ekstrapolacja. Po co komu?

09.10.06, 23:54
Po co ludzie w różnych wątkach silą się na ekstrapolację, zwłaszcza gdy
prezentowany problem jest z natury jednostkowy. Np. tu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=50035726&a=50045902
Powie mi ktoś?
    • pani.czarodziejka Tobie po nic ;-D 10.10.06, 00:05
      i innym w zasadnie też smile. Ale co tam...
    • demarta Re: ekstrapolacja. Po co komu? 10.10.06, 10:50
      że co? ze ekstrapolucja? no to do seksuologa moze?
      • wrozka.zebuszka dermata - 10.10.06, 18:49
        - ty do okulisty chyba ;-P
        • demarta Re: dermata - 10.10.06, 20:31
          eee bywają takie chwile, kiedy mi się wszystko z pie...niem kojarzy, po co
          okulistę w to wkręcać?
    • mama_kotula Re: ekstrapolacja. Po co komu? 10.10.06, 10:53
      Ano po to, aby rozwinąć dyskusję.
      Dyskusja odnośnie do jednej osoby i jednego problemu jest raczej nudna. A tak,
      można podyskutować szerzej, poznać poglądy na całość zjawiska, itd.
      I bardzo często to praktykuję smile, dla mnie dyskusja co do jednej osoby i jednego
      przykładem to zwykłe plotkarstwo i przeważnie nic nie wnosi (no, pojeździć można
      po kimś ewentualnie tongue_out).
      • wrozka.zebuszka Re: ekstrapolacja. Po co komu? 10.10.06, 11:34
        > Ano po to, aby rozwinąć dyskusję.

        Aaa, zamiast proponowania konkretnych rozwiązań konkretnych problemów, które
        przecież nie pojawiły się w próżni, lepiej podsycać nastroje na forum dorzucając
        teorie niekoniecznie mające jakikolwiek związek z poruszanym problemem?

        dla mnie dyskusja co do jednej osoby i jedneg
        > o
        > przykładem to zwykłe plotkarstwo i przeważnie nic nie wnosi (no, pojeździć możn
        > a
        > po kimś ewentualnie tongue_out).

        Oj, chyba więcej "jazd po kimś" widziałam na forum na przykładzie ekstrapolacji
        niż w sytuacji, gdy skupiano się na konkretnej sprawie...
        • mama_kotula Re: ekstrapolacja. Po co komu? 10.10.06, 11:36
          wrozka.zebuszka napisała:

          > > Ano po to, aby rozwinąć dyskusję.
          >
          > Aaa, zamiast proponowania konkretnych rozwiązań konkretnych problemów, które
          > przecież nie pojawiły się w próżni, lepiej podsycać nastroje na forum dorzucają
          > c
          > teorie niekoniecznie mające jakikolwiek związek z poruszanym problemem?

          No - ponieważ forum, oprócz pełnienia funkcji doradczej, pełni również funkcję
          miejsca wymiany poglądów na wszelkie tematy, nawet luźno związane z tematem
          głównym (a zwłaszcza to konkretne forum big_grin).
          Aaaa, i nie można zapominać o funkcji rozrywkowej tongue_out
          • wrozka.zebuszka Re: ekstrapolacja. Po co komu? 10.10.06, 11:40
            > Aaaa, i nie można zapominać o funkcji rozrywkowej tongue_out

            No racja. To jest rzeczywiście przekonujące uzasadnienie tongue_out
            • mama_kotula Re: ekstrapolacja. Po co komu? 10.10.06, 11:50
              wrozka.zebuszka napisała:

              > > Aaaa, i nie można zapominać o funkcji rozrywkowej tongue_out
              >
              > No racja. To jest rzeczywiście przekonujące uzasadnienie tongue_out

              No ba!!!
              Argument nie do pobicia ;-DDDDD
    • aluc Re: ekstrapolacja. Po co komu? 10.10.06, 10:54
      bo mają skłonność filozoficzne i narodowowyzwoleńcze
Pełna wersja