malila
13.10.06, 10:24
Bo ja nie kupiłam i teraz mi łyso, że posłałam dziecko bez kwiatków. A było
to tak: ustalono między nami rodzicami, ze dzieci przygotują prace
samodzielnie i wręczą je swoim nauczycielom. Przyjęłam (sama sobie
przyjęłam), że gdyby ktoś planował kwiatki, to zostanie w to wciągnięta cała
klasa tak jak było to w ubiegłym roku. Faktem jest, ze w ubiegłym roku to ja
organizowałam kwiaty od całej klasy. Dziś moje dziecko przychodzi do szkoły i
okazuje się, ze tylko ono jest bez kwiatów. Mam nadzieję, że małolat sobie
poradzi, ale nie w tym rzecz. Chciałam zapytać, czy Waszym zdaniem kwiaty to
mus czy jednak taka samodzielna praca dziecka to równie dobry prezent?