tesciowa-mam dosc!dlugie..

23.10.06, 15:16
Po raz pirwszy o tym pisze ale musze sie wygadac.Postaram sie opisac sytuacje
jak najlepiej....
Godzine temy rozmawialismy z tesciwa przez telefon poniewaz bylismy umowieni
na stacji pociagowej kupic bilety.Mielismy jechac do jej bylego faceta z jej
drugim synem(to jego ojciec)Mieszkamy za granica i niestety z powodu pewnych
sytuacji zyciwych dostajemy pieniadze socjalne(maz nie moze narzie pracowac)
oraz pieniadze rodzinne na dziecko(dopuki nie pojde do pracy,albo szkoly)ona
tez jest na socjalu ale z innego powodu-wydaje mi sie ze nie chce nic
robic.Otoz mielismy jechac z jej malym synem poniewac socjal mial zwrocic mu
za bilet i jednej osoby towazyszacej,ja mialam zaplacic za bilet,umowilismy
sie na dworcu rzeby kupic bilety,choc ona miala sama to zrobic i mielismy
oddac jej pieniadze za ten bilet pozniej, ale jak sie okazalo pobieralam
pieniadze z kata i zostala mala suma(dostajemy pieniadze w srode 25.10)i
musimy cos miec aby kupic najpotrzebniejsze rzeczy,na wszelki wypadek i przez
to nie mozemy jej od razu dac pieniedzy .....na co ona ze my mamy
pieniadze,ze jestesmy chytrzy i skapi,niewydajemy pieniedzy tylko oszczedzamy-
na to my ze mamy za malo i niech kupi ten bilet a my jej damy w srode a ona
dalej swoje o tej chytrosci,i jeszcze wspomniala ze ja dostaje paczki od mamy
i ona nic z tego nie dostaje(a mama przysyla mi ubrania z domu,rzeczy dla
naszego synka, pare czekolad itp nic specjalnego normalne rzeczy)jacy to my
jestesmy zli i wogole ale ja nie rozmumiem jej myslenia jezeli ktos ma
pieniadze to nie prosi o pozyczke,zeby za 2 dni zwrocic?prosilismy zeby
kupila bo naprawde nie mielismy wystarczajacej sumy a ona na to ze my mamy
pieniadze i jak tu z kims takim rozmawiac.Prawda jest taka ze ona jest
strasznie skapa zawsze gdy cos "Da" to musimy za to zaplacic,jeszcze nigdy
nie kupila cos dla naszego synka tylko powyciagala z szafy stare rzeczy
mlodszego syna i wcale nie wstydzi sie dac cos zniszczonego,czasem rece mi
opadaja ale o niej dlugo by opowiadac wiele osob zdziwilo by sie jak ona
potrafi sie odzywac do mijego mez(od najgorszych)tylko do mnie jeszcze tak
nie mowi bo nie pozwalam na to ale wiem ze kiedys taki dzien przyjdzie zr
mnie wyzwie,opluje bo to jej "normalne"zachowania,a ja nie pozwalam na takie
zachowanie wobec mnie i mojej kochanej rodziny.

mam nadziej ze ktos zrozumial o co chodzilo jestem jesscze w nerwch i moze
wyszlo chaotycznie,co wy na to.przepraszam za bledy.

pozdrawiam
    • kbart Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 23.10.06, 15:49
      o matko.............nie ma kropek, jeden wielki bełkot, ale o co
      chodzi?????????? z czym masz problem,???
      wypadaoby chociaż porozdzielac zdania, nie wiem o co w tym wszystkim chodzi.
      • ira.siad Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 23.10.06, 16:17
        My GOD !!!!!!!
        "Pan Tadeusz" w XII księgach nie jest tak zagmatwany jak to co napisałaś !
        Nie możesz streścić tego w 2-3 zdaniach i napisać o co ci chodzi ?
        • triss_merigold6 Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 23.10.06, 16:22
          Ja mogę streścić: biedota na zasiłku kłóci się o jakieś grosze.
          • iwoniaw Triss, a meritum jakieś dostrzegasz? 23.10.06, 16:25
            Bo to, co napisałaś, wcale nie mówi więcej niż "milionerzy szarpią się o spadek
            po Rockefellerze"...
            • cocollino1 Re: Triss, a meritum jakieś dostrzegasz? 23.10.06, 16:27

              Nie ma meritum sprawy niestety
              Tylko opowiesc o skąpej tesciowej i to wszystko
              Wyzalila sie chyba autorka
            • triss_merigold6 Re: Triss, a meritum jakieś dostrzegasz? 23.10.06, 16:28
              Nie dostrzegam. Wzajemne kwasy finansowe z obu stron, tyle można wyłapać z tego
              postu. I pretensje do teściowej.
          • wegatka Triss 23.10.06, 19:32
            To, co napisałaś, jest żałosne.
            • semijo Re: Triss 23.10.06, 23:41
              Wiesz dla Triss to plebs, co zżera jej podatki. Nic więcej, mniej niż zero.
          • fugitive Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 24.10.06, 08:02
            wiesz triss ja nalezę do tych osób które wszystkich lubiąwink no cóż ale ciebie
            nie polubiłabym z cała pewnością
      • mama.igora Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 23.10.06, 17:13
        kbart napisał:

        > o matko.............nie ma kropek, jeden wielki bełkot, ale o co
        > chodzi?????????? z czym masz problem,???
        > wypadaoby chociaż porozdzielac zdania, nie wiem o co w tym wszystkim chodzi.


        ja tez nie lapie sedna tej wyowiedzi. Mozemy pogadac, ale moze na spokojnie
        napisz jeszcze raz. Mieszkacie razem za granica? czemu ty mials kupic bilet,
        zeby... jechac z nia do jej faceta? Tak zlapalam. Pogmatwane to.
        Ale tak czy inaczej rabnieta tesciowa, nie zazdroszcze. W takich postach widze
        ze moja to zlota jestwink
    • krtek7 Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 23.10.06, 16:00
      Życie z teściową przeważnie jest ciężkie wink

      Nie możecie jakoś rozluźnić z nią stosunków?

      A to że jest skąpa... wiesz różni są ludzie. Może kiedyś np. była bardzo
      biedna... Nie wiadomo. To już chyba kwestia charakteru.

      Ja też nie rozumię skąpców, sama jestem rozrzutna. Nie wiem co gorsze...



    • mlodytatus Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 23.10.06, 16:27
      hm, trudna sytuacja. ale jeszcze nie slyszalem zeby arge lub sozialamt placili
      bilety. to mi jest nowe. no chyba ze nie jestescie w niemczech.

      a z ta tesciowa, nie przejmuj sie...
      poprostu ona ma inne wyobrazenie z zycia. przejmujac sie z tym przegrasz.
      szkoda twojej sily na to
    • babka71 Re: karinex1. 23.10.06, 16:32
      wyżaliłaś się i co dalej planujesz???? w związku z zaistniałą sytuacją???
      • peresia Re: karinex1. 23.10.06, 16:49
        Po pierwsze:
        Jeżeli żyję z socjala i nie stać mnie na bilet, to nigdzie nie jadę.
        Po drugie:
        Mając taką teściową, to nie przyszło by mi do głowy cokolwiek o nią prosić, a
        tymbardziej pożyczać kasę.
        Po trzecie:
        Nie dość, że nie masz kasy na bilet, to jeszcze chcesz podróżować w
        towarzystwie teściowej? Pokutę sobie zadałas, czy co?
        • demarta Re: karinex1. 23.10.06, 17:17
          postawa typu: nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię. selber schuld!
    • karinex1 wielkie dzieki. 23.10.06, 17:51
      jest mi przykro poniewaz:
      1.chcialam zeby moja wypowiedz byla zrozumiala ale to jest zakrecona sytauacja
      i tak jak sie spodziewalam nikt jej nie zrozumial
      2.niestety z nerwow zapominalam o kropkach
      3.szoda ze zostalam wyzwana od biedakow to smutne poniewaz sytuacja zyciwa
      zmusila nas na pewien czas aby skorzystac z pomocy panstwa
      4bardzo ale to bardzo zaluje ze sie wypowiedzialm ,juz nie popelnie tego bledu
      ale bede Wam wytykac wasze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • peresia Re: wielkie dzieki. 23.10.06, 18:49
        Jeżeli chodzi o punkt 1 i 2, to niestety tak juz jest, że trudno o zrozumienie
        problemu, jeżeli post jest napisany w ten sposób. Z tego powodu jest Ci przykro?
        Punkt 3: nie unoś się fałszywym honorem. Nie musisz się tłumaczyć. Ja też żyję
        z jednej pensji, od kilku lat nigdzie nie wyjechaliśmy na urlop, i jeżeli ktoś
        z tego powodu sądzi, że jestem biedna - niech tak będzie.
        Punkt 4: ach tak, muszę się zemścić na forumowiczkach, bo nie dość że nie
        potrafią czytać ze zrozumieniem, to jeszcze od biedaków wyzywają. Jak dla mnie
        dziecinna postawa.
        • karinex1 Re: wielkie dzieki. 23.10.06, 19:23
          sorry ale naprawde mam podly humor,troche mnie ponioslo
    • monia145 Moja droga..... 23.10.06, 17:56
      ......jeśli chcesz jakiejś pomocy od nas, chcesz się pożalić, to postaraj się
      najpierw nam pomóc, poprzez zastosowanie znaków interpunkcyjnych, które
      umozliwiłyby wyłapanie nam głębi z treści Twojego postusmile
      Nie dałam rady doczytać do końca............
    • g0sik Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 23.10.06, 22:42
      No cóż, skoro taka nędza na tym socjalu to może najwyższy czas ruszyć tyłki do
      roboty...?
      • magi104 Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 23.10.06, 23:15
        Hmmm.... stacja pociągowa to fajna nazwa smile
        Kilka pytań (może się uspokoisz, odpowiesz na nie, a ktoś rzuci jakimś pomysłem,
        radą albo pocieszy):
        dlaczego jeździ się pociągiem tylko dlatego, że socjal zwraca za to pieniądze???
        dlaczego żadne z was nie pracuje??? Jeśli mąż z jakiegoś powodu nie może, czemu
        ty nie pójdziesz do pracy, podczas gdy mąż nie zajmie się dzieckiem???
        w jakim kraju mieszkacie, że można sobie, będąc na zasiłku, pojeździć pociągiem
        i mieć telefon??? My z mężem pracujemy oboje, a przez telefon prawie nie
        rozmawiamy, i nie jeździmy pociągami, bo nie mamy na to kasy.... Może bysmy się
        pzreprowadzili tam gdzie wy??
    • karin.dsi Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 23.10.06, 23:20
      Dziewczyna się wyżaliła, ja ją rozumiem. Też się czasami spieszę i piszę różne
      rzeczy na forum.
      Pieniądze- cóż, drażliwa rzecz./
      Skąpa teściowa- tym bardziej.
      Używane ubranka- okropność!!
      podróż z teściową- katastrofa.
      • malila Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 23.10.06, 23:27
        Ale podróż, z tego, co zrozumiałam - nie z teściową, tylko z jej synem. A syna
        zabierają m.in. dlatego, że dostaną zwrot za bilet syna i opiekuna. Czyli
        zamiast za dwa bilety (gdyby jechali sami) zapłacą za jeden.
        • karin.dsi racja 23.10.06, 23:32
          malila napisała:

          > Ale podróż, z tego, co zrozumiałam - nie z teściową, tylko z jej synem. A
          syna
          > zabierają m.in. dlatego, że dostaną zwrot za bilet syna i opiekuna. Czyli
          > zamiast za dwa bilety (gdyby jechali sami) zapłacą za jeden.

          Masz rację, faktycznie- podróż bez teściowej.
          Sorki smile
          • peresia Re: racja 23.10.06, 23:49
            Z tesciową, czy bez - jeden kit, skoro trzeba od niej pożyczać kasę. Już ta
            sytuacja nie jest komfortowa, a co dopiero podróż w towarzystwie babsztyla.
    • iljana Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 23.10.06, 23:48
      to tez nie tak:

      Mielismy jechac do jej bylego faceta z jej
      > drugim synem(to jego ojciec)

      Otoz mielismy jechac z jej malym synem poniewac socjal mial zwrocic mu
      > za bilet i jednej osoby towazyszacej,

      Dlaczego mieliście jechac do ojca dziecka teściowej? Z tymże dzieckiem?
      • iwles Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 24.10.06, 08:24
        > Dlaczego mieliście jechac do ojca dziecka teściowej? Z tymże dzieckiem?


        Może dlatego, że teściowa nie chce byłego widzieć na oczy ?

        W każdym razie ja odebrałam to tak - że oni wyręczają teściową, bo to raczej
        ona powinna zawieźć syna do jego ojca. Więc chyba nic by sie nie stało, gdyby
        z a p ł a c i ł a za bilet za swoje dziecko, bądź pożyczyła pieniądze na bilet
        dla niego (tym bardziej,że pieniądze byłyby zwrócone przez socjal).

        Teściowa - to po prostu już taki typ ...

        Za używane ubranka - dziękowac od razu - nie przyjmować.
        Pretensje o paczki od twojej mamy? - Powiedz, że twoja mama dba o swoją rodzinę
        i stara sie pomagać swoim dzieciom i wnukom, a teściowa to przecież żadna jej
        rodzina, więc niby czemu twoja mama ma jeszcze i ją wspomagać ?

        I w ogóle rozluźnić te kontakty ... bo co będzie, gdy już zaczniecie pracować i
        zarabiac pieniądze ?
        Teściowa pewnie uzna, że macie obowiązek i ją utrzymywać ???

        Dziewczyno - trzymaj się i pamiętaj - najważniejsza jest teraz twoja rodzina -
        Ty, mąż i dziecko, bo mam wrażenie, że Ty dodatkowo matkujesz drugiemu synowi
        swojej teściowej.
        • karinex1 Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 24.10.06, 11:49
          dzieki i jeszcze paru osobom o normalne spojrzenie na spraw.Wczesnie
          zwymyslalaly pewne osobu ze bieda,nedz itp. a tak nie jest.Mieszkam w
          Szwecji,tu kraj bardzo dba o ludzi,placa za mieszkanie,i masz swoje
          pieniadze,starczy na oplacenie rachunkow za telefon,internetu i spokojnie
          starczy na koniec miesiaca,za wode sie nie placi a za prad zwraca socjal, a
          takze wszelki zwrot za lekarza,dentystektory jest cholernie drogi) w sumie zyc
          nie umierac ale ja i tak nie chce.W domu mamy ladnie,czysto wszystko co
          potrzeba powoli kupujemy sobie rzeczy bo zaczynamy od samego poczatku .Maz nie
          moze pracowac teraz poniewaz jest chory i opieka przez caly dzien dzieckiem nie
          wchodzi w gre.Maly idzie do zlobka jak tylko skonczy rok wiec ja wtedy ide do
          pracy.Bycie tytaj na socjalu nie jest wstydem tylko w Polsce kojazy to sie zle
          bo tam tak panstwo nie dba o ludzi a wielka szkoda.Przeliczajac pieniadze ktore
          mamy to sa 2 normalne pensje powyzej 1200zl.Nie jestem z tego dumna ze maz jest
          na socjalu bo ja mam pieniadze nazwijmy to rodzinne,dopoki jestem w domu ale
          czasem tak sie uklada zycie.Ta kobieta jest sraszna.Kontakty i tak sa slabe.Nie
          wyreczalismy jej w podrozy z jej synem ale sami chcielismy jechac poniewaz on
          nas zaprosil i jest ok,i tak bysmy pojechali ale skoro byla taka okazja to
          chcielismy skorzystac zreszta kazdy by tak zrobil.Niestety ta akcja z tymi
          pieniedzmi i to moja wina wydalam troche wiecej.
          • karin.dsi Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 24.10.06, 11:54
            Szwecja to faktycznie raj na ziemi. A teściową naprawdę się nie przejmuj.
            Teściowe z reguły są okropne i wtracalskie i skąpe ( albo rozrzrutne dla wnuka
            ale tak żeby inni widzieli ile kosztował np. sweterek.)
            • karinex1 Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 24.10.06, 12:07
              Ta kobieta to nie taka zwykla skapa tesciowa,to potwor.Widzialam roznych ludziz
              roznymi zachowaniami ale ona bije wszytkich na glowe i nie przesadzam.Normalnie
              synowe chodza do swych tesciowych z dziecmi raz na jakis czas ale ja nie
              moge,nie da sie.I tak widzimy sie raz na jakis czas i to wystarczy.Nie daj Boze
              przyjedzie do nas,jak tylko wyjde z kuchni czy innego pokoju na moment zaraz
              otwiera szafki i patrzy,zwacalam jej uwage ale wlatuje jednym uchem a wylatuje
              drugim.Pare razy bardzo sie z nia pozarlam ale to daje efekt bardzo krotki.Wiem
              ze mnie nie szanuje ale osiagnelam jedno....ona wie ze mnie nie ustawi i ze
              zawsze bede mniec swoje zdanie i tak bylo od poczatku.Mysle ze jeszcze napisze
              cos o niej na tym forum,tym razem postaram sie aby moje wypowiedz byla bardziej
              przejrzysta,wiem ze taki belkot sprawia trudnosc w czytaniu ale to byly
              nerwy,sorrki.
              • lizavietta Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 24.10.06, 12:12
                Kiedyś poprosiłam moją teściową żeby została z małym.
                Potem dowiedziałąm się, że przejrzała nam szafki a brudne rzeczy z kosza na
                bieliznę, które były w łazience- zabrała do prania...brr.
                Na szcęście mój mąż pojechał i zrobił awanturę. więcej nie przyszła.
                żal do teściowej- pozostał...
              • oxygen100 Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 24.10.06, 14:25
                osiagnelam jedno....ona wie ze mnie nie ustawi i ze zawsze bede mniec swoje
                zdanie i tak bylo od poczatku

                O matko!!! ale Ty twarda jestes!!smile)
                • ledzeppelin3 Re: tesciowa-mam dosc!dlugie.. 24.10.06, 16:37
                  Może ją otruć?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja