Uroda innych kobiet...

23.10.06, 21:01
Zainspirowana wypowiedzią jednej z foremek chciałam zadac Wam pytanie , czy
Wasi męzowie/partnerzy zachwycaja sie urodą ,wyglądem innych kobiet w Waszej
obecnosci? tzn wprost zachwalają atrakcyjnosc ?Pytam bo moj nie zrobil tego
nigdy choc napewno jak kazdy facet na ładne kobiety obojętny nie jest napewno
popatrzec lubi...
    • demarta Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 21:03
      sama mu mówię: "patrz jaka dupcia" jak się jakaś na spacerze napatoczy wink
      • oxygen100 Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 21:05
        o to tak jak ja. Moj mowi ze ta czy tamta niezla doopa. I co z tego?? nic tyle
        ze sobie pogadatongue_out
        Chybasmile)
      • iljana Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 23:35
        Podobnie jak koleżanki. To ja zwracam uwagę na ładne dziewczyny - i mówię, ale
        laska.
        Mój mąż odpowiada czasem: żartujesz, podoba ci się? A jakże? No, prosze cię
        jest koszmarna. I tak konwersujemy.
        Dzięki temu dowiedziałam się, że jemu przeważnie nie podobają się dziewnczyny,
        które zwrócą moją uwagę. To chyba dobrze. Te, które jemu wpadną w oko, jakoś
        nie pobudzają mojej wyobraźni, więc i zazdrosna nie jestem.
        • monia145 Re: Uroda innych kobiet... 24.10.06, 11:18
          iljana napisała:

          Te, które jemu wpadną w oko, jakoś
          > nie pobudzają mojej wyobraźni, więc i zazdrosna nie jestem.

          No proszę Cię, bo pęknę ze śmiechu - gdyby chciał skoczyć w bok to chyba
          zrobiłby to z taką która mu się podoba.......
          • iljana Re: Uroda innych kobiet... 25.10.06, 23:57
            monia145 napisała:

            >
            > No proszę Cię, bo pęknę ze śmiechu - gdyby chciał skoczyć w bok to chyba
            > zrobiłby to z taką która mu się podoba.......

            Nie pękaj, nie pękaj bo smutno będzie.
            W tym rzecz! Jeśli już facet ma zdradzić to lepiej z taką co jemu, a nie tobie
            się podoba. smile)
    • aluc Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 21:03
      nie i prawdę mówiąc bardzo mnie to wkurza, bo w zasadzie ciągle nie wiem, jakie
      kobiety mu się podobają
      • iwoniaw Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 21:04
        Nie i wcale mnie to nie wkurza, gdyż podobam mu się ja smile)).
        • aluc Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 21:07
          ha! sęk w tym, że ja wiem, że we mnie ceni głównie inne zalety smile)))
          • iwoniaw Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 21:08
            A urody nie? Nawet pobocznie?
            • aluc Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 21:10
              he he pobocznie?
              pobocznie to on może ewentualnie cenić poboczne wink

              no więc urody zdecydowanie nie, ja jej zresztą też nieszczególnie wink
              • iwoniaw Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 21:17
                Zatem pewnie tym bardziej nie obchodzi go uroda obcych bab, skoro u własnej żony
                wagi nie przywiązuje. I tyż dobrze wink.
                • aluc Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 21:18
                  u własnej żony to nie wiem, czy przywiązuje, ale u mnie w każdym razie nie hi
                  hi hi
    • maria_rosa Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 21:04
      Ale po co ci to wiedzieć?
    • driadea Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 21:05
      Jak jest dziewczyna warta uwagi, to nawet (nawet, wow) ja się zachwycę, a co
      dopiero facet smile
      • joanna266 Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 21:09
        tak jak juz dopisałam w tamtym watku razem z męzem uwielbiamy piekne kobiety i
        razem lubimy na nie popatrzec.z tym że ja niekoniecznie lubie gorzej od nich
        wygladaćwink))))
      • lila1974 Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 21:13
        Też tak mam - nic na to nie poradzę - lubię patrzeć na ładnych ludzi.
        Mój mąż też smile
    • kruszynka301 Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 21:08
      Ja już miałam dość kiedy mąż z córeczką namiętnie oglądali "Asteriksa i Kleopatrę" - oczywiście, mąż głośno wzdychał do Belluci, którą zresztą uważa za ideałwink)).

      Kiedy gdzieś wychodzimy, też zdarza mu się zachwycać jakąś kobietą, ale codziennie prawi mi komplementy, więc równowaga zostaje zachowanawink)).
      • joanna266 belluci uwielbiam i ja:-)))) 23.10.06, 21:11

        • gosika78 Re: belluci uwielbiam i ja:-)))) 23.10.06, 21:16
          Babeczka 200% kobiecości smile Najbardziej "na wypasie" jak dla mnie wyglądała w "Dobermanie".
        • elejna Re: belluci uwielbiam i ja:-)))) 23.10.06, 21:16
          Ja jestem estetką i rowniez czesto zachycam sie kobietami przy mezu komentuje
          to norma on jedynie zapytany raczy przyznac ze ktoras jest fajna a inna jak
          mawia "raszpla" natomiast nigdy sam nie zachwyca sie kobietami przy mnie, nie
          ma sytuacji ze jestesmy w sklepie obok super dupa a on mi o tym oswiadcza.
          • joanna266 Re: belluci uwielbiam i ja:-)))) 23.10.06, 21:19
            a u nas jest tak ze fajne laseczki pierwsza zauwazam jasmile)))
            • elejna Re: belluci uwielbiam i ja:-)))) 23.10.06, 21:23
              Moj nie zachwyca sie zadnymi gwiazdkami show biznesu modelkami itd jedynie gdy
              ewentualnie zapytam ocenia ich wygląd czesto spieramy sie o urodę kobiet
              (ostatnio o super wedlug mnie Liszowską którą raczył okreslic betoniara) ale
              uwaza ze to głupotki i nie lubi gdy go męcze bzdurnymi pytaniami.Znam go na
              wylot i jest mega wzrokowcem i wygląd kobiety jest dla niego bardzo wazny.
    • mathiola Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 21:20
      W naszym zwiazku to ja jestem od zachwycania sie uroda innych kobiet smile
      • sowa_hu_hu Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 21:49
        och ja ja uwielbiam patrzec na ładne kobiety smile oglądam sie za dupciami na
        ulicy a nie za facetami hehe smile


        nigdy sie nie gniewałam jak mój facet powiedział że podoba mu sie jakas laska ,
        jak faktycznie była super to mu przyznawałam racje smile
        a i ja o facetach SE pogadałam smile
        luz
        • mamakrzysia4 Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 22:09
          mój M. tego jawnie nie robi ale co u w głowie siedzi........... jestem
          ZAZDROSNa i źle mi z tym ale walcze i padam na nos i znów zazdrość
    • umasumak Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 22:50
      Masz Ci babo sernik z rodzynkami ... Zwraca uwagę na inne - źle, nie zwraca -
      też niedobrze... smile

      Mój mąż nigdy nie komentuje wyglądu innych kobiet i nie ogląda się przy mnie za
      żadną, nawet najpiękniejszą laską. Gdy go pytam wprost o wygląd jakiejs pani,
      zazwyczaj odpowiada, że nie zarejstrował, jak wygląda, bo go to nie interesuje.
      Ja oczywiście nie daje temu wiary, ale cenię tę powściągliwość w zachowaniu smile
    • gacusia1 Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 23:01
      Raz sprobowal,jak nie bylismy malzenstwem i taka awanture mu zrobilam,ze juz
      tego nie robi.Tylko oglada sie za dlugowlosymi,szczuplymi brunetkami myslac,ze
      ja tego nie widze .-)))
    • headonshoulders Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 23:02
      no pewnie. Ja tez czasem glosno skomentuje kobiete albo mezczyzne...po prostu doceniamy piekno smile
    • wieczna-gosia Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 23:11
      u nas podobnie jak u aluc- nie komplementuje innych, nie komentuje, nie oglada
      sie, a co do mnie i mojej urody to mam oczy smile)) jak bum cyk cyk na urode nie
      polecial smile))
    • moofka Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 23:27
      jakos tak nie wygapia sie ostentacyjnie na poszczególne egzemplarze
      i tym bardziej przy mnie nie komentuje w ochach i achach
      ale prace ma z klientem ogólnie
      i nie raz i nie dwa widze jak mu tam babeczki oczy robią - wygląda na
      niewzruszonego, ale moze wygląda tylko ;P
      natomiast nie ukrywa swojego zachwytu porą wiosenną i letnią
      ale bardziej go cieszy - jak kazdego chlopa chyba, ze ogolnie babki
      rozneglizowane chodzą - niz to ze jakas jest bardziej inna niz wszystkie tongue_out
      wiem, ze podobala mu sie demi moore za mlodu
      a monika bellucci to sie wszystkim podoba, niezaleznie od plci big_grin
      • aluc Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 23:29
        moofka napisała:

        > a monika bellucci to sie wszystkim podoba, niezaleznie od plci big_grin

        właśnie zapytałam, powiedział, że może być
        co potwierdza moją tezę, że na mą urodę to nie patrzył już ani jeszcze smile)))
    • mongolia4 Re: Uroda innych kobiet... 23.10.06, 23:49
      Moze nie na urode jak na figure i mowi "Zobacz jaka szczupla"A jak idzie
      kobieta szczupla z dzieckiem to dopiero gada.Fakt ze mam mala nadwage po
      dziecku ale takie gadanie nie pomaga mi w odchudzaniu.Przed ciaza wazylam 63
      przy wzroscie 166 to tez mu sie to niepodobalo bo bylam za gruba.A jak mu to
      wypominam to on nie pamieta ze tak mowil.Ale ja przestalam sie przejmowac i
      nadal robie wszystko zeby powrocic do mojej wagi z przed ciazy.
    • monia145 Re: Uroda innych kobiet... 24.10.06, 11:13
      Nie komentuje urody innych w mojej obecności- nie musi, bo ja i tak wiem, czy
      ktos mu sie podoba, czy niesmile))))Wystarczy, że na niego spojrzęsmile)))))
    • alfama_1 Re: Uroda innych kobiet... 24.10.06, 11:27
      Nie komentuje, nie podziwia, zdarza się, że skomplementuje mnie, zazwyczaj jak
      wreszcie założę sukienkę. Może wie, że mnie komplementy dotyczące urody średnio
      ruszają smile
      Ja się za "pięknymi" rzadko oglądam bo raczej nie istnieje dla mnie piękno
      oderwane od słów, zarówno w przypadku mężczyzn, jak i kobiet. Za to jak już mi
      lub jemu ktoś się spodoba, włączamy czujki bo wiemy, że chodzi o "całkoształt"
      urody.
    • sineira Re: Uroda innych kobiet... 24.10.06, 12:12
      Cudzą urodę, bez względu na płeć, podziwiamy i komentujemy razem. Traktuję to
      jak oglądanie rzeźb czy obrazów, czyli w kategoriach czysto estetycznych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja