jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno...

17.10.06, 15:28
Dziewczyny kochane,
pocieszcie, napiszcie, jeśli któraś była w podobnym stanie i jej to
przeszło...

Od 3 tyg. jestem mamą ślicznego, zdrowego chłopca, który ładnie rosnie i jest
zdrowy. Od tygodnia dokuczają mu kolki, które trwają praktycznie cały dzień,
a ja non stop albo karmię piersią albo uspokajam po karmieniu, masuję
brzuszek i patrzę na prężące się ciałko, czerwoną, wykrzywioną twarz i myślę -
czy to, co czuję, to jest miłość macierzyńska?

Cieszyłam się na to dziecko, ciążą przebiegała bez problemów, tak samo poród.
Mam olbrzymie wsparcie ze strony bliskich ludzi, zwłaszcza kochanego męża,
który zajmuje się synkiem od razu po przyjściu z pracy, bym mogła odpocząć.

Ciężko znoszę dni, gdy jestem sama z maluchem. Staram się być spokojna,
tulić, czule przemawiać, piję melisę na uspokojenie, ale czasami to aż muszę
popłakać z małym. Napisałam o kolkach, bo wydaje mi się, że właśnie one są
przyczyną mojego złego samopoczucia... Patrzę na dziecko ze spokojem tylko
wtedy gdy śpi lub je. Nie mogę potrzymać na kolanach, poprzytulać, pocałować
małych łapek, o ile nie śpi lub nie krzyczy. Ja wiem, że on krzyczy, bo go
boli i jest nieszczęśliwy, ale czasami mam tego dosyć, czuję się tak
wyczerpana fizycznie i psychicznie, że chętnie wróciłabym jeszcze do czasów
ciąży i radosnego oczekiwania... Myślę, że pogodziłabym się z nocnym
wstawaniem po 4 razy i ograniczeniami w sposobie życia, spędzania czasu
wolnego, bylebym mogła z radością POBYĆ z moim dzieckiem w ciągu dnia.

Dobija mnie myśl, że tak może być przez parę miesięcy. Jak tu pojechać gdzieś
z maluchem, jeśli on w spokoju nie usiedzi, nie poleży? Łatwo powiedzieć,
zaciśniej zęby, kochaj małego, okazuj mu to, jak ja po nieprzespanych nocach
padam na nos, a w dzień mam taką jazdę...

Teraz dziecko śpi, a ja chodzę po mieszkaniu na paluszkach cała szczęśliwa,
że wreszcie jest spokój, że nic go nie boli.

Tak bym mu chciała pomóc, a nie mogę! Stosuję i różne leki i masaże i co tam
jeszcze doradzają.

To nie tak miało być. Macierzyństwo, mimo trudnych początków, miało być
piękne i radosne. Otóż nie jest radosne! Jeśli cieszę się, że wreszcie śpi,
to tak jakbym cieszyła się, że go nie ma, bo nie daje o sobie znać.
Mam takie wyrzuty sumienia, czuję, że nie zdałam egzaminu na matkę i jeśli to
potrwa - te kolki - kilka miesięcy, długo go chyba nie zdam...

Pomocy! Teraz patrzę na niego i czuję, że zalewa mnie fala tkliwości, ale
wiem, że jeśli się obudzi, zje i będzie na przemian jadł i płakał znów przez
4 h, znów dopadną mnie czarne myśli.

Czy to normalne????????? Nikt o tym nie pisze... Bo wstyd? czy to tylko ja
tak mam?
    • mmalicka21 Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 17.10.06, 15:48
      strasznie ci współczuje
      trafiłaś po prostu na bardzo płaczliwe dziecko
      niekoniecznie muszą to byc kolki
      aczkolwiek mogą
      akurat moja córka to prawie wcale nie płacze ale poczatkowo czułam sie podobnie
      teskniłam za ciąża
      meczyło mnie ciągłe uspokajanie dziecka
      i tak dalej
      nieraz wybuchłam
      ale chyba to minie
      jezeli mówisz że tylko ten płacz tak cię wykańcza
      spróbuj zrobic coś zeby go wyeliminować
      jeżeli to kolki moze zacznij podawać np. herbatke z kopru
      albo bobotic- niby tam pisze że to od 28 dnia zycia ale ja dawałam prędzej
      tylko że mniej kropel
      wszystkim tez sprzedaje mój patent z suszarką do włosów- z tego co wiem dzieci
      lubia takie bzyczenie i momentalnie je to uspakaja
      jeżeli noce są dla ciebie takie cięzkie to może karm w nocy butelką
      odkad Maja jest tak karmiona budzi się w nocy 2 razy o stałych porach
      dużo dziecku śpiewaj
      może jak lubi kąpiel wsadzaj do wody....
      niech lezy sobie czesto na brzuszku wtedy tez od razu jelita zaczynaja inaczej
      pracowac
      i nie załamuj sie
      dziecko to zupełnie nowa sytuacja
      tylko matki wiedza jak to jest ciężko szczególnie na początku
      ale dziecko niedługo wypracuje sobie swój własny rytm
      ty się go nauczysz i jakoś sie razem dogadacie: )))
      a z tym brzuchem to tak jak pisałam- powinno pomóc
      • mmalicka21 jeszcze jedno 17.10.06, 15:50
        sprawdź buzię czy nie ma pleśniawek bo może one dokuczają....
        jak zobaczysz cos białego na jezyczku podniebieniu lub policzkach to kup aftin
        na smoka i mazac mu tam
        ja jeszcze uzywałam nystatyne ale to na receptę...
    • mama_szymusia Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 17.10.06, 15:51
      Dasz radę jak każda z nas. To normalne że niektóre rzeczy cię przerastają i
      chciałabyś mieć trochę czasu też dla siebie i uciec jak najdalej. Mój mały ma
      teraz 4,5 miesiaca i muszę się przyznać że dopiero od jakiś dwóch miesiecy
      ciesze sie w pełni macierzynstwem. U nas kolki zaczęły się w drugim tygodniu
      życia i trwały prawie do 3 miesiaca - nic nie pomagało żadne cherbatki, leki,
      masaże, po prostu któregoś dnia przeszły i już nigdy się nie pojawiły. Też nie
      mogłam wyjść z małym na spacer bo ciągle płakał i prawie w ogóle nie spał,
      również miałam czarne myśli po co mi to było i byłam przekonana że się chyba
      nie nadaję na matkę bo nie umiem pomóc własnemu dziecku, ale miałam oparcie w
      swojej mamie, która przychodziła do mnie i zajmowała się małym a ja w tym
      czasie chociaż na chwilę wychodziłam z domu żeby odpocząć od płaczu to naprawdę
      pomagało, a wieczorem pomgał mi również mąż. Po prostu trzeba to przetrwać. Mój
      synek jest teraz zupełnie innym dzieckiem jest pogodny potrafi sam poleżeć i
      się bawić, gaworzy ze mną(teraz właśnie leży sobie na kocyku z zabawkami a ja
      spokojnie czytam forum) Zobaczysz wszystko zmieni się na lepsze, kolki nie
      trwają wiecznie a mały da ci jeszcze wiele powodów do radości. Bądz dzielna, na
      pewno dasz radę i głowa do góry, będzie dobrze. Pozdrawiamy Szymon i mama.
    • taormina Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 17.10.06, 15:52
      Kochana, nie tylko Ty!
      Dasz radę, tak jak dałam ja i miliony innych, tak jak dajemy radę na codzień. U
      nas było podobnie, uciążliwe kolki, traciłam już siły, nie tylko fizyczne, trzy
      miesiące, po których kolki miały się skończyć, wydawały się wiecznością. Na
      szczęście skończyły się po siedmiu tygodniach, ale swoje przeżyłam, zamknięta z
      dzieckiem całe dnie w czterech ścianach.
      Do tej pory bywają takie dni, że wolę iść do pracy niż zostać z małą w domu,
      mimo, że kocham ją ponad wszystko. Nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia,
      uważam, że mieszczę się w granicach "macierzyńskiej" normy. Na pewno nie
      zrezygnuję z siebie.
      Nie bądź smutna! Zajrzyj tu. Jest nas więcej... wink))
    • iwta doskonale cię rozumiem 17.10.06, 16:17
      Mam bardzo apsorbujące dziecko. Od urodzenia jest bardzo płaczliwa. Nawet nie
      wiem jak to nazwać, bo ogólnie to ona jest wesołym dzieckiem(9 miesięcy) ale
      jak ją coś dopadnie to może wyć nawet pare godzin. I tylko ręce pomagają.Albo i
      to nie. Najgorsze jest to że teraz nawet w nocy zaczęła płakać. Kiedyś to
      przynajmniej nocki przesypiła. Kupiłam sobie ziołowe tabletki uspokajające i
      łykam żeby nie zwariować. Trzymam za ciebie kciuki.
    • xdz Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 17.10.06, 16:24
      Kup kropelki Sab Simplex (dostępne w Czechach lub w Niemczech, albo załatw
      przez Internet) są naprawdę rewelacyjne na kolki, nam pomagały. Dziecko odbiera
      nastroje mamy, staraj się być spokojna i opanowana, bo nakręcacie się
      wzajemnie. Nie martw się, wszystko będzie dobrze. Jesteś na pewno dobrą mamą,
      tylko zmęczoną i niewyspaną .... no i dlatego smutną.

      Pozdrawiam
      xdz
      • aghatta1 Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 17.10.06, 16:52
        chciałabym Ci coś więcej napisać, ale zwyczajnie synek mi nie daje. Jestem
        teraz sama i uspokajam go jak mogę przy czym sama ryczę. Mam identyczne
        odczucia jak Ty, marzę by wrócić do beztroskiego i najszczęśliwszego okresu
        ciąży, by pobyć z mężem, pójść gdzieś, ubrać się normalnie..Też mam wrażenie,że
        nie dorosłam by być matką, że nie kocham synka tak jak powinnam...
        • zosiakasia Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 17.10.06, 17:13
          O Matko.......
          A raczej - o, matki smile

          Trochę mi ulżyło, choc przecież to, że i inne osoby miewają takie myśli, jak
          ja, nie zmienia w niczym mojej sytuacji... Mąz wrócił z pracy, więc nosi mała
          na rękach, a ja mam trochę czasu dla siebie.
          Mimo wszystko - dzięki.
          • madzik241 Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 17.10.06, 17:21
            U mnie było dokładnie to samo, a trzeci tydzień był najgorszy, mała non stop
            siedziała na cycusiu, a jak ją tylko próbowałam odłożyć to zaraz płakała, ja
            wszystko robiłam w biegu - jadłam, myłam się, robiłam obiad itp, to było
            straszne mała darła się non stop, kąpać też się nie lubiała, normalnie tragedia,
            spacery to było zawsze wyjście na sygnale i powrót na sygnale, też myślałam że
            to kolki, a to wcale nie były kolki, w trzecim tyg okazało się że miałam kryzys
            pokarmowy i mała po prostu się nie najadała, do tego były straszne upały.
            Pociesze Cię że to trwa tak do ok 2 - 2,5 miesięcy a później jest już super,
            teraz moja mała właśnie skończyła 4 miesiące i jest niesamowita, chociaż
            spacerów nadal nie lubi zabardzo jeździmy tylko na spaniu wink) ale tak poza tym
            to potrafi się sama sobą zająć, ostatno odkryła swój piękny głos i nawija jak
            opętała. Musisz się uzbroić w cierpliwość, najgorsze są pierwsze 2 miesiące bo
            musicie się po prostu siebie nauczyć.
            • lenka74 Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 17.10.06, 20:18
              Mam dosłownie to samo co ty plus straszny ból sutków przy karmieniu od prawie 6
              tygodni. Chcesz porozmaiać, moje gg 5693940.
    • b.bujak Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 17.10.06, 17:31
      upewnij sie, czy to naprawde kolki, poproś o konsultacje pediatre, tym bardziej
      jesli podajesz dziecku leki;
      pamietaj, ze dziecko jest "bardzo czułym odbiornikiem" Twoich nastrojow i
      emocji - nie wykluczone, ze nawzajem napedzacie sobie spiralę nieszczescia
    • aiz99 Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 17.10.06, 19:22
      Mnie też rece czasem opadaja i mam dość, chociaz Michał dopiero co skończył 2
      tygodnie.
      Wykańcza mnie to, że jednoczesnie musze pracowac, niby mniej, ale same wiecie,
      w jakim stanie jest niewyspana i znuzona monotonią mama.
      Tez pocieszam sie, że bedzie lepiej.
    • gosika78 Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 17.10.06, 19:45
      Ten stan mija - uwierz.
      U mnie zaczęło być powoli coraz lepiej jak mała skończyła 6 tygodni. (A bardzo mi ciężko było, chociaż kolek słynnych nie miała)
      Z dnia na dzień jest coraz więcej fajnych chwil i w rezultacie robi się całkiem całkiem smile
      Zobaczysz, fajnie jest być mamąsmile
      Pozdrawiam
    • mika_p Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 17.10.06, 19:54
      Tak, to co czujesz, to miłość macierzyńska. Może nie jest taka słodka i pełna
      uniesień, jak poeci opiewają, ale jest tak silna, ze stanęłabyś sama przeciwko
      całemu światu, gdyby ów świat chciał zagrozić twojemu dziecku.

      Ty jesteś zmęczona stałą gotowością od ponad pięciuset godzin, nieco rozżalona
      na świat, który najpierw cię hołubił jako ciezarną, potem wepchnął w wysiłek
      porodu i nie dał odpocząć, tylko złożył na barki wielką odpowiedzialność i
      wiele obowiązków, z marszu.

      Nie jesteś ani pierwsza, ani jedyna, jak juz wiesz - nawet ksiazki o tym piszą.
      Poczytaj fragmenty:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=31156185&v=2&s=0
      • oda100 Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 17.10.06, 20:30
        oj wiele jest watkow na forum o podobnej tematyce, na pewno nie jestes jedyna,
        a twoje dziecko nie jest wyjatkowe. Mialam bardzo podobne odczucia, tez mi bylo
        smutno, plakalam z malym, byly kolki, problemy ze snem.
        Czy mi przeszlo? W pewnym sensie. Ciesze sie z chwil spedzonych z synkiem, choc
        czesto spogladam na zegarek, bo za chwile maly pojdzie spac, a ja bede miala 2
        godziny dla siebie! Placze wciaz czasami, ze zlosci raczej, bo wyjscie z
        roczniakiem do sklepu lub przejazd samochodem albo chocby pogadanie przez
        telefon nie zawsze udaje sie. Maly przytula sie czesto, ale w nocysad a w dzien
        chodzi po domu i mysli co tu zbroicsmile
        Dziecko to najwieksza szkola cierpliwosci jaka przeszlam, a poczatki byly
        bardzo trudne. Mialam wrazenie ze stan zmeczenia i bezradnosci nigdy sie nie
        skonczy. Po roku jest duzo lepiej.
    • kasia281075 Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 18.10.06, 10:56
      u mnie też tak było, mały nie spał do 3 czy 4 w nocy tylko ciągle pierś i płacz.Mam wrażenie, że to było tak niedawno. Czas mija bardzo szybko, mały ma już prawie roczek i teraz by tylko cały czas coś psocił. Czasami tęsknie też do tego, teraz znacznie bardziej od noszenia na rękach i przytulania woli sam przemierzać podłogę i chodzić tam gdzie nie powinien i ciągnąć kabelki smile
    • kakot Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 18.10.06, 11:05
      NORMALNE!!! nie miej zadnych watpliwosci, tak niestety bywa. u nas nie bylo kolek, ale za to mloda 24 h/dobe (z przerwami po 20-40 minut) wisiala przy cycu "bo tak", pierwsze 6-8 tyg. tak wygladalo. Z czasem bedzie coraz lepiej, pamietaj o tym, nawet jesli trudno Ci w to w tej chwili uwierzyc smile
      Masz prawo miec dosc, jestes tylko czlowiekiem. Nad miloscia macierzynska proponuje sie nie zastanawiac, szkoda nerwow. Skoro to wszystko wytrzymujesz, znaczy jestes najlepsza matka swojego dziecka i kropka.
      Z pomyslow praktycznych: probowalas wrzucic Mlodego do chusty i wyjsc z nim na spacer? To czesto pomaga, rowniez przy kolce. No i przynajmniej wystawy mozna poogladac, do sklepu jakiegos wejsc, doroslych ludzi zobaczyc z bliska wink
      • zosiakasia Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 18.10.06, 11:37
        Czasami mam wątpliwości, czy to rzeczywiście kolki... Bo nie ma właściwie
        żadnej reguły - nieraz od razu po jedzeniu zasypia, nieraz strasznie się pręży
        i krzyczy prawie zaraz po jedzeniu,a niekiedy pół godz. później. Wtedy myślę,
        że jest już głodna, karmie i znów wszystko od nowa.

        Nie wiem, czy to kolki, bo czasami - choć rzadko - daje sie dość szybko
        uspokoić, jeśli połozy się ją na brzuchu...

        Zamówiłam chustę na Allegro i czekam na nią, ale wątpię czy nam się przyda.
        Mały nie lubi być noszony na rękach buźką do góry, jak do karmienia. Woli być
        na ramieniu lub na przeramieniu twarzą w dół (brzuszkiem na ręce). Swoje już
        waży i nie wiem, ile jeszcze z nim tak wytrzymam...

        Teraz śpi. A ja patrzę z przyjemnością na tę ładną twarzyczkę... A od czasu do
        czasu zerkam na zegarek, ile śpi i kiedy mąż wróci z pracy. razem jest
        łatwiej...
        • ell_anna Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 18.10.06, 22:57
          zosiakasia napisała:
          >
          > Zamówiłam chustę na Allegro i czekam na nią, ale wątpię czy nam się przyda.
          > Mały nie lubi być noszony na rękach buźką do góry, jak do karmienia. Woli być
          > na ramieniu lub na przeramieniu twarzą w dół (brzuszkiem na ręce). Swoje już
          > waży i nie wiem, ile jeszcze z nim tak wytrzymam...

          Przyda się, na pewno tylko nie rezygnuj po pierwszych niepowodzeniach!!!!!!!!!
          dziecko w chuście przyjmuje pozycję embrionalną i jest do ciebie przytulone, a
          ty masz wolne ręce smile Noszenie w chuscie jest rewelacyjne na bóle brzuszka. Ja
          moją małą "Marudę" nosiłam przez trzy miesiące
          już kiedyś o tym pisałam
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=48686121&a=48709316
          a tak z ciekawości: jaką chustę kupiłaś???
    • zobrien Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 18.10.06, 11:50
      Pocieszy cie wiadomosc, ze to raczej noramlne? Usmiechniete bobasy i ich
      szczesliwe mamy zdarzaja sie glownie w reklamach pieluch. JA mialam podobnie:
      bylam wykonczona, zmeczona, a mlody jakos nie dawal mi tych macierzynskich
      uniesien, o ktorych pisza w ksiazkach. Ale to mija, uwierz. I z kazdym dniem
      bedzie latwiej. Kiedy zacznie sie usmiechac (za jakies dwa tygodnie),
      dostaniesz przynajmniej cos w zamian. Te kolki o ktorych piszesz, to pewnie po
      prostu gazy. Jego uklad pokarmowy dopiero uczy sie, jak sobie radzic z mlekiem,
      a to dosc powazny wysilek. Mozliwe, ze za czesto go karmisz, sprobuj co 2.5
      godziny. A reszte czasu spedzaj na odbijaniu go smile Z mojego doswiadczenia
      wynika, ze wszystkie niemal humory i dolegliwosci na tym etapie wynikaja z
      babli powietrza tam, gdzie nie trzeba. Trzymaj sie i zobaczysz, ze za miesiac
      nie bedziesz juz o tym pamietac. Zleci migiem.
      • cotoneaster Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 18.10.06, 11:54
        zgadzam się z poprzedniczkami, to lekkie objawy "baby blusa" depresji
        poporodowej. Ja poczułam się naprawdę dobrze, gdy mała skończyła 3 miesiące.
        Skończyły się kolki a mi minęło "osłabienie poporodowe". To nic złego i
        nadzwyczajnego to, co przeżywasz, być może jest to wynikiem mieszanki hormonów i
        zmęczenia.
        • suszek_k Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 18.10.06, 12:42
          kilka dni temu sama stworzylam watek o podobnym temacie
          bardzo mi ulzylo, ze nie jestem sama, ze wiele mlodych mam odczuwa to samo
          za rada jednej z Was poszukalam 'towarzyszek niedoli' mieszkajacych niedaleko,
          zaczelysmy sie umawiac na spacerki, to bardzo pomaga, jak mozesz sie wygadac
          komus kto cie zrozumie, maz, nawet najbardziej kochajacy, nigdy ciebie nie zrozumie
          trzymaj sie cieplutko, teraz bedzie tylko lepiej, nawet sie nie obejrzysz jak
          kolki mina, a twoj maluszek bedzie sie na ciebie patrzec z tak rozbrarajacym
          usmiechem, ze zapomnisz o wszystkich smutkach
    • sara06 Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 18.10.06, 14:46
      A czym karmisz?
      Jak piersią to sprawdz czy masz mleko. Moja córcia tak płakała i każdy lekarz
      mowił że jest przekarmiona a okazało sie, ze głodna smile
      • zosiakasia Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 18.10.06, 15:11
        Karmię piersią i chyba mam wystarczająco dużo pokarmu, bo synek b. ładnie
        przybiera na wadze...
    • gruba_dynia Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 18.10.06, 18:57
      Moja mała ma 3,5 miesiąca. Już wyszlam z takiego stanu jak Ty, ale doskonale
      pamiętam jak było. Naprawde jedyny sposób - przeczekać. Jak Ci sie chce płakać
      z dzieckiem to płacz, jak Ci sie chce rzucac talerzami to rzucaj wink Jeszcze
      niedawno myślałam, że wraz z urodzeniem dziecka świat mi się zawalił, a teraz
      po dwóch godzinach bez córki już tęsknię. Te wszystkie sposoby "znajdź czas
      tylko dla siebie" są bardzo doraźne.
      I sprawdx czy Twoje dziecko nie pręży sie i nie zanosi się płaczem z głodu.
      Mniej wiecej w tym samym czasie co Ty, uznalam że mała ma kolki. Bo była
      niespokojna, albo spała albo płakała, albo darła się niemiłosiernie po kilka
      godzin w nocy. Zaczęłam ja dokarmiac z butelki i problemy się skończyły. Mnie
      tez sie wydawało, że mam pokarm, mała spokojnie ssie i zasypia przy piersi. Ale
      to nie znaczy że jest najedzona, a jedynie, że lubi sobie leżeć na rączkach i
      ssać.
    • franulcio26 Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 18.10.06, 21:37
      Nie możesz myśleć o sobie w ten sposób. Jesteś dobrą mama , bo gdyby tak nie
      było to byś maleństwa nie masowała, nie nosiła i wogóle nie przeżywała tego
      tak. NIe wiem jak u innych , ale u nas na kolki pomogło w stu procentach
      wyeliminowanie białka z mojej diety (oczywiście jeśli karmi sie piersią). JA
      przestałam jeść masło, mleko, sery, i absolutnie wszystko co może zawierać
      białko zwierzęce (włącznie z cielęciną). I naprawdę pomogło, nie od razu, bo
      dopiero gdzieś po tygodniu, jak ogranizm pozbył sie wszystkich zapasów białka.
      POdobno kolki to efekt tego, że układ pokarmowy małego dziecka jest jeszcze
      niedojrzały i nie radzi sobie z trawieniem białka. A po drugie, to przcież
      żaden inny ssak poza ludzmi nie pija mleka innych ssaków (i chyba coś w tym
      jest).
      Sróbuj, może to pomoże. Trzymam kciuki
    • magda_wojciechowska Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 18.10.06, 21:49
      Kobieto, jak ja Cie rozumiem. smile Napisalas jedno znaczace dla mnie zdanie:

      > Jeśli cieszę się, że wreszcie śpi, to tak jakbym cieszyła się, że go nie ma,
      bo > nie daje o sobie znać.

      Dokladnie to samo mysle i czuje i bardzo podobnie ujelam to w slowa rozmaiwajac
      z mezem o kolkach naszego maluszka. W takich chwilach chcialabym miec nianie i
      pojsc do pracy i to nie dlatego, by byc zla matka, ale wlasnie po to, by byc
      matka dobra - poswiecic wtedy z radoscia czas mojemu dziecku, wynosic go i
      wycalowac za wszystkie czasy. Niestety w naszym spoleczenstwie matka, ktora nie
      karmi dziecka piersia lub oddaje je komus pod opieke (czytaj: pozwala sobie
      pomoc przez pare godzin dziennie) jest uwazana za matke wyrodna. Paradoksalnie
      zreszta - taka matka, gdy ma szanse choc chwile wypoczac, pospac dluzej, niz 2
      godziny naraz, jest wlasnie matka lepsza. Jest spokojniejsza, wypoczeta i ma
      szanse okazac dziecku wiecej cierpliwosci, czulosci i szczerego zainteresowania,
      niz zwykle. I nie lapie sie na tym, ze chcialaby, by mialo juz kilka latek i
      umialo samo o siebie zadbac. I nie placze z bezsilnosci. A wszyscy tylko mowia,
      ze kazdy przez to przechodzi i ze to minie. Fakt - minie i wtedy bedziemy ten
      okres wspominac moze nawet z lezka w oku. A poki co, zmeczone i zestresowane,
      musimy sie trzymac. Dla naszych maluszkow. smile
    • shamsa "daj czasowi czas" 18.10.06, 23:04
      to, co przezywasz jest zupelnie normalne
    • maya_maya Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 19.10.06, 00:53
      Ja mam dzidzię 3 miesiące (to moja druga dzidzia) i przyznam, że ta pierwsza nie
      wykończyła mnie tak przez 2 lata jak ta druga przez 3 miesiące. To niestety
      kwestia dziecka - charakteru, kolek. Trafiłaś na tzw poprzeczniaka. Doradzam
      lekturę Tracy Hogg "język niemowląt".
      Zerniknij na kalendarz i wyznacz sobie datę, kiedy mały skończy 3 miesiące.
      Większość kolek wtedy mija i powiedz sobie, że wtedy się to skończy. Będzie Ci
      łatwiej, bo będziesz widzieć granicę.
      A uwierz mi, że jak Twoj syn, któregoś dnia zawiesi Ci się na szyi i nie będzie
      chciał puścić, bo tak się będzie przytulał, to przypomnisz sobie po co to było.
      A na koniec zapytam o jedno: A kto powiedział, że macierzyństwo jest piękne i
      radosne? Macierzyństwo jest jak życie - piękne są tylko chwile, ale właśnie dla
      nich warto to wszystko przechodzić.
    • zaneta11113 Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 19.10.06, 09:47
      Witam

      mój syn też miał kolki i to bardzo silne też karmie piersią nie pomagał mu
      debridat Sab Simplex ani inne lekarstwa.Aż w końcu rodzna poleciła mi fajnego
      pediatre zadzwoniłam przyjechał i przepisał bardzo silny lek pomogło.Jak
      będziesz chciał to podam ci jego składniki.
      Pozdrawiam i życze wytrwałości wiem co to jest do 3 m.ż powinno mu to minąć
      • zosiakasia Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 19.10.06, 12:56
        co to za lek???
        • donkaczka Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 19.10.06, 23:07
          poczytałam co pisały dziewczyny i niewiele nowego wniosę, raczej skieruję Twoja
          uwagę na rzezcy już powiedziane:
          moja mała tez prężyła się i płakała i też myśleliśmy że to kolki, przybierała
          ładnie na wadze, ja miałam napięte piersi i tryskał pokarm, a jednak okazało się
          że było go za mało i mała się uspokoiła gdy zaczęliśmy ją dokarmiać
          nie lubiła być noszona pionowo, tylko poziomo i twarzą w dół - ma hipotonię
          mięśni brzucha, stąd te upodobania, teraz z nią ćwiczę i powoli dochodzi do normy
          poradź się rehabilitanta, nasz pediatra zlewał moje spostrzeżenia, dopiero jak
          mała miała 3 miesiące potwierdził moje przypuszczenia co do zbytniego napinania
          pleców i prężenia i skierował nas na rehabilitację

          a reszta minie, ja miałam ochotę ją kilka razy uderzyć lub potrząsnąć, potem mi
          było głupio że tak myślałam, ale ze zmęczenia padałam na twarz
          • zosiakasia Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 20.10.06, 10:17
            donkaczka,
            a skąd wiedziałaś,że miałaś za mało pokarmu? Skoro dziecko ładnie przybierało
            na wadze? To jest chyba wskaźnik, czy się najada przy karmieniu piersią, prawda?
            Mój ssie krótko, ale próba przystawia go po tych jego 5 min. do drugiej piersi
            spełza na niczym - albo śpi albo uparcie nie chce i już. I co ja mam zrobić?
            Karm na żądanie, łatwo powiedzieć, ale jeśli dziecko tak często płacze, skąd
            mam wiedzieć, czy jest to płacz z głodu i mam je nakarmić, czy wynika z innego
            powodu?
    • bazylea1 Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 20.10.06, 10:01
      to przejdzie a Ty będziesz kochac dziecko nad życie - gwarantuję!!!

      co do rad to dziewczyny juz napisały dużo ja dodam tylko - przyzwyczaj dziecko
      do smoczka. nie bez powodu większość dzieci ssie smoka i zapomnij o tym co
      słyszałas na szkole rodzenia.
      • zosiakasia Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 20.10.06, 10:13
        Mały nie bardzo chce ssać smoczek... A ja sie obawiam trochę, że zepsuję mu
        smokiem odruch ssania i nie będzie chciał piersi. Ponoc może tak być?

        A o tej hipotonii muszę poczytać..
    • ania.silenter Dziewczyno! 20.10.06, 10:52
      Ja miałam podobne, jeśli nie identyczne odczucia i to dwa razy. Najgorzej było,
      kiedy Ola była maleńka do 4 miesiąca życia. Nie wiem, może mam małą odporność
      na zmęczenie, ale chwilami miałam zupełnie dość. Potem już było lepiej. A z
      drugim dzieckiem pomagała mi moja mama, dzięki czemu mogłam dużo czasu
      poświęcać 1,5 rocznej wtedy Oli.
      A Twoje rozterki są najzupełniej normalne. Moja Ada miała MEGAkolki od 2 tyg.
      życia do 4 miesiąca włącznie! Płakała bez przerwy. Często miałam dość, była
      bardzo zmęczona. Ale, na pocieszenie dodam, że naprawdę warto! Teraz moje
      macierzyństwo jest super! Dziewczynki (Ola 2,8 roku, Ada 1,5 roku) są dość
      samodzielne, kochane, wesołe, razem się bawiąsmile))).
      Moja rada: jeśli jest ktokolwiek kto mógłby Cię choć na chwilę odciążyć przy
      dziecku, poproś go o pomoc. Nawet kwadrans snu działa cuda!
      pozdrawiam
    • ania.silenter Odnośnie kolek... 20.10.06, 11:01
      Adunia miała bardzo silne kolki (tak naprawdę, jak lekarz powiedział, była to
      niedojrzałość układu pokarmowego, która polegała na okresowych skurczach całego
      przewodu pokarmowego od przełyku do odbytu), które trwały od 2 tyg. życia do
      końca 4 miesiąca. Byliśmy nawet w szpitalu aby wykluczyć inne przyczyny bólu.
      Stosowaliśmy:
      - Debridat (silny lek rozkurczowy),
      - Grip Water,
      - Espumisan,
      - Sab simplex,
      - masaże,
      - ciepłe kapiele,
      - proszek troisty,
      - Infacol,
      - suszarkę.
      Pomógł czas.
      pozdrawiam
    • ata1980 Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 20.10.06, 11:47
      ja jestem mamą 2 tygodniowej Wiktori i sad(dzis dopadł mnie płacz który
      kumulował sie od porodu.mała jest zdrowa ja niestety nie karmie piersią bo ona
      sie nienajadała i non stop płakała.jak dałam cyca kolki miała wiec jest na
      butli,ale jak tylko wieczór nadchodzi strasznie płacze ma problemy z
      usypianiem.mąż całymi dniami w pracy,a babcia niezabardzo garnie sie do
      pomocy.dopadł mnie taki kryzys ze sie poryczałam,ale to pomaga.trzymam kciuki
      za ciebie i brzdaca.bedzie dobrze.grunt zebyscie byli zdrowi.
    • jufalka Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 20.10.06, 15:05
      Jeśli cieszę się, że wreszcie śpi,
      > to tak jakbym cieszyła się, że go nie ma, bo nie daje o sobie znać.

      Mam czasem podobnie, córka ma 3,5 miesiąca i prawie nie śpi w dzień, a w nocy
      budzi się często na cyca, więc jestem ciągle niedospana... Tak samo czuję
      czasem ulgę jak zaśnie w ciągu dnia, np wkurzam się jak nie chce spać w nocy...
      I co tu robić z tymi uczuciami?.... Przecież chcę dla dziecka jak najlepiej a
      tu takie uczucia...podobno normalne... Ale ja też ma wyrzuty sumienia, że tak
      czuję. A jestem na dodatek sama i mam mało wsparcia... Ale chyba jest
      lepiej smile To tak w skrócie bo mała wzywa....
      • mama_malenstwa Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 20.10.06, 19:11
        a ja się tak zastanawiam, ile wytrzymam, by karmić piersią, jeśli musę robić to
        tak często... i do tego częste wstawanie w nocy... chcę dla niego jak
        najlepiej, ale czy kosztem swego zdrowia i kondycji psychicznej? obym dała radę
        choć 3 miesiące. a może nie będzie tak źle? ale ze mnie egoistka....
        Czy są dzieci, powiedzmy 3-, 4-mies. karmione tylko piersią, które budzą się na
        nocne karmienie np. tylko raz, albo dwa i zaraz po karmieniu zasypiają?
        • olimpia_b81 Re: jestem mamą od 3 tyg. i jest mi smutno... 20.10.06, 19:29
          tak, do kryzysu w 5tymsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja