Czy kupujecie kwiaty na Dzień Nauczyciela?

13.10.06, 10:24
Bo ja nie kupiłam i teraz mi łyso, że posłałam dziecko bez kwiatków. A było
to tak: ustalono między nami rodzicami, ze dzieci przygotują prace
samodzielnie i wręczą je swoim nauczycielom. Przyjęłam (sama sobie
przyjęłam), że gdyby ktoś planował kwiatki, to zostanie w to wciągnięta cała
klasa tak jak było to w ubiegłym roku. Faktem jest, ze w ubiegłym roku to ja
organizowałam kwiaty od całej klasy. Dziś moje dziecko przychodzi do szkoły i
okazuje się, ze tylko ono jest bez kwiatów. Mam nadzieję, że małolat sobie
poradzi, ale nie w tym rzecz. Chciałam zapytać, czy Waszym zdaniem kwiaty to
mus czy jednak taka samodzielna praca dziecka to równie dobry prezent?
    • ala67 Re: Czy kupujecie kwiaty na Dzień Nauczyciela? 13.10.06, 11:29
      Zawsze kupuję kwiaty na Dzień Nauczyciela. Zarówno dla pani wychowawczyni w
      szkole, jak i dla pań przedszkolanek.

      Uważam jednak, że samodzielna praca jest prezentem równie dobrym, a może i
      lepszym - mój przedszkolak wysmarował zresztą stosowne laurki, a starsza córka
      przygotowała wespół z koleżankami jakąś niespodziankę dla pani - zdaje się
      specjalnie dedykowany program artystycznysmile Gdybym była panią, to by mnie
      ucieszyło bardziej niż kwiatki, kupione przecież przez rodziców. Nie zamartwiaj
      się, mądra pani na pewno doceni zaangażowanie synkasmile
      • bea.bea Re: Czy kupujecie kwiaty na Dzień Nauczyciela? 13.10.06, 11:31
        nie wiem skąd wymyślił to mój syn...ale...

        powiedział mi wczoraj, ze on laurki nie potrafi namalowac i mam kupić jego pani
        w przedszkolu żółte...???...no właśnie żółte róże...
        jak kazał tak zrobiłam..smile ( a ma 3 lata..smile)
      • malila Re: Czy kupujecie kwiaty na Dzień Nauczyciela? 13.10.06, 11:35
        Dziękismile Pani mądra, więc też myślę, że doceni.
        Do tej pory sama nic nie kupowałam, bo u starszego syna w klasie zawsze ktoś
        kupował kwiaty w imieniu wszystkich. Mnie się zresztą ta idea bardzo podoba.
        Dużo bardziej od pojedynczych kwiatków, kiedy jedno dziecko przynosi różyczkę,
        drugie bukiet frezji, a trzecie doniczkęsmile Jedno przynosi dla jednej pani,
        drugie dla całej rady pedagogicznej.
        No a teraz mam wrażenie, że popełniłam jakiś nietakt...
    • iwoniaw Re: Czy kupujecie kwiaty na Dzień Nauczyciela? 13.10.06, 11:34
      Osobiście uważam, że samodzielna praca dziecka to najlepszy prezent, jaki może
      dostać nauczyciel - od dziecka (a nie rodziców), włożono w niego serce i
      wysiłek, wymaga pewnego pomyślunku, a przy tym jest niekrępujący dla
      nauczyciela, no i ma później wartość sentymentalną.
    • lola211 Re: Czy kupujecie kwiaty na Dzień Nauczyciela? 13.10.06, 11:55
      Nie.O tym , ze dzis Dzien Nauczyciela przypomnialam sobie rano stojac w korku i
      widzac chlopaczyne z roza przewiazana kiczowata blyszczaca wstazka.IMO rodzice
      powinni sie ewentualnie zlozyc na 1 ladny bukiet od wszystkich, ale ciezko to
      zorganizowac- widzimy sie kilka razy w roku na zebraniach..
    • jusytka Kiedyś byłam nauczycielką i .... 13.10.06, 12:07
      Kiedyś jako praktykantka trafiłam do klasy I akurat w okresie Dnia Nauczyciela.
      Dzieci powiedziały swoim mamom, że mają "dwie panie", więc i ja dostałam kwiaty
      i własnoreżcznie zrobione laurki. Pamiętam do dziś wzruszenie i radość z takich
      prezentów, laurki jeszcze długo dekorowały mój ówczesny pokój smile
      Na twoim miejscu nie przejmowałaby się tym, bo dla mnie wartość własnoręcznie
      zrobionej laurki była stokroć większa niż kupiony kwiatek ...
      • joasiiik25 Re: dzien nauczyciela jest jutro:) 13.10.06, 12:13
        osobiscie bardziej ucieszyla by mnie samodzielna praca dziecka niz kwiaty
        dzis kwiaty przyniosa mi kolezanki bo ja jestem na zwolnieniu
        slodycze poczekaja do poniedzialkusmile
        • dorka.3 Re: dzien nauczyciela jest jutro:) 13.10.06, 15:17
          a moje dziecko było zachwycone kupowaniem kwiatków dla pań w przedszkolu. wstał
          skoro świt, ubrał się ładnie, wyciągnął pieniądze ze skarbonki, pognaliśmy do
          kwiaciarni i sam wybierał róże, sam płacił z uzbieranych pieniędzy (no wiadomo,
          że od nas, ale sam zbierał na ten cel).
          • dorka.3 Re: dzien nauczyciela jest jutro:) 13.10.06, 15:18
            pewnie, że prace własnoręcznie zrobione są piękne i miłe, ale kwiatki również
            • zuzanna56 Re: dzien nauczyciela jest jutro:) 13.10.06, 16:23
              Kurcze...a ja nauczycielka zapomniałam dać moim dzieciom kwiatki dla Pań. U
              syna w szkole Pani na pewno coś dostała bo zbieramy się miesięcznie po 10 zł na
              różne rzeczy, też na dzien nauczyciela ale córce do przedszkola nic nie dałam.
              Pierwszy raz w życiu, aż mi głupio.
              • kdadik Re: dzien nauczyciela jest jutro:) 13.10.06, 16:52
                Nie jesteś sama. Pochodzę z nauczycielskiej rodziny, sama z zawodu jestem
                pedagogiem - obecnie nie pracującym i też nawet nie pomyślałam żeby kupić
                kwiatka do przedszkola synkowi. Ale z drugiej strony to mam mieszane uczucia w
                tej kwestii. Mój syn ma 4,5 lat jest mądrym dzieckiem, ale nie bardzo
                przywiązuje uwagę do tego typu świąt. Oczywiście dziś umoralnił męża który
                odbierał go z przedszkola, że jest dzień nauczyciela i że dzieci miały kwiatki
                a on nie, ale teraz już nic sobie z tego nie robi. Ja natomiast nie raz
                przysłuchiwałam się dyskusją na temat doceniania nauczycielek - przedszkolanek,
                a nie doceniania tym samym kucharek czy szatniarek. W końcu to dzień edukacji a
                nie dzień nauczycielek, więc docenić należałoby wszystkich pracowników oświaty,
                a nie tylko tych z dyplomami.
    • atra1 Re: Czy kupujecie kwiaty na Dzień Nauczyciela? 14.10.06, 08:13
      A ja nie lubię jakoś tych kwiatków...

      Pracuję w liceum, więc najczęściej jest tak, zę jezeli dzieciaki, żeczywiscie chcą dać to dają, a jak nie to nikt ich nie zmusza - więc to trochę jakby wiaqrygodniejsze intencje.
      Ale mnie nto dziiiiko krępuje. mNajłatwiej jest jak przynoszą jakąś czekoladę - wtedy na lekcji jest odpakowana i jedzą wszyscy obecni - tzn nauczyciel i uczniowie.

      Ale kiedys miałąm baaaaardzo nieprzyjemną sytuację. MIałam okno imkolezanka poprowiła mnie o wytłumaczenie czegos jej uczennicy przed poprawką. Matka uczennicy chciała potraktowac to jak korepetycje - ja nie daje korepetycji uczniom mkojej szkoły, nawetr jesli ich nie uczę. I wszystko niby fajnie - matka uczennicy przyjęła do wiadomości, aleuparła się na czekoladki, ja skapitulowałam. W pokoju nauczycielskim otwieram - a tam pieniądze. Poczułam się jakbym po mordzie dostała. I teoretycznie powinnam się cieszyc - bo to było okienko i mogłam sobie cos tam robic. Ale niesmak jakos pozostał.
    • gosica3 jak mi bylo milo!!! 14.10.06, 09:00
      Pracuję w przedszkolu i wczoraj z okazji DNIA EDUKACJI postalam wspanialy
      prezent kwiatka i PIOSENKĘ . Boże aż mialą łzy w oczach i gęsią skórkę. I to po
      10 latach a oświacie. To bardzo miłe!!!Dziękuję Ci Basiu z Przeszkola z
      Łodzi smile)
Pełna wersja