochanie/ciociu (właściwe podkreślić) posprzątasz, bo
      ja nie mam kiedy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja